marlenka Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Kropa nie ma tyle szczęścia co jej mała , ale jak Pyza by miała DS to Kropa trafi do mnie na "troszeczkę " Quote
marlenka Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 donacja napisał(a):Oswoiła się troszkę ta dzikuska? Kropka tyćkę się iswoiła, ale ciężko będzie jej tam w stodole , bo odwiedza ją mały brzdąć (3 latni) który niestety nie jest przez nią lubiany . Jak wchodze do stodoły to patrzy na miskę jakby chciała powiedzieć " co tak późno , jedzenie mi się skończyło " ogólnie agresywna nie jest . Ale niestety dzicko ją stresuje bardzo i trzeba ją stamtąd zabierać . Podjęłam decyzję że zabieram ją do siebie. Jeszcze nie wiem czy bedzie w twj klatce na dworzu ( zrobimy jej zadaszenie) czy zabierzemy ją do domu. Zobaczymy jak zareaguje na smycz i obroże i czy damy radę ją przetransportować te kilkadziesiąt metrów samochodem lub na pieszo na smyczy. U mnie to będzie wśród ludzi i zwierząt więc myślę ze szansa na oswojenie jest 100 razy większa niż w tej zagraconej stodole w ciemności i wilgoci. Oj zapomniałabym - wczoraj jeszcze jeden telefon miałam w sprawie małej Pyzy , ale ta Pani też musi przedyskutować to z mężem. Może się Pyzunia doczeka jakiegoś dobrego człowieczka . Quote
marlenka Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Kropa wylądowała u mnie. Z transportem jej nie było większych problemów. Narazie jest w klatce na podwórku , bezpieczna , na powietrzu i w towarzystwie psów ( na odległość ale zawsze lepsze to niz wcale) . Dała się Tadkowi wziąć na ręce jak ją przekładał z klatki do klatki, więc tak źle nie jest . W najbliższych dniach postaram się o zdjecia . Quote
gameta Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 marlenka napisał(a):Kropa wylądowała u mnie. Z transportem jej nie było większych problemów. Narazie jest w klatce na podwórku , bezpieczna , na powietrzu i w towarzystwie psów ( na odległość ale zawsze lepsze to niz wcale) . Dała się Tadkowi wziąć na ręce jak ją przekładał z klatki do klatki, więc tak źle nie jest . W najbliższych dniach postaram się o zdjecia . Marlenka, świetne wieści :multi::multi::multi: Wiesz, że macie wielkie serducha ? :loveu::loveu::loveu: Strasznie się cieszę, że jest u was :multi::multi::multi: Oby ładnie się oswoiła i znalazła cudowny dom ! A jak dała się na ręce wziąść, to musi być dobrze ;) Quote
marlenka Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Gameta ja przepuszczam że ona całe swoje życie była na wolności, a tera tyle czasu w klatce to dla niej musi być szok. Natomiast pozwala się głaskać oczywiście trzeba to robić bardzo powoli i delikatnie, żeby jej nie spłoszyć. Ale nie jest najgorzej. Mam nadzieję że mój mąż stanie na wysokości zadania ( obiecał ją oswoić ) a ja mam mu pomagać :lol:. A z tymi serduchami to nie wiem jak to jest wiem że ono pęknie jak te psiaki nie znajdą domu :-( Quote
sleepingbyday Posted April 20, 2009 Author Posted April 20, 2009 SŁUCHAJCIE, TERAZ BARDZO PILNE JEST ZNALEZIENIE DOMU DLA PYZY. marlenka już zaczyna mieć za duże stado, co więcej pyza zaczyna rosnąc i nie byc szczeniaczkiem, kropka lepiej by się w domu aklimatyzowała. krótko mówiąc, plis, pomózcie w ogłoszeniach! ja zrobiłam marne dwa, na alegratce i gumtree warszawskie. Quote
donacja Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Dzień dobry. Czy są jakieś nowe, dobre wieści? Quote
donacja Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Dzwoniła do mnie dziewczynka w sprawie Pyzy, wieczorem ma dzwonić jej mama, bo dziewczynka jest niepełnoletnia. Niebawem będę miała ogłoszenia do rozwieszania. Do tej pory powiesiłam parę zrobionych metodą tradycyjną(kartka i długopis) i z takiego ogłoszenia przyklejonego u weta zadzwonili. Quote
sleepingbyday Posted April 20, 2009 Author Posted April 20, 2009 no, jak widzisz - kropa jest u marleny na podwórku. to dobra wieść. zbieramy powoli kaskę na sterylke i odczekujemy laktację. złe wieści - nie ma chętnych na pyzę i jest mało ogłoszeń :-(. a poza tym - warto byłoby zastanowić się, lub dowiedzieć u mądrych ludzi, jak najlepiej teraz kropę przyzwyczajać do ludzi, w tych warunkach wjakich teraz jest. Quote
marlenka Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 ufff metodą prób i błedów zrobiłam 2 ogłoszenia : Bezpłatne ogłoszenia [url=http://www.eoferty.com.pl]Darmowe bezp Quote
marlenka Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Pyzunia jest u mnie w domu w Warce -jej mama też . Quote
sleepingbyday Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 beka, ale rozdzierające serce znaki zapytania :diabloti: :evil_lol:. pisze ci pw własnie :razz: Quote
sleepingbyday Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 to sie potem będzie p......lić z chorobami. a zreszta może i nie. bedzie chorował, to i zdechnie, to sobie pańcia kupi następnego. POSTY SKACZĄ!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
donacja Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Niestety nie mam dobrych wieści. Pani, która miała się wczoraj odezwać dzwoniła, ale nie zgodziła się na warunki adopcji. Powiedziała, że: "woli se psa kupić na Słomczynie, niż się z oszołomami p......ć". Uprzejma, kulturalna osoba... Szkoda słów. Quote
beka Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 marlenka napisał(a): Ostatnio w wypadku samochodowym zginał jej pies a ma stara bernardynkę , która tęskni za psiakiem . dzis wieczorem może się odezwą . Starsza sunia to dobermanka, reszta się zgadza :) Koleżanka dzis u mnie bedzie zobaczyć zdjęcia Pyzuni. Quote
sleepingbyday Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 stara bernardynka i mini pyza????/ ciekawe, która dostanie w kość :diabloti: kiedy zaczniemy naprawdęreagowac na kicanie postów. trwa to juz pół roku lekka ręką. i co? szlag jasny mnie trafi kiedyś. Quote
marlenka Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Donacja Ty sie nie przejmuj , lepiej niech wogóle ten babsztyl psa nie kupuje, bo widać jej kulturę i jakby do mnie tak powiedziała to by mogła Pyze tylko na zdjęciu oglądać albo wogóle .Niesety tacy sa ludzie. Wstyd sie przyzanć ale u mnie w rodzinie tez kazali mi się puknąc w głowę że na psa sie umowę podpisuje jakies wizyty i takie rzeczy. Coprawda nikt sie nie wypowiadał źle , ale dla wielu osób pies to pies , jak nie ten to inny kupią za 10 zł w Słomczynie i tyle. Ale teraz dobre wiadomości dzwoniła do mnie Beka i może , zaznaczam może jej znajoma weźmie Pyzę . Ostatnio w wypadku samochodowym zginał jej pies a ma stara bernardynkę , która tęskni za psiakiem . dzis wieczorem może się odezwą . Quote
marlenka Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Zadzwonił dziś do mnie Pan z Radomia bardzo zainteresowany Pyzunią.:multi: Trzeba by było jechać sprawdzić domek , może jest ktoś chętny kto by ze mną pojechał???????? Może to być dzień w tygodniu po południu ale bardziej mi pasuje weekend. Czekam na chętnych :loveu: Quote
beka Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Z Radomia jest Ania Tygrysiczka. Moze ja poprosić żeby dom sprawdziła??? RADOM Ania-tygrysiczka kom.602-666-546 gg 2992912 mail tygrysiczka88[małpa]o2.pl NET DTA – tylko 1 –2 doby FOTO Wolontariusz w schronisku w Radomiu Quote
sleepingbyday Posted April 23, 2009 Author Posted April 23, 2009 dziewczyny, jak się da, jedźcie we trzy, zawsze to 3 głowy i 3 pary oczu :razz:. zwłaszcza to drugie :cool1:. bierzesz pyze od razu, tak? masz ten wzór umowy adopcyjnej? pamiętajcie omówic treść umowy. i w ogóle szlag mnie trafia, że mnie tam nie będzie. weźcie aparat i foty róbcie. ta rodzina wzbudza we mnie optymizm, tfu tfu... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.