GoniaP Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 (edited) Piccolo, w swoim 1,5 rocznym życiu miał już 3 właścicieli i cudem uniknął śmierci... Pierwszy, degenerat i pijak, poił psa alkoholem by stłumić młodzieńczą energię... Ten sam "patent na psa" sprzedał wraz z psem kolejnej opiekunce... Ona i jej bliźniacza siostra stosowały, oprócz wódki i piwa, kolejne środki wychowawcze, takie jak tabletki uspokajające i obrożę elektryczną nastawioną na najwyższe obroty... W końcu przebrała się miarka, i dorastający pies postawił się... Czy ugryzł? nie wiem, ale zasłużył na śmierć. Tydzień temu, siostry bliźniaczki poszły z psem w ustronne, jak im się wydawało, miejsce. Zabrały ze sobą konowała ze śmiercionośną strzykawką. Wykopali dół, ale w ostatnim momencie zbrodnię udaremniła policja zaalarmowana przez świadków. Konował zwiał, a bliźniaczki, z nakazu policji, oddały psa do schroniska... Asekuracyjnie jednak, oddały go do prowadzonego przez schronisko hotelu, płacąc z góry za tydzień pobytu... Wieść niesie, że postawiły sobie za punkt honoru, by go pogrzebać jak sprawa przycichnie. Przytomność umysłu kierownika schroniska uchroniła psa przed niezasłużoną śmiercią. Pominąwszy wszelkie perypetie i zawiłości, Piccolo dziś przeszedł pod opiekę Fundacji Emir i jest bezpieczny. 2 dni spędzi u behawiorysty, którego zadaniem jest rozpoznać potencjalny problem, a potem trafi do hotelu, pod opiekuńcze skrzydła pani K., która zrobi dla niego co będzie mogła, by przywrócić jego wiarę w dobrego człowieka. Szukajmy dla niego miejsca, gdzie już nikt, nigdy go nie skrzywdzi...Gdzie będzie mógł rozkwitnąć i żyć pełnią życia bez bólu i używek... Picasa Web Albums - Małgorzata - Pompej Edited January 7, 2014 by GoniaP Quote
Erazm Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Gonia , ale mi horror na dobranoc... Jej, pisz jak gdzie pomoc , nie ma jakis fotek? Oj, zobaczylam. Wkleje Quote
beka Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Spodziewałąm się jakiegoś agresywnego psa... Co za k.... Quote
GoniaP Posted February 23, 2009 Author Posted February 23, 2009 Fotek jest multum, z dziś... Kiedy pies oszalał z poczucia wolności, którą mu zafundowaliśmy... Kręcił ósemki, szalał, rozdawał buziaki: Picasa Web Albums - Małgorzata - Pompej Jeśli ktoś ma siłę, proszę o wstawienie. Ja ledwie przebieram palcami. Quote
Isadora7 Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Jaki piękny i biedny niskopodłogowiec :( Quote
Erazm Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Gonia wiem, moje all sa skromne delikatnie mowiac ale kiedy trzeba bedzie to wstawie Quote
lolka Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 okrucieństwo ludzi nie zna granic....... bardzo ponura i przerażająca historia psa, aby już tylko historią pozostała i to jedynie w naszej pamięci a piesio niech jak najszybciej zapomni o swoich cierpieniach Quote
Isadora7 Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 [quote name='GoniaP']No właśnie, ja też spodziewałam się agresora... Kaganiec założyłyśmy asekuracyjnie i wbrew sobie. Ale musiałyśmy, musimy być ostrożne, zwłaszcza, że samochód nie jest jeszcze przystosowany do przewozu psów. Zachowanie Pompeja nas rozbroiło... On chciał biegać, chciał szaleć, napawał się nieskrępowaną wolnością, pilnował nas, podbiegał, podbijał rękę, zatrzymywał się na całusa i biegł dalej... Oczywiście pies z taką przeszłością, musi być traktowany szczególnie. Nigdy nie wiadomo jak zareaguje na zapach alkoholu, albo kiedy uzna daną sytuację jako zagrożenie. To oczywiście dmuchanie na zimne, bo może po prostu "doceni" ofiarowany mu spokój i dobro... Tej ostatniej myśli czepiam się kurczowo i mam nadzieję, że z pomocą Niebios, Bassetomaniaków i innych Mocy, Pompej znajdzie wspaniały dom. Jamnikofani tez pomoga w końcu to pies na niskim podwoziu :):):) Quote
agaga21 Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 basset-moje marzenie z dzieciństwa! to nie do pojęcia jaki człowiek potrafi być głupi, bezduszny, okrutny!!!:placz: Quote
GoniaP Posted February 23, 2009 Author Posted February 23, 2009 No właśnie, ja też spodziewałam się agresora... Kaganiec założyłyśmy asekuracyjnie i wbrew sobie. Ale musiałyśmy, musimy być ostrożne, zwłaszcza, że samochód nie jest jeszcze przystosowany do przewozu psów. Zachowanie Pompeja nas rozbroiło... On chciał biegać, chciał szaleć, napawał się nieskrępowaną wolnością, pilnował nas, podbiegał, podbijał rękę, zatrzymywał się na całusa i biegł dalej... Oczywiście pies z taką przeszłością, musi być traktowany szczególnie. Nigdy nie wiadomo jak zareaguje na zapach alkoholu, albo kiedy uzna daną sytuację jako zagrożenie. To oczywiście dmuchanie na zimne, bo może po prostu "doceni" ofiarowany mu spokój i dobro... Tej ostatniej myśli czepiam się kurczowo i mam nadzieję, że z pomocą Niebios, Bassetomaniaków i innych Mocy, Pompej znajdzie wspaniały dom. Quote
teapot Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Jego długość jest cuuuuuuuudny! I te słuchy. Już widzę jak będą trzepotały w pełnym szczęścia psim galopie! :loveu: Quote
Isadora7 Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 Banerki dla Pompeja, podlinkowane oczywiście: :p Quote
szuwar Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 O rany! Pies marzenie! A o takiej "fajnej" metodzie wychowawczej to jeszcze nie słyszałam.:shake: Quote
Erazm Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 Piekny pies, napewno znajdzie sie dla niego domek z prawdziwego zdarzenia Quote
Ola164 Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 Co za ludzie :placz::placz::placz: Brak mi słów... Quote
lucySxy Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 Pompej to wspanialy,prawdziwy basset-chociaz jak sie domyslam nie pochodzi z hodowli.Zachowuje sie naprawde po basseciemu,mam nadzieje ze nigdy nie okaze rzadnej agresji,ale w takiej sytuacji naprawde wymaga obserwacji i ostroznego postepowania.Pani Malgosiu, czy beda zbierane przez fundacje Emir pieniazki dla pieska? Quote
DG32 Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 http://img204.imageshack.us/img204/6952/p2220040u.jpg Piękny pies, a basseciarzy już zawiadomiliście? Quote
GoniaP Posted February 24, 2009 Author Posted February 24, 2009 Oczywiście! Basseciarze są z nami! Wspierają nas dzielnie merytorycznie i finansowo! Dzięki nim, Pompej ma opłacony hotelik za tydzień i ekstra stówkę na badania :D Quote
GrubbaRybba Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 Co za okrucieństwo... :angryy::angryy::angryy: Biedny basset. :shake: W głowie się nie mieści. Ciotki, skontaktujcie się z panią Agatą. Ona prowadzi tą stronę: [url=http://basset-sos.pl/]basset SOS - pomoc dla basset Quote
mru Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 o matko... w głowie się nie mieści. ale to się dzieje k... :angryy: naprawdę. sam Pompej czadowy :loveu: Quote
brazowa1 Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 Najgorzej,jak debil sie wezmie na kopanie psa pradem :shake: Na wystawie podeszla do mnie babka ,patrzy na mojego psa i pyta,co mu daje na uspokojenie,bo ona tez ma wyżła i nigdy nie byl taki spokojny.Mowie,ze jest zmeczony i wybiegany.Na co ona wyjmuje obroże elektryczna.Kupila wlasnie za 350 zl,Droga byla,wiec na pewno poskutkuje i uspokoi jej wyżła. :placz: Quote
Isadora7 Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 majqa napisał(a):Mam nadzieję, że jej się kiedyś pomyli z naszyjnikiem. :angryy: :roflt::roflt::roflt: +10 znaków Quote
majqa Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 brazowa1 napisał(a):(...)Na co ona wyjmuje obroże elektryczna.Kupila wlasnie za 350 zl (...) Mam nadzieję, że jej się kiedyś pomyli z naszyjnikiem. :angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.