christoph Posted December 2, 2004 Posted December 2, 2004 W katalogach wystawowych podaje się pełne dane właściciela. Czy ktokolwiek z wystawców podpisywał formułkę o zgodzie na przetwarzanie przez ZKwP jego danych osobowych? Co sądzicie o obowiązującej praktyce publikowania swoich danych w katalogach? Quote
Gosia Posted December 2, 2004 Posted December 2, 2004 Katalog wystawowy służy do tego, żeby można było Cię odnaleźć. Rozumiem, że zamierzasz ukrywać swojego reproduktora, bądź fakt, że Twoja suka ma szczeniaki. Ustawa o ochronie danych osobowych jest jedną z największych paranoi naszego życia. Jak nie wierzysz, spróbuj zorganizować spotkanie swoich kolegów z podstawówki, czy choćby kumpli ze szkoły średniej. Mniej paranoi ! Poza wszystkim- Kolega nie czyta formularzy zgłoszenia psa na wystawę. Jest tam napisane: "Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb wystawy." Gosia Quote
christoph Posted December 3, 2004 Author Posted December 3, 2004 Katalog wystawowy służy do tego, żeby można było Cię odnaleźć. Rozumiem, że zamierzasz ukrywać swojego reproduktora, bądź fakt, że Twoja suka ma szczeniaki. Ustawa o ochronie danych osobowych jest jedną z największych paranoi naszego życia. Jak nie wierzysz, spróbuj zorganizować spotkanie swoich kolegów z podstawówki, czy choćby kumpli ze szkoły średniej. Mniej paranoi ! Poza wszystkim- Kolega nie czyta formularzy zgłoszenia psa na wystawę. Jest tam napisane: "Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb wystawy." Gosia Wcale nie zamierzam ukrywać reproduktora, a wręcz przeciwnie, fakt, że do uprawnień reproduktora jeszcze co najmniej 2 wystawy, ale to tak na marginiesie. Poza tym mam przed sobą oficjalny formularz zgłoszenia, ściągnięty ze strony Zarządu Głównego ZKwP. I owszem, jest w nim zdanie: "Wyrażam zgodę na umieszczenie moich danych w katalogu wystawy". "Przetwarzanie" a "umieszczenie" to wg mnie jednak pewna różnica. Ja osobiście widziałem też inne zgłoszenia, dystrybuowane przez Oddziały ZKwP na poszczególne wystawy (Leszno Prestige 2004, Gorzów 2004, Łódź 2004, na koniec Poznań 2004). Jednak w żadnym z wyżej podanych zgłoszeń nie znalazłem na ten temat ani wzmianki. Pomijam fakt, że treść takiej formułki jest jednak trochę inna. Jednak generalnie nie o to mi chodzi i wcale nie mam zamiaru czepiać się szczegółów. Osobiście to jestem zadowolony, że chociaż w jednej książce o mnie coś napiszą;-))). "Mniej paranoi!" Całkowita racja. Zastanawiam się, czy temat nie nadałby się do pewnego znanego programu radiowego pewnego redaktora znanego z tropienia absurdów. Jest jednak pewne ale... Załóżmy, czysto hipotetycznie, że katalog wystawowy dostaje się w ręce kogoś, kto akurat wpadł na wspaniały pomysł. Pomysł może głupi, ale... W miejscowości X znikają nagle Interchampiony. Ich właścicielom bardzo zależy na ich odnalezieniu, w związku z tym zguby mogą się odnaleźć, ale pod pewnymi warunkami. Dalszy ciąg - jak w niektórych filmach. To, co teraz piszę, kupy się może nie trzyma. Ale czy po tym, co napisałem, wszyscy właściciele psów mogą spać spokojnie? Quote
Gosia Posted December 3, 2004 Posted December 3, 2004 Życie polega na tym, że ponosi się pewne ryzyko. Oczywiście- mozna się liczyć z porwaniem psa. Ale myślę, że jeśeli ktoś poczuje w tym dobry interes, tak, czy inaczej dostanie te dane, ponieważ ze swojej natury są one jawne. A co więcej- ze swojej natury wymagają publikacji. Oczywiście możesz, jako adres do korespondencji, podać adres swojej babci, ale myślę sobie, że dla ewentualnych porywaczy psa te dane i tak będą dostępne. W końcu Twój oddział ZK poda kontakt do Ciebie, bo w zasadzie do tego jest powołany. A nieumieszczanie Twoich danych w katalogu spowoduje wyłącznie kłopoty w złapaniu z Tobą kontaktu przez normalnych i uczciwych hodowców psów. Akurat tę sprawę mam bardzo dokładnie przemyślaną i przetrawioną. Jesteśmy z mężem dość aktywni i ustawa o ochronie danych bardzo często uniemożliwia zrobienie wielu rzeczy, które robimy w dobrej wierze. A ci, co są nieuczciwi i tak mają do wszystkiego dostęp. Być może rzeczywiście lepiej byłoby pokazać nazwę miejscowości, numer telefonu, email i stronę www. Ale co to zmienia? Zwróć uwagę na to, że nawet osoby całkiem publiczne (znani aktorzy, politycy etc) o ile wystawiają psy- podają swoje adresy. I to prawdziwe. Tak, że myślę, że przesadzasz z obawami. Quote
ara Posted December 3, 2004 Posted December 3, 2004 Ja mogę spać spokojnie :D Trzy kotłujące się w małym przedpokoju psy są praktycznie nie do złapania :wink: Quote
nani ni Posted December 3, 2004 Posted December 3, 2004 "Mniej paranoi!" Całkowita racja. Zastanawiam się, czy temat nie nadałby się do pewnego znanego programu radiowego pewnego redaktora znanego z tropienia absurdów. Temat juz sie nadal i tenze pan redaktor zajmowal sie tym problemem 17 i 18 tego listopada! :wink: Quote
Cockerek Posted December 3, 2004 Posted December 3, 2004 Nani ni, a może coś więcej na ten temat, bo nie oglądałam a mnie to zainteresowało. Quote
Mokka Posted December 3, 2004 Posted December 3, 2004 Nie wypowiadam się na temat rzeczonej ustawy, bo jak wszystko ma swoje wady i zalety, ale: Jeśli ktoś chce wystawiać psa na ogólnodostepnej i publicznej imprezie, jaką jest wystawa psów, to świadomie (chyba?) podejmuje decyzję, że pewne dane psa i jego właściciela zostaną do wiadomości publicznej podane. No chyba, że wystawa to będzie głęboka konspira. :wink: Quote
nani ni Posted December 3, 2004 Posted December 3, 2004 Nani ni, a może coś więcej na ten temat, bo nie oglądałam a mnie to zainteresowało. Hmm, dlugo by pisac... Sama juz tak dobrze nie pamietam, bo to byla juz pietnasta godzina mojej jazdy samochodem. Glownie chodzilo o np. wokandy w sadach, na ktorych jest nazwisko pozwanego i powoda jak i to, o co sie sprawa toczy, lacznie z paragrafami. Skonczylo sie na tym, ze dane osobowe sa chronione, o ile nie istnieje jakas ustawa, ktora to w konkretnych przypadkach wyklucza. ( np. taksowkarze musza na rachunkach dla klientow wpisywac swoj prywatny adres, tablice informacyjne na budowach musza zawierac adres inwestora itp.) Nie jestem prawnikiem, ale moge sobie wyobrazic, ze w katalogu nasze dane moga byc umieszczane, bo wystepujemy tam nie jako osoby prywatne, tylko jako hodowcy i wlasciciele reproduktorow. Quote
Cockerek Posted December 3, 2004 Posted December 3, 2004 Dzięki, Nani :P Ja nie mam psa wystawowego, ale osobiście nie miałabym nic przeciwko żeby dane były umieszczane. Ja wiem że zdarzają się porwania, ale jak to, tak po prostu wyrywają smycz z ręki? :o Quote
christoph Posted December 3, 2004 Author Posted December 3, 2004 I właśnie chodzi o te pewne nienormalne sytuacje, że taka Ustawa uczciwym ludziom utrudnia, a czasami wręcz uniemożliwia zrobienie czekokolwiek w dobrej wierze, bo tego nie wolno, do tego nie można mieć dostępu, itp. itd., a nieuczciwi i tak znajdą sposób na ominięcie tych niedogodności. Ja osobiście uważam, że katalogi jednak stanowią nieocenioną pomoc dla prawdziwych miłośników psów, a póki co nie wymyślono czegoś lepszego. Zresztą każdy wystawca godzi się na reguły, jakie zostały narzucone. Jedną z nich jest podanie danych do wiadomości innych. Fakt, że ktoś to może wykorzystać do niecnych celów, jest również wliczony w "ryzyko zawodowe". I na to też godzi się wystawca. @ Cockerek Z tymi porwaniami to nie jest tak, że wyrywają smycz z ręki. Po prostu mogą przyjść pod konkretny adres. Quote
Cockerek Posted December 3, 2004 Posted December 3, 2004 Normalnie włamanie??? Co za ludzie... ja nie mogę... Czytałam kiedyś że yorka ukradli z samochodu który stał na parkingu. Tylko że ja bym psa w samochodzie samego nie zostawiła (chociażby z innych powodów, jak np. temperatura) Fakt, że ktoś to może wykorzystać do niecnych celów, jest również wliczony w "ryzyko zawodowe". I na to też godzi się wystawca. Dokładnie tak. Ryzyko zawodowe jest wszędzie, a więc i tu nie ma wyjątków :( niestety. Quote
ara Posted December 4, 2004 Posted December 4, 2004 Mój znajomy miał jakiegoś pittowatego psa z rodowodem i jakimiś osiągnięciami wystawowymi i ukradli mu go z ogródka. Jeszcze o kilku "stróżach" ukradzionych z posesji słyszałam i kilku psach, również obronnych z samochodów, mieszkań itp. Quote
Cockerek Posted December 4, 2004 Posted December 4, 2004 Wrrrrrr, człowiek to dziadowska bestia!!! :evil: Quote
baskomaniak Posted December 4, 2004 Posted December 4, 2004 Należy też inaczej spojrzeć na ten temat. Czasem (może nawet i często?) niektórzy hodowcy zgłaszają psa na wystawę nie płacąc za nią bo można to uczynić na miejscu w dniu wystawy i ... świadomie nie przyjeżdżają... :-? Reklama jest gratis ! :-? Organizatorzy na pewno walczą z taką praktyką, ale z jakim skutkiem tego nie wiem. Celowo użyłem zwrotu " świadomie nie przyjeżdżają " aby nie dotknąć Tych Wystawców, którzy nie docierają z powodów od nich niezależnych, a tym samym wywoływać zbędnej dyskusji. A nawiązując do głównego wątku to sprawa ochrony danych nie ma tu chyba sensu. Wielu organizatorów publikuje katalogi powystawowe na swoich stronach internetowych zarówno w kraju jak i za granicą, a tam już nasze prawo nie sięga. Poza tym jak wyobrażacie sobie kontakt z hodowlą np. przez klienta z zagranicy, który miałby się posłużyć okrojonym adresem z katalogu? "Jan Iksiński 00-000 Miasto hodowla XXXX" i listonosz już trafi? :-? Taki nadawca nawet nie wie, że adres jest niepełny! Poza tym hodowcy mający swoje strony internetowe podają kontakt do siebie. Wprawdzie sami decydują o formie kontaktu, ale wiarygodność hodowli jest wprost proporcjonalna do ilości możliwych form kontaktu z nim. Pozdrawiam. :) Quote
ursus Posted December 7, 2004 Posted December 7, 2004 Ja osobiście uważam,że Katalog Wystawy to co innego, a strona internetowa to też coś innego. Jeśli psa wystawiam, to moje dane są w katalogu wystawy, ale po jakie licho te dane na stronie internetowej w katalogu?? Wystarczy imię psa z przydomkiem i imię i nazwisko właściciela........ po jakie licho tam cały adres?? Skrzynka mi się od reklam bzdurnych już nie domyka.......... Quote
baskomaniak Posted December 7, 2004 Posted December 7, 2004 Można by to rozwiązać choćby poprzez wprowadzenie do zgłoszenia na wystawę zastrzeżenia typu "nie wyrażam zgody na umieszczanie moich danych osobowych w katalogu". :-? Byłaby to kwestia "ptaszka" przy odpowiedniej opcji podczas wprowadzania danych do katalogu, o ile program przewiduje taką opcję? :-? Już sobie wyobrażam reakcję osób, które zajmują się tymi sprawami w Oddziałach Związku. :x A co by się stało, gdyby czyjeś dane wbrew zastrzeżeniu wymknęłyby się spod kontroli i taka osoba wystąpiłaby do sądu... :o O wiele prostsze jest drukować jak leci, bo czasu mało... Poza tym nie ma go również na sczytanie treści katalogu przed drukiem, w wyniku czego w katalogach występują takie błędy merytoryczne, że ... :smhair2: ale, to już nie na temat. Zdecydowanie lepszą metodą byłoby wprowadzenie formularzy zgłoszeniowych wypełnianych przez zgłaszającego poprzez internet lub na lokalnej "końcówce" w siedzibie Oddziału. Wówczas każdy wystawca sam mógłby zdecydować co znajdzie się w katalogu a Oddział miałby 90% gotowca! No dobra, dobra... Już schodzę na Ziemię. Pozdrawiam. :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.