Paulina_mickey Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 To i ode mnie link :oops: http://www.dogomania.pl/forum/f28/starsza-niepotrzebna-nie-sunia-ze-schroniska-czeka-na-wspanialy-dom-135118/#post12092904 Quote
Milosnik kotow Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Chyba się Dropek ugrzecznił bardzo, bo coś niewiele ostatnio pisze o swoich psotach... :Dog_run: A może go Muzzy zapędził do przedświątecznych porządków a sam... :scared:do :sleep2: :lol: Quote
bico Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 muzzy napisał(a): Trochę mi pana szkoda, że taki głodny ze mną po pracy wychodzi, bez obiadu, ale w końcu ganianie za patyczkiem jest ważniejsze niż pana obiad :) Prawdziwy kochający Pancio:loveu: Ale Muzzy spokojnie, może jednak coś uda Ci się wrzucić na ząb przed wyjściem? Dropcio to już nie malutki szczeniak, powinien wytrzymać;) Quote
muzzy Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Milosnik kotow napisał(a):Chyba się Dropek ugrzecznił bardzo, bo coś niewiele ostatnio pisze o swoich psotach... :Dog_run: A bo i niewiele się działo ostatnio. Wczoraj jak pan był w pracy, to rozdrobniłem cały pliczek takich małych karteczek do notatek, co je pan zostawił w okolicach mojego fotela widokowego (znaczy tego w małym pokoju przy oknie, na którym staję i wyglądam na świat). Potem pobiegaliśmy w wąwozie za patyczkiem i wracając najpierw raz pociągnąłem zadem po ziemi (jakby mi jakiś robal pod ogonem został, ale może po prostu coś mnie zaswędziało, w końcu odrobalanie niedawno było), a potem znów zabawiłem się w krowę jedzącą trawę kręcąc mordą, ale tym razem już bez powrotu tejże trawy z brzucha na zewnątrz. Potem znowu był stwór z długą szyją - jakoś nie kumam o co chodzi w tej zabawie pana ze stworem, więc powoli zaczynam ją olewać, wczoraj tylko raz łapką trąciłem stwora, a on nic. I wieczorem był dość długi spacerek wokół osiedla, dużo nowych zapachów, ogólnie fajnie. A dzisiaj jak tylko pan z pracy wróci, to pewnie znów poganiamy za patyczkiem :) Trochę mi pana szkoda, że taki głodny ze mną po pracy wychodzi, bez obiadu, ale w końcu ganianie za patyczkiem jest ważniejsze niż pana obiad :) Quote
muzzy Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 bico napisał(a):Prawdziwy kochający Pancio:loveu: A jak! :) bico napisał(a):Ale Muzzy spokojnie, może jednak coś uda Ci się wrzucić na ząb przed wyjściem? Dropcio to już nie malutki szczeniak, powinien wytrzymać;) Nie no, szkoda by mi było Dropka, 9 godzin sam siedzi/leży/łazi/psoci, więc spacerek 'należy mu się jak psu micha' niezwłocznie po pana powrocie :) Quote
Paulina_mickey Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Jeszcze Was pomęczę trochę: http://www.dogomania.pl/forum/f28/aksamitka-sierotka-z-lublina-prosi-o-dom-135139/#post12096826 :diabloti: Quote
dogeviper Posted April 7, 2009 Author Posted April 7, 2009 Jak jazda na tyłku - to może zatoki okołoodbytowe są zapełnione. Spróbuj mu dawać przez kilka dni samą suchą karmę bez żadnych miękkich dodatków(naszej znajomej suni to pomogło - zatoki opróżniły się same od twardszych bobków). A jak to nie pomoże i dalej będzie saneczkował to trzeba będzie się zgłosić do weta na opróżnianko :roll: Quote
bico Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 muzzy napisał(a): Nie no, szkoda by mi było Dropka, 9 godzin sam siedzi/leży/łazi/psoci, więc spacerek 'należy mu się jak psu micha' niezwłocznie po pana powrocie :) głownie psoci:evil_lol: ale spacerek musi być:cool3: Muzzy - Super Pancio:lol: Quote
muzzy Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 dogeviper napisał(a):Jak jazda na tyłku - to może zatoki okołoodbytowe są zapełnione. Spróbuj mu dawać przez kilka dni samą suchą karmę bez żadnych miękkich dodatków(naszej znajomej suni to pomogło - zatoki opróżniły się same od twardszych bobków). A jak to nie pomoże i dalej będzie saneczkował to trzeba będzie się zgłosić do weta na opróżnianko :roll: Dzięki za radę. Póki co jazda na zadzie się nie powtórzyła. Za to wsuwanie trawy jest na porządku dziennym :) Ale już, odpukać, bez cofki :) A wczoraj Dropek dał czadu wieczorem - pościeliłem sobie kulturalnie i chciałem iść spać. Jak podniosłem kołdrę, to Dropek z prędkością światła, tudzież szalonej pchły, wskoczył na łóżko i rozciągnął się na obu poduszkach. I w dodatku w mordzie miał jeden ze swoich sznurków do gryzienia, bo w końcu samo głaskanie bez podgryzania czegoś, to nie jest pełnia szczęścia :) Dla mnie już się miejsce na poduszkach nie znalazło. Więc trzeba było psa głaskać i czekać aż łaskawie się ewakuuje :D Na szczęście nie trwało to dłużej niż kilka minut :) A poza tym zauważyłem, że Dropek już ma dobrze obczajone wyglądanie przez okno z fotela widokowego, jak ktoś szczeknie na dworze, to zaraz jest wycieczka na fotel, żeby sprawdzić o co chodzi :) Także może się za bardzo nie nudzi jak pana nie ma :) Quote
Milosnik kotow Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 muzzy napisał(a)::D Na szczęście nie trwało to dłużej niż kolka (...) jak ktoś szczeknie na dworze :) :klacz: :klacz: :klacz: Dropek miał kolkę? :megagrin::megagrin::megagrin: KTOSIE Wam pod oknem szczekają? :biggrina: :lol!::lol!::lol!: :biggrina: Wow... ale fajowa pobudka środowa :bigok: Quote
MyrkurDagur Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Dawno mnie u Dropka nie było, ale wiedziałam, że gdy ponownie odwiedzę ten wątek, to na sercu cieplej będzie i humor się człowiekowi poprawi :loveu: A muzzy to naprawdę Super Pancio :cool3: :laugh2_2::jumpie::biggrina::laugh2_2: Quote
muzzy Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 muzzy napisał(a):Na szczęście nie trwało to dłużej niż kolka minut :) Milosnik kotow napisał(a):Dropek miał kolkę? :megagrin::megagrin::megagrin: Poprawione :) Quote
Olena84 Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Mnie tu 10 stron nie było, więc musze na spokojnie usiąść i nadrobić, ale widzę, że ciągle jakiś lateks sie przewija. Ludzie post jest:no-no-no:! Ponadto miały być jakieś zdjęcia ok. 70 strony Wasze i gdzie są:oops:? Quote
bico Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Olena84 napisał(a):Mnie tu 10 stron nie było, więc musze na spokojnie usiąść i nadrobić, ale widzę, że ciągle jakiś lateks sie przewija. Ludzie post jest:no-no-no:! Ponadto miały być jakieś zdjęcia ok. 70 strony Wasze i gdzie są:oops:? łoj tam post od razu:evil_lol: a przecie my grzeczni jako te aniołki:saint1::evil_lol:;) nasze fotki są na str. 65, a fotek Dropcia musisz szukać, w ramach pokuty wielkopostnej:evil_lol::laugh2_2:, bo są rozsiane po całym wątku:diabloti: Quote
bico Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Ajula napisał(a):lubię Was :loveu: Ajula, my Ciebie też i cieszymy się, że nas tutaj odwiedzasz:loveu: Quote
bico Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 [quote name='MyrkurDagur']Dawno mnie u Dropka nie było, ale wiedziałam, że gdy ponownie odwiedzę ten wątek, to na sercu cieplej będzie i humor się człowiekowi poprawi :loveu: A muzzy to naprawdę Super Pancio :cool3: :laugh2_2::jumpie::biggrina::laugh2_2: Murkurku, fajnie, że Ci humor powraca po wizycie u Dropcia:multi::multi::multi: Quote
MyrkurDagur Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 bico napisał(a):Murkurku, fajnie, że Ci humor powraca po wizycie u Dropcia:multi::multi::multi: I to jeszcze jak :cool3: Wątek Dropka przynosi ogromne ukojenie :loveu: wśród całego tego koszmaru psich tragedii... :-( Quote
muzzy Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Hau! My z panem też bardzo się cieszymy, że możemy się tutaj spotykać, a z częścią z Was również 'w realu' :) I mamy nadzieję, że ta część 'realowa' będzie się powiększać :) Wczoraj spędziliśmy z panem popołudnie u sąsiadów za ścianą, bo jeden taki pan przyleciał (choć skrzydeł u niego nie zaobserwowałem) z Irpsiandii (czy jak tam się to nazywało, w każdym razie ponoć gdzieś daleko) w odwiedziny i trzeba było poświętować. Więc świętowałem przymilając się do wszystkich i przynosząc co chwilę panu jakiś skarb (a to ścierkę czy szczotkę z kuchni, a to buta z przedpokoju...), a pan zanosił to z powrotem na miejsce. Muszę go nauczyć, że jak mu coś daję, to to jest jego i nie musi już tego odnosić... :) Quote
Ajula Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 muzzy napisał(a):Więc świętowałem przymilając się do wszystkich i przynosząc co chwilę panu jakiś skarb (a to ścierkę czy szczotkę z kuchni, a to buta z przedpokoju...), a pan zanosił to z powrotem na miejsce. Muszę go nauczyć, że jak mu coś daję, to to jest jego i nie musi już tego odnosić... :) muzzy, widzisz jak taki jeden piesek wzbogacił Twoją ludzka egzystencję.. :grin::grin: Quote
bico Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 muzzy napisał(a):Więc świętowałem przymilając się do wszystkich i przynosząc co chwilę panu jakiś skarb (a to ścierkę czy szczotkę z kuchni, a to buta z przedpokoju...), a pan zanosił to z powrotem na miejsce. Muszę go nauczyć, że jak mu coś daję, to to jest jego i nie musi już tego odnosić... :) Dropcio - grzeczny i jaki pracowity!:cool3::cool3::cool3: mój labek przynosi ze spacerów, w pysku, zakamuflowane w fafalch, kości:evil_lol: nie zjada ich, nie ucieka z nimi, tylko je przynosi po kryjomu do domu i "wręcza" nam je niespodziewanie, ujawniając, że ma taki wielki "dar" dla nas:cool3: robi to z wielkim namaszczeniem i dostojeństwem:cool3: próbuje nam te kości "podać" ze swojego pyszczka do naszych ust:evil_lol: pewnie myśli, że sobie je razem pochrupiemy:laugh2_2: Ale widzę, że Ty Muzzy jakoś nie bardzo chcesz przyjąć tak wysublimowane:evil_lol: dary od Dropcia jak but, szczotka czy ścierka:roflt::roflt: Quote
muzzy Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Ajula napisał(a):muzzy, widzisz jak taki jeden piesek wzbogacił Twoją ludzka egzystencję.. :grin::grin: Oj tam, od razu 'wzbogacił' - plącze się takie po domu, trza to to karmić i się z nim bawić. Po co to komu? :D bico napisał(a):mól labek Duży jak na mola :diabloti: bico napisał(a):mól labek przynosi ze spacerów, w pysku, zakamuflowane w fafalch, kości Podobno nawet potrafi pić nie wypuszczając znaleziska z pyska. Zdolniacha :) Quote
bico Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Cytat: Napisał bico mól labek [quote name='muzzy'] Duży jak na mola :diabloti: Podobno nawet potrafi pić nie wypuszczając znaleziska z pyska. Zdolniacha :) ja Wam dam mola:mad: już poprawione:eviltong: a co do picia z kością, ukrytą tajniacko w fafli:evil_lol: potrafi to robić jednocześnie, a jakże:evil_lol: zupełnie nie wiem jak mu się to udaje:hmmmm: Quote
Milosnik kotow Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 bico napisał(a):Dropcio - grzeczny i jaki pracowity!:cool3::cool3::cool3: mój labek przynosi ze spacerów, w pysku, zakamuflowane w fafalch, kości:evil_lol: nie zjada ich, nie ucieka z nimi, tylko je przynosi po kryjomu do domu i "wręcza" nam je niespodziewanie, ujawniając, że ma taki wielki "dar" dla nas:cool3: robi to z wielkim namaszczeniem i dostojeństwem:cool3: próbuje nam te kości "podać" ze swojego pyszczka do naszych ust:evil_lol: pewnie myśli, że sobie je razem pochrupiemy:laugh2_2: Ale widzę, że Ty Muzzy jakoś nie bardzo chcesz przyjąć tak wysublimowane:evil_lol: dary od Dropcia jak but, szczotka czy ścierka:roflt::roflt: Oczyma mej duszy widzę jak Muzzy chrupie buta lub szczotkę, którą chwilę wcześniej Dropek przekazał mu z ust do ust... (wspólnie chrupanie ścierki raczej się nie uda... można je ew. zamienić na wcpólne cmokanie) :roflt::roflt::roflt: Quote
Ajula Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 ...zaglądam, żeby sobie poprawić humor, a tu co? a tu nic! nie ma dzis dropkowej historyjki ?? :mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.