Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 73
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='martka1982']:angryy::angryy::angryy::angryy:Takiego maila dzisiaj dostałam od właścicielki Lidki:

Witam!
Przed świętami pisałam do Karolinki z zapytaniem czy mogę Lidzie oddać do pobliskiego schroniska ale nie dostałam odpowiedzi.Mam naprawde wielki kłopot z Ldzią gdyż tak jak mówiłam nie chce z nikim wychodzić na dwór a ja nie jestem emerytką abym mogła cały czas się nią opiekować,bywa że wychodzę raniutko a wracam wieczorem a ona się męczy ale nawet jak ktoś ją "wyciągnie"to i tak się nie załatwi.Oczywiście dalej mnie pilnuje i nikt nie ma prawa do mnie dojść to jest naprawdę męczące i przykre dla wszystkich domowników.Proszę o odpowiedz bo naprawde nie wiem kiedy to się skończy.Pozdrawiam


:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:

Brak mi słów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Przepraszam,ale zaczyna i mnie to męczyć..
Emial do Karolinki:angryy: a co to ja?! Mówiłam, że nie podejmuje takich decyzji. Napisałam pani, że to co jej przyszło na myśl a mianowicie oddanie jej do pobliskiego schroniska było by najgorszą rzeczą jaką zrobi dla Lidzi i, że w takim razie ma ją przywieść do nas! ..... :roll: i co ? Ciszaaaa!...

Posted

:angryy::angryy::angryy::angryy:Takiego maila dzisiaj dostałam od właścicielki Lidki:

Witam!
Przed świętami pisałam do Karolinki z zapytaniem czy mogę Lidzie oddać do pobliskiego schroniska ale nie dostałam odpowiedzi.Mam naprawde wielki kłopot z Ldzią gdyż tak jak mówiłam nie chce z nikim wychodzić na dwór a ja nie jestem emerytką abym mogła cały czas się nią opiekować,bywa że wychodzę raniutko a wracam wieczorem a ona się męczy ale nawet jak ktoś ją "wyciągnie"to i tak się nie załatwi.Oczywiście dalej mnie pilnuje i nikt nie ma prawa do mnie dojść to jest naprawdę męczące i przykre dla wszystkich domowników.Proszę o odpowiedz bo naprawde nie wiem kiedy to się skończy.Pozdrawiam


:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:

Brak mi słów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Karolcia, wiem,że prosiłaś aby tu na wątku nic już na ten temat nie pisać,ale musiałam wkleić tego maila, bo prostu szczęka mi opadła, gdy go przeczytałam...oddać psa do pobliskiego schroniska chciała...szok.
Przed takimi osobami należy przestrzegać.

Posted

Martka spokojnie. Chodziło mi o nie pisanie ojej co to się stało jak to gdzie itd tylko szukać jej domu. Ale jak już jest w schronie......to możecie sobie pisać co chcecie. nie chciałam żeby był bałagan jesli szukali byśmy jej na tito domu... żeby nie przekopywać się by coś ustalić...


To nie znaczy że go nie szukamy, Domku przyjdź!!!!!!!!!! :shake:

Posted

Dostalam e-maila z Alegratki w sprawie Lidzi. :lol:

Cytuje:

"Przeczytalam ta historie o tej nieudanej adpocji Lidki na Waszym forum i lza sie w oku kreci jak ludzie sa nieodpowiedzialni i okrutni.
Ja od dluzszego czasu szukam malej suni takie 5-6 kg, a ze zdjec suni nie moge sie zorientowac jaka ona jest duza .Ja jestem osoba samotna, mam pieska 10 letniego ze schroniska, niedowidzacego i problemami z kregoslupem. Pozatym mam 7 letnia kicie- tez ze schroniska.
Moc pozdrowien Wiesia"


E-mail przeslalam na schroniskowa skrzynke e-mailowa... :lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Sabina mam super wieści:) Lidka jutro jedzie do Łodzi, skąd odbierze ją jej nowa pani. To ta pani, która napisała maila:) hurraaa! Oby teraz już na zawsze miała dobrze!

Posted

martka1982 napisał(a):
Sabina mam super wieści:) Lidka jutro jedzie do Łodzi, skąd odbierze ją jej nowa pani. To ta pani, która napisała maila:) hurraaa! Oby teraz już na zawsze miała dobrze!


Ciesze sie ogromnie! :multi:

Choc nie ukrywam ze po tej pierwszej adopcji troche sie denerwuje...

Posted

martka1982 napisał(a):
Lidzia pojechała i to dzięki Tobie Sabina:) Dziękujemy!


Martka1982, czy poznalas nowa Pania Lidzi? Jakie odniosla na Tobie wrazenie? Czy zdaje sobie sprawe ze Lidzia moze byc zazdrosna o innych ludzi, zwierzeta? Prosze napisz wiecej, bo po tej pierwszej nieudanej adopcji to zamiast sie cieszyc, to jestem cala w nerwach... :nerwy:

Posted

Wieści z domu Lidki:

Hallo.
Dzisiaj jest dopiero trzeci dzien od naszego przyjazdu.Mysle ze wszysko pomalu sie uklada.Lidzia to jest wielka przytulanka. Do obcych ludzi reaguje najpierw ze strachem - troche pokazuje zabki apotem przytula sie i chce byc glaskana. na szczescie w moim bloku mieszkaja ludzie ktorzy lubia psy tak ze nie ma z otoczeniem problemu Kolejny sukces to jest to ze od wczoraj wieczorem Lidzia zalatwia swoje potrzeby na dworze.
Teraz tylko zostal nam jeden trudny problem do rozwiazania, relacja z moim kotem, bo z moim psem nie maja problemow .
Rozumiem zeTen tydzien ktory jestesmy razem byl napewno b.trudny dla niej. Najpierw wyjazd ze schroniska, pare dni w cz-wie, dluga droga znowu w nieznane i teraz te ostatnie dni musi uczyc sie wzystkiego od nowa .Ale pomalu wszystko sie pouklada. Potrzeba tylko cierpliwosci i czasu.
Moc pozdrowien
Wiesia

Posted

Ale ulga! Ufff! :multi:

Ta kobieta to zupelnie inny czlowiek niz tamta z Obornikow Slaskich! To jest czlowiek, ktory ma podejscie i zrozumienie dla zwierzat. Ale sie ciesze!!!! :multi: Super kobitka!!! :loveu:

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

Sabina for U:

Nie musicie sie martwic o Lidke.Mysle ze pomalu dociera do niej ze tu jest jej dom. Chodzi za mna krok w krok, ale wybiega sobie juz sama na balkon zeby pogonic golebie, zeby powarczec na psy z odleglosci, Zostaje bez problemow jak wychodze., Byla ze mna w pracy kilka razy.Zachowuje sie bez zarzutu . Nawet umie sie poruszac na ruchomych schodach na stacji kolejowej!.Lidka generalnie kocha ludzi ale ze zwierzetami ma problem. Kazdy pies blisko czy daleko jest wrogiem. Chce atakowac. Myslalam ze to jej zachowanie podyktowane jest agresja, ale okazalo sie ze jest to zwyczjny strach. Poniewaz sie boji atakuje pierwsza zeby nie zostac zaatakowana. Jak widze psa w odleglosci i wezme Lidke na rece to jest w miare spokojna, powarkuje sobie troche i mozemy kolo psa przejsc spokojnie. To pomalu tez sie zmieni `- na wszystko potrzeba czasu. Na spacerze nie moge jej jeszcze spuscic ze smyczy bo boje sie ze pogoni za jakims psem i stanie sie jakies nieszczescie. Obiecuje ze jak Lidka bedzie mogla chodzic bez smyczy zrobie jej pare zdjec i bedziecie mogli Lidke obejrzec.Moc pozdrowien Wiesia

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...