Ajula Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 ależ ona słodziutka :loveu: i taka poręczna jesli chodzi o rozmiar Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 3, 2009 Author Posted April 3, 2009 Bardzo poręczna :multi: Nie wiem czy pisałam, że mała ma kolejne allegro: dziś zrobione, do tej pory wejść 58 Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 3, 2009 Author Posted April 3, 2009 Julie :loveu: hej! Chciałabym mieć takie szczęście, naprawdę... Akurat przy Imbirce jestem bardzo wybredna, bo jak pisałam wcześniej, to psina cudna, więc dom też taki musi być. Zainteresowanie nią jest, ale nie takie jakie być powinno. Quote
Julie Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Anitko ale Ty masz szczęście do znajdowania domków to mała na pewno też znajdzie :) Quote
Ajula Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 znajdzie się domek na pewno taka Mała Ładna Grzeczna psinka znajdzie domek bez wątpienia :lol: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 5, 2009 Author Posted April 5, 2009 no i coś cisza w jej sprawie :cool3: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 6, 2009 Author Posted April 6, 2009 A tu puściutko, cichutko./... :-( 264 wejść i nic.. Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 6, 2009 Author Posted April 6, 2009 Dzisiaj maleńka leży jak zabita. Jest po sterylce... Pani wetka wzięła od nas 120 zł :multi: - pierwszym wątku zamieściłam skarbonkę Imbirki Quote
Ajula Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 o to już po wszystkim?? jak się czuje? kołnierz nosi? Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 8, 2009 Author Posted April 8, 2009 Nie nosi kołnierza. Mam dla niej takie ubranko zielone, ale ona sobie to non stop zdejmuje :shake: Czuje się dziś wyśmienicie. Biega, jest wesolutka, zjadła hamburgera :evil_lol: na pośniadanko. Biegają z Dzidzią (Gackiem :evil_lol:) z salonu na dole na balkon na górze, który jest otwarty i się cieszą życiem :lol: Quote
Ajula Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 o matko, żeby tylko sobie szwów nie powyciągała Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 9, 2009 Author Posted April 9, 2009 o matko, żeby tylko sobie szwów nie powyciągała Jak ją obserwuję to tego nie robi, mam nadzieję, że nie zrobi sobie krzywdy. A swoją drogą - jak to jest, że niektórzy weci dają kołnierze inni nie? :roll: Quote
Ajula Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 RM widzę, że Ci banerki chlasnęli :evil_lol: w naszej weterynarii po wszystkich zabiegach zakładają klosze i nie chcą nawet słuchac o innej możliwości - ja też jestem zwolenniczką klosza, bo chociaż niewygodny, to dobrze zabezpiecza psy zresztą się dosyć szybko przyzwyczajają, pamiętam, że Hexi nawet wykombinowała, że przez uchylone drzwi łatwiej przechodzi się tyłem, wciągając klosz za sobą :lol: taka z niej cwana bestia była klosza nie wyrzuciłam i leży schowany na półce na wszelki wypadek, jakby (niedajboże) był jeszcze potrzebny Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 10, 2009 Author Posted April 10, 2009 po prostu skandal z tymi podpisami. Już pewnie drugi punkt karny dostałam :razz: Wczoraj wieczorem telefon w sprawie Imbusi. Pani zgadza się na wizytę przedadopcyjną i podpisanie umowy. Szukam ludziów z Tomaszowa Lubeslkiego Quote
Ajula Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 Rodzice Maciusia :) napisał(a): Żałuje tylko, że mała została wysterylizowana, bo ona "lubi pieski" :cool3: Trzeba ją uświadomić pod tym względem na wizycie i zobaczyć czy nie rozmnaża swojej yoreczki. :crazyeye: wprawdzie malutkiej już nic nie grozi, bo dzieci już mieć nie może, ale Pani jakas hmmm.. nieuswiadomiona :roll: jak tak lubi pieski, to niech bierze ze schroniska Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 10, 2009 Author Posted April 10, 2009 Ajula - mi się też to nie spodobało, ale musimy pamiętać, że ludzie nie wiedzą takich rzeczy. Mało tego, sama nie miałam o tym pojęcia dopóki nie dostałam się na dogo. Też mi się wydawało, że to że że jest tyle szczeniaczków to normalne :roll: Dlatego poprosiłam już dogomaniaczkę z okolic o wizytę, zobaczymy. Imbisi na pewno nie oddam w niepewne ręce, bo jest to pierwszy mój tymczas, którego jestem gotowa przetrzymywać u siebie na DT nawet do jej odejścia za TM (patetycznie zabrzmiało :evil_lol:). To jest kochane cudo i pójdzie w pewne i kochające ręce. Na szczęście maleńka jest już wysterylizowana, więc jeden kłopot z głowy. Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 19, 2009 Author Posted April 19, 2009 Odbyła się wizyta przedadopcyjna, wszystko ustalone praktycznie, pani zakochana w Imbirze na śmierć i życie i nagle w święta znajomi, jktórzy stwierdzili, że Imbirka nie zgodzi się z Dodi, yorką 6-miesięczną (szczeniak :razz:). Imbirka ma zrobione nowe allegro :-( Quote
Ajula Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 no i dobrze, to nie była Pani dla malutkiej :mad: znajdzie się następny domek Quote
Justyna.Justa Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Ta Pani jest jakaś nie poważna jak na swój wiek. Niech nie zawraca nam dupy , bo my i tak bez jej fochów mamy co robić. Niech sobie adoptuje Yorka i da sobie spokój . Także pozdrowienia dla Pani i żegnamy w takim razie. Jak się powiedziało A to trzeba umieć powiedzieć B. :cool1:Ludzie są dziwni! Dlatego wolę gadać z psami one przynajmniej są inteligentne i nie walą ściemy. :evil_lol: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 20, 2009 Author Posted April 20, 2009 Zadzwoniła dzisiaj do mnie pani prawie płacząc. Nie chce mi się na razie opisywać całej rozmowy, w każdym razie stanęło na tym, że Imbirka jednak jedzie na okres próbny. Jeśli zgodzą się z Dodi to Imbirka tam zostanie na stałe. Dlatego proszę o jak najwięcej rad jak się zachowywać by psinki się pokochały?? To jest teraz sprawa kluczowa, więc proszę o jak najwięceju Waszych doświadczeń i rad Quote
taxelina Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Rodzice Maciusia :) napisał(a): To jest teraz sprawa kluczowa, więc proszę o jak najwięceju Waszych doświadczeń i rad to tez zalezy od psiaka co w domu juz jest. Niunia warczala na kazdego psa spotkanego i sie jezyla. a Sherry - ktora potem do nas dolaczyla - pozwala na wszystko, Sherry moze ja pogryzac, szukac pchelek i inne rzeczy robic a Niunia jej pozwala..:roll::roll: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 20, 2009 Author Posted April 20, 2009 deer - dzięki zz doświadczenie ;) A powiedz co robiłaś na początku żeby psiny się polubiły? Quote
Ajula Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 u nas zapoznanie Hexi z nowym domownikiem nastapiło na łączce, najpierw ja poszłam z Hexi na spacer, a jak sobie juz pobiegała, to dałam cynk meżowi, który przyszedł z Maciusiem. Potem szlismy razem do domu, nie podobało jej się, że Pańcio prowadzi jakiegos kundla, piszczała, ale się nie rzucała, weszlismy do domu, najpierw ona, zaraz za nią Maciek. Napjpierw chciała się z nim bawić, ale on nie mógł, bo miał sprawne tylko trzy nogi, był bardzo slaby i przy gwałtowniejszym ruchu się przewracal. To dała mu spokój. Przez pierwsze 2-3 dni często okazywała zazdrość, ale nie zrobiła mu krzywdy. Jakos go zaakceptowała, ale u nas była sytuacja wyjątkowa, bo Maciek następnego dnia po przyjezdzie do nas miał operację, i Hexi chyba czuła, że z nim cos nie tak :roll: po operacji zaczęła odganiać od niego inne psy i nie pozwalała podchodzić nawet znajomym - no jakos tak zaopiekowała się chyba nim Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.