maksiorek Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 monika55 napisał(a):No to powodzenia Soniu. Maksiorek, jak zwykle niezastapiona. Nie ma ludzi niezastąpionych.;) Quote
kmonika Posted March 6, 2009 Author Posted March 6, 2009 co słychać u naszej pięknej? niedziela juz blisko:multi: Quote
maksiorek Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Sonia już w drodze do nowego domku, myślę że przed północą powinna tam dotrzeć. Sonia wyjechała w południe wraz z czterema innymi psimi współpasażerami. Na więcej szczegółów musimy poczekać, aż Magda dojedzie do domu, odeśpi tą długą trasę i napisze trochę więcej. Piszę dopiero teraz, bo też musiałam trochę odespać "nocne Polaków rozmowy". Quote
kmonika Posted March 8, 2009 Author Posted March 8, 2009 czekamy w takim razie,udanej podrózy zycze dziewczynom:loveu: Quote
wilczek007 Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 nie umiem sie doczekac na nowe wieści:lol: Quote
dusje Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Hej Babeczki :lol: Juz jestesmy...od wczoraj od 23.15 Dotarlismy do domku bez zaklocen, cali i zdrowi. Psiaki spisaly sie na medal. Zadnych awantur, cisza jak`makiem zasial :lol: Sonia spisala sie na 10 :lol: Spala przez prawie cala droge; na postoju wyszalala sie odrobinke, niestety, musialam jej odmowic spuszczenia ze smyczy:evil_lol: Jechala w dobrowym towarzystwie, na zdjeciach zobaczycie, w Olawie dobila nieplanowana szczeniora 3 miesieczna - zaraza i paskuda, ale tak pieknie prosila o wycieczke do NL, ze nie moglam jej nie wziac ;) Wkrotce zaczniemy szukac jej domku zanim panna poustawia moje psiaki :evil_lol: Fotki Soni beda juz z nowego domku, na razie wrzucam te z PL :lol: PS. TZ zachowal sie i moge nadal mieszkac w moim domu:evil_lol: Jak myslicie? Warto mu jaka laurke wyslac na maila? :evil_lol::lol: Jeszcze w hoteliku :lol: Sonia nas zobaczyla i chyba czula, ze za chwilke opusci przytulny kat. Pani Doroto, maksior i madziek :multi: - z calego serca dziekujemy za wspaniala opieke nad Sonia. Dziekujemy rowniez wszystkim, ktorym los Soni nie jest obojetny :loveu: Cudowni ludzie...dzieki nim psiaki czuja sie swietnie - jak w domu :multi: Tutaj kochana ciotka z Sonia i Carrie na spacerku :loveu: Sonia sie ululala.............biedna Sonia :evil_lol: Tej maliznie zachcialo sie zwiedzac Amsterdam i okolice :evil_lol: Mowisz- masz;) Carrie z Kocurkiem...maksiorowym :loveu: Mial byc Tycinek, miala byc sunia z Rybnika.........jesli nie Tycinek........los zrzadzil, ze Bobby przemowil do serduszka i Pana i Jego Rodziny.....:loveu: Od wczoraj Bo jest juz we wlasnym kochanym domku :multi:Dzieki Rodzinko, jestescie super :loveu: Quote
seila Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Bardzo dziękuję Dusje i wszystkim za opiekę nad Sonią!!! Uspokoiły mnie te zdjęcia i bardzo się cieszę, że Sonia tak dzielnie zniosła podróż i wszystko jest ok.Będę czekała zniecierpliwością na nowe informacje o niej.Pozdrawiam ;) Quote
wilczek007 Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Kochane cioteczki:lol:...ale piwo to wyscie miały wypić nie psy:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
kmonika Posted March 9, 2009 Author Posted March 9, 2009 dusje ty moja kochana,jak mnie te foteczki cieszą:multi:tyle psiaczkow szczesliwych, no teraz jestem taka hapy ,ze chyba nie usnę:multi:TZ należy się bużka , a nie laurka :evil_lol: :buzi:podejrzewam,ze nastepne psy w domu jest w stanie przeżyć ,gorzej jak byś nas przywiozła:diabloti:brak mi słów żeby moją radość i wdzieczność okazać:loveu: jak się patrze na te pyszczki,to mi się wszystko chce robić,widać sens wszystkiego ...o jeny..:multi:Sonia faktycznie ululana,no ale na takiej podusi nie mogło być inaczej.Malizna ratlerkowa widać inny nałóg ma..:evil_lol: dziekuję wszystkim za pomoc :loveu:czy kwestie finansowe są uregulowane, czy trza co dopłacić?bo nie wiem czy ktos dopłacil brakującą kwotę? Quote
magicznaoaza Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Ja wpłaciłam 50 zł, bo taką informację otrzymałam, to chyba pokryło resztę brakującej kwoty, jeśli jest jeszcze coś do zapłacenia, to dajcie znać :p Quote
maksiorek Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Dziewczęta, dzisiaj doszły pieniądze od magicznejoazy, tak że wszystko uregulowane i nic nie trzeba dopłacać. Quote
monika55 Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Ogladalam i ogladalam te zdjecia. Dusje, maksiorek i te cioteczki, ktorych nie znam:oops: -dziekuje w imieniu tych psiakow. Quote
dusje Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 :loveu:Otrzymalam fotki ze spacerku Soni. Mala jest pieknie zsocjalizowana i bardzo kochana. Toleruje wszystkie psiaki i koty:multi::loveu: Juz od wczoraj jest ogloszona na stronce fundacji i tylko patrzec jak znajdzie wspanialy dom. Tak pisze mi Teya - zalozycielka fundacji. Zaraz beda 2 foty naszej panny:loveu: Soniu kochana :loveu: Na pewno szybko bedziesz miala domek i kochanych ludzi. teraz Sonia jest pod opieka Thabity - przyjaciolki Tei z fundacji. Bardzo fajna osoba i odpowiedzialna. Sonia podbila jej serce, ale Thabita nie moze jej zatrzymac u siebie, ma potezne stadko :lol: Jestem przekonana, ze lada moment zamieszcze tu zdjecia z nowego domku Soni :lol: Thabita wybiera tylko najlepsze- jest symbolem najcudowniejszego DT i za to kochamy Thabite :loveu: Seila, mozesz byc spokojna o los Soni. Jeszcze raz przepraszam Cie za malo przyjemny post. Mam nadzieje, ze wybaczysz. Nie chcialam Cie zranic, zrozumialam, ze zrobilas wszystko co moglas, zeby Sonia znalazla dom :lol: Przyjmij moje przeprosiny i usmiechnij sie do starej dusje, ok? Pozdrawiam Was babeczki wszystkie jak tam stoicie:lol::evil_lol: i zapewniam, ze znajdziemy super dom dla Soni. Quote
seila Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 DZIĘKI DUSJE za te fotki :multi: :multi: Nie gniewam się ;) Nic się nie stało, pewnie puściły Ci nerwy stąd ten post do mnie. Jestem Ci BARDZO wdzięczna, że zainteresowałaś się i zaopiekowałaś Sonieczką. To naprawdę super wierna i wdzięczna psinka. Aż łzy mi się zakręciły jak ją zobaczyłam (szkoda, że tylko na zdjęciu -ale cóż takie jest życie, czasem niesprawiedliwe).Teraz czuję się spokojna o jej los ;) Będę czekała z niecierpliwością na jakieś wiadomości i nowe foteczki Soni. POZDRAWIAM I JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ BAARRDZO !!! ;);) Buziaczki dla Soni :lol: Quote
dusje Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Seila :lol: dziekuje, ze przyjelas przeprosiny. Faktycznie nerwy puscily, ale nie ma tego zlego co na dobre nie wyjdzie ;) Sonieczka ma sie dobrze :loveu: Zasluzyla na dobry domek i taki bedzie wkrotce...wiem, ze tak sie stanie. Nie martw sie o sunie... da rade i tylko patrzec jak bedzie gadac po holendersku ;) Zawsze bede ja miec w sercu... wywiozlam mala :evil_lol: i czuje sie odpowiedzialna za jej przyszlosc. Nie bedzie osamotniona, w koncu ma ciotke na miejscu ;) a ciotka czuwa :lol: Wiem, ze teraz przezywa, bo i jezyk obcy i inne srodowisko. Przejdzie jej....kilka dni i po tragedii :lol: Sonia juz sie wkrecila w psie towarzystwo i nie odpuszcza. Jest bezpieczna i kochana przez jej opiekunke. Ciesze sie ogromnie z takiego zakonczenia :multi:Bede szalec,gdy Sonia znajdzie juz staly domek i zamelduje mi ze, jest naprawde szczesliwa:lol: Quote
wilczek007 Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 trudno muszę się powtórzyć...jestescie wspaniałe:loveu: Quote
kmonika Posted March 13, 2009 Author Posted March 13, 2009 [quote name='wilczek007']trudno muszę się powtórzyć...jestescie wspaniałe:loveu: cóż mogę dodać:loveu: Quote
dusje Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Ja zas, grubo po polnocy, skladam Wszystkim kochanym babeczkom kolejne podziekowania i zalaczam dla Was sliczne kwiatuszki :lol: Dziekuje seila, kmonika, monika55, wilczek, maksior, magicznaoaza, Nel a, Kuba 123, Alojzyna i wszystkim innym - tu nie wymienionym/ za co z gory przepraszam/, ktorzy pomogli suni w znalezieniu jej DT i pragna dla niej juz stalego domku :loveu: Specjalne podziekowania dla kmoniki za przedstawienie nam Soni i maksiorek - za Jej pomoc w znalezieniu hoteliku dla malej :loveu: maksiorek :loveu: naprawde serdeczne dzieki za wszystko :multi: Oj, kobieto:loveu: co my bysmy zrobily bez Ciebie :lol: Ilez juz razy pomoglas ratowac psiaki :multi: Naprawde, z calego serca dzieki i za goscine i za niezapomniane wspolnie spedzone chwile i za Twoja dobroc :lol: Jestes cudowna osoba i dziekuje Najwyzszemu, ze pozwolil mi Ciebie poznac. Nie tylko dlatego, ze laczy nas wspolny cel - jest cos wiecej, co ogromnie doceniam i nigdy nie chcialabym zaprzepascic - maksiorku :loveu: - szacunek dla Ciebie :lol: Dalej juz, wyraze wdziecznosc na skypie, pozwolisz?;) Bo bardzo pragne powiedziec Ci to osobiscie i dopiero wowczas bede najbardziej szczesliwym czlowiekiem pod sloncem :multi:Jak fajnie jest spotykac na swej drodze takich ludzi jak Ty. PS. Genek rowniez wdzieczny :lol: Pozdrawia Cie serdecznie :lol: Quote
seila Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Dusje co u Soni??? Jak zaaklimatyzowała się w nowym miejscu??? Bardzo jestem ciekawa czy wszystko jest u niej w porządku??? Pozdrawiam :lol: Quote
dusje Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 seila, na dogo i wogole na necie bywalam rzadko ze wzgledu na totalne oslabienie choroba po powrocie z PL. Meczyla mnie i goraczka i wszystko co mozliwe, teraz juz do siebie doszlam i obiecuje, ze jeszcze w tym tygodniu nawiaze kontakt z domkiem i zapytam o Sonieczke. Przedwczoraj rozmawialam krotko tel. z przyjaciolka Thabity, u ktorej przebywa Sonia i wiem, ze mala swietnie sobie radzi. Niemniej jednak, zalacze jak najszybciej opowiesci o Soni, obiecuje :lol: Sonia na pewno znajdzie dobry domek staly. Jest porzadna i kochana psina. Nie martw sie,prosze :lol: Bedzie dobrze ;) Mowiac szczerze, chcialabym jak najszybciej zobaczyc Sonie w jej juz stalym domku, ale wiem ze czasami trzeba troszke cierpliwosci. Tak bylo np. z Kamunia - mixem border collie z Zielonej Gory. Przeszla wiele - jej Pani zmarla, a rodzina nie chciala jej pomoc, a sunia byla juz starsza. Mala posiedziala na DT nieco dluzej niz myslelismy, ale znalazla wspanialy domek i cieszy sie i miloscia i wreszcie - zdrowkiem - bo byla potwornie zapasiona, a to znow w jej wieku grozilo powaznymi konsekwencjami :shake: Przyjdzie czas na Sonie, uwierz i badz dobrej mysli :lol: Quote
dusje Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 seila, rozmawialam dzisiaj, po moim poprzednim poscie - z Teya. W tym tygodniu zainteresowana rodzina ma zamiar odwiedzic Sonie i ja poznac. Cos sie kroi, ale czy zaoowocuje adopcja, tego nie wiemy. Trzymajmy kciuki :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.