pixie Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 zaspalismy dzisiaj...choc wichura na Mazowszu straszna:angryy: mam nadzieje ze psow nie wywialo halny hula po gorach i chmurach:evil_lol: wymiesc mogl wyszystko i wszystkich lacznie z Dziadkiem:evil_lol: i byloby po klopocie:cool3:
wellington Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Kto wie cos na temat bialego szpicowatego z postu # 6 ?
pixie Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 wellington napisał(a):Kto wie cos na temat bialego szpicowatego z postu # 6 ? post 6 to klebowisko:crazyeye: GDZIE JEST SZPIC:crazyeye: chyba nie ten ktory chodzi po "rampie" pod murem:shake: bo to jakas miniaturka podhalana fotki numer 6 nie widze:shake: a moze piszesz o Basterku KEATONKU?..wowczas bylby to wylysialy szpic:crazyeye::roll: chihuahuo-szpic:evil_lol:
wellington Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 [quote name='basiapron']prosze bardzo zdjątko od szami:) ta suczka to zdaje sie pierwsza po prawej stronie Chodzi mi o tego ktory ma leb w misce, na samym srodku zdjecia. Byl jeszcze na innym zdjeciu, zaraz poszukam.
wellington Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 [quote name='terra']Jeszcze jedno zdjęcie Tu go lepiej widac, stoi przy misce, za stadem w tle
pixie Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 a to ten urzekl Ciebie Senor Rogallo raphaello...piekny Jak sie kazdemu z nich przyjrzec to, albo szpic albo chihuahuha, albo pinczerek, innych nie widze wyjsciowa para to mogl byc - jak sadzicie? Bogumil :lol:Szpicopodobny i Barbara:lol:de domo Pinczer a potem sypnely sie nad tym pieknym Dunajcem dziateczki w kropeczki, krateczki, paseczki malupacie Basterki, Tolcie, Tosie i kto ich tam wie kto byl jeszcze a ile szczeniaczkow miala mamcia ostatnio wydana? i czyje geny przewazyly? tego sie pewnie nigdy nie dowiemy nadal sie zastanawiam jak to jest ze ani jednego podhalana w tym diomu nie ma? hmmm niby gory a owczarka brak ?:shake:
wellington Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Jak sie kazdemu z nich przyjrzec to, albo szpic No chyba zartujesz :crazyeye: ! Szpic to tam jest JEDEN !
ata Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 mam nadzieje, ze "moja" czekoladowa Toska jeszcze tam jest ........i ta sunia z tymi GUZAMI........
terra Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 wellington, szami o tym białym tak napisała: [quote name='Szami']To białe futrzaste to pies , te większe psy są odpasione bo one tam rządzą , te mniejsze i słabsze jedzą na końcu , chyba ,że ktoś nad nimi stoi i pilnuje to wtedy reszta spokojnie sobie je .
wellington Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 To białe futrzaste to pies , te większe psy są odpasione Terra, rozumiem ze szpic nalezy do tych odpasionych bo one tam rządzą :lol: ? Jesli szpic rzadzi to znaczy ze wlasciwy pies na wlasciwym miejscu ;) ! Ale jakby nie bylo trzeba szukac domku jemu i reszcie , i to pilnie !!!
terra Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 wellington napisał(a):Terra, rozumiem ze szpic nalezy do tych odpasionych bo one tam rządzą :lol: ? Jesli szpic rzadzi to znaczy ze wlasciwy pies na wlasciwym miejscu ;) ! Ale jakby nie bylo trzeba szukac domku jemu i reszcie , i to pilnie !!! Moja wypowiedź była w tym kontekście, co wiadomo na temat białego szpica;) Wszystkie pieski potrzebuję domku, suczki i pieski, białe i czarne.
Poker Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 byłam dziś z Frezją u weta.Ma pobraną krew na morfologię, całą chemię, cukier ma w porządku.Niestety coś z sercem jest nie ta.Akcja serca za wolna i jest arytmia.Jutro idę do kardiologa.Na wszelki wypadek jest zapisana do stomatologa,żeby kamie usunąć i mleczaki.Dziś zapłaciłam 110 zł. Musze zrobić na nią bazarek,bo da mi mała po kieszeni.Jutro kardiolog, stomatolog, sterylka, strach się bać Poszłam ją badać, bo ni cholery nie żre. Próbuję juz wszystkiego,ale otrząsa się na widok jedzenia,Najlepiej wchodzi jej chleb z pasztetową,ale to nie jest jedzenie na dłuższą metę.Zrobiła sioo na dworze, ale koo w domu.poza tym jedna wielka rozkosz.:loveu:
pixie Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 ata napisał(a):i brazowa Toska:cool3: ata wklej tu zdjecie Toski, bo ja juz oczoplasu dostaje da rade? a tluscioch hmmm mowisz ze jeden szpic tylko a reszta to co? te biale te zolte co jeden na drugim siedzi to nie..nie to chiłała dunajeckie.. no tak a te laciatki to kruffki podhalanki to jak wyglada Toska? ze czekoladowa mowicie? i TYLKO jeden szpic? hmmmm ot czlowiek ciemny nie odroznia szpica od podhalana:shake:
terra Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 pixie, wyrośnięte chiłała :evil_lol: Napisał ata "i brazowa Toska:cool3:" brązowa Tośka też szuka domku - wydawało mi się ze ona czarna z podpaleniami :roll:
ata Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 :evil_lol: ja tam widze czekoladowa szpiczyce:evil_lol:
pixie Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 [quote name='Poker']byłam dziś z Frezją u weta.Ma pobraną krew na morfologię, całą chemię, cukier ma w porządku.Niestety coś z sercem jest nie ta.Akcja serca za wolna i jest arytmia.Jutro idę do kardiologa.Na wszelki wypadek jest zapisana do stomatologa,żeby kamie usunąć i mleczaki.Dziś zapłaciłam 110 zł. Musze zrobić na nią bazarek,bo da mi mała po kieszeni.Jutro kardiolog, stomatolog, sterylka, strach się bać Poszłam ją badać, bo ni cholery nie żre. Próbuję juz wszystkiego,ale otrząsa się na widok jedzenia,Najlepiej wchodzi jej chleb z pasztetową,ale to nie jest jedzenie na dłuższą metę.Zrobiła sioo na dworze, ale koo w domu.poza tym jedna wielka rozkosz.:loveu: Frezja do sterylki jeszcze sie nie nadaje ? w czasie sterylki zą:roll:bek po za:roll:bku i kamien:mad: mozna usunac - bedzie pod narkoza a zabeczki pewnie perelki:evil_lol: wyrwiząbek raz raz ... sila niewielka potrzebna i pieniadze mniejsze jaki bylby koszt zabiegu ?moze jakiesdogo-upusty, moze alispo1 cos wymysli
Poker Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 najpierw muszę wyjaśnić sprawę serduszka,żeby małej nie wyprawić na tamten świat. Nie będę więcej łączyć sterylki z czyszczeniem zębów.Wielu wetów tak uważa i ja się dostosuję do tego. Poza tym u Frezji trzeba kilka przetrwałych zębów usunąć, w tym jeden mleczak głęboko pod językiem jest do usunięcia. Ona jest taka rozkoszna , niedługo nie będzie co z nią zrobić, bo JĄ ZJEM :loveu:
Poker Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 no i niestety mała ma blok w serduszku, zatokowo-przedsionkowy, jest to rzadkość u psów.Leczenia nie ma, kontrola za rok.Objawów nie ma , czasem może dojść do omdleń.Inne badania ma prawidłowe. Zęby może mieć czyszczone i usuwane bez anestezjologa,ale już sterylka bezwzględnie pod jego opieką. Zastanawiam się czy wobec tego w ogóle ją sterylizowac i narażać jej życie. W końcu sunię można w odpowiedzialnym domu upilnować przed zaciążeniem. Nie wiem co bym zrobiła, gdyby ona zginęła podczas zabiegu, nawet myśleć nie chcę. Założę jej osobny wątek.
ARKA Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 [quote name='Poker']no i niestety mała ma blok w serduszku, zatokowo-przedsionkowy, jest to rzadkość u psów.Leczenia nie ma, kontrola za rok.Objawów nie ma , czasem może dojść do omdleń.Inne badania ma prawidłowe. Zęby może mieć czyszczone i usuwane bez anestezjologa,ale już sterylka bezwzględnie pod jego opieką. Zastanawiam się czy wobec tego w ogóle ją sterylizowac i narażać jej życie. A co wet mowil gdyby sterylka byla robiona pod wziewna narkoza? Po to taka narkoza wlasnie jest, dla ciezkich glownie przypadkow. Zawsze bedziesz mial stracha a jak ropomacicze wyskoczy czy cokolwiek innego?:shake:
xmartix Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 wpisuję się, można by na pierwszą stronę dać uaktualnienie jaki pies gdzie i jakie ogłoszenia..
Poker Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 założyłam Frezji wątek http://www.dogomania.pl/forum/f28/frezja-zabrana-z-nowego-sacza-do-wroclawia-szuka-ds-133996/#post11999208
Szami Posted March 21, 2009 Author Posted March 21, 2009 Poker napisał(a):no i niestety mała ma blok w serduszku, zatokowo-przedsionkowy, jest to rzadkość u psów.Leczenia nie ma, kontrola za rok.Objawów nie ma , czasem może dojść do omdleń.Inne badania ma prawidłowe. Zęby może mieć czyszczone i usuwane bez anestezjologa,ale już sterylka bezwzględnie pod jego opieką. Zastanawiam się czy wobec tego w ogóle ją sterylizowac i narażać jej życie. W końcu sunię można w odpowiedzialnym domu upilnować przed zaciążeniem. Nie wiem co bym zrobiła, gdyby ona zginęła podczas zabiegu, nawet myśleć nie chcę. Założę jej osobny wątek. Nie było mnie tu chwilę a tu takie złe wiadomości - biedna mała Frezja. Mam nadzieję ,że malutka dobrze się czuje.
Recommended Posts