Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 321
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zaspalismy dzisiaj...choc wichura na Mazowszu straszna:angryy:

mam nadzieje ze psow nie wywialo
halny hula po gorach i chmurach:evil_lol:

wymiesc mogl wyszystko i wszystkich
lacznie z Dziadkiem:evil_lol:

i byloby po klopocie:cool3:

Posted

wellington napisał(a):
Kto wie cos na temat bialego szpicowatego z postu # 6 ?


post 6 to klebowisko:crazyeye: GDZIE JEST SZPIC:crazyeye:
chyba nie ten ktory chodzi po "rampie" pod murem:shake: bo to jakas miniaturka podhalana

fotki numer 6 nie widze:shake:

a moze piszesz o Basterku KEATONKU?..wowczas bylby to wylysialy szpic:crazyeye::roll: chihuahuo-szpic:evil_lol:

Posted

[quote name='basiapron']prosze bardzo zdjątko od szami:)
ta suczka to zdaje sie pierwsza po prawej stronie


Chodzi mi o tego ktory ma leb w misce, na samym srodku zdjecia.
Byl jeszcze na innym zdjeciu, zaraz poszukam.

Posted

a to ten urzekl Ciebie
Senor Rogallo raphaello...piekny

Jak sie kazdemu z nich przyjrzec to, albo szpic
albo chihuahuha, albo pinczerek, innych nie widze

wyjsciowa para to mogl byc - jak sadzicie?
Bogumil :lol:Szpicopodobny i Barbara:lol:de domo Pinczer

a potem sypnely sie nad tym pieknym Dunajcem dziateczki
w kropeczki, krateczki, paseczki
malupacie Basterki, Tolcie, Tosie
i kto ich tam wie kto byl jeszcze

a ile szczeniaczkow miala mamcia ostatnio wydana? i czyje geny przewazyly? tego sie pewnie nigdy nie dowiemy

nadal sie zastanawiam jak to jest ze ani jednego podhalana w tym diomu nie ma? hmmm niby gory a owczarka brak ?:shake:

Posted

wellington, szami o tym białym tak napisała:

[quote name='Szami']To białe futrzaste to pies , te większe psy są odpasione bo one tam rządzą , te mniejsze i słabsze jedzą na końcu , chyba ,że ktoś nad nimi stoi i pilnuje to wtedy reszta spokojnie sobie je .

Posted

To białe futrzaste to pies , te większe psy są odpasione


Terra, rozumiem ze szpic nalezy do tych odpasionych bo one tam rządzą :lol: ?

Jesli szpic rzadzi to znaczy ze wlasciwy pies na wlasciwym miejscu ;) !

Ale jakby nie bylo trzeba szukac domku jemu i reszcie , i to pilnie !!!

Posted

wellington napisał(a):
Terra, rozumiem ze szpic nalezy do tych odpasionych bo one tam rządzą :lol: ?

Jesli szpic rzadzi to znaczy ze wlasciwy pies na wlasciwym miejscu ;) !

Ale jakby nie bylo trzeba szukac domku jemu i reszcie , i to pilnie !!!


Moja wypowiedź była w tym kontekście, co wiadomo na temat białego szpica;)
Wszystkie pieski potrzebuję domku, suczki i pieski, białe i czarne.

Posted

byłam dziś z Frezją u weta.Ma pobraną krew na morfologię, całą chemię, cukier ma w porządku.Niestety coś z sercem jest nie ta.Akcja serca za wolna i jest arytmia.Jutro idę do kardiologa.Na wszelki wypadek jest zapisana do stomatologa,żeby kamie usunąć i mleczaki.Dziś zapłaciłam 110 zł.
Musze zrobić na nią bazarek,bo da mi mała po kieszeni.Jutro kardiolog, stomatolog, sterylka, strach się bać Poszłam ją badać, bo ni cholery nie żre.
Próbuję juz wszystkiego,ale otrząsa się na widok jedzenia,Najlepiej wchodzi jej chleb z pasztetową,ale to nie jest jedzenie na dłuższą metę.Zrobiła sioo na dworze, ale koo w domu.poza tym jedna wielka rozkosz.:loveu:

Posted

ata napisał(a):
i brazowa Toska:cool3:


ata wklej tu zdjecie Toski, bo ja juz oczoplasu dostaje
da rade?

a tluscioch hmmm mowisz ze jeden szpic tylko a reszta to co? te biale te zolte co jeden na drugim siedzi to nie..nie to chiłała dunajeckie..
no tak
a te laciatki to kruffki podhalanki


to jak wyglada Toska? ze czekoladowa mowicie? i TYLKO jeden szpic?
hmmmm
ot czlowiek ciemny nie odroznia szpica od podhalana:shake:

Posted

pixie, wyrośnięte chiłała :evil_lol:


Napisał ata
"i brazowa Toska:cool3:"
brązowa Tośka też szuka domku - wydawało mi się ze ona czarna z podpaleniami :roll:


Posted

[quote name='Poker']byłam dziś z Frezją u weta.Ma pobraną krew na morfologię, całą chemię, cukier ma w porządku.Niestety coś z sercem jest nie ta.Akcja serca za wolna i jest arytmia.Jutro idę do kardiologa.Na wszelki wypadek jest zapisana do stomatologa,żeby kamie usunąć i mleczaki.Dziś zapłaciłam 110 zł.
Musze zrobić na nią bazarek,bo da mi mała po kieszeni.Jutro kardiolog, stomatolog, sterylka, strach się bać Poszłam ją badać, bo ni cholery nie żre.
Próbuję juz wszystkiego,ale otrząsa się na widok jedzenia,Najlepiej wchodzi jej chleb z pasztetową,ale to nie jest jedzenie na dłuższą metę.Zrobiła sioo na dworze, ale koo w domu.poza tym jedna wielka rozkosz.:loveu:

Frezja do sterylki jeszcze sie nie nadaje ?

w czasie sterylki zą:roll:bek po za:roll:bku i kamien:mad: mozna usunac - bedzie pod narkoza a zabeczki pewnie perelki:evil_lol: wyrwiząbek raz raz ... sila niewielka potrzebna i pieniadze mniejsze

jaki bylby koszt zabiegu ?moze jakiesdogo-upusty, moze alispo1 cos wymysli

Posted

najpierw muszę wyjaśnić sprawę serduszka,żeby małej nie wyprawić na tamten świat.
Nie będę więcej łączyć sterylki z czyszczeniem zębów.Wielu wetów tak uważa i ja się dostosuję do tego.
Poza tym u Frezji trzeba kilka przetrwałych zębów usunąć, w tym jeden mleczak głęboko pod językiem jest do usunięcia.
Ona jest taka rozkoszna , niedługo nie będzie co z nią zrobić, bo JĄ ZJEM :loveu:

Posted

no i niestety mała ma blok w serduszku, zatokowo-przedsionkowy, jest to rzadkość u psów.Leczenia nie ma, kontrola za rok.Objawów nie ma , czasem może dojść do omdleń.Inne badania ma prawidłowe.
Zęby może mieć czyszczone i usuwane bez anestezjologa,ale już sterylka bezwzględnie pod jego opieką.
Zastanawiam się czy wobec tego w ogóle ją sterylizowac i narażać jej życie.
W końcu sunię można w odpowiedzialnym domu upilnować przed zaciążeniem.
Nie wiem co bym zrobiła, gdyby ona zginęła podczas zabiegu, nawet myśleć nie chcę.
Założę jej osobny wątek.

Posted

[quote name='Poker']no i niestety mała ma blok w serduszku, zatokowo-przedsionkowy, jest to rzadkość u psów.Leczenia nie ma, kontrola za rok.Objawów nie ma , czasem może dojść do omdleń.Inne badania ma prawidłowe.
Zęby może mieć czyszczone i usuwane bez anestezjologa,ale już sterylka bezwzględnie pod jego opieką.
Zastanawiam się czy wobec tego w ogóle ją sterylizowac i narażać jej życie.


A co wet mowil gdyby sterylka byla robiona pod wziewna narkoza? Po to taka narkoza wlasnie jest, dla ciezkich glownie przypadkow.

Zawsze bedziesz mial stracha a jak ropomacicze wyskoczy czy cokolwiek innego?:shake:

Posted

Poker napisał(a):
no i niestety mała ma blok w serduszku, zatokowo-przedsionkowy, jest to rzadkość u psów.Leczenia nie ma, kontrola za rok.Objawów nie ma , czasem może dojść do omdleń.Inne badania ma prawidłowe.
Zęby może mieć czyszczone i usuwane bez anestezjologa,ale już sterylka bezwzględnie pod jego opieką.
Zastanawiam się czy wobec tego w ogóle ją sterylizowac i narażać jej życie.
W końcu sunię można w odpowiedzialnym domu upilnować przed zaciążeniem.
Nie wiem co bym zrobiła, gdyby ona zginęła podczas zabiegu, nawet myśleć nie chcę.
Założę jej osobny wątek.


Nie było mnie tu chwilę a tu takie złe wiadomości - biedna mała Frezja.
Mam nadzieję ,że malutka dobrze się czuje.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...