banjo Posted November 30, 2004 Posted November 30, 2004 Nie moge znaleźć czy ktoś z Was już opisywał taki problem: Jak wychodzę np do pracy to zamykam Vanity w pokoju, raczej nie protestuje. Jednak w ciągu dnia woli wyjsć na przedpokój i tam legnąć... niestety często to w różnych rzeczach przeszkadza... np nie można zmyć podłogi, wypuścić drugiego psa zeby spokojnie sobie pochodził. Najgorzej jest wieczorem bo nie chcę zeby siedziała na przedpokoju tylko ze mną, a ona wtedy strasznie się awanturuje, wrzeszczy, gryzie i drapie drzwi. Czasami jak ją zostawie to w nocy potrafi sobie ulżyc i zrobić siusiu w przedpokoju (tam siusiała jak była mała i chyba pamięta ze tylko w tym miejscu było jej wolno). Jak śpi ze mną to nic takiego się nie zdaża i rano mogą wszyscy spokojnie wyjść do pracy. Pomóżcie jak ją zmusić i przekonać zeby nie wychodziła? Quote
aga1215 Posted November 30, 2004 Posted November 30, 2004 Nie moge znaleźć czy ktoś z Was już opisywał taki problem:Jak wychodzę np do pracy to zamykam Vanity w pokoju, raczej nie protestuje. Jednak w ciągu dnia woli wyjsć na przedpokój i tam legnąć... niestety często to w różnych rzeczach przeszkadza... np nie można zmyć podłogi, wypuścić drugiego psa zeby spokojnie sobie pochodził. Najgorzej jest wieczorem bo nie chcę zeby siedziała na przedpokoju tylko ze mną, a ona wtedy strasznie się awanturuje, wrzeszczy, gryzie i drapie drzwi. Czasami jak ją zostawie to w nocy potrafi sobie ulżyc i zrobić siusiu w przedpokoju (tam siusiała jak była mała i chyba pamięta ze tylko w tym miejscu było jej wolno). Jak śpi ze mną to nic takiego się nie zdaża i rano mogą wszyscy spokojnie wyjść do pracy. Pomóżcie jak ją zmusić i przekonać zeby nie wychodziła? Dlaczego nie mogą obydwa psy przebywać ze sobą? Po co je zamykasz w pokojach? Jeśli nie chcesz, aby pies załatwiał się w domu to spryskaj "te" miejsca specjalnym preparatem - odstraszaczem - dostępny w psich sklepach, marketach itd. A psiak się awanturuje o spanie z Tobą, bo jest skołowany - chyba nie ma swojego miejsca :o Gdzie te Twoje psy mają legowisko? Pies musi mieć jedno stałe miejsce, gdzie może SPOKOJNIE leżeć, ale i Ty go możesz tam wysłać, np w czasie mycia podłogi albo gdy coś przeskrobie :wink: :P Quote
banjo Posted November 30, 2004 Author Posted November 30, 2004 Vanity ma swoje miejsce u mnie w pokoju i uwaza je za swoje schronienie, jednak często śpi na przedpokoju. Psiaki nie zawsze mogą być razem bo Vani się czasami rzuca za bardzo i Emi często ma juz dość. W końcu ta moja to jeszcze gówniarz nie całe 9 miesięcy i jest dużo większa. Psiaki często bawia się razem ale moja czasami przegina i czasami za karę chcę zeby gdzieś siedziała ale ona wtedy wrzeszczy :wink: . Ona chyba jest bardzo towarzyska bo chce wszędzie być gdzie my i nie chce byc zamknięta bo jeszcze cos przegapi :lol: . Często są sytuacje że wolę ją zamknąć ale niestety się nie zawsze to udaje Quote
coztego Posted November 30, 2004 Posted November 30, 2004 moja to jeszcze gówniarz nie całe 9 miesięcy To co się dziwisz się jest ciekawa świata i nie chce siedzieć w zamknięciu. Zresztą, żaden pies nie lubi być izolowany od świata (i od stada!) wbrew swej woli. Im więcej będziesz jej pozwalała swobodnie poruszać się po mieszkaniu, tym chętniej będzie leżała na swoim legowisku z własnej woli. Ale jeśli legowisko jest z dala od "reszty świata" to pewnie nigdy go nie polubi. To jest pies, lubi mieć rodzinę na oku, pilnować, wiedzieć co się dzieje... moja czasami przegina i czasami za karę chcę zeby gdzieś siedziała ale ona wtedy wrzeszczy Kara ma sens jeśli trwa parę minut, potem pies zapomina za co został zamknięty. Ona chyba jest bardzo towarzyska bo chce wszędzie być gdzie my i nie chce byc zamknięta bo jeszcze cos przegapi No pewnie. Pies nie może siedzieć całymi dniami odizolowany od rodziny... :roll: Często są sytuacje że wolę ją zamknąć ale niestety się nie zawsze to udaje Lepiej byłoby skupić się na jej wychowaniu, zamykanie to nie jest metoda na problemy z psem. A z drugim psem powinna mieć jak najwięcej kontaktów, wówczas nie byłby tak wielką atrakcją i przestałaby przeginać, starszy nauczyłby ją co wolno. Pomóżcie jak ją zmusić Właśnie chodzi o to, żeby jej nie zmuszać!!! :evilbat: Jeśli będziesz ją zmuszać to zawsze będzie się awanturować. Ona powinna uwielbiać przebywać z Tobą. Ty musisz zadbać o to, żeby być największą atrakcją w domu. Quote
banjo Posted November 30, 2004 Author Posted November 30, 2004 Zamykanie nie jest karą a jeśli już tak jest to tylko na chwilę. Z resztą ja się staram ją często puszczać ale chyba każdy psiak musi czasami z jakiś powodów byc zamknięty chociaż na chwilę. Z drugim psem ma wystarczajaco duzo kontaktu (nawet boje się że za duzo bo niedługo będą osobno i będą teskniły). A jak już siedzi w pokoju to najczęściej ze mną i to jak nic sie na przedpokoju nie dzieje... dlatego nie wiem jak ją przekonać zeby spokojnie siedziała w pokoju a nie tam gdzie ona tylko chce i żeby nie było ze ona ode mnie ucieka, to jak juz sobie wyjdzie i ja zamknę drzwi to wali ze chce spowrotem, jak wejdzie to wali że znowu chce wyjść. Niestety drzwi nie mogą byc cały czas otwarte... a ona najbardziej by chciała mnie cały czas widzieć i móc chodzić gdzie akurat ma ochote w danej chwili nie zależnie co robi(rozumiem że musi mieć swobodę ale bez przesady) Quote
aga1215 Posted November 30, 2004 Posted November 30, 2004 Lepiej byłoby skupić się na jej wychowaniu, zamykanie to nie jest metoda na problemy z psem. święte słowa - Banjo - to jedyna rada, jakiej można Ci udzielić :klacz: pies bez zamykania powinien siedzieć tam, gdzie mu każesz, czy w pokoju, czy w przedpokoju - powodzenia w pracy z psiną Quote
banjo Posted November 30, 2004 Author Posted November 30, 2004 Ja jej nie zamykam zeby mieć swięty spokój, czasami trzeba nie muszę się chyba tłumaczyć ale często psiaki muszą być przez jakis czas w konkretnym miejscu a jej tego nie umiem wytłumaczyć... wiem że psa trzeba wychować, zdaję sobie z tego sprawę ale zamiast naskakiwać doradźcie co zrobic jak ten biedny psiak przez noc chociaż musi byc ze mną zamknięty Quote
coztego Posted November 30, 2004 Posted November 30, 2004 żeby nie było ze ona ode mnie ucieka, to jak juz sobie wyjdzie i ja zamknę drzwi to wali ze chce spowrotem, jak wejdzie to wali że znowu chce wyjść. Niestety drzwi nie mogą byc cały czas otwarte Wydaje mi się, że Twój psiak jest mocno skołowany, nie bardzo wie gdzie ma się podziać i dlaczego izolujesz go od stada... Może spróbuj dać mu trochę luzu, miej przez kilka dni otwarte drzwi, zeby się przekonał na własnej skórze, że nic się nie dzieje w mieszkaniu niepokojącego, kiedy jest u Ciebie 8) Dla Ciebie zamykanie nie jest karą, ale dla niego jest i to zupełnie niezrozumiałą. W tej chwili siedzę przy komputerze w moim pokoju, suka leży za mną, drzwi do pokoju mam otwarte... Czasem wstanie obejdzie mieszkanie, "policzy" członków rodziny i wraca... Jak zamknę drzwi to po prostu będzie spała... W nocy, bez względu na to, czy zamknę drzwi, czy otworzę- ona będzie spała przy mnie i nie ruszy się na krok. Kiedy położy się gdzieś w mieszkaniu, a chcę żeby przyszła do mnie do pokoju- wołam, ona przybiega, wskazuję ręką miejsce i tam się kładzie... Nie robię nic szczególnego w tym kierunku, po prostu lubi być ze mną. chyba każdy psiak musi czasami z jakiś powodów byc zamknięty chociaż na chwilę To mu uprzyjemnij jakoś ten czas w zamknięciu, żeby nie był dla niego karą. Zamknij go razem ze smaczną kością, daj smakołyk kiedy otwierasz drzwi... Przyzwyczajaj go stopniowo do zamykania... Quote
aga1215 Posted November 30, 2004 Posted November 30, 2004 Ja jej nie zamykam zeby mieć swięty spokój, czasami trzeba nie muszę się chyba tłumaczyć ale często psiaki muszą być przez jakis czas w konkretnym miejscu a jej tego nie umiem wytłumaczyć... wiem że psa trzeba wychować, zdaję sobie z tego sprawę ale zamiast naskakiwać doradźcie co zrobic jak ten biedny psiak przez noc chociaż musi byc ze mną zamknięty Banjo - nikt na Ciebie nie naskakuje :P . Usiłujemy dać Ci skuteczne (nie tylko na chwilę) rady. Odnoszę wrażenie, że Vanity próbuje Tobą rządzić i albo postawisz ja przed koniecznościa słuchania Twoich poleceń albo będziesz stale ponosić konsekwencje psich rządów - a tego chyba nie chcesz? doradźcie co zrobic jak ten biedny psiak przez noc chociaż musi byc ze mną zamknięty - i ona się przed tym buntuje :o ? Wektor buntuje się, gdy nie może ze mną być :P Banjo - ćwicz kilka razy dziennie z Vanity zostawanie na posłaniu, bez względu na potrzebę, tylko dlatego, że to TY tego chcesz - a potem ją nagradzaj. To zostawanie nie powinno być długie, po 1-2 minuty. Możesz stopniowo przedłużać ten czas. Każ jej wykonywać różne wymyślone przez Ciebie czynności, ona musi zrozumieć, że Ty rządzisz, musi sie podporządkować. Niech to będą proste rzeczy - siad, podaj łapę, przynieś, ale niech ona to musi zrobić bo TY jej KARZESZ! TYlko postępuj konsekwentnie i nie wydawaj poleceń, gdy nie będziesz miała wystarczająco dużo czasu, aby czekać cierpliwie na ich wykonanie. Polecenie, które wydarz psicy MUSI być wykonane! Tyko tych ćwiczeń nie rób bez przerwy - psa też można zanudzić :wink: powodzenia ( i oceanu cierpliwości :wink: :P ) Quote
banjo Posted November 30, 2004 Author Posted November 30, 2004 W momencie jak ja zamykam a ona za drzwiami coś słyszy to nie dziwię się, ze chce zobaczyc co to. Jednak jak idziemy spać to jest cisza a ona się wierci i łazi wszędzie... wie gdzie jest jej łóżko bo w ciagu nocy w nim ląduje ale potem dalej łazi. Zaraz sie kładę i chciałabym zeby przyszła do mnie ale pewnie znowu będzie chciała gdzieś isć. Prawie cały czas drzwi są otwarte, więc nie boi się ze długo będzie sama czy coś takiego. Najbardziej się cieszy jak jest otwarte i moze co chwilę sprawdzić co robię, ale serio nie mogę mieć cały czas otwartych drzwi i ona wtedy musi tu być ze mną (często z kością ale nie mogę jej ciagle dawać czegoś żeby siedziała bo kości w nocy jesć nie może bo wali o podłogę a i tak chce łazić) Quote
aga1215 Posted November 30, 2004 Posted November 30, 2004 W momencie jak ja zamykam a ona za drzwiami coś słyszy to nie dziwię się, ze chce zobaczyc co to. Jednak jak idziemy spać to jest cisza a ona się wierci i łazi wszędzie... wie gdzie jest jej łóżko bo w ciagu nocy w nim ląduje ale potem dalej łazi. Zaraz sie kładę i chciałabym zeby przyszła do mnie ale pewnie znowu będzie chciała gdzieś isć. Prawie cały czas drzwi są otwarte, więc nie boi się ze długo będzie sama czy coś takiego. Najbardziej się cieszy jak jest otwarte i moze co chwilę sprawdzić co robię, ale serio nie mogę mieć cały czas otwartych drzwi i ona wtedy musi tu być ze mną (często z kością ale nie mogę jej ciagle dawać czegoś żeby siedziała bo kości w nocy jesć nie może bo wali o podłogę a i tak chce łazić) Banjo - wychowania psa ( zresztą dziecka tysz :wink: ) nie załatwisz w jednej chwili - to "proces długofalowy" ( ale mi wyszło :lol: ) - ale musicz ćwiczyć !!! - aby móc zobaczyć zmiany jakich oczekujesz. Cierpliwości i powodzenia Quote
coztego Posted December 1, 2004 Posted December 1, 2004 banjo, a jak u Was z posłuszeństwem w ogóle? Jak sunia zachowuje się na spacerach, czy Cię słucha w domu, poza tym, że nie chce być zamykana w pokoju? A tak w ogóle, jaki to pies? 8) Quote
banjo Posted December 1, 2004 Author Posted December 1, 2004 Vanity to malamutka i na spacerkach strasznie ciagnie ale tak na codzień jest bardzo grzeczna i posłuszna... dzisiejszej nocy spałyśmy razem i był spokój (jakis cud chyba) :lol: Wiem ze w jeden dzień jej nie wychowam dlatego się pytam jak to zrobić Quote
aga1215 Posted December 1, 2004 Posted December 1, 2004 Vanity to malamutka i na spacerkach strasznie ciagnie ale tak na codzień jest bardzo grzeczna i posłuszna... dzisiejszej nocy spałyśmy razem i był spokój (jakis cud chyba) :lol: Wiem ze w jeden dzień jej nie wychowam dlatego się pytam jak to zrobić Banjo - może jej jest za gorąco??? Malamuty to psy północy! W grudniowym numerze "Przyjaciel Pies" jest porównanie ras - malamuty i husky. Cyt."Jego właściciel (malamuta oczywiście) powinien być osobą stanowczą i zdecydowaną, inaczej uroczy niedźwiadek szybko nim zawładnie" Wiesz - chyba powinnaś pogadać z innymi właścicielami malamutów - na psach zaprzęgowych - może prędzej Ci doradzą? Quote
Hanover Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 up up mam ten spam problem ze szczeniakiem. Jak wzieliśmy go z hodowli nie było problemu po tygodniu kiedy potrafił zostawać w pokoju sam nawet na 2 h, zawsze ten sam sposób wybawiony wybiegany, potem ja przez jakiś czas nie reagowałam an niego i wychodziłamz pokoju mówiąc zostań. On kładł się na swoim posłaniu i czekał aż nie wrócę. U nas separacji wymagała socjalizacja z kotami. Po tygodniu niestety pies się zbuntował i każde zostawienie go w pokoju jest jednym wielkim wyciem. Jako ze mamy dom i jak wychodzimy czasami na 2 do 4 h nigy dłużej (oboje pracujemy w domu) to musimy załączyć na parterze alarm i koty idą do swojego pokoju a pies musi iść do swojego. Tylko jak to zrobić? Natomiast gdy zostaje sam w całym domu bo wychodzę tylko do sklepu to jest ok, zajmuje się czymś bawi... Tylko jak ma zostać w swoim pokoju to jest płacz i lament. A ma zapalone światło, zawsze jakaś zabawkę któej nie widział kilka dni i włączone radio. Ale ja mam już stres na samą myśl o wyjściu z domu. Co robić??? Quote
karjo2 Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 2-4 godziny dla malego szczylka to prawie wiecznosc ;). Tym bardziej, ze zostaje pozbawiony calego towarzystwa, z kotami wlacznie. A poukladac tak pomieszczenie, by koty mialy sie gdzie schronic przed malym natretem, a jednoczesnie byly razem nie rozwiazaloby problemu? Quote
Hanover Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 no też o tym myślę, ale żal mi już kotów bo pies nie daje im spokoju i goni niemiłosiernie. Ale chyba tak zrobimy... póki co nie został dłużej niż na 2 h... i tak staramy się organizować czas żeby nie przekraczał tej granicy Quote
karjo2 Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 Poza tym wspolnym pokojem, to kwestia, co psiak dostaje do zajecia (poza zabawka, radiem i zmeczeniem przed Waszym wyjsciem)? Quote
Hanover Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 dostaje zabawkę której dawno nie widział, i muszę mu kupić coś w tylu KONG... może będzie lepiej jak będzie miał smakołyki do wydobycia Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.