iwona213 Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 z moim mężem to jest tak, że on mi zawsze pomoże bo wie ile dla mnie znaczą takie bidule, ale nigdy mnie nie narazi na niebezpieczeństwo, tak więc jeśli psina zaszczeka bądź zawarczy każe mi wsiadać do auta i koniec. A sama do Krakowa nie pojade, szczególnie w taką pogodę, więc chcąc niechcąc musi jechac ze mną. Potrzebna pomoc do złapania bidulki :( Quote
Klaudus__ Posted February 20, 2009 Author Posted February 20, 2009 No to klapa... Bo szczeknięcie, albo warknięcie będzie 100%... A innych osób chętnych do pomocy narazie nie widzę... Fatalnie...:roll: Quote
iwona213 Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 kurcze, możemy nawet po kogoś podjechać... Jest na forum jakaś dziewczyna z zabrza może ona?!?! Napewno spróbujemy pojechać sami jak się nikt nie znajdzie, ale na 90% wiem jak sie to skończy :( Quote
maciaszek Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 Kurcze, problem jest taki, że jutro większość dogomaniaków z Katowic i okolic będzie na akcji w Silesii... Quote
peate Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 na tych wątkach http://www.dogomania.pl/forum/f28/malenstwo-walczy-o-zycie-kazda-pomoc-potrzebna-130224/index67.html http://www.dogomania.pl/forum/f28/schronisko-w-katowicach-pomozmy-im-znalezc-domy-75461/index101.html http://www.dogomania.pl/forum/f98/dzien-psa-psiejsko-czarodziejsko-w-silesia-city-center-106922/index50.html jest kilka dziewczyn z okolic Katowic, może któraś z nich będzie miała chwilę czasu :roll: Quote
tamb Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 Ula opowiadała mi o tym psie ale ja nie dźwignę tego finansowo. Opcją jest krakowskie schronisko, gdzie w szpitalu (jeśli jest chora) wyleczą, zaszczepią i można w miarę pojawienia się możliwości finansowych przenieść bidulę do hotelu. Lepsze to niż poniewierka, zimno i głód. Żeby psa od razu umieścić w hotelu, trzeba podać surowicę, odrobaczyć, zaszczepić i jeśli to suka, wysterylizować. Każda doba to 15zł. Jeśli moja sytuacja finansowa rozwiąże się pozytywnie (Fuks pójdzie do nowego domu, z płaceniem za Sabę i Kajtka nie zostanę sama a jest to wersja optymistyczna), psiaka z Katowic przejmę. W tej chwili mogę ogłosić w Dzienniku Polskim. Nie mam możliwości wszystkiego sfinansować. Quote
__Lara Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 Tak jak napisała Maciaszek obawiam się, że większość osób z Katowic będzie jutro w SCC, w tym ja :shake: Quote
Klaudus__ Posted February 20, 2009 Author Posted February 20, 2009 No to nie za fajnie... Zostaję na polu walki sama z Iwonką... :roll: Quote
maciaszek Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 A gdzie dokładnie przebywa pies i w jakich godzinach będziecie go łapać? Może akurat ktoś mieszka niedaleko i przed pójściem do Silesii mógłby pomóc? Quote
iwona213 Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 Klaudia ja będę z koleżanką, powiedziała ze na 100% jedzie więc jak Ty z kimś będziesz to spokojnie damy rade. Troszke mnie zmartwił post tamb, podejrzewam że jest to Tamara od Uli, nie chce żeby psiak trafił do schroniska, wbrew wszystkiemu uważam że wolność jest lepszym rozwiązaniem niż schron. Też mogę finansowo wspomóc psinę, byle nie schron!!!! Quote
__Lara Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 iwona213 napisał(a):Klaudia ja będę z koleżanką, powiedziała ze na 100% jedzie więc jak Ty z kimś będziesz to spokojnie damy rade. Troszke mnie zmartwił post tamb, podejrzewam że jest to Tamara od Uli, nie chce żeby psiak trafił do schroniska, wbrew wszystkiemu uważam że wolność jest lepszym rozwiązaniem niż schron. Też mogę finansowo wspomóc psinę, byle nie schron!!!! Widzę, że ekipa już zebrana :p Quote
maciaszek Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 iwona213 napisał(a):Troszke mnie zmartwił post tamb, podejrzewam że jest to Tamara od Uli, Tak, tamb to Tamara. iwona213 napisał(a):nie chce żeby psiak trafił do schroniska, wbrew wszystkiemu uważam że wolność jest lepszym rozwiązaniem niż schron.To zależy jaki schron i jaka wolność. Jeśli schron jest niezły to mimo wszystko jest bezpieczniejszy niż bieganie psa bez opieki po ulicach. Bo na tej wolności może wpaść pod samochód, mogą go jacyś gówniarze dorwać i zabawić się jego kosztem, mogą go pogryźć dotkliwie jakieś psy, może być coraz bardziej głodny, może potwornie zmarznąć, wreszcie może zostać złapany i zawieziony do schronu na podległym terenie. Wiem, że schronisko to nie luksus, to niefajne miejsce dla psa, ale jeśli to schron niezły to psina będzie miała tam opiekę weterynaryjną, zapewnione jedzenie i picie oraz opiekę wolontariuszy, którzy porobią zdjęcia i ogłoszenia, a jak będzie taka potrzeba to zapewne wyciągną psa do hotelu (przy wsparciu dogomaniaków, jak to zwykle bywa :) ). No chyba, że właściciele terenu, na którym sunia przebywa zgodziliby się na to, by przebywał tam cały czas. Wtedy można by skombinować jakąś budę albo coś na jej kształt i spokojnie szukać domu. Quote
Klaudus__ Posted February 20, 2009 Author Posted February 20, 2009 maciaszek jedziemy tam na 14:00... A przebywa w Sosnowcu... Z tego co Iwonka mówiła to psiak nie jest tam mile widziany... Quote
Klaudus__ Posted February 20, 2009 Author Posted February 20, 2009 Już jest przeganiana... A na terenie tego zakładu jest tylko jak są tam ludzie - w dzień... Wie,że zawsze Jej ktoś coś rzuci... Quote
iwona213 Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 dodam jeszcze że pies jest na ulicy Baczyńskiego, czyli na tej samej co schronisko, więc może faktycznie lepiej niech jedzie do tego Krakowa, chociaz i tak nie pozwole mu zostać w schronisku... Quote
maciaszek Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 Powiem tak: jeśli pies miałby biegać wolno to będzie ryzyko, że trafi do sosnowieckiego schroniska... Poza tym nie jest, jak piszesz, mile widziany na terenie tej firmy, więc w końcu zaczną go przeganiać, a wtedy rzeczywiście będzie biegał po ulicach i wcześniej czy później trafi do koszmarnego sosnowieckiego schronu. Kraków jest o niebo, a nawet o 10 nieb, lepszy... Quote
__Lara Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 No to rzeczywiście trzeba to biedactwo jak najszybciej stamtąd zabrać nim je przepędzą w siną dal albo , co gorsza, sami zawiozą do sosnowieckiego schroniska :( powodzenia dziewczyny! dajcie jutro znać jak Wam poszło. Quote
Monday Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Niech ktoś coś napisze, jak już będzie cokolwiek wiedział o psiaku, o transporcie....w ogóle o wszystkim. Quote
Klaudus__ Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 Jak Go złapiemy to się dowiemy... Na obecną chwile wiemy, że to dziewczynka ;) Quote
Klaudus__ Posted February 22, 2009 Author Posted February 22, 2009 Wczoraj pojechałam złapać suczkę. Wjechałam na teren firmy - i zaraz rzuciła mi się w oczy 'kartonowa buda' podeszłam więc szybko - z budy wyszedł psiak, zaczął na mnie strasznie szczekać i warczeć - na nic było moje uspokajanie. W końcu z zakładu pracy zaczęli wychodzić pracownicy. Wypytywali mnie po co mi psiak - skąd o Nim wiem i wogóle skąd jestem. Kazali mi się legitymować. Do transporterka który miałam suczka nie miała szans wejść. Wiedziałam,że Iwona w takim wypadku suni raczej nie weźmie, tymbardziej,że dziewczyna na nas szczekała, a pracowników zakładu pracy traktowała jak znajomych :eviltong: Ogólnie suczka w bardzo złym stanie. Odmrożone uszy, nos. Wychudzona. Bojąca się każdego gwałtownego ruchu. No i z problemem z łapami - na tylne łapki bardzo pokracznie staje. No nie ma się co dziwić... Mróz zrobił swoje. Dogadałam się z jedną miłą Panią z zakładu,że zabierze suczkę na kilka dni do siebie. Mała do Niej lgnęła. Pozwoliła grzecznie zapiąć smycz. Słychała wszystkiego co Pani Marzena do Niej mówiła. Ogólnie suczka jest łagodna. Boi się obcych. Ale myślę,że jak kilka dni spędzi w domowych warunkach wśród ludzi to zmieni swoje podejście. Dzwoniłam wieczorem do owej Pani z zapytaniem jak się czuje psinka. Powiedziała,że na 'dzień dobry' capły się z Jej psem. Ale jakoś daje sobie radę. Powiedziała też,że od czasu jak przyjechała z pracy [ po 14:00 ] do mojego telefonu [ po 20:00 ] mała cały czas śpi przy kaloryferze. Przemarznięta biedulka strasznie... A oto Ona: Quote
xmartix Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 ale śliczna ta sunia! Klaudus super! co dalej z sunią będzie? Quote
Wiedźma Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Znowu zapisali Ci zasługę w niebie... Zaraz zapuszczę jakiś bazarek, pieniądze zawsze się przydadzą. Quote
Klaudus__ Posted February 22, 2009 Author Posted February 22, 2009 xmatrix szukamy domu... Jak narazie jest u Pani Marzeny - jak nie będzie mogła tam dłużej zostać to możliwe,że pojedzie do hoteliku pod Krakowem... Ale wiadomo,że dla takiego psa domowe ciepło [pod każdym względem] jest lepsze niż hotelik... Wiedzma... Jaką zasługę... To prędzej tej Pani Marzenie, że Ją zabrała :evil_lol: Jutro trzeba Ją zabrać do weta. Bo te łapy musi zobaczyć wet... Poza tym szczepienia... I ogólnie pewnie przeziębiona jest... Dopiero teraz w normalnych warunkch wszystko zacznie wychodzić... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.