marlenka Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 sleepingbyday napisał(a):kurde, czad! dziewczyna będzie się trzymac domu, bo jest u siebie, czuje się uw as bezpiecznie. dobra wiadomość, choc bym zawału dostała na miejscu tadka.... Ja prawie dostałam jak zadzownił i mówi "wiesz sunia mi nawiała...." a ja od razu ognia że będzie jej szukał że mu nogi z d.. powyrywam jak się jej coś stanie , a on spokojnie , " ale co sie drzesz - daj mi skończyc" i powiedział całą resztę . No myslałam że go przez ten telefon uduszę :mad: Quote
sleepingbyday Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 jaki strachulec malutki. marlenka, jak najszybciej do weta!! Quote
marlenka Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Sleep dzis jadę do weta bo Tadek chory siedzi w domu to mi pomoże ( choć jedno dobre z jego choroby ) Może przy okazji jak wet stwierdzi że nic Tadziowi nie pomoże to po co człowieka męczyć - upię go zby mu ulzyć:diabloti: Złośliwość moja nie zna granic:evil_lol: Donacja Ty wczoraj naświetliłaś Kropuni oczy błyskając lampą a tu tylko jedno zdjęcie?:mad: Chytrusie dawaj resztę:mad: Quote
donacja Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Chwilowo internet odmówił współpracy...Ale na pewno wstawię resztę. Musicie uzbroić się w cierpliwość. Quote
donacja Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Praca modelki jest męęęęęcząca. Muszę się zdrzemnąć. Quote
sleepingbyday Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 rany boskie, marlenka, zostaw tadka w spokoju. chory jest, a ty jestes jego żoną, jak już go nie chcesz ofiarnie pielęgnowac, to chociaż mu nie dogaduj.... co za żona, ten tadek to jak się kiedys odwinie..... świetnie, ze kropencja do weta jedzie. ustalimy grafik szczepień i sterylki - sterylka jest b.ważna, bo ona zaraz bedzie miała cieczkę i znów w plecy 2-3 miesiące.... Quote
marlenka Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 A wiecie co ????? Jak Kropa sie zmęczy i wystawia jęzor to wtedy wygląda jak ten szynszyl(czy co to było) z epoki lodowcowej . To COŚ co nosiło szyszunie:diabloti: Quote
sleepingbyday Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 wiewiór??? koniecznie to obfoć!!!!! koniecznie!!!!! Quote
sleepingbyday Posted May 22, 2009 Author Posted May 22, 2009 posty skaczą, to jest reakcja na post poniżej. o co ty!?!?! pierwsze strzały z netu: "U psów spotykamy karłowatość różnego typu-najczęściej występująca achondroplazję powoduje zahamowanie wzrostu długich kości kończyn.Jest ona typowa dla ras takich jak jamniki,bassety czy corgi,ale zdarza się także jako cecha nie pożądana u innych,np. owczarków niemieckich.Występuje też hamująca wzrost całego organizmu karłowatość przysadkowa-poważna wada genetyczna spowodowana znacznym niedoborem hormonów,prowadząca do przedwczesnej śmierci." cytat Lek.wet.A.D , forum-kynologia.com oby to była ta łagodniejsza wersja, niech kropka żyje jak najdłużej i jak njazdrowiej. czy coś więcje się będą dowiadywać o chorobie? czy mozna stwierdzić, która to wersja? Quote
marlenka Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Najnowsze wieści od Pyzy- Ziutki - lekarz stweirdził u niej karłowatość . Sunia rozwija się dobrze ale nie rośnie- dlaczego ja o tym nie wiedziałam :-( Jest zdrowa, śmieszna dokucza ma apetyt, wszystko z nią w porządku ale nie rośnie chyba będzie taka mała zawsze..... na 31 maja wizyta po adopcyjna. No dobra zostałam zaproszona:evil_lol: Quote
donacja Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Mam nadzieję, że jej nie oddadzą z powodu choroby(tfu, tfu). Quote
marlenka Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 donacja napisał(a):Mam nadzieję, że jej nie oddadzą z powodu choroby(tfu, tfu). No wiesz Donacja :mad:.oni ja kochają :loveu: Pani Baetka mówiła że to nie jest jakaś choroba którą można wyleczyć a też nie zagraża życiu i zdrowiu maleńkiej Pyzy , oj przepraszam Ziutki . Podobno wet mówił że rzadko się spotyka taką przypadłość ale jednak jest ( tak juk u ludzi) i tylko to że mała zawsze będzie mała . Quote
marlenka Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 [quote name='sleepingbyday'] posty skaczą, to jest reakcja na post poniżej. o co ty!?!?! pierwsze strzały z netu: "U psów spotykamy karłowatość różnego typu-najczęściej występująca achondroplazję powoduje zahamowanie wzrostu długich kości kończyn.Jest ona typowa dla ras takich jak jamniki,bassety czy corgi,ale zdarza się także jako cecha nie pożądana u innych,np. owczarków niemieckich.Występuje też hamująca wzrost całego organizmu karłowatość przysadkowa-poważna wada genetyczna spowodowana znacznym niedoborem hormonów,prowadząca do przedwczesnej śmierci." cytat Lek.wet.A.D , forum-kynologia.com oby to była ta łagodniejsza wersja, niech kropka żyje jak najdłużej i jak njazdrowiej. czy coś więcje się będą dowiadywać o chorobie? czy mozna stwierdzić, która to wersja? Hmmm:mad: to nie jest kropka , kochana już Ci się moje psiaki mylą czy mi się wydaje:diabloti: I ja wiem co mi odpiszesz...... A co do choroby to będą się napewno dowiadywali która to wersja choroby. Quote
donacja Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 marlenka napisał(a):No wiesz Donacja :mad:.oni ja kochają :loveu: Pani Baetka mówiła że to nie jest jakaś choroba którą można wyleczyć a też nie zagraża życiu i zdrowiu maleńkiej Pyzy , oj przepraszam Ziutki . Podobno wet mówił że rzadko się spotyka taką przypadłość ale jednak jest ( tak juk u ludzi) i tylko to że mała zawsze będzie mała . Oj, może jestem przewrażliwiona... ale ludzie z dużo błahszych powodów oddają psy. Całe szczęście, że Pyza trafiła na prawdziwych ludzi. Quote
marlenka Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Szczęściara nie?:multi: Fajnie że ją niedługo zobaczę , no już się nie mogę doczekać - tylko jedno mnie przeraża ten okropny Radom , jak ja go nie lubię :angryy: Ale do Pyzy to ja nawet na koniec świata pojadę :evil_lol: Quote
sleepingbyday Posted May 26, 2009 Author Posted May 26, 2009 oj, pomyliły mi sie sucze, matka z córką :p. moja pierwsza pisa miłość wydziamgiwała dziury w pościeli. całe lata myslelismy, ze to pralka,bo takie okragłe były, aż przypadkiem ktoś dinę przyłapał - ona tak robiła, jak ktoś wyjeżdżał. z zukienkami tej wyjechanej osoby też potrafiła tak zrobic. może kropka tęskni? Quote
marlenka Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 Dziś kropka była u weta. Ze wstępnych ogledzin wynika że sunia ma około 4 lat, po jednej koopie została dziś zaszczepiona na wściekliznę ze względu na częste robienie koopy u weta szczepiona była na dworzu. W domu jest psem już otwartym ale niestety dzisiejsza wizyta pokazała jak sunia reaguje na obcych ludzi- boi się ich do tego stopnia że ze strachu robi pod siebie. Ustaliłam że sterylka zostanie zrobiona w sobotę , tylko kto ja przytrzyma żeby dac jej zastrzyk??????? :cool3::cool3::cool3::cool3::cool3::cool3::cool3: Quote
marlenka Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Byłam dzis z wizytą u Pyzy(Ziuty) -ona zawsze będzie dla mnie Pyzą . Mała urosła mino tego co mówi Beata( jej nowa Pani) urosła i zmieniła się bardzo . Jest bardzo niegrzeczna , rozrabia, gryzie i kawał z niej cholery , mimo to jest uwielbiana przez domowników, Beata nosi ją na rękach jak dziecko , śpiewa jej piosenki a ona się gapi i słucha. No cyrki z nią wyprawiają . Nie mogłam dla niej wymarzyć lepszego domu. Ma w nim czułośc , miłość i opiekę . Państwo są cudownymi ludzmi bardzo życzliwymi i super się z nimi rozmawia i bardzo miło u nich spędziłam cały ( prawie) dzień. Pyza nas pamietała na początku zaczeła szczekać a później przybiegła szybciutko , oblizała mi "mordkę" później zaczęła swoje podgryzanie więc już jej darowałam całuski i uściski bo strasznie ją to denerwowało - jak zwylke. Baraka też pamiętała , ganiała go biedny tak isę wychasał że teraz śpi jak zabity . Acha i jeszcze dodam że Pyza dziś na Baraku straciła zęby :evil_lol:. Piotr (jej Pan) mówił dziś że jej się zęby ruszają a po zabawie z Barakiem juz ich nie miała :evil_lol: Oczywiście ząbki zostały "opite":razz::razz: Quote
Yana Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 super, że Pyza ma taki fajny domek :loveu: na zdjęciach wygląda na baaaardzo zadowoloną :evil_lol: a co do Kropki, to co ona bidulka musiała przeżyć, że teraz tak się boi :shake: Quote
marlenka Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Dziś wziełam Kropkę na podwórko i smycz rzuciłam na ziemię żeby zobaczyć jej reakcję . I jak myślicie co zrobiła????????? NIC. Zupełnie nic łaziła za mną krok w krok. Jak się oddaliłam troszkę to biegiem była przy mnie. Ona się chyba boi żeby jej nie zostawić , nie porzucić . Jak podeszłam do drzwi to mało mnie nie zdeptała tak się pchała do domu. Ja nie wiem co z nią będzie , tak mi szkoda tego sierściucha strasznie. Ona musi znaleźc dom gdzie człowiek będzie miał cierpliwość i żeby ją jeszcze raz uczyć tego czego się nauczyła u mnie inaczej nic z tego nie będzie. A chcę jej zaoszczędzić tego stresu kolejne razy. ona nie może iść do domu gdzie będą wymagać od niej żeby była psem do zabawy , bo chyba nigdy tak nie będzie . ona się bedzie bała dotyku , smyczy, będzie zamknieta w sobie baaardzo długo. Najlepiej żeby był to dom z młodym psiakiem Kropa uwielbia psy. Cieszy się do kazdego , nawet do Zuzi od której parę razy dostała zębami po doopce. Ale narazie nie ma co jej szukać domu takiego na całe życie , zobaczymy jak będzie po sterylce czy wogóle da się dotknąc i przemyć sobie rany. Aż się boję wekendu ( w sobotę wieli dzień :evil_lol:-sterylka Kropki) a póxniej to zobaczymy jak się ułoży . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.