Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

moze komus z was przytrafilo sie cos podobnego i cos mi doradzi, baaardzo prosze

bardzo prosze o pomoc

jestem wlascicielka 7 miesiecznego yorka

na codzien bardzo rozbrykanego z wielkim apetytem

od jakichs dwoch tygodni piesek nie chce jesc

myslelismy ze to przez zabki, ale po wyrwaniu dwoch ostatnich

mlecznych kłów jadl jeden dzien i znow to samo

lakcid czy smecta lub nospa pomaga na 1 dzien i znow to samo

ani ukochanej kurki ani cezarka ani royala a nawet juz nie chce ukochanych przekasek

w nocy wymiotowal (nie mial czym wiec piana)

nie chce sie bawic , spacerowac

na spacerze pozarl troche trawy

bylismy u veta- twierdzi ze wszystko ok, ale przeciez slepa nie jestem-widze ze jest zle.

juz sama nie wiem co z nim robic

Posted

To może idź do weta jeszcze raz, powiedz, ze widzisz, że coś nie jest dobrze. Niech zrobi jakieś badania, przynajmniej krwi na początek.

Kto to widział, żeby młody psiak nie jadł przez 2 tygodnie :roll: to że jest przy tym ospały, niechętny do zabaw jasno wskazuje, że coś mu dolega...

Posted

bylam ponownie a vet ze nadal nic i chcial znow odrobaczac

zaraz wezme malego pod pache i pojde do innej kliniki bo juz kompetencje tego veta jakies nie za bardzo mi sie wydaja :evil:

Posted

ja bym Tobie doradziła jednak zasięgnąć porady w innej klinice, bo objawy o których piszesz są niepokojące. Mam nadzieję, że wszystko będzie o.k :)

Posted

A czy piesek czasem czegoś nie zjadł na dworze?

Opisze Ci mój przypadek...

Jak moja goldka była jeszcze szczeniakiem(miała chyba 5 miesięcy) zjadła na dworze jakąś kość(o czym na początku nie wiedziałam),która zaklinowała się jej w jelitach :(

Objawy były podobne jak u Twojego psiaka-na codzień rozbrykana Fiona nagle przestała jeść(ani karmy,ani mięska ani smakołyków)...wymiotowała pianą i nie mogła się wypróżnić(ale to w póżniejszym etapie choroby).Ja głupia zamiast od razu iść do veta czekałam tydzień(myślałam,że może samo przejdzie).

W klinice po dokładnych badaniach okazało sie ,że psica ma coś w żołądku i tak po prześwietleniu wyszło,że to coś podobnego do kości :x

Ratowałam suńke miesiąc...kroplówki,antybiotyki i codzienne wizyty u veta.Obeszło się bez operacji-pomógło podawanie oleju parafinowego :wink:

Na szczęście wszystko dobrze się skończyło :D

Nie chcę Cie straszyć,ale pytałaś,czy komuś przytrafiła sie podobna sytuacja...

Może to poprostu zwykła niestrawnoś :roll:

Radze iśc do innego weterynarza i trzymam kciuki zeby wsio było oki :kciuki:

Posted

almera bylam w innej klinice

dzieki za porade bo okazalo sie to dokladnie to samo co opisalas

maluszek co ma w zoladku i do tego napompowane jelitka

mial rentgenik, wieczorem idziemy na kontrast

i wtedy bedzie decyzja co do leczenia

mam nadzieje ze mojemu maluszkowi wystarczy to co Twojej suni

Posted
bylam w innej klinice

No i bardzo słuszna decyzja! 8)

Najbardziej mnie denerwuje jak wet upiera się, że pies jest zdrowy, kiedy właściciel, który psa zna najlepiej, mówi że coś psu dolega... :roll:

Ja też zmieniłam weta, kiedy powiedział, że suni nic nei jest, kiedy przyjechałam, bo była osowiała i bez apetytu... Chyba wiem kiedy mojemu psu coś dolega

Posted

Napisz adres pierwszego weta,to rada dla ludzi,aby go unikać,to chyba jakiś amator,objawy wielu schorzeń są podobne,nieznacznie się różniące,często pierwszym objawem dolegliwości psa jest to,że robi się ospały i nie chce jeść

Posted

eh nie ede taka swinia

napisze ze babka z lodzi, jezdzi na wizyty domowe

jakby ktos mial watpliwosci co do swojego to ujawnie nazwisko

i kazdemu radze brac przyklad z mojego przypadku bo to jednak bezpieczniej uczyc sie na cudzych bledach!

Posted

Julita-bardzo mi przykro :( ,oby maluszek szybko wyzdrowiał!

Daj znać co dokładnie wyszło po tym kontraście?

Tak jak pisałam wcześniej-w moim przypadku pomógł olej i mam nadzieje,że i Twojemu psiakowi pomorze :roll:

Najzabawniejsze jest to,że ja za pierwszym razem również trafiłam do nieodpowiedniego veta,który stwierdził,że szczeniaki czasem kapryszą przy misce i mają swoje humorki i mojej goldence na pewno nic nie jest :x :evil:

Dopiero po 2 tygodniach głodówki Fiona została właściewie leczona wrr(oczywiście w innej klinice)

:kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: (wszystkie jakie mamy trzymamy :wink: )

Posted
który stwierdził,że szczeniaki czasem kapryszą przy misce i mają swoje humorki i mojej goldence na pewno nic nie jest

bo tak jest czesto...ale jesli piesek nam nie chce NIC jesc to trzeba odrazu dzialac a nie czekac. Jesli pies nie chce jesc np suchej, ale zje chetnie miesko to nie oznacza to chorobe cwaniactwo :lol:

Posted

Jak Leonowi Mokki zablokował jelita kawałek piłki, który połknął, to też kilku wetów jej wmawiało, że pies nie je, bo akurat suczki mają cieczki :o . A pies nikł w oczach.

Naprawdę nie rozumiem, dlaczego zablokowane jelite są tak trudne do zdiagnozowania! :evil:

Posted

Almera

wyszlo ze jedzonko przesuwa sie przez zoladek do jelitek

narazie dostaje antybiotyki na stan zapalny i dostal dzis karme wterynaryjna royalka

narazie kreci nania nosem ale chwilowo nic oprocz tego i kury jesc nie moze (ta chwila ma trwac kilka tygodni). narazie parafinki nie dajemy bo ma stan zapalny i vet nie chce kombinowac bo piesek czesto wymiotowal. ta specjalna karma moze pomoze oczyscic zoladeczek.jelitka juz sie rozgazowuja po lekarstwach

dzis sniadanko zostalo wpalaszowane, a do weterynarza Tofi pobiegl wiec juz widze ze u lepiej :-)

Posted

Jak mały wcina jedzonko to najlepszy znak,że już mu lepiej :klacz:

Jeszcze troszke a Tofi będzie znowu brykał jak wcześniej ...

Jak jelitka się odgazowują i antybiotyk działa to obejdzie się bez zabiegu :jumpie:

Czekam na następne relacje :wink:

Głaski dla małego :lol:

Posted

:D dzieki, dzieki juz lepiej

dzis bylismy na kolejnej porcji klucia w pupe i 7 grudnia pojdziemy prawdopodobnie na ostatni zastrzyk, bo powoli jelitka juz nie sa tak napompowane i brzuszek ma sie lepiej.

maly niestety nie chce ruszac leczniczej karmy, ale bawi sie bryka, szaleje i je kurke.

bedziemy probowac jeszcze z lecznicza sucha, moze ta mu zasmakuje bo pewnie cale zycie bedzie juz musial jesc jedzonka dla pieskow z wrazliwym przeowdem pokarmowym, wiec bedziemy sukac.

ale juz ciesze sie ze lepiej :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...