Jump to content
Dogomania

Sunia Koko jest u niebezpiecznego faceta - W NOWYM DOMKU!!


Recommended Posts

  • Replies 232
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Patrzyła na kółeczko :cool3: Tak, Yogi jest nasz na zawsze. Mój tz stwierdził że wziął go bo chciał a nie żeby go komuś oddawać. Vegcia jest taka fajna :loveu: Wczoraj jak pobiegłam wieczorem jeszcze na godzinkę do pracy to podobno siedziała i patrzyła przez dłuższy czas na przedpokój :loveu: Dla takich chwil warto mieć zwierzęta, ona jest taka kochana, ma parę niedoskonałości no ale jeszcze trochę jest dzieckiem więc może jej przejdzie, teraz musi być dobrym przykładem dla Yogusia :cool3: nie może go uczyć niszczenia:mad: :loveu: A Klarcia na zawsze zostanie na pierwszym miejscu.

Posted

Yogi ma ok 2 miesięcy, lubią się z Vegcią :loveu: Bawią się razem, razem przeciągają zabawkę :p Podobno ma być średniej wielkości, ja nie mam na razie warunków na dużego psa chociaż bardzo bym chciała, marzy mi się taki wilczurek, bieganie z nim :loveu: To musi być cudowne, mam nadzieję że kiedyś będzie mnie stać na takie lokum żebym mogła przygarnąć takiego dużego psiaka. Mama Yogiegio jest średniej wielkości, chociaż osobiście jej nie widziałam.

Posted

Monica jak bedziesz miala warunki na wilczura, to bedzie piekna trojka psiakow :loveu: a z bieganiem.... mam nadzieje ze trafi ci sie spokojny wilczur. Inaczej to biegac nie bedziesz, tylko latac na brzuchu ze smycza w reku :evil_lol:

  • 2 months later...
Posted

Vega nareszcie ma cieczkę, już istniało podejrzenie czy aby na pewno ma wszystko w środku, planowaliśmy z wetem działania które miały dowieść dlaczego tak się dzieje, a tu jest. 30 stycznia się zaczęła. Dobrze że Yogi jest jeszcze mały, potem sterylka.

  • 2 months later...
Posted

Witam. Vega już niedługo zostanie pozbawiona kilku wnętrzności :razz: a mianowicie tych które odpowiadają za wydawanie potomstwa. Badania już zrobione. Nasza dziewczynka była bardzo dzielna, nie poruszyła się ani nie pisnęła podczas pobierania krwi. Wyniki dobre. Zabieg ma nastąpić na początku maja. Dokładnego terminu jeszcze nie ustaliłam, zrobię to już niebawem. Na okres zabiegu aż do zdjęcia szwów wezmę sobie urlop i będę jej i jej współtowarzysza strzec przed niemądrymi pomysłami majstrowania przy brzucholu :lol: Jak już będę znała dokładny termin zabiegu to dam znać kiedy trzymać kciuki. No to tyle, pozdrawiamy :p

  • 3 weeks later...
Posted

Termin sterylki ustalony na 5 maja, godź. 9.00. Jak będzie po wszystkim to dam znać i wrzucę jakieś zdjęcia jeżeli uda mi się zrobić. Oby wszystko przebiegło dobrze :kciuki:

  • 2 weeks later...
Posted

Zabieg się udał, dzisiaj został wyjęty wenflon, bo Vega zaczęła jeść. Miała gorączkę, ale dostała antybiotyk. Wyjecie szwów najprawdopodobniej 24 maja. Zdjęcia:







Posted

Pewnie, że była grzeczna, Vegcia jest zawsze grzeczna :loveu: Tylko po zabiegu jak już była w domu, to chyba nie najlepiej się czuła, sprawiała wrażenie jakby się zastanawiała co z nią zrobili, była zdrowa, a teraz ledwo się rusza, ale już jest lepiej, zaczęła jeść, bo przez 2 dni nic nie chciała. Wczoraj jak dostała 1 zastrzyk to bardzo płakała, wetka stwierdziła ze Vega jest panikarą bo to aż tak bardzo nie boli, no ale nie wiem, smakołyczka od niej nie chciała :eviltong: Mam tylko takie zdjęcia bo Yogi zeżarł mi baterie i nie mam jak zrobić nawet telefonem.

Posted

Zapomniałam dodać, że to kulenie na prawą tylną łapkę jest spowodowane wyskoczeniem rzepki. Naprawia się to tylko chirurgicznie, ale wet stwierdził że jeśli ona jest lekka i radzi sobie z tym sama to on by w to nie ingerował, no chyba że by się pogorszyło to wtedy, mam obserwować. Ona kuleje naprawdę bardzo rzadko i nie objawia się to ostrym bólem i piskiem psa tak jak piszą o tym schorzeniu, więc chyba nie jest źle, czytałam jeszcze, że można podawać preparaty chroniące stawy (środki zawierające naturalne składniki chrząstek stawowych). W poniedziałek pogadam z nim jeszcze o tej nodze. To jest albo genetyczne albo miała zwichniętą łapkę, ciekawe w jakich okolicznościach się to stało...

Posted

Mam nadzieję ze operacja nie bedzie potrzebna. Trzymam kciuki za jej zdrowie.
A jak Yogi ? Łobuziak? chciałabym zobaczyć zdjecie jak urósł:)

Posted

Yogi, oczywiście że jest wstrętnym psujem. Nawet sobie nie wyobrażasz jak on lamentuje jak jade gdzieś z Vegą a on musi zostać sam, nawet na głupią godz. Podrapał tak scianę i drzwi że nie wiem jak ja to odratuje, ale jeszcze tylko kilka mies i będzie dobrym psem. Jak jest z Vegą to też nie jest kolorowo, ale o niebo lepiej niż jak jest sam. Oto mój miniaturowy wilczur: :lol:








Posted

Tak, to on :p Nie podmieniłam go, prawie jak owczarek niemiecki, nie? :cool3: ale już większy nie urośnie. Jest masywniejszy od Vegi bo ona jest suczką, ale nie dużo, może tak się tylko wydaje, ale tez go pamiętam jak był takim smyrdelkiem malutkim.

Posted

Teraz ma 8. Jest śliczny, ale niegrzeczny. Dzisiaj go wywiozłam do Miechowa na tydzień do siostry, żeby nie był z Vegą bo ja już jutro muszę do pracy iść. Biedaczek podobno jest bardzo grzeczny, pewnie tęskni, ja też :-( Oby tylko nic tam nie zepsuł...

Posted

40 km aż. Tyle z dworca, a na dworzec jeszcze muszę ok pół godz jechać tramwajem. Ja wychodzę z pracy późno bardzo, bo o 23 i nie mam jak go za bardzo odwiedzać, miałam jechać do niego w środku tygodnia ale sprawy się skomplikowały i nie pojadę. Do niedzieli będzie musiał wytrzymać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...