Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 8 months later...
  • Replies 304
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Już ponad półtora roku minęło od adopcji Tufiastego :)


On był długo moim "numerem jeden" - ulubieńcem i wyrzutem - bo tak długo w schronisku. To głównie przez niego wróciłam na wolontariat, więc w pewnym sensie to dzięki niemu wielu moich podopiecznych też ma już nowe domy :)
Morisowa, masz kontakt z właścicielami, wiesz, co u Tufa słychać?

  • 1 month later...
Posted

Żyje i mam nadzieję, że nie narzeka. Po kilku napadach na psy-samce sąsiadów chodzi w kagańcu fizjologicznym, może ciut za dużym na niego ;) Ostatnio mieliśmy chwilę strachu, bo zaczął się robić osowiały, mieć problemy ze wstawaniem i chwiał się na nogach. Szybko do weta, bo od ostatniego antykleszcza było 2 miesiące, ale nie miał gorączki ani nic innego (mocz jasny). Dostał porcję lekarstw; po 3 dniach wróciliśmy, bo sytuacja zaczęła się powtarzać. Diagnoza: zwyrodnienie stawów - dawać p/bólowe. Po 5 dniowej kuracji temat się skończył i nie powrócił (od końca kwietnia). Co to było? Nie wiadomo, wet sugeruje, że mógł się przeciążyć (zaczeliśmy na wiosnę dłuższe spacerki, bo sąsiedzi zaczęli przezywać go "dzik" ze względu na drobne zwiększenie rozmiarów... :evil_lol:)

Generalnie: jest kochany (Oliwka też :lol:), pomimo tendencji do samodzielnego przedłużania spacerów o jakieś 20-30 minut :angryy:

Raz już dzwoniła do mnie kobieta o pół kilometra od nas, że Tuf jest u niej, wszedł do ogródka, gdy wjeżdżała samochodem, rozłożył się na trawie i leży, kiedy ja latam po okolicy gwiżdżąc na tę cholerę :mad: Od pewnego czasu spacery odbywają się wyłacznie z garścią smakołyków, w ramach szkolenia "Z panem jest fajniej niż na włóczędze" :razz:

Posted

[quote name='Tuf i Oliwka'](zaczeliśmy na wiosnę dłuższe spacerki, bo sąsiedzi zaczęli przezywać go "dzik" ze względu na drobne zwiększenie rozmiarów... :evil_lol:) Z mojego cudnego szczupłego Tufa dzik się zrobił? No nie :mad:
(ale w takim razie nic dziwnego, że na psy szarżuje :roll:)

Raz już dzwoniła do mnie kobieta o pół kilometra od nas, że Tuf jest u niej, wszedł do ogródka, gdy wjeżdżała samochodem, rozłożył się na trawie i leży, kiedy ja latam po okolicy gwiżdżąc na tę cholerę :mad:
:lol: W końcu co za różnica, na czyjej trawie leży :lol:


Suma sumarum miał szczęście łobuziak jeden :loveu:
I oby tak sobie żył szczęśliwie jak najdłużej, bez żadnych więcej niespodzianek :)

  • 2 years later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...