Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

muzzy napisał(a):
Na drugim zdjęciu Dropek jest mniej więcej w centrum kadru :lol:



Gdyby po tej wskazówce ktoś nadal miał problem z rozpoznaniem Dropka, podpowiem, że można go poznać po niebieskich majciochach :p (które na tej fotce wyglądają iście jak stringi) ;) :multi:

Posted

muzzy napisał(a):
Na drugim zdjęciu Dropek jest mniej więcej w centrum kadru :lol:


Muzzy udało mi się dostrzec, że to Dropek na drugim zdjęciu jest:mad::mad::mad:

Posted

bico napisał(a):
a na zdjęciu pierwszym, jakby ktoś Dropka nie dojrzał, lub rozróżnić nie mógł, to Dropek wygląda z fotela po prawej:megagrin::megagrin:


Bico:mad::mad::mad:
No wygląda, tylko za kim siedzi?:cool3:

Posted

Nie wiem czy inni chcą zdradzać swoją aparycję, więc napiszę tylko, że na pierwszym zdjęciu jestem w centrum kadru - zupełnie jak Dropek na drugim :)

Posted

Ajula napisał(a):
muzzy wiedziałam
bo Ty po prostu wyglądasz na Pańcia Dropka :lol:


A wiesz, że też tak myślałam:lol:
Może podawimy się w zgaduj-zgadula?

Posted

Ajula napisał(a):
muzzy wiedziałam
bo Ty po prostu wyglądasz na Pańcia Dropka :lol:
Ponoć pan upodabnia się do swojego psa :)

Energy napisał(a):
Może podawimy się w zgaduj-zgadula?

Jeśli tylko pozostali obecni na zdjęciu się zgodzą :)

Posted

Hau! No normalnie jestem w ciężkim szoku po tym, co przed chwilą zobaczyłem! Pan dość często zamyka się w tym małym pomieszczeniu, gdzie stoi jedna z moich miseczek z wodą i słychać jakieś pluski, chlapanie i ogólnie mokre odgłosy. A dzisiaj zostawił drzwi otwarte. I nie zgadniecie co on tam robi! Włazi cały do wody w tym strasznym wielkim czymś zwanym wanną! Z własnej woli! I się moczy. Bez przymusu się tak katuje! Parę razy podchodziłem, kładłem mordkę na brzegu wanny i popiskiwałem współczująco, chciałem panu jakoś pomóc. W końcu po dłuuugim czasie wyszedł - pewnie nie mógł już wytrzymać tych męczarni. Dziwny jest ten pan :)

Posted

:grin::grin:
Dropku talent pisarski masz niewątpliwie!
jak Twój Pańcio zbierze wszystkie opowieści razem i dołączy te piękne Twoje zdjęcia to mnóstwo kasy zarobicie :lol:

Posted

muzzy napisał(a):
Włazi cały do wody w tym strasznym wielkim czymś zwanym wanną! Z własnej woli! I się moczy.


Dropku, opowiedz coś o tym więcej. Zaintrygowało mnie to urządzenie:cool3:.

Posted

Milosnik kotow napisał(a):
Ciekawe czy Muzzy (znaczy Dropek) coś jeszcze napisze... :ghost_2:
Może razem badają to wielkie coś w co Muzzy cały dobrowolnie właził... :lying: :smhair2: :multi:


Dropek wystraszył się.............. konkurencji, jakieś nagłe zainteresowanie .......wielkim czymś, albo zawartością tego czegoś:evilgrin:

Posted

Cytat:
Napisał stokrotka
Czy aby na pewno urządzenie.? :diabloti:


[quote name='Energy']Też mam co do tego wątpliwości:eviltong::evil_lol:

no proszę, ciotki, a oczy Wy tu myślicie?:evil_lol::razz::evil_lol::razz:

Posted

muzzy napisał(a):
Hau! No normalnie jestem w ciężkim szoku po tym, co przed chwilą zobaczyłem! Pan dość często zamyka się w tym małym pomieszczeniu, gdzie stoi jedna z moich miseczek z wodą i słychać jakieś pluski, chlapanie i ogólnie mokre odgłosy. A dzisiaj zostawił drzwi otwarte. I nie zgadniecie co on tam robi! Włazi cały do wody w tym strasznym wielkim czymś zwanym wanną! Z własnej woli! I się moczy. Bez przymusu się tak katuje! Parę razy podchodziłem, kładłem mordkę na brzegu wanny i popiskiwałem współczująco, chciałem panu jakoś pomóc. W końcu po dłuuugim czasie wyszedł - pewnie nie mógł już wytrzymać tych męczarni. Dziwny jest ten pan :)


Jak dogeviperzą Dropcia kąpali, to się dopiero działo:diabloti:
Dropcio boi się wanny i kąpieli niczym diabełek święconej wody:evil_lol:

ale jak Muzzy będzie tak się poświęcał i będzie się tak codziennie "katował", w co nie wątpię, to może Dropcio niebawem odda "skok tygrysa" i da nura Muzzemu do wanny:evil_lol::cool3::cool3:

Posted

[quote name='bico']Cytat:
Napisał stokrotka Czy aby na pewno urządzenie.? :diabloti:

no proszę, ciotki, a oczy Wy tu myślicie?:evil_lol::razz::evil_lol::razz:

O tym samym co Ty:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Energy napisał(a):
O tym samym co Ty:evil_lol::evil_lol::evil_lol:


Ależ Energy:cool3::cool3::cool3::evil_lol: Ja sobie spokojnie myślałam o zdjęciach:evil_lol:, wchodzę na wątek a tu już inny, gorący jak kąpiel:evil_lol:, temat na tapecie:cool3:

Posted

bico napisał(a):
Ależ Energy:cool3::cool3::cool3::evil_lol: Ja sobie spokojnie myślałam o zdjęciach:evil_lol:, wchodzę na wątek a tu już inny, gorący jak kąpiel:evil_lol:, temat na tapecie:cool3:


Oj gorący, gorący:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
No właśnie, zdjęcie, to gdzie na nim jesteś?:cool3:

Posted

chciałam się jeszcze z Wami podroczyć, ale co mi tam:lol: wyjdę z ukrycia, jak i Muzzy, w ramach akcji "niech nas zobaczą":evil_lol: siedzę po prawej, obok Dropka na fotelu:cool3:

Posted

bico napisał(a):
chciałam się jeszcze z Wami podroczyć, ale co mi tam:lol: wyjdę z ukrycia, jak i Muzzy, w ramach akcji "niech nas zobaczą":evil_lol: siedzę po prawej, obok Dropka na fotelu:cool3:


To jeszcze Dogeviperzy zostali do rozpoznania:cool3:
Jesteś blond tak jak ja:lol:
Myślałam, że się podroczysz:evil_lol:

Posted

Energy napisał(a):
To jeszcze Dogeviperzy zostali do rozpoznania:cool3:
Jesteś blond tak jak ja:lol:
Myślałam, że się podroczysz:evil_lol:



A właśnie postanowiłam wszystkich zaskoczyć i się z nikim nie droczyć:cool3: jak się rymuje:cool3: w końcu nie jestem nikim ważnym, tajnym agentem nie jestem, jak ktoś chce widzieć, to czemu nie;)

teraz czekam jak Energy opublikuje swoje zdjęcie:cool3:
a dogeviperów widziałam teraz gdzieś krążących na wątku szczeniorka Onka ze schronu w Lublinie:razz:

Posted

Energy napisał(a):
Coś dzisiaj się Dropek nie odzywa:placz:

Hau! Jestem, jestem. Tylko wczoraj jakoś tak nie było kiedy się odezwać, bo pan jak zwykle poskramiał stwora z długą szyją i trzeba było ich przypilnować. A później robił kanapki i dostałem spory plasterek pasztetu. Nie za darmo, bo za siad, leżeć i daj łapę :) Ale tak mi zasmakował ten pasztet, że zaraz potem polizałem pana kanapkę, która leżała na stole. Pan się wkurzył i na mnie naFEkał i groźnie patrzył. Głupio mi się zrobiło i wiem, że źle się zachowałem, już tak więcej nie zrobię. Acha, jeszcze zapomniałem Wam opowiedzieć o tym jak mi pan dawał takie niedobre małe (ponoć na robale) w niedzielę rano. Otóż niestety pan nie umie przegrywać. Bo jak kilka razy wygrałem w zabawę w smalczyk (znaczy smalczyk zjadłem, a to niedobre ze środka wyplułem), to pan mi w końcu dał to niedobre na tył jęzora i musiałem połknąć to to bez smalczyku :( A jeszcze a propos jedzenia, to momentalnie rozwalam wszystkie nowe zabawki - plastikowe parówki na sznurku i kość na sznurku były całe może przez godzinę. Ale teraz ile zabawy ze sznurkami jest! Próbujemy je sobie z panem nawzajem wyrywać, ja je gryzę, pan mi je podrzuca, normalnie miodzio! :) A te plastikowe części jak już rozdrobnię, to z reguły wypluwam, ale już raz pan przyuważył w kupce kawałek plastikowej parówki, która przeze mnie przeleciała. No dobra, czas trochę pospać, bo pan jak zwykle sobie rano poszedł i kazał pilnować domku. A wiadomo, że najlepiej się pilnuje domku śpiąc :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...