Jump to content
Dogomania

Dobi zwrot z adopcji -przeniesiony do schroniska w Bydgoszczy


Recommended Posts

Posted








W lutym do naszego schroniska pewnie pan przyprowadził wychudzonego wystraszonego Dobcia. Podobno znalazl. Dobi jest wychudzony i ma cos z oczkami. Jest pod opieką wetki:)

Dzis wyszedl z boksu. Nie mozna to nazwac spacerkiem. Ale na początek dobre i to;) Dobi jest fajnym, energicznym psiakiem. Chce się bawic, skakac, szalec. Troszkę jest wystraszony. Ale jesli juz zaufa ( potrzebuje na to jakies...5 min. i dwie garsci ciastek:lol:) jest kochany. Je ciasteczka, macha ogonkiem, robi niewinną buzke i liże po rękach:)

a oto moje pierwsze próby z Dobciem...









aaaa....dobkowa elastyczność i 4 w powietrzu:)




Kontakt:
tel: (0) 785 132 983
email: alexariel@wp.pl

Posted

Tak Beata i ND już od wiedzą, wrzuciłam go na ogólny wątek ND, pewnie już go dziewczyny dalej na stronki poumieszczają.
Dobrze byłoby napisać o nim jakieś konkrety, ile ma lat, stosunek do zwierząt, czy jest zaszczepiony?

Posted

nie pała miłoscia do Markusa, obok którego siedzi:roll: Natomiast Przecinka w biurze zignorowal zupelnie. Dobek jest lekko niepewny i dość wystraszony, wiec celowej konfrontacji z innymi zwierzakami na razie nie bylo ( Przecinek się napatoczyl..)

Posted

Wybacz, ale nie dałam rady, tyle rzeczy chciałam zobaczyć, tu porozmawiać, tam coś załatwić. W końcu skupiłam się a Frytce i Victorii...
Z tego co zauważyłam nie bardzo mu sie podobało, że kręcę się koło jego wybiegu... naszczekał na mnie, ale gdy przyłożyłam rękę obwąchał... Generalnie chyba jeszcze nie do końca odnalazł się w nowej sytuacji, stąd wynika jego dosyć niepewne zachowanie... Bo on sam nie do końca wie, co ma ze sobą zrobić.
Dobi potrzebuje intensywnej pracy, spacerów i kontaktu z ludźmi, inaczej może być problem...

Posted

Wlasnie wracam ze schroniska.
Dobi był dzis na spacerku znowu. chcialam z nim isc, ale przyszli ludzie po innego psiaka i Dobka wzięły Vitca i Maadzia. Pozniej dołączylam do nich z innym psiakiem:) Dziewczyny zrobily masę zdjec:):)

Dobiego obejrzalam dzis dokladniej. Więc oprocz ran na pupie, które są leczone, Dobi ma jeszcze wiele innych mniejszych ran, już zabliznionych. W sumie na calym cialku. na głowie, nad oczkami, na pleckach, łapach. Wszedzie, male blizny. Prawe uszko jest przecięte..Cięcie jakies 3 cm. czyste, proste cięcie. wygląda jakby ktos przeciąl nożyczkami...(???)

Dobik nie czuje się pewnie. To fakt. Np. byl z wolontariuszką na spacerze, wszytko super. Potem wsadziłam go znow do kojca. Wolontariuszka zblizyla sie do krat i pomimo ze na spacerku wszytko bylo fajnie miedzy nimi, Dobi za kratami warczal na nią i byl niezadowolony. Natomiast jesli jest karmiony ciastkami nie warczy na nikogo...:)
Na razie moge do niego wchodzic i wychodzic. zblizac sie do krat. nie warczy, nie rzuca się.
mysle, ze to dlatego, bo kręcę sie duzo w psiarni. on mnie widzi dosc często. Ale caly czas obserwuję jego reakcję. Patrząc na jego zachowanie względem innych, nie jestem pewna tego pieska.

Dobiś bawil się na spacerku z Niko ( Niko ma 7 miesięcy). Oczywiscie Dobi w kagańcu. Psiaki bawily się, ale wkoncu Dobek bardzo ostentacyjnie zaczął obskakiwac NIkusia...nIkus sie wkurzyl..wiec przerwalismy zabawę. choc to Nikus pierwszy chcial pokazac Dobciowi kto tu rządzi;)

Wczesniej w kojcu Dobcia byla KOma- duza dorosla owczarkowata sunia. Zyli bezkonfliktowo. Najpierw w kojcu była KOma, potem doszedl Dobi. W biurze jest Przecinek ( siega dobkowi tak pod kolano). Dobek nie zwraca na niego uwagi.

Dobi na spacerku potrafi ładnie chodzic przy nodze. Boi się rzeczy, których inne psiaki schroniskowe (nawet te najbardziej strachliwe) nie zauwazają. Np. Dobi boi się przejsc przez brame. nie tą dużą schroniskową. Mamy z tylu wyjscie na spacerki; w sumie to jest tylko taki płot przesunięty w sumie. Nic szczególnego. ale Dobi się boi...

Acha, Dobi byl szczepiony i mysle ze ma do ok. 2 lat.

Posted

Dodam tylko, że Dobi chyba nadal myśli, że jest malym pieskiem.
łapy zarzuca na ramiona. chwyta za ręcę jesli czegos chce i szczeka bardzo głosno i powarkuje jesli czegos chce. ponagla;) A, że jest duzy to robi odpowienie wrażenie.

Posted

czasem jak jest niegrzeczny, to go podwieszamy na cienkiej lince. wtedy się nie moze poruszac.......:cool3:



na wszelki wypadek...to tylko tak wygląda...zartuje oczywiscie:evil_lol:

Posted

Dzis zajrzalam tylko krociutko do Dobika sprawdzając boksy. Ojejku jaka radosc. Cale cialko chodzilo i lizal ręce jak szczeniak.


W nagrodę za dobre zachowanie;) następnym razem wyjdzie na spacer:multi:

  • 2 weeks later...
Posted

W sumie przez Anię (Rybcię). Kobieta, która adoptowała Dobiego, dostała mój nr bodajże od fundacji AST, zadzwoniła do mnie o amstaffa. Wydawała się rozsądna, w domu ma appenzellera. Psy maja jakiś tam teren do biegania, mieszkają w domu... Wysłałam jej propozycje naszych psów, jak prosiła, ale się nie odezwała.

Potem zadzwoniła Ania pytając mnie o opinię, bo pani zgłosiła chęć adopcji dobka, no więc co wiedziałam to powiedziałam, natomiast na kontroli nie byłam, więc nie wiem. Przez telefon brzmiała rozsądnie ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...