witch25 Posted November 28, 2004 Posted November 28, 2004 Witam wszystkich czytelnikow... Jakie sa sposoby na rozladowanie napiecia seksualnego psa? Piesek nie ma dostępu do wolnych suczek niestety!!! Biedak piszczy a mi sie serce karaje.. Pomocy!!! Kei Quote
KORONA Posted November 28, 2004 Posted November 28, 2004 Piesek nie ma dostępu do wolnych suczek niestety!!! ręce opadają... Quote
malawaszka Posted November 29, 2004 Posted November 29, 2004 wolne suczki - to jakie??? te biegające luzem - bezdomne??? ja mam teraz pod opieką taką wolną suczkę z 6 szczeniętami :-? bo ktoś dał ulżyć pieskowi bo biedaczek piszczał i się męczył no i trafiła się taka "wolna" suczka :evil: a ten ktoś już nie pomyślał o tym, że te maluchy albo zginą, albo ktoś będzie musiał flaki wypruwać żeby je odchować i znaleść im domy 0X Quote
sylwia i boksery Posted November 29, 2004 Posted November 29, 2004 Nasz szkoleniowiec walnął prosto z mostu-tu przepraszam wszystkich wstydliwych 8) Oczywiście dotyczy psów nadpobudliwych bez możliwości krycia(reproduktor) a)kastracja b)albo ręczne doprowadzenie do wytrysku u psa :wink: Co kto woli-oba dobre na tego typu kłopoty. Quote
argo Posted November 29, 2004 Posted November 29, 2004 Pomocy!!! Kei :o :o KASTRACJA. A do momentu zabiegu BIEGAJ. Razem z psiurem. 8) Quote
Olgierd Posted November 29, 2004 Posted November 29, 2004 Nie rozumiem problemu - że piesek piszczy. Mój też piszczał, wiosną w szkółce 2 tygodnie zmarnoawliśmy przez to ale nigdy nie przyszłoby mi do głowy szukać "wolnej" suczki. Absurd. Quote
witch25 Posted November 29, 2004 Author Posted November 29, 2004 Dziekuje za odpowiedzi ale jednak mnie nie satysfaksjonuja.. Po pierwsze juz tlumacze sie z wolnych suczek... Nigdy nie przyszlo mi by do czatowania na dworze na suczke za rogiem razem z moim psem...chodzilo mi raczej o jakies madre rozwiazanie..typu caly w tym ambaras aby dwoje chcialo na raz... przeciez udane zycie seksualne zwierzat tez ma wplyw na ich zdrowie.. a kastracje uwazam za wybryk czlowieka ..jest to nienaturalne .. mialam kiedys kota i po tym zabiegu umarl wielkich meczarniach.. A jak pies piszczy to tez nie wolno tego ignorowac ..bo przeciez to komunikacja miedzy mna a nim..nie chce ignorowac potrzeb mojego psiego przyjaciela i bynajmniej nie uwazam tego za absurd.... wiec bieganie z nim wydaje mi sie najbardziej rozsadne.. oczekiwalam rad a nie nagany.. no moze wolne suczki zostaly zle zinterpretowane..wolne suczki to takie ktore chca moga i ktorych wlasciciele szukaja dla nich partnera.. Kei Quote
Mokka Posted November 29, 2004 Posted November 29, 2004 przeciez udane zycie seksualne zwierzat tez ma wplyw na ich zdrowie.. Matko Boska!!! :o Ma, oczywiście, że ma. Jaki wpływ? Ano taki, że pies "erotoman" jak raz spróbuje, to nie zazna już spokoju. Wbrew temu, co myślisz, pies się nie uspokoi, tylko będzie chciał jeszcze i jeszcze. wolne suczki to takie ktore chca moga i ktorych wlasciciele szukaja dla nich partnera.. Aby skutecznie zapełnić schroniska! Brawo! A jak pies piszczy to tez nie wolno tego ignorowac ..bo przeciez to komunikacja miedzy mna a nim..nie chce ignorowac potrzeb mojego psiego przyjaciela i bynajmniej nie uwazam tego za absurd.... Jak pies piszczy, to znaczy, że coś mu dolega lub jest nieszczęśliwy. Może więc jednak mu ulżyć i wykastrowac? Wybryk człowieka? Może, ale wierz mi, że pies wykastrowany jest dużo szczęśliwszy, nie ma pokus, nie męczy się oglądając się ciągle za (pardon) doopami, jest spokojniejszy i lepiej mu się żyje. caly w tym ambaras aby dwoje chcialo na raz... A jak często zamierzasz go rozładowywać w ten sposób? oczekiwalam rad a nie nagany.. No cóż, radę na to otrzymasz jedną - kastracja. A nie oczekuj, że wszyscy zaczną szukać panny dla Twojego pobudliwego pieska. Pamiętaj, że jeśli raz mu pozwolisz użyć życia, nie zmniejszy to Waszych problemów, a wręcz przeciwnie - nie tędy więc droga. I mam nadzieję, że właściciele "wolnych" suczek będą trochę bardziej odpowiedzialni. I jeszcze jedno - nie ma się co obrażać. Dla większości bywalców dogomanii Twój tekst jest dość egzotyczny, stąd różne reakcje. Proponuję, abys jeszcze raz przeczytała wszystko ze zrozumieniem, zastanowiła się nad problemem i czy faktycznie chcesz go rozwiązać. Quote
argo Posted November 29, 2004 Posted November 29, 2004 witch25 Nikt TU Ciebie 'specjalnie' nie gani :evil: Wczytaj sie w posty, odrzuć sarkazm, który jest NORMALNY przy Takim pytaniu. Znajdziesz w w odpowiedziach rozwiązania Twojego problemu. Osobiście, ponownie, sugeruję Tobie abyś poddał psiura kastracji. I baaardzo PROSZĘ... kastracje uwazam za wybryk czlowieka przy jednoczesnym mówieniu, że ... A jak pies piszczy to tez nie wolno tego ignorowac ..bo przeciez to komunikacja miedzy mna a nim..nie chce ignorowac potrzeb mojego psiego przyjaciela i bynajmniej nie uwazam tego za absurd.... Uważm za CAŁKOWITE NIEZROZUMIENIE potrzeb i KONSEKWENCJI . :evil: BTW. Jeśli masz reproduktora to w czym problem ? - znajdź odpowiednia sunie i JUŻ. Jeśli nie masz 'reproduktora' to - PO PROSTU - zastanów się nad KONSEKWENCJAMI. Howgh! 8) Quote
witch25 Posted November 29, 2004 Author Posted November 29, 2004 Dzien Dobry Tym razem dziekuje za szybka riposte... Przemysle wszystko jeszcze raz..ale samo slowo kastracja wywoluje u mnie gesia skorke..nie chce skrzywdzic zwierzaka.. A czy kazdy pies to erotoman?!?...ja rozumiem ze bedzie chcial wiecej...ale tlumic w nim ten jakze naturalno-instynktowny odruch tez wydaje mi sie nieludzkie i "niepsie".... Szkoda ze temat jest egoztyczny bo przeciez zycie seksualne naszych psiakow jest jakze naturalne.. zapraszam jednak to burzy mozgow co robic w takich sytuacjach.. pozdrawiam milego dnia Kei Quote
Arga Posted November 29, 2004 Posted November 29, 2004 Kastracja to najlepsze rozwiązanie ! Nikt nie chce jeszcze większej ilosci psiaków w schroniskach i na ulicy. Quote
malawaszka Posted November 29, 2004 Posted November 29, 2004 ja mam jedno pytanie do witch: Czy byłaś kiedyś w schronisku?? tam jest mnóstwo wyników życia sexualnego psów, którym właścicele chcieli ulżyć. Pojedź do schroniska - zaangażuj się w pomoc tym biedakom, może wtedy zrozumiesz jak ważne jest propagowanie kastracji i sterylizacji naszych psów Quote
Olgierd Posted November 29, 2004 Posted November 29, 2004 Jeśli ten pies jeszcze nie zaznał suczki to weź pod uwagę, że Wasze relacje też mogą się radykalnie zmienić. Parę tygodni temu zdecydowałem się na kastrację mojego łobuza aczkolwiek z zupełnie innych względów. Problemów z piszczeniem do suczek nie miałem o tyle, że nijak to do mnie nie docierało. Nie musisz go kastrować jeśli nie chcesz, ale pamiętaj, że bierzesz na siebie OPODWIEDZIALNOŚĆ za jego zachowania prokreacyjne oraz za los powstałych w ten sposób szczeniąt. Quote
Mokka Posted November 29, 2004 Posted November 29, 2004 Szkoda ze temat jest egoztyczny bo przeciez zycie seksualne naszych psiakow jest jakze naturalne.. Określiłam temat jako egzotyczny, ponieważ większość dogomaniaków w ogóle nie bierze pod uwagę rozmnażania psów niehodowlanych. Nadal podtrzymuję, że dopuszczenie psa nie rozładuje jego napięcia, będzie tylko bardziej cierpiał, czekając na następny raz. A co do życia seksualnego naszych psów... No cóż, odkąd człowiek udomowił psa, nic w jego życiu nie jest naturalne. Jak te sprawy odbywają się w naturze możemy zaobserwować na przykładzie wilków bądź innych psowatych żyjących na wolności. Tylko nieliczne egzemplarze mają prawo do rozmnażania, nie istnieje coś takiego jak "życie seksualne", tylko czysta prokreacja mająca na celu przedłużenie gatunku. Suki nie dostają cieczki, a samce nieuprawnione do krycia nie odczuwają "naturalno-instynktownych odruchów". Mam wykastrowanego psa i na jego przykładzie mogę powiedzieć, że zabieg go nie skrzywdził, a wręcz uczynił szczęśliwszym. Nie ma problemów, nie myśli o sukach, nie płacze, nie zawodzi, nie cierpi. Morda usmiechnięta i choć wie, kiedy okoliczne suczki maja cieczki, już dawno przestał być ortodoksyjny i nie męczy się sytuacją, kiedy mu nie wolno. Quote
Guciek Posted November 29, 2004 Posted November 29, 2004 Nasz szkoleniowiec walnął prosto z mostu-tu przepraszam wszystkich wstydliwych 8) Oczywiście dotyczy psów nadpobudliwych bez możliwości krycia(reproduktor) a)kastracja b)albo ręczne doprowadzenie do wytrysku u psa :wink: Jeżeli uważasz że kastrackja jest nieludzka to skorzystaj z tego sposobu. Chociaż najlepszy to on nie jest. Jakiego masz psa. Kundelka? Nie rozmnażaj :evil: mało takich sierot szwęda się po ulicach? malo ich w schroniskach? No powiedz POWIEDZ NAM!!! :evil: NIELUDZKIE JEST TWOJE ZACHOWANIE :evil: Sama mam dwie takie sieroty uliczne. Jedna ma zalamaną psychike, drugi jest agresywny. Chcesz więcej pogryzień poprzez rozmnażanie psów, które potem łażą tu i tam głodne szukając pożywienia? ODPOWIEDZ! :evil: Postaw sie w roli takiego psa. Jak byś się czuła łażąc po ulicy, mokra, brudna, głodna, sponiewierana, zaniedbana bojaźliwa, pobita, pogryziona??Odpiedz mi prosze! JAK BYŚ SIĘ CZUŁA?? :-? Postaw sie w roli tych psów. I nie nażekaj że dajemy ci riposty bo to jest jak najbardziej na miejscu! Przez takie głupie myslenie "ludzi" o ile takie zachowanie zasługuje na miano człwowieka. Dobija mnie takie myslenie :evil: :-? Być idiotą... :-? I sorry ale nie będe przebierać w słowach tylko po to żebyś nieczuła się urażona. I moge wylecieć z dogomanii za tego posta ale gdzies to mam bo mi zalezy na dobrze tych sierot. Nie rozmnażaj! Bądź człowiekiem. Raz a dobitnie ci powiem: jesli rozmnożysz tego psa a potem biedne szczeniaki wyl;ąduja na ulicy, zostaną uśpione albo niech cos im sie stanjie TO OSBIOŚCIE ŻYCZE CI TAKIEGO SAMEGO LOSU JAK BĘDĄ MIAŁY TE SZCZENIAKI! Mam nadzieje że dotarło to do twojego pustkowia w głowie ( o ile ja masz a nie zgubiłas gdzieś po drodze :-? ) Przemyślto sobie.Powtórze jeszcze raz: nie bede donierac słów tylko po to żeby cie nieurazić bo mi to wisi jak sie poczujesz bo wogóle idioci mi wiszą! Baran nie człwoeik z ciebie... Quote
NNikka Posted November 29, 2004 Posted November 29, 2004 Myslę, ze jesli przeraża Cie słowo kastracja to zostaje wariant b. czyli ręczne rozładowanie napięcia u własnego psa. W końcu go kochasz... a czego to sie nie robi dla miłości... Poczytaj posty o psach bezdomnych szukających bezskutecznie domu. Mimo, ze ładne cierpią w schroniskach... Nie rozmażaj! Uruchom wyobraźnie! Quote
witch25 Posted November 29, 2004 Author Posted November 29, 2004 hola hola "Tu baran idiota etc..." Chyba nie jest tak ze mną żle bo kto pyta nie bładzi..dlatego prosze o opinie innych wlascicieli..musze przyznac ze niektore argumenty otworzyly mi oczy ale obrazanie drugiego czlowieka uwazam za brak kultury..agresja budzi agresje..to dopiero szczyt glupoty wyzywac i bluznic...i tym samym probowac zmienic swiat naszych psiakow..choc kazdyargumentuje swoje racje jak moze raz lepiej raz gorzej Glupkiem nie jestem a broni mnie przed tym dobre serce..nie jem i nie krzywdze zwierzat..kazdy pomaga jak moze i jak czuje . Argument bezdomnych psow jest jedynym argumentem jaki do mnie przemawia.. pozdrawiam Kei PS.forum to miejsce do samopomocy a nie od wyzwisk... Dziekuje za madre wypowiedzi (niektorych) :P Quote
argo Posted November 29, 2004 Posted November 29, 2004 Powiem TYLE. EMOCJE są złym doradcą. Witch25 :P wiesz już CO w trawie piszczy. Wierzę, że podejmiesz RACJONALNĄ decyzję :P . :hand: Quote
witch25 Posted November 29, 2004 Author Posted November 29, 2004 Hej Argo.... Pewnie że podejmę racjonalna decyzje bo wyplynie ona z mojego serca i po rozmowie z moim psiakiem milego wieczoru :smilecol: Quote
witch25 Posted November 29, 2004 Author Posted November 29, 2004 Hej Gucio Dobrze to ja sie obraze..bo to bylo do mnie... :( A tak serio jesli chcemy pouczac kogokolwiek i mysle ze nierzadko winnismy to robic ze wzgledu na nasze psie pociechy to robmy to w pozytywnym aspekcie..bo to wieksza szansa na pozytywna reaksje podobno jesli jestesmy pozytywni to mamy 50% szans na pozytywna reakcje i 50% na negatywna a jesli "szczerzymy zeby" to reakcja bedzie 100% negatywna.. i nie chodzi o to co ja o Tobie mysle ale o to ze jesli masz wieksza wiedze o psach to warto ja przekazywac w madry sposob w imie dobra wszystkich zwierzakow_ to moja madrosc Nie przyznasz mi racji....... Ps. ta dyskusja zeszla z toru..ale byc moze zahaczami o inne wazne aspekty ..jak winno byc prowadzone forum.... summa sumarum.. poczytam wiecej o kastracji a moze obedzie sie bez niej...w zamian na wypady z moim psem do lasu ciao Kei 8) Quote
sylwia i boksery Posted November 29, 2004 Posted November 29, 2004 poczytam wiecej o kastracji a moze obedzie sie bez niej...w zamian na wypady z moim psem do lasu No niestety,muszę Cię rozczarować-żadna forma aktywności fizycznej psa-czy to bieganie,czy nawet zajęcia z obrony z rękawem,pozorantem,skokami i innymi- nie rozładują psiej nadpodudliwości i popędu płciowego. To dwie niezależne sprawy. Są psy totalnie zwariowane na punkcie suk-zawsze i wszędzie chcą kryć - niestety albo będą kryły albo zostaną pozbawione jajeczek(jest jeszcze pkt b z mojego pierwszego postu :wink: ). Po rozważeniu na spokojnie kastracji sam dojdziesz do wniosku,że nie taki diabeł straszny,jak go malują :D Quote
LAZY Posted November 29, 2004 Posted November 29, 2004 Hihi...to apropo drugiego punktu Sylwi... A tak na powaznie to proponuję wnikliwą lekturke naszego forum, gdzie wiele razy byłl poruszany temat kastracji... Ja nie mam psa, mam sunię...i powiem Ci, ze jeszcze jakis czas temu zanim trafiłam na dogomanię miałam chory pomysł, aby ją raz dopuscic (bo przeciez to dla zdrwai suni :evil: )...na szczęscie sunia nei dała się pokryć....uufff...teraz jest wysterylizowana i wiem, że to było jedyne i najlepsze wyjsci żeby siępozbyć ciaz urojonych...U Ciebie problem to piszczenie...moja wariatka strasznie sie męczyła podczas ciąży urojonej...i sterylka ten problem rozwiązała, teraz jest tradosna. Kastracja to nei taki wielki zabieg, sterylizacja jest większym wyzwaniem chirurgiczny, psy po kastracji wracają do siebei migiem...zreszta poczytaj o tym. Jestem rpzekonana, że dogomania zmieni Twoje podejście tak samo jak moje... Quote
zaba14 Posted November 29, 2004 Posted November 29, 2004 Nie denerwujcie się tak ja napiszę w ten sposób: Moim zdaniem najlepsze wyjście to kastracja, po kopulacji tylko będzie nieszczęście kolejne szczeniaki, a przy następnej cieczce pies będzie reagował tak samo, czyli to bez sensu.. a kastracja jest dobrym rozwiązaniem i nie jest nie ludzka, wybierz dobrego weterynarza, któremu ufasz (współczuje z powodu kota, to musiał być zerznik a nie wet, albo przy zabiegu wystąpiły jakieś komplikacje, które zdarzają się naprawdę rzadko) a jakie są zalety kastracji? pies nie lata za suczkami i ani Ty i ani pies się nie męczy więc rozważ to poważnie z tego względu, że psu to jedno czy ma jaja czy ich nie ma. Mój pies ma 13 lat te kilkanaście lat temu nie wiedziałam kompletnie nic o kastracji, a w tym wieku zabieg nie wchodzi w grę, żałuje, że kiedyś o niej nic nie wiedziałam bo te kilkanaście lat cieczki są dla nas ciągłą katorgą...pies się męczy i ja również bo w domu piszczy, a na spacerze nie można go spuścić, a więc ułatw sobie życie, bo pies to przyjaciel na kilkanaście lat. Quote
NNikka Posted November 29, 2004 Posted November 29, 2004 A przy okazji jeśli nigdy nie będzie krył to łatwiej mu będzie uspokoić się po kastracji... Kolezanka kastrowała ostatnio 8 letniegoi reproduktora i długo to trwało zanim hormony sie uciszyły. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.