Jump to content
Dogomania

Wild White West - Spaiki i..... Mataninator!


Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ewelinka_m napisał(a):
upsss ...dawno mnie tu nie było :scared:

Nie będę wiele pisac, bo zmykac juz musze, ale....:razz:
To na prawde przechodzi ludzkie pojecie. Nie dość ,ze Cie nie było to i zdjęć nie ma, co zważywszy na fakt,ze niemal nie rozstajesz sie z aparatem jest na prawde sporym obciachem czy jak to teraz sie tam mówi.
Pieseczka na spacerek i fotki cyknac...:cool3::cool3::cool3:
Ucieczka nie jest dobrym rozwiazaniem, po śladach Cie znajdziemy.....

Posted

no jak zwykle pływanie musi być


Spaiki już złapał troche focha bo właśnie się dowiedział, że przyjeżdża do nas na tymczasik gówniarstwo :mad:


a później to wiadomo cały miesiąc obrażony, biedny bity piesek :-(

Posted

ewelinka_m napisał(a):
Savahna troszkę się Ciebie wystraszyłam... zwłaszcza, ze wiesz gdzie mieszkamy

Akurat....:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
A wiesz ,że ja mam kłopoty z orientacją i luki w pamięci?! Więc jest szansa,że i tak bym nie trafiła.;);)
Jak otworzyli tą nowa galerię, to się ze mnie w domu śmiali,ze GPSa bedę sobie musiała kupić.:diabloti:
Idę poogladać foty.
Mam nadzieje,że sprawę którą Ci wysłałam na pw rozpatrzysz pozytywnie.:lol::lol::lol:

  • 3 weeks later...
Posted

ja to mam zawał, jeszcze sekunda a zejdę z tego świata:diabloti:
czekam cierpliwie na telefon, że mogę już po niego jechać..chciałam dzwonić sama albo ich nawiedzić..ale Linssi mi zabroniła :mad:

Spaiki ma guza, chyba kiedyś o tym pisałam:hmmmm: na wew stronie uda, w zeszłym roku był nie do ruszenia, dziadostwo było rozlane, fatalnie umiejscowione..na chwilę obecną się otorbiło i niestety też powiększyło..przy kolejnym wzroście zaczęłoby uciskać na jądra i mogłoby przeszkadzać w prawidłowym poruszaniu... no to musieliśmy usunąć..przy okazji jak starczy czasu w narkozie jajkom też mieliśmy powiedzieć baj baj...
ale czekam nie dzwonie... obrobię zdjęcia, posprzątam w pokoju, może zapytam sąsiadkę czy ścian jej nie pomalować, kwiatki zasadzę ... :diabloti:

Posted

ewelinka_m napisał(a):
ja to mam zawał, jeszcze sekunda a zejdę z tego świata:diabloti:
czekam cierpliwie na telefon, że mogę już po niego jechać..chciałam dzwonić sama albo ich nawiedzić..ale Linssi mi zabroniła :mad:

Spaiki ma guza, chyba kiedyś o tym pisałam:hmmmm: na wew stronie uda, w zeszłym roku był nie do ruszenia, dziadostwo było rozlane, fatalnie umiejscowione..na chwilę obecną się otorbiło i niestety też powiększyło..przy kolejnym wzroście zaczęłoby uciskać na jądra i mogłoby przeszkadzać w prawidłowym poruszaniu... no to musieliśmy usunąć..przy okazji jak starczy czasu w narkozie jajkom też mieliśmy powiedzieć baj baj...
ale czekam nie dzwonie... obrobię zdjęcia, posprzątam w pokoju, może zapytam sąsiadkę czy ścian jej nie pomalować, kwiatki zasadzę ... :diabloti:



I tak podziwiam , ze jesteś w domu, ja warowałam pod lecznica jak mi Bianę kroili, i na zmianę miałam zawal z udarem i inne straszne rzeczy ;)
Nadal zaciskamy :)

Posted

Wróciliśmy niedawno... Spaiki obolały bardzo śpi sobie. Kastracji w końcu nie było ze względu na bolesność operacji...
okazało się, że były 2 guzy...większy przysłaniał mniejszy..musiał mieć rozcinany mięsień udowy bo cholerstwo między mięśniami sobie miejsce znalazło:mad: paskudztwo dużych rozmiarów..:-(

Posted

savahna napisał(a):
Ech, to teraz troszke potrwa zanim bidny dojdzie dosiebie....:roll:

no też tak sobie myślałam...najgorsza była pierwsza noc, biedactwo płakało z bólu, ale dostał przeciwbólowe i jakoś udało mu się przespać spokojnie reszte nocy...

Podobno miał kuleć...ale to podobno..bo nie bez powodu terminatorem się zwiemy ;) rano po zabiegu na spacerze, a książe się w domu nie załatwi nigdy choćby na zewnątrz panował istny armagedon..udziabał sprzątaczkę w nogę :diabloti: Spajuch się zdenerwował nie dość, że pańcia mu założyła jakiś abażur na łeb, w którym wyglądał idiotycznie to jeszcze jakaś obca baba się nad nim pochyla i lituje no to psinie puściły nerwy :evil_lol: nie powiem, ale bardzo mnie to ucieszyło:lol:

Oczywiście jak przystało na sprytnego pieska skrzętnie wykorzystuje fakt, że wszyscy się nad nim litują ;) obiadki tylko z rąsi, po schodkach też oczywiście nosimy...jak trzeba to i kota pogonimu

mam nadzieję, że w dalszym ciągu będzie czuł się tak dobrze jak dotychczas

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...