supergoga Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Dostałam wiadomość od właściciela psiaka, który z uwgai na sprawy rodzinne, przeprowadzke do małego wynajętego mieszkania musi oddać swojego 7 letniego rottweilera. Rotek jest ponoć miły, łagodny, aobolutnie nie agresywny. Nawet złodzieja wpuści - jak oświadczyłPan. Panu szkoda psiaka, szkoda go uspić, ale jak nie znajdzie mu wariantu innego domu - będzie musiał to zrobić. Czasu mało albo nawet prawie wcale. Pies przebywa pod Poznaniem, ale myślę, że Pan dowiezie, bo zależy mu na domku. Czekam na zdjęcia i dodatkowe informacje. Proszę pomóżciemi i jemu, temu psiakowi. To nie jego wina. Quote
majqa Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 Czy jest szansa na zdjęcia? Na forum rottki założyłam mu wątek. Quote
marta23t Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 Zdjęcia by się przydały fakt. może zgłosisz Goga do rottków w potrzebie? Quote
majqa Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 Marto, już to jest zrobione, patrz post wyżej. Quote
Agnieszka P Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Hallo czy ktos ma jakiś kontakt z tym człowiekiem?? Quote
majqa Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Supergogo, są jakieś informacje o psie, fotki? Coś zmieniło się może na korzyść? Quote
supergoga Posted February 26, 2009 Author Posted February 26, 2009 Sorry dziewczyny, ręce mi opadają. Facet miał zadzwonić, nie dał konkretnego namiaru. Prosił o pomoc a teraz milczy. Nie wiem co myśleć. Może znalazł dom dla psa - a nie czciało mu się in formować. Albo... ale mam nadzieję, że nie. Postaram się go odszukać przez osobe, na którą się powoływał. Tak to jest, jak się chce pomóc. Tak jak mówiłam, w tym samym czasie miałąm 4 chyba tel. - nie miała jak zapisać. Teraz na wszystkie napisałam sms z pytaniem - potwierdzeniem, czy to on. 2 odpisały, że to nie oni. 2 milczą, jednym z nich jest facet od rottka. Przepraszam, oby nic się psu nie stało. Mówiłam, że pomogę. Jeszcze czekam, napiszę jak tylko będę znała coś więcej. Quote
majqa Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 Supergogo, a może, jeśli to dla Ciebie nie kłopot i jeśli milczenie w związku z smsami trwa, zadzwoniłabyś choć na moment pod te 2 numery, dowiedzieć się, czy pies żyje, a co niemniej ważne ustalić, który z nich jest tym właściwym (by móc go za zgodą właściciela przekazać fundacji). Quote
majqa Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Jeśli uznasz Supergogo, że w czymś mogę pomóc, daj znać na PW, proszę. Quote
supergoga Posted March 4, 2009 Author Posted March 4, 2009 Na razie wątek niestety zawieszam. Próbuję coś ustalić, ale nikt nie odpowiada i nie odbiera. Mam nadzieję, że nie był to głupi żart albo podpucha - sprawdzenie, czy podejmujemy się działań pomocy dla zwierząt. Dzięki Wam i przepraszam. Ręce opadają. Jak coś się zmieni dam znać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.