Frotka Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Przed chwilą zadzwonił do mnie z zastrzeżonego numeru człowiek, który nie chciał podać swoich danych ani adresu. Stwierdził, że 2 tygodnie temu wziął do siebie, do Krakowa rodziców z podkrakowskiej wsi. Został tam łańcuchowy, nieduży pies, którego chcieli przekazać gminie ale podobno poinformowano ich, że psy zrzeczone nie są uważane za bezdomne i gmina nie podejmuje nad nimi opieki. Ponieważ pada dziś śnieg Pan zastanawia się "jak sobie Misiek radzi" tym bardziej że "został przy budzie a nikt tam nie odśnieża". Misiek przyjedzie w piątek. Od razu przyjechać nie może, bo "chyba nie wyglada za dobrze" a do piątku może jakoś doprowadzą go do porządku. Misiek ma 8 lat, które w całości spędził na łańcuchu. Jest czarno-podpalany, krótkowłosy i (podobno) łagody. Quote
Frotka Posted February 23, 2009 Author Posted February 23, 2009 W całym Krakowie i okolicach nie ma ani jednego wolnego boksu. W piątek byłyśmy z ayla1 na interwencji u koszmarnie wychudzonej rottweilerki na łańcuchu, ktora powinna tafić do hotelu w pierwszej kolejności. Na odbiór czekają też trzy zagłodzone psy z innego miejsca. Bardzo proszę o dom tymczasowy dla Miśka (może być odpłatny, w granicach rozsądku). Quote
Dorothy Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 o matko. I gdzie go wcisnac?? :shake: Quote
Frotka Posted February 25, 2009 Author Posted February 25, 2009 Dziękuję. Zobaczymy w jakim stanie przyjedzie. Nadal nie ma ani pół wolnego boksu w okolicach Krakowa. Quote
Ank@ Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 A nie można go dać do schroniska i płacić za niego jak w hotelu. Owczarek Rex tak był.... albo mi się wydaje. Quote
wellington Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Stwierdził, że 2 tygodnie temu wziął do siebie, do Krakowa rodziców z podkrakowskiej wsi. Został tam łańcuchowy, nieduży pies, którego chcieli przekazać gminie ale podobno poinformowano ich, że psy zrzeczone nie są uważane za bezdomne i gmina nie podejmuje nad nimi opieki. Ponieważ pada dziś śnieg Pan zastanawia się "jak sobie Misiek radzi" tym bardziej że "został przy budzie a nikt tam nie odśnieża". Czy ten biedny pies w ogole jeszcze zyje ? Dwa tygodnie na lancuchu na mrozie, bez jedzenia , bez picia ? Quote
paros Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 wellington napisał(a):czy ten biedny pies w ogole jeszcze zyje ? Dwa tygodnie na lancuchu na mrozie, bez jedzenia , bez picia ? ........... :-(:-(:-(:-( Quote
Frotka Posted February 26, 2009 Author Posted February 26, 2009 Przyjedzie jutro, od razu na łużycką. Jest tam jeden jedyny wolny kojec w całym Krakowie, który zwolnił się tylko dzięki szeregowi skomplikowanych kombinacji. Quote
paros Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 Frotka napisał(a):Przyjedzie jutro, od razu na łużycką. Jest tam jeden jedyny wolny kojec w całym Krakowie, który zwolnił się tylko dzięki szeregowi skomplikowanych kombinacji. dobrze, że udały się kombinacje, biedny Misiek :-( Quote
Frotka Posted March 2, 2009 Author Posted March 2, 2009 Misiek już w hotelu. Paulina B. zrobiła mu zdjęcia. Quote
Asior Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 a wrzuci tu ?? Chyba ze nie ma jak, to wyślijcie je do mnie Quote
Frotka Posted March 3, 2009 Author Posted March 3, 2009 Jak Paulina prześle mi zdjęcia zaraz Ci wyślę. Dziękuję. Quote
Asior Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 W takim razie jak będą zdjęcia to wyśijcie je znów do mnie to wstawię na wątek ;) Quote
Frotka Posted March 12, 2009 Author Posted March 12, 2009 Ojoj, to pinczerek! Taki trochę wyrośnięty. Przyjedzie następny łańcuchowiec. Borys. Spod Tarnowa. Czarno-biały, krótkowłosy. Ma 5 lat które w całości spędził na łańcuchu, bez spuszczania. Ostatnio właściel przedłużył mu łańcuch aż do 2 metrów a niewdzięczny Borys zamiast dziękować chwycił go za rękę. Po tym jednorazowym wyskoku, z etykietką "pies gryzący" Borys przenieść miał się na tamten świat. Sąsiad właścieli postanowił dać mu jednak szansę. W efekcie Bosry zjawi się w Krakowie na początku następnego tygodnia. Kolejny pies na koszt KTOZ... Dziękuję za wklejenie zdjęć. :loveu: Quote
Frotka Posted March 15, 2009 Author Posted March 15, 2009 agaga21 napisał(a):wiadomo co z tym biedakiem? żyje? Ten spod Tarnowa? Nie wiem, bo człowiek, który miał go przywieźć na razie nie dzwoni. Misiek natomiast żyje i ma się dobrze. Jest bardzo kontaktowy i towarzyski. Szybko przybiera na wadze (na zdjeciach tego nie widać ale wciąż jest chudy). Quote
Ank@ Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 [quote name='Frotka']Ojoj, to pinczerek! Taki trochę wyrośnięty. Przyjedzie następny łańcuchowiec. Borys. Spod Tarnowa. Czarno-biały, krótkowłosy. Ma 5 lat które w całości spędził na łańcuchu, bez spuszczania. Ostatnio właściel przedłużył mu łańcuch aż do 2 metrów a niewdzięczny Borys zamiast dziękować chwycił go za rękę. Po tym jednorazowym wyskoku, z etykietką "pies gryzący" Borys przenieść miał się na tamten świat. Sąsiad właścieli postanowił dać mu jednak szansę. W efekcie Bosry zjawi się w Krakowie na początku następnego tygodnia. Kolejny pies na koszt KTOZ... Dziękuję za wklejenie zdjęć. :loveu: Rzeczywiście okropny pies. Nie zasługiwał na pilnowanie budy i nie zapracował na miskę rozcieńczonego mleka. :shake: W środę porobię ogłoszenia psom. Na kogo namiary? Quote
Frotka Posted March 16, 2009 Author Posted March 16, 2009 Jeśli się zgodzisz -na Ciebie. Jeśli nie to na mnie. Dzwonił człowiek od Borysa. Przywiezie go do hotelu w środę wieczorem ale nie bardzo chce podać dane do zrzeczenia. :roll: Nie wiem w końcu czy pies naprawdę jest spod Tarnowa, bo ten człowiek dzwoni z kierunkowego 075. Quote
Asior Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 ja zaglądam, tylko mam mase wątków i nie ogarniam wszystkich :roll: Są szanse na zdjecia nowe???? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.