sleepingbyday Posted June 22, 2009 Author Posted June 22, 2009 ja sobie tak myśle, ze to ten moment, laktacje już dawno skończyla. choelra jasna.... Quote
marlenka Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Tak pojawiła się wczoraj , przyprowadziła mi pod bramę dwóch kawalerów , a jak ja wołałam to odwróciła się do mnie doopom i poszła z Chłopakami swoimi . Nie chcę jej ganiać bo po 1- jej nie złapię po 2- zrazi się i przestanie przychodzić po 3 - jak się "wyszaleje" to może wróci sama Mam takiego pomysła zeby może stawaić jej pod bramą jedzonko co ?? Tylko żebym tym sposobem nie zwabiła chmary psów do siebie . jak mówicie ?? To Kropka by wiedziła że zawsze może choćby jeść przyjśc i może powić następne maluchy :shake:. Jak myślicie pomysł dobry czy nie bardzo? Quote
żabusia Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Tak, sądzę, że w ten sposób ją do siebie przywiążesz. Ja bym tak zrobiła. Jak zacznie przychodzić regularnie to podaj jej sedalin w żelu i złap ją jak już lek zacznie działać. Jest trochę czasu, do momentu porodu kolejnego miotu. Sorry, że pytam, nie śledziłam aż tak dokładnie całego wątku. Czemu tak długo zwlekaliście z jej sterylką? Oczywiście możesz moją wpłatę przetransferować na foksię. Quote
marlenka Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Żabusia ona podchodzi codziennie wieczorem pod bramę , a jak ja wychodze to ucieka . A ze sterylka to czekałam długo po to żeby się oswoiła . Ona była zupełnie dzika. Quote
mtf zalesie Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 a moze na klatke lapke sprobowac poki jest dla boksera w okolicy.chyba lepsze niz sedalin przy ruchliwej trasie Quote
marlenka Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Klatka stała u mnie do dzis i nic ... A dziś została zabrana do warszawy Quote
mtf zalesie Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 ta malpa wie juz do czego klatka sluzyla i nie dala sie nabrac-a dlugo ta klatka tam stala Quote
marlenka Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Ja i tak ją dorwę niech sobie nie myśli że ją sterylka minie . ona mi sie nawinie wcześniej czy później:mad: Quote
marlenka Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 no i sie nawineła.:diabloti: 26.06.2009 o godz. 23.20 była łapanka Kropki . Cała rodziną w środku nocy biegaliśmy w piżamie po podwórku w celu złapania tego "Alfika" . Jakby ktoś to nagrał to w śmiechu warte główna nagroda gwarantowana. Po burzy u nas na ulicy nie palą się latarnie , jest na podwórku ciemno jak w doopie u murzyna pozapalaliśmy światła w samochodzie i jedną lampe i 2 dorosłych +dziecko lataliśmy po podwórku żeby złapać Kropę . Ale się udało -ogłaszam wszem i wobec -KROPKA WRÓCIŁA:multi: Quote
Ewa i flatki Posted June 27, 2009 Posted June 27, 2009 :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Teraz szybko pod nóż Quote
donacja Posted June 27, 2009 Posted June 27, 2009 :multi::multi::multi::multi::multi: A kasa na sterylkę jest? trzeba ją szybko ciachać. Quote
marlenka Posted June 27, 2009 Posted June 27, 2009 Kasa na sterylkę jest . Tylko mi został dług Zuzi u weta. A z Kropką po 15 dopiero mogę na sterylke z kropa bo mój wet wyjechał chyba że pojadę do innego, ale mam wątpliwości . Nie za bardzo bym chciała 2 tygodnie czekać bo sie znowu moze okazać że i ta jest w ciąży. Quote
marlenka Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Kropki już nikt nie odwiedza?:mad::mad::mad: Quote
mtf zalesie Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 ja odwiedzam,kropka nie wrocila tylko zostala porwana spowrotem ,kocha jednak wolnosc i czeka na ponowna wizyte milego sasiada Quote
marlenka Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 Ja sąsiadowi przyjde :mad: Jak przyjedzie to może i jego wolnośc sie skończyć:diabloti: Mój mąż juz ma świra na punkcie psów, zrobił w drzwiach zabezpieczenie że drzwi otwarte a psy nie wyjdą na dwór, jutro bierze sie ostro za siatkę , i myśli co tu jeszcze zrobić żeby Kropka nie uciekła . Quote
marlenka Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 [quote name='mtf zalesie']ja odwiedzam,kropka nie wrocila tylko zostala porwana spowrotem ,kocha jednak wolnosc i czeka na ponowna wizyte milego [B]sasiada[/B][/quote] Może Cie rozczaruję ale od tamtej pory sasiad za bramę nogi nie wkłada , kłódka na bramie wisi zamknięta a klucz w domu . Mój mąż tyle się nabiegał juz za psami ze sam go na podwórko nie wpuszcza, powiedział mu ze jak jeszcze jeden pies ucieknie to ja załatwię bandziorów że wywiozą tego sąsiada daleko do lasu i z gołym doopskiem będzie musiał do domu wracać :evil_lol: No powiedziałam tak w złości ale nie wiedziałam że Tadek mu powtórzy :evil_lol:, ale dobrze niech się boi może to na niego sposób bo to szkodnik jest straszny. Quote
sleepingbyday Posted June 29, 2009 Author Posted June 29, 2009 można ja dziabnąć i u innego weta, ale niekoniecznie tego pijanego. jest kilku jeszcze innych w regionie. donacja, ty jesteś w miarę blisko - masz gdzies w okolicy dobrego weta? Quote
marlenka Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 Chyba się umówię z wetem do którego Ala jeździ . Podobno jest dobry tylko muszę się na wizyte z nim umówić . Quote
marlenka Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 Sleep zmień tytuł wątku żeby nie wywoływac wilka z lasu :diabloti: Quote
sleepingbyday Posted June 29, 2009 Author Posted June 29, 2009 zmieniłam, zmieniłam.... wy kumpla tadka z lasu nie wywołujcie.... Quote
marlenka Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 Kumpel zastraszony jest więc będzie oki zresztą teraz do mnie się dostać na podworko to trzeba przez bramę skakac . Tadek się przestraszył i dosyć ma łapania psów to się wziął za robotę . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.