Sabina02 Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 Narazie zrobilam Lidzi wyroznione Allegro, pozniej jeszcze zrobie Alegratke. Prosze sprawdzcie czy taki tekst moze byc: Allegro Quote
martka1982 Posted April 10, 2009 Author Posted April 10, 2009 Super tekst Sabina, wszystko ok. Dziękujemy bardzo! Quote
Karolcia_ko5 Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 [quote name='martka1982']:angryy::angryy::angryy::angryy:Takiego maila dzisiaj dostałam od właścicielki Lidki: Witam! Przed świętami pisałam do Karolinki z zapytaniem czy mogę Lidzie oddać do pobliskiego schroniska ale nie dostałam odpowiedzi.Mam naprawde wielki kłopot z Ldzią gdyż tak jak mówiłam nie chce z nikim wychodzić na dwór a ja nie jestem emerytką abym mogła cały czas się nią opiekować,bywa że wychodzę raniutko a wracam wieczorem a ona się męczy ale nawet jak ktoś ją "wyciągnie"to i tak się nie załatwi.Oczywiście dalej mnie pilnuje i nikt nie ma prawa do mnie dojść to jest naprawdę męczące i przykre dla wszystkich domowników.Proszę o odpowiedz bo naprawde nie wiem kiedy to się skończy.Pozdrawiam :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Brak mi słów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przepraszam,ale zaczyna i mnie to męczyć.. Emial do Karolinki:angryy: a co to ja?! Mówiłam, że nie podejmuje takich decyzji. Napisałam pani, że to co jej przyszło na myśl a mianowicie oddanie jej do pobliskiego schroniska było by najgorszą rzeczą jaką zrobi dla Lidzi i, że w takim razie ma ją przywieść do nas! ..... :roll: i co ? Ciszaaaa!... Quote
martka1982 Posted April 18, 2009 Author Posted April 18, 2009 :angryy::angryy::angryy::angryy:Takiego maila dzisiaj dostałam od właścicielki Lidki: Witam! Przed świętami pisałam do Karolinki z zapytaniem czy mogę Lidzie oddać do pobliskiego schroniska ale nie dostałam odpowiedzi.Mam naprawde wielki kłopot z Ldzią gdyż tak jak mówiłam nie chce z nikim wychodzić na dwór a ja nie jestem emerytką abym mogła cały czas się nią opiekować,bywa że wychodzę raniutko a wracam wieczorem a ona się męczy ale nawet jak ktoś ją "wyciągnie"to i tak się nie załatwi.Oczywiście dalej mnie pilnuje i nikt nie ma prawa do mnie dojść to jest naprawdę męczące i przykre dla wszystkich domowników.Proszę o odpowiedz bo naprawde nie wiem kiedy to się skończy.Pozdrawiam :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Brak mi słów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
martka1982 Posted April 19, 2009 Author Posted April 19, 2009 Lidka wróciła dzisiaj do schroniska Quote
jkp Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 :-(:-(:-( !!!! Biedna mala , niestey nie mam takiego solo domku na oku . Quote
martka1982 Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 Karolcia, wiem,że prosiłaś aby tu na wątku nic już na ten temat nie pisać,ale musiałam wkleić tego maila, bo prostu szczęka mi opadła, gdy go przeczytałam...oddać psa do pobliskiego schroniska chciała...szok. Przed takimi osobami należy przestrzegać. Quote
Karolcia_ko5 Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Martka spokojnie. Chodziło mi o nie pisanie ojej co to się stało jak to gdzie itd tylko szukać jej domu. Ale jak już jest w schronie......to możecie sobie pisać co chcecie. nie chciałam żeby był bałagan jesli szukali byśmy jej na tito domu... żeby nie przekopywać się by coś ustalić... To nie znaczy że go nie szukamy, Domku przyjdź!!!!!!!!!! :shake: Quote
Sabina02 Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 I co? Byl jakis odzew z ogloszen w sprawie Lidzi? Quote
Sabina02 Posted May 3, 2009 Posted May 3, 2009 Dostalam e-maila z Alegratki w sprawie Lidzi. :lol: Cytuje: "Przeczytalam ta historie o tej nieudanej adpocji Lidki na Waszym forum i lza sie w oku kreci jak ludzie sa nieodpowiedzialni i okrutni. Ja od dluzszego czasu szukam malej suni takie 5-6 kg, a ze zdjec suni nie moge sie zorientowac jaka ona jest duza .Ja jestem osoba samotna, mam pieska 10 letniego ze schroniska, niedowidzacego i problemami z kregoslupem. Pozatym mam 7 letnia kicie- tez ze schroniska. Moc pozdrowien Wiesia" E-mail przeslalam na schroniskowa skrzynke e-mailowa... :lol: Quote
martka1982 Posted May 14, 2009 Author Posted May 14, 2009 Sabina mam super wieści:) Lidka jutro jedzie do Łodzi, skąd odbierze ją jej nowa pani. To ta pani, która napisała maila:) hurraaa! Oby teraz już na zawsze miała dobrze! Quote
Sabina02 Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 martka1982 napisał(a):Sabina mam super wieści:) Lidka jutro jedzie do Łodzi, skąd odbierze ją jej nowa pani. To ta pani, która napisała maila:) hurraaa! Oby teraz już na zawsze miała dobrze! Ciesze sie ogromnie! :multi: Choc nie ukrywam ze po tej pierwszej adopcji troche sie denerwuje... Quote
martka1982 Posted May 16, 2009 Author Posted May 16, 2009 Lidzia pojechała i to dzięki Tobie Sabina:) Dziękujemy! Quote
martka1982 Posted May 16, 2009 Author Posted May 16, 2009 Nie, nie poznałam tej Pani, ale podpytam:) Quote
Sabina02 Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 martka1982 napisał(a):Lidzia pojechała i to dzięki Tobie Sabina:) Dziękujemy! Martka1982, czy poznalas nowa Pania Lidzi? Jakie odniosla na Tobie wrazenie? Czy zdaje sobie sprawe ze Lidzia moze byc zazdrosna o innych ludzi, zwierzeta? Prosze napisz wiecej, bo po tej pierwszej nieudanej adopcji to zamiast sie cieszyc, to jestem cala w nerwach... :nerwy: Quote
martka1982 Posted May 23, 2009 Author Posted May 23, 2009 Wieści z domu Lidki: Hallo. Dzisiaj jest dopiero trzeci dzien od naszego przyjazdu.Mysle ze wszysko pomalu sie uklada.Lidzia to jest wielka przytulanka. Do obcych ludzi reaguje najpierw ze strachem - troche pokazuje zabki apotem przytula sie i chce byc glaskana. na szczescie w moim bloku mieszkaja ludzie ktorzy lubia psy tak ze nie ma z otoczeniem problemu Kolejny sukces to jest to ze od wczoraj wieczorem Lidzia zalatwia swoje potrzeby na dworze. Teraz tylko zostal nam jeden trudny problem do rozwiazania, relacja z moim kotem, bo z moim psem nie maja problemow . Rozumiem zeTen tydzien ktory jestesmy razem byl napewno b.trudny dla niej. Najpierw wyjazd ze schroniska, pare dni w cz-wie, dluga droga znowu w nieznane i teraz te ostatnie dni musi uczyc sie wzystkiego od nowa .Ale pomalu wszystko sie pouklada. Potrzeba tylko cierpliwosci i czasu. Moc pozdrowien Wiesia Quote
Sabina02 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Ale ulga! Ufff! :multi: Ta kobieta to zupelnie inny czlowiek niz tamta z Obornikow Slaskich! To jest czlowiek, ktory ma podejscie i zrozumienie dla zwierzat. Ale sie ciesze!!!! :multi: Super kobitka!!! :loveu: Quote
martka1982 Posted June 6, 2009 Author Posted June 6, 2009 Lidka nie potrafi dogadać się z kotem ale jej właścicielka jest cierpliwa i nie poddaje się:) Quote
martka1982 Posted July 12, 2009 Author Posted July 12, 2009 Sabina for U: Nie musicie sie martwic o Lidke.Mysle ze pomalu dociera do niej ze tu jest jej dom. Chodzi za mna krok w krok, ale wybiega sobie juz sama na balkon zeby pogonic golebie, zeby powarczec na psy z odleglosci, Zostaje bez problemow jak wychodze., Byla ze mna w pracy kilka razy.Zachowuje sie bez zarzutu . Nawet umie sie poruszac na ruchomych schodach na stacji kolejowej!.Lidka generalnie kocha ludzi ale ze zwierzetami ma problem. Kazdy pies blisko czy daleko jest wrogiem. Chce atakowac. Myslalam ze to jej zachowanie podyktowane jest agresja, ale okazalo sie ze jest to zwyczjny strach. Poniewaz sie boji atakuje pierwsza zeby nie zostac zaatakowana. Jak widze psa w odleglosci i wezme Lidke na rece to jest w miare spokojna, powarkuje sobie troche i mozemy kolo psa przejsc spokojnie. To pomalu tez sie zmieni `- na wszystko potrzeba czasu. Na spacerze nie moge jej jeszcze spuscic ze smyczy bo boje sie ze pogoni za jakims psem i stanie sie jakies nieszczescie. Obiecuje ze jak Lidka bedzie mogla chodzic bez smyczy zrobie jej pare zdjec i bedziecie mogli Lidke obejrzec.Moc pozdrowien Wiesia Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.