akucha Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 Jak będe go miała, zaraz wysyłam. moge te dane podac jej telefonicznie, więc piszcie. Oj Łatuś, jaki swiat jest mały :lol: Quote
Evelin Posted July 3, 2009 Author Posted July 3, 2009 Akucha wielkie dzieki... Już rozmawiałam telefonicznie z p.Ewą,umówiłam się,że dowiozę Waciastego 13 lub 17 lipca (to trochę zalezy od pracy)... P.Ewa sprawia wrażenia b.miłej osoby.... Wiem,że GPS nie wszedzie mnie doprowadzi...sprawdzę pózniej i skontaktuje się z Toba Akucha,jak zdecyduje sie keidy przyjadę Jeszce raz wielkie dzieki... A Waciasty pewnie nieswiadom jakie zamieszanie powoduje swoja dalmatynkopodobna osobą :) Quote
bruu Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 [quote name='akucha']Jak będe go miała, zaraz wysyłam. moge te dane podac jej telefonicznie, więc piszcie. Oj Łatuś, jaki swiat jest mały :lol: Łatuś ma szelki regulowane, obwód szelek w klatce piersiowej to 54cm:lol: Łatuchna-Watuchna Quote
Evelin Posted July 8, 2009 Author Posted July 8, 2009 Halo,halo.. Aż nie potrafię uwierzyć...Umówiłam się z p.Ewą na tranport Łaciatego do nowego domu 13 lipca :loveu: Mam adres,poszukam gdzie to jest i jazda.. Bruu-naprawdę jestem pod wrażeniem jak odmieniliscie Łatka. Taka ta bida wisiała na łańcuchu a u Was zamienił się w szczęśliwego psa. Bardzo,bardzo wam dziekuję.I do zobaczenia (choc wiem,że nie ucieszycie się na mój widok,bo pewnie trudno sie bedzie z Waciakiem pożegnać)... Przed przyjazdem zadzwonie i sie umówię. Quote
bruu Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Evelin napisał(a):Halo,halo.. Aż nie potrafię uwierzyć...Umówiłam się z p.Ewą na tranport Łaciatego do nowego domu 13 lipca :loveu: Mam adres,poszukam gdzie to jest i jazda.. Bruu-naprawdę jestem pod wrażeniem jak odmieniliscie Łatka. Taka ta bida wisiała na łańcuchu a u Was zamienił się w szczęśliwego psa. Bardzo,bardzo wam dziekuję.I do zobaczenia (choc wiem,że nie ucieszycie się na mój widok,bo pewnie trudno sie bedzie z Waciakiem pożegnać)... Przed przyjazdem zadzwonie i sie umówię. Evelin, na Twój widok się ucieszymy bardzo, tylko z Twojego odjazdu - będzie cięzko:-(. Ale najważniejsze, że Łatek jedzie po swoje szczęscie. Quote
Korenia Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 Świetnie, że Łaciaty pakuje walizki do nowego domku :multi: Quote
Evelin Posted July 11, 2009 Author Posted July 11, 2009 Wszystko na to wskazuje.P.Ewa (przez telefon) to bardzo miła i rzeczowa osoba.Jestesmy umówione na poniedziałek,jutro jeszcze zadzwonie i potwierdzę wszystko. Łaciasty już wie...Obawiam się,że DT bardziej przezywa wyjazd niz sam zainteresowany... Jestem ciekawa jak Łaciak na mnie zareaguje.Z pewnością nie bedzie zadowolony,że zabieram Go z tak fajnego miejsca gdzie czuje sie kochany i potrzebny...Ale z drugiej strony-Jego nowa Pani juz czeka... A w poniedziłek poprosimy o trzymanie kciuków,żeby nam wszystko dobrze poszło-bo bardzo daleka droga przed nami... Quote
Evelin Posted July 12, 2009 Author Posted July 12, 2009 Dzwoniłam do nowej pani Łatka- wszystko ok,jutro na Waciastego czekają. Waciasty zbieraj sie do drogi i ja zrobie to samo :diabloti: Quote
Neris Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 Evelin już pewnie jedzie... chciałam ją do siebie na kawkę zwabić ale nie dała się, spieszy się po szczęście Łatka. Quote
bruu Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 Neris napisał(a):Evelin już pewnie jedzie... chciałam ją do siebie na kawkę zwabić ale nie dała się, spieszy się po szczęście Łatka. Łatulek pojechał, taki kochany, radosny. Oby nowy domek dał mu tyle miłości, poczucia bezpieczeństwa i radości na ile ten cudny pies zasługuje. Quote
Evelin Posted July 13, 2009 Author Posted July 13, 2009 Dziś cały dzień upłynał mi pod znakiem Łatka. Ja czyli śpioch pospolity wstałam o 4.55..straszna pora,ale Łatuś czeka. Zajeżdżam do DT a tam biega szczęśliwy,odmieniony Łatuś..(jak mi tak psa odmienili to zapisałam nastepnego w kolejkę :lol:).Zamiast syfu i pijaków jak przed wyjazdem do DT -miał ludzi którzy się o niego troszczyli ,kojec..ale nie taki zwykły kojec bo z kanapą..:loveu:To i nie dziwota,że nie chciał jechać ze mną.Bruu wykazał sie męska detarminacją,wziął Łatka na ręce i wsadził do samochodu...Aha i dostalismy z Łatkiem czterolistną koniczynke na szczęście :loveu: I pojechalismy.Łatuś się zestresował,zaczął ssać swój kocyk,a potem mój koc..dałam Mu kosteczki z włókniny,to czasowo załatwiło sprawę.. Zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej,Łatuś pracowicie obsikał wszystkie słupy i kosz na smieci,kuuuu też była. I jechaliśmy dalej,bez problemów,ale widać było,że chłopak zestresowany.. Prowadził Nas GPS..ale informacja Akuchy pt wybrac kierunek na Lelkowo okazała się bezcenna (w tym miejscu podziękowania dla Akuchy i Jej Taty-oboje byli pod telefonem.Gdybym sę zgubiła-pilotowanie miałam zapewnione :)) I tak dojechalismy.Co prawda Łatek został wniesiony do klatki na drugie czy pierwsze pietro,ale przecież to Jego pierwszy raz.Nigdy jeszcze nie musiał wchodzić do bloku..Wrażenia z nowego domu Łatka mam bardzo pozytywne.P.Ewa bardzo ciepła osoba,cała rodzina przygotowana na przyjecie nowego lokatora.Był tam 10-latek Gracjan syn pani Ewy.Ma chłopak podejście do psów.Mimo,że Łatek bał się bardzo,dwukrotnie pobiegł z Gracjanem do innego pokoju...Jak wychodziłam,Łaciak oczywiście chciał iść ze mną..ale czułam,że zostawiam Go w dobrych rekach. Mam nadzieję,ze wszystko będzie dobrze.Życzyłabym tego i Łatkowi i Jego Nowej Rodzinie.. Nerisku a Ciebie znając zycie pewnie się jeszcze nie raz nawiedzę :diabloti:... Quote
bruu Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 my też cały dzień myślimy o Łatusiu, mam go przed oczami... jutro zadzwonię spytać jak minęła noc, czy wszytko dobrze. Quote
bruu Posted July 14, 2009 Posted July 14, 2009 niestety, nie udało mi się dziś dodzwonić do Łatusiowych państwa. próbowałam wielokrotnie, nikt nie odbierał:roll: Quote
akucha Posted July 14, 2009 Posted July 14, 2009 Przed wizytą tez nie mogłam się dodzwonić długo. Pani Ewa była na działce, tam słaby zasięg jest. Ja jutro też spróbuję. Wierzę, że wszystko bedzie dobrze. Quote
Evelin Posted July 15, 2009 Author Posted July 15, 2009 Dodzwoniłam się. Z Łatkiem wszystko ok,niczego nie zniszczył.Chłopaki p.Ewy polubili Łatka bardzo,razem wyprowadzaja Go na spacery. Wyglada na to,że Łaciasty trafił do ciepłej,kochajacej rodziny:loveu: Quote
bruu Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 Evelin napisał(a):Dodzwoniłam się. Z Łatkiem wszystko ok,niczego nie zniszczył.Chłopaki p.Ewy polubili Łatka bardzo,razem wyprowadzaja Go na spacery. Wyglada na to,że Łaciasty trafił do ciepłej,kochajacej rodziny:loveu: to chyba możemy już naprawdę odetchnąć:multi: Quote
invictus hilaritas Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 Wracam z urlopu i co ja widzę? Wspaniałe wieści !!! Bardzo się ciesze :) Quote
ronja Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 jutro mijają 3 tygodnie Łatka w nowym domu. czy są jakieś wieści? nie ma dnia, by bruu nie wspominał Łatusia:razz: Quote
Evelin Posted August 3, 2009 Author Posted August 3, 2009 Dwukrotnie próbowałam dzwonić,ale się nie dodzwoniłam. Tam zwykle sa problemy z zasięgiem.Jeszcze troche cierpliwości,w koncu się dodzwonię Quote
Evelin Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 U Łatka wszystko ok....po prostu jest u siebie:multi: Oby tak sie kończyła każda psai historia. I jeszcze jedna rzecz: przejeżdżałam obok tego bloczku gdzie stał Łatuś na krótkim łańcuchu w przycisanej obroży...rosna tam wielki pokrzywy i nie ma zadnego psa:multi::multi::multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.