marlenka Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 ona w obroży chodzi cały czas . Ale jak ją głaszcze i niechcący zaczepię o obrożę to już jest źle ona się boi nie wiem czego czy ktos ją szarpał czy na łańcuchu była nie wiem. Ale jak się zakłada jej smycz to się trzęsie. I tak jak pisałam jak juz jej się założy to szczęsliwa biegnie do drzwi. Widocznie była bita . Quote
gameta Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 ja tez jestem, tylko czasu mało... a może zmieńcie obrożę na szelki - na szelkach zaczep jest u góry, łatwiej złapać i zapiąć smycz... może to pomoże ? Quote
idusiek Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 przepraszam za offa ale jakos musze...:oops: POMOŻECIE? ;-) GLOSUJCIE PROSZĘ NA WOLONTARIUSZKI Z OSTROWI MAZOWIECKIEJ ! :oops:POTRZEBUJEMY WASZEJ POMOCY :oops: Quote
marlenka Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Wczoraj rozmawiałam z Państwem którzy wziełii Pyzę . No i sytuacja wygląda następująco . Mała zdominowała wszystkich , apetyt ma ogromny zjada najpierw swoją miskę , a później Moni ( to ich druga sunia) przeciąga dywaniki po całym mieszkaniu , załatwia sie na podwórku ( a u mnie to nie chciała:angryy:) i tyle . państwo są bardzo zadowaoleni z małej , bardzo ją kochają :multi: a ja osobiście cieszę się z tego jak głupia:oops: A co do Kropki to jeśli uda mi się ją dziś uwiązać samej na smycz i wtaszczeć do auta to jedziemy do Weta a jesli nie to dopiero w weekend . A dziś w nocy dała mi popalić razem z Barakiem uwzięłisie na kota i o 2 w nocy miałam pobudkę bo kot zwiał im na szafę a ta dwójka darła mordy ile wlezie ze złości :angryy: Quote
sleepingbyday Posted May 7, 2009 Author Posted May 7, 2009 ja uważam, ze blejdowi należy sie więcej uwagi, niż innym, bo on najbardziej obrywa, bidulek... Quote
marlenka Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Jakby im głupi nie "nagrywał " jedzenia to by go mieli w nosie. ja już Ci mówiłam jak wyciąga coś do jedzenia zrzuca na podłoge a psy maja radochę. Wczoraj ugotowałam kici nerki a ten idiota jeszcze ciepłe zrzucił z szafki i psy opitoliły. A moje niedne kici głodne musiały być do czasu kiedy następne nerki wystygły. A później psy tak się odwdzięczą że w nocy łomot dastaje . W sumie to ja nie wiem czy on ich nie zaczepia bo jak się kładłam spać to sierściuchy spały w nogach a Blade spał koło mnie. Quote
Yana Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 marlenka napisał(a):Jakby im głupi nie "nagrywał " jedzenia to by go mieli w nosie. ja już Ci mówiłam jak wyciąga coś do jedzenia zrzuca na podłoge a psy maja radochę. Wczoraj ugotowałam kici nerki a ten idiota jeszcze ciepłe zrzucił z szafki i psy opitoliły. A moje niedne kici głodne musiały być do czasu kiedy następne nerki wystygły. A później psy tak się odwdzięczą że w nocy łomot dastaje . W sumie to ja nie wiem czy on ich nie zaczepia bo jak się kładłam spać to sierściuchy spały w nogach a Blade spał koło mnie. to miałaś wesołą nockę :evil_lol: Quote
marlenka Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Wesoło to miałam jak sie zerwałam 8.15 z łózka a na 8 miałam w pracy być.Chociaż ja jakoś nie budziłabym się specjalnie gdyby Tedi sie nie darł że spać znowu przez koty nie może ( psy są święte):diabloti: Quote
gameta Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Co u was? 4 dni mnie nie bylo, a tu taka cisza... Jak było u weta ? Quote
marlenka Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 gameta napisał(a):Co u was? 4 dni mnie nie bylo, a tu taka cisza... Jak było u weta ? Niestety nie było bo psina za cholere nie chce do auta wejść. Ale dziś spróbuje ja jakoś ulokować (może mnie nie zje) Oan sie dziwnie zachowuje. W tygodniu jest taka dziksza , nie chce dać się głaskać i wogóle ale w wekend jak jestem w domu to się robi bardziej "milsza". jak zawsze była gonitwa jak na smycz miałam ją wziąc to dzis rano było bez problemu , zresztą raz jest fajnie a za chwile się boi . Napewno była bita bo się strasznie boi jak się do niej podchodzi z czymś w ręku. Obojętnie czy to smycz czy telefon czy szczperka do czesania , Ale myślę że to kwestia dłuższego czasu , ale trzeba zaczac myslec o sterylce , bo ona zostaje w domu z Barakiem więc "coś " moga zbroić :diabloti:. Baraczek coprawda nie widziałam żeby robił tego typu podchody , ale to jest facet i różne myśli moga mu wpaść do głowy .:mad: Quote
sleepingbyday Posted May 11, 2009 Author Posted May 11, 2009 nowy banerek, bo poprzedni sie zdezaktualizował jak ktos umie porządne banerki robic i ma chwilke, to bardzo prosimy - moje są do niczego. Quote
marlenka Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 sleepingbyday napisał(a):nowy banerek, bo poprzedni sie zdezaktualizował jak ktos umie porządne banerki robic i ma chwilke, to bardzo prosimy - moje są do niczego. o matko co to za dzikus . ona już nie jest taka , przynajmniej juz nie w takim stopniu . No tu wyszła jak całe nieszczęscie , a w zasadzie to jest fajny pies jakby nie patrzył tylko ciut speszony . Koniecznie trzeba jej zrobić inny banerek i z ładniejszego zdjęcia . :razz: Quote
sleepingbyday Posted May 11, 2009 Author Posted May 11, 2009 ładne słodkie zdjęcia to do ogłoszeń na zewnątrz -banerki - mają przyciagać dogomaniaków do psiej historii ... Quote
marlenka Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 sleepingbyday napisał(a):ładne słodkie zdjęcia to do ogłoszeń na zewnątrz -banerki - mają przyciagać dogomaniaków do psiej historii ... A mi się nie podoba:angryy: i tyle .. :evil_lol: Quote
sleepingbyday Posted May 18, 2009 Author Posted May 18, 2009 marlena, jka ty to robisz, ze ci się w poziomie wstawia? to jest świetna fota - straż przednia, maja oko na wszystko ;-) Quote
marlenka Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Byłaby lepsza fotka gdyby Barak nie zobaczył cholera wie czego w krzakach . We dwoje stali obok siebie jak koniki i ogonki w górze . Chciałam im z tyłu pstryknąc zdjęcie , ale niestety "agresor" rzucił sie w krzaki Quote
Yana Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 ale postępy :crazyeye: to nie ta sama suczka :lol: Quote
marlenka Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Właśnie miałam telefon od męża . Kropka mu wyskoczyła na podwórko , wlazła Dudkowi do budy , oblizała Korsie pyska i latała jak walnięta. Tadek ją ganiał po całym podwórku jak wariat i niestety nic z tego nie wyszło . Zrezygnowany wlazł do domu i zostawił otwarte drzwi .... a Kropka ???? przyszła do domu i zmęczona walnęła sie na łóżko:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
marlenka Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 donacja napisał(a):A to Kropka-Psotka! Donacja mam nadzieję że dzis wpadniesz na kawę do Kropki Quote
donacja Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Oczywiście. Zobaczę tą naszą dzikuskę kanapową na żywo. Quote
sleepingbyday Posted May 18, 2009 Author Posted May 18, 2009 marlenka napisał(a):Właśnie miałam telefon od męża . Kropka mu wyskoczyła na podwórko , wlazła Dudkowi do budy , oblizała Korsie pyska i latała jak walnięta. Tadek ją ganiał po całym podwórku jak wariat i niestety nic z tego nie wyszło . Zrezygnowany wlazł do domu i zostawił otwarte drzwi .... a Kropka ???? przyszła do domu i zmęczona walnęła sie na łóżko:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: kurde, czad! dziewczyna będzie się trzymac domu, bo jest u siebie, czuje się uw as bezpiecznie. dobra wiadomość, choc bym zawału dostała na miejscu tadka.... Quote
donacja Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Będziemy trochę później, bo ślubny w korku utkwił, a muszę na niego poczekać gdyż zapomniał kluczy do domu:mad:. Może jak by pokoczował na podwórku to by następnym razem pamiętał... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.