majku33krakow Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 majku33krakow napisał(a):za dużo słów tu padło nie potrzebnych. uwazam ze powinnismy sie zaczac szanowac,no i innych tez,POWINNISMY NA WATKACH NIE ZAPOMINAC O PSACH.,nie podoba mi sie ten watek,przeciez wszystko robimy DLA PSÓW. Quote
enia Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Zawsze bardzo boli gdy odchodzą dogomaniackie psy - mimo iż znane tylko wirtualnie....:-(:-(:-(:-(:-( dziękuje Ando, że byłaś z Tanią i dałaś jej odetchnąć..... Quote
Jasza Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Czarna Ando - trzymaj się jakoś. Jesteś wielka. Taniu - śpij już spokojnie. Quote
ewa36 Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 czarna anda napisał(a):mialam nie wchodzic- ale chcialam Wam wszystkim podziekowac za wsparcie - dzieki pojechalam do tani zeby ja zabrac do domu - przygotowana z koldra poduszkami zeby ograniczyc jej mozliwosc wytrzesnienia w czasie podrozy ze sterydem i strzykawkami zeby w razie bolu zareagowac - nie zdarzylam - siedzialam z Tania na zewnatrz, siedzialam dlugo i rozwazalam czy jest mi wolno probowac i znowu zawiesc psa ktorego tyle razy juz ktos w zyciu zawiodl. Czy to egoizm czy pomoc zeby wlec ja do warszawy- patrzylam i wiem ze Tania nie chciala wiecej cierpiec. Ciesze sie ze moglam pojechac i byc tego pewna Powiem wiecej wiedziala po oo przyjechalam. mam nadzieje ze tam gdzie jest juz nigdy nikt jej nie zawiedzie. mam nadzieje ze jest cos po drugiej stronie i bylo warto dac jej przejsc tam gdzie nic nie boli. Ktos slusznei tu powiedzial - liczy sie jakosc nie dlugosc i przez taki pryzmat patrzylam podejmujac decyzje . Obiecalam ze nei zrobie niczego przeciw Tani - i mam nadzieje ze tak sie stalo mam nadzieje ze tania wybaczy - ze umierala powoli sama zanim dzisiaj pozwolilam jej odejsc , ze umierala w obcym dla niej miejscu - spokojnym , cieplym ale obcym, ze zostala porzucoan kilkakrotrnie w swoim zyciu , ze zaufala choc ufac nie powinna Ze wybaczy Ewie , mnie rowniez i wszystkim od ktorych nie dostala tyle milosci na ktora zasluzyla, w swoim zyciu. Dziekuej wam za wsparcie - naprawde w tej chwili jest to dla mnie cholernie wazne Ona na pewno nam wybaczy tylko czy my wybaczymy sobie .... Powinna odejsc w swoim domu a nawet najgorszy dom jest lepszy niż żaden ..... Dębogóra była jej domem, jedynym jaki miala. To wszystko było niepotrzebne ..... Chciałyśmy jak najlepiej a wyszło jak najgorzej ...... Chciałam ją zabrac żeby ja pochować żeby chociaż miała swój grób. Ale nie zdążyłam - już wydali ciało. Posadzę jej drzewo obok Bony, Brendy i Luki. Nie umiałam kochać jej jak należy i zając się nią jak należy i teraz jest na wszystko za póxno a ja musze z tym żyć. Śpij spokojnie malutka i wybacz mi ....... Quote
Lilu83 Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Tak strasznie mi przykro :-( Ando trzymaj się, to była słuszna decyzja. Quote
beka Posted April 27, 2010 Author Posted April 27, 2010 [quote name='ewa36']Ona na pewno nam wybaczy tylko czy my wybaczymy sobie .... Powinna odejsc w swoim domu a nawet najgorszy dom jest lepszy niż żaden ..... Chciałyśmy jak najlepiej a wyszło jak najgorzej ...... Ewo36, bardzo prosze mów za siebie i nie używaj formy "my" sugerujacej że wiecej osób miało wpływ na to jak w ciagu ostaniego roku zyła Tania. Chyba ze masz na myśli siebie i p. Stasia. To jest moja ostania wypowiedż w tym temacie. Iwonka, zrobiłas to co musiałas. To była bardzo trudna, ale bardzo odpowiedzialna decyzja. Taniu (*)(*)(*). Quote
zuzlikowa Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Wybacz sunieczko...nie interesują mnie dywagacje i dyskusje co byłoby lepsze...czasu już nie odwrócimy... ODPOCZYWAJ W SPOKOJU...poszukaj Chapci- to zawadiaka,ale onki bardzo lubiła!Odpoczywaj w spokoju(*)(*)(*) Quote
magda222 Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Taniu biegaj zdrowa i szczęśliwa za Tęczowym Mostem... [*] Bardzo mi przykro :( Czarna ando trzymaj się. Quote
kakaicezar Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 Chciałam dzis zrobić pzelew, chciałam zobaczyć szczęśliwą Tanię a tu bardzo smutna wiadomość...........ale juz nie cierpi i jest wolna.....smutno Quote
Monika z Katowic Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 Tania odeszła! :( Boże! :(:(:(:( Niech ten, kto winny Jej krzywdy, nigdy nie ma spokoju sumienia. Quote
Dorothy Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 a ja siedze i placze... od poczatku czytalam watek Tani... cicho jej kibicowalam... bardzo lezal mi na sercu jej los... myslalam nawet, ze jesli nie bedzie miala domu, zabiore ja do siebie... ale znalazla dom, tak czytalam wielokrotnie bylo powtarzane, ze ma sie dobrze, cudowne warunki, pogodna starosc,wspaniale miejsce.... odpuscilam, pomyslalam no to dobrze, ma swoje miejsce i czlowieka..najwazniejsze ze jest kochana... Taniu :-( wciaz plyna lzy... okazalo sie ze nie miala, ze zostala sama z buda i miejscem bez milosci, a ja zostalam w jakims sensie oszukana, nie moge sobie darowac ze uwierzylam, nie moge powstrzymac łez, straszna gorycz, okropnie boli serce, dusza, wszystko krzyczy, przykro mi, ale wybaczanie latwo nie przychodzi jesli zycie jest tylko jedno...:-( Taniu.... brak mi slow. Kochana Taniu. Quote
gagata Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 kakaicezar napisał(a):Chciałam dzis zrobić pzelew, chciałam zobaczyć szczęśliwą Tanię a tu bardzo smutna wiadomość...........ale juz nie cierpi i jest wolna.....smutno Tani juz nie ma, to fakt, jednak długi pozostały..... Quote
majku33krakow Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 gagata napisał(a):Tani juz nie ma, to fakt, jednak długi pozostały..... jakie długi? Quote
Bliss Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 majku33krakow napisał(a):jakie długi? no pewnie transport, lecznica ... śpij piękna Taniu ... Quote
bela51 Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 kakaicezar napisał(a):ile jest tego długu?????? Ja tez pytałam, czy sa do pokrycia jakięs koszty? Wtedy nalezałoby pomóc... Quote
GoniaP Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Faktura z kliniki gdzie przebywała i odeszła Tania opiewa na kwotę 525zł Tak jak pisałam wcześniej, Irenaka podeszła do sprawy honorowo i ją uregulowała w całości. Ja się pytam dlaczego Ona? Co wspólnego z Tanią miała Irenaka oprócz wrodzonej troski o te najbardziej skrzywdzone? W zamian za tę troskę opluto Ją tu i bardzo skrzywdzono, w imię czego pytam??? Irena nie śpi na pieniądzach, może warto pomyśleć by Ją wspomóc? Uważam też, że co poniektórzy powinni przeprosić za swoje rażące chamstwo i tupet. Odpowiednie byłoby też słowo "dziękuję". Choć może można było pozwolić Jej odejść trochę wcześniej, Tania już śpi spokojnie - to najważniejsze. Mam nadzieję, że odpowiedzialni za Jej cierpienie z pokorą przyjrzą się sobie i zrewidują swoje postępowanie. Quote
AlfaLS Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Ja też bym zapytała dlaczego Irena???????? Jeśli można poproszę konto Ireny na PW dołożę swoją skromną cegiełkę.......... Najważniejsze że Tania nie cierpi ale tak szczerze mówiąc a właściwie pisząc to nie tak to wszystko miało być......... Myślę, że historia Tani powinna nas wiele nauczyć, ja parę wniosków już wyciągnęłam........... Quote
czarna anda Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 GoniaP napisał(a):Faktura z kliniki gdzie przebywała i odeszła Tania opiewa na kwotę 525zł Tak jak pisałam wcześniej, Irenaka podeszła do sprawy honorowo i ją uregulowała w całości. Ja się pytam dlaczego Ona? Co wspólnego z Tanią miała Irenaka oprócz wrodzonej troski o te najbardziej skrzywdzone? W zamian za tę troskę opluto Ją tu i bardzo skrzywdzono, w imię czego pytam??? Irena nie śpi na pieniądzach, może warto pomyśleć by Ją wspomóc? Uważam też, że co poniektórzy powinni przeprosić za swoje rażące chamstwo i tupet. Odpowiednie byłoby też słowo "dziękuję". Choć może można było pozwolić Jej odejść trochę wcześniej, Tania już śpi spokojnie - to najważniejsze. Mam nadzieję, że odpowiedzialni za Jej cierpienie z pokorą przyjrzą się sobie i zrewidują swoje postępowanie. Goniu troche mi przykro ze niepozwalamy Tani spac spokojnie i wciaz sie jatrzy jej watek... Jest taki tekst Tlowe - " polóz pistolet na stól i uprzedzenia wyrzuc w kąt.... " ja tez zupelnie nie rozumialam z jakiego powodu Irena miala ponosic koszty faktury -jednak sama tak rzekla i sama sie do tego zobowiazala - chociaz wczesniej to samo zrobila z transportem z ktorego sie wycofala.Trzeba uszanowac jej decyzje a Irena mowiac o tym powinna zdawac sobie sprawe z konsekwencji bo jest dorosla bo ma swoej lata i wie ze nie dziala sie jak nastolatek w emocjach bo slowa ;pisanego nie da sie cofnac tak latwo.Wie o tym Irena - chyba ze sie myle..a jesli nie wie to ta sytucaja powinna ja tego nauczyc ze nie mozna wyrzucac z siebei slow po proznicy Jak pamietasz pewnie- ale przypominam jak rozmawialysmy telefonicznie nastepnego dnia pobytu Tani w Sremie - przypomnij sobie jak rozmawialysmy o : 1. prosilam zeby nie robic zbednych badan - zrobic badanie krwi - bo ono wnosi sporo w ogolny stan psa 2. odrobaczyc - bo jak ma przyjechac do mnie nei moge miec psa z robakami 3.podac leki przeciwbolowe i przeciwzapalne rzeklam ze nei ma srodkow na diagnostyke poglebiona i dzien po pobycie Tani powiedzials mi osobiscie ze jesli bedzi eproblem to Fundacja pokryje koszty powyzej stanu uzgodnionego jak rowneiz w swoim poscie pisalas ze jesli chcemy znizke faktura musi byc na fundacje - wtedy nie bylo slowa o tym ze cokolwiek irenak placi .... Nie bylo jakiejkolwiek mowy o tym ze Irenak pokrywa cokolwiek zwiazanego z lecznica - wczesniej nic takiego nie mowilas wiec nie rozumiem z jakiego powodu twierdzisz ze Irena od poczatku sie do tego zobowiazala bo to nie jest zgodne z faktami - mozna to wyczytac w postach ktore przytoczylam kilka stron wczesniej - postach samnej irenyk w postach gdzie przytoczylam, slowa IRENY jasno i wyraznei wynika ze decyzje o koszytach Irena podjela w emocji /niepotrzebnej zreszta/ i takze wycofaniu sie z podjetego zobowiazania do pokrycia kosztow transportu =- wiec nie przekrecajmy faktow znowu na druga strone ukrywajac wyrazne platanie Ireny w tym co pokrywa a co nie w zaleznosci od tego jak wiatr zawial i w zaleznosci czy wszyscy si ez nia zgadzali czy tez znalazl sie ktos kto mial inne zdanei - bo wtedy wplaty i wyplaty Ireny zaczely sie zmieniac diametralnie - wystarczy poczytac watek dla niewtajemniczonych I nie piszmy wiec rzewnych tekstow o biednej Irenie bo łza sie w oku kreci i przescieradlo do otarcia lez juz mi nie starczy...- To juz bylo ... i nie wroci wiecej.... W naszej rozmowie nastepnego dnai pobytu Tani w lecznicy dpotyczacej ustalen co do badan i diagnostyki Tani odpowiedzialas ze tanie potraktowano jak psa fundacyjnego i nie mozesz mowiec lekarzowi co ma robic .. - ja uwazam ze mozesz - to zlecajacy badania decyduje ktore badania maja byc zrobione ktore pominac - pomijamy te badania ktore nei wnosza nczego w ewentualne leczenie. Ja lecze psy i koty od wielu lat i zawsze to ja podejmuje decyzje - jest to takze zwiazane z tym ze mam spore doswiadczenie i wiem sporo na tematy leczenia i samej weterynarii ale wiem, ze ty takze wiec nie rozumiem tego zupelnie. Warto zastanowic si e- i o tym rozmawialysmy ktoer badania posluza psu a nie generowaniu kosztow RTG bylo absolutnei niepotzrebne - golym okiem amatora widac stan stawow Tani - nei jest wazne ktorego stopnia sa to zmiany i jakiego stopnia artroza i spondyloza - bo to widac ze jest - wazne czy dzieki temu badaniu mozemy cos zmienic - a odpowiedz jest krotka - NIE Nie mozn abylo przeszczepic jej stawow , zrobic operacji kregoslupa wiec po co kopsztotworcze rtg ? Informowalas ze Tania bedzie miala dobierane leki przeciwbolowe i przeciwzapalne dlatego musi spedzic w lecznicy okolo 3 dni podano metacam - to lek przeviwzapalny ktory podaje sie sukom po sterylizacji jak rowniez w stanach lekkich zapalnych - tania miala cholerny stan zapalny wiec lek ten byl zbedny bo nei znosil bolu - jest mnogosc lekow ktore w stanei jakim byla Tania znosily by bol wyraznie- m.inn sterydy dzialajace wysoko przeciwzapalnie - tak samo jak metacam rozwalaja watrobe i nerki a dzialaja zdecydowanie efektywniej.I tez nie trtzeba byc lekarzem w tej kwesti.Wiec o jakim dobieraniu lekow mowilismy ? Oczywiscie ze mozna bylo skrocic cierpienie wczesniej ale byly sprzeczne informacje co do stanu Tani - Alfa przed jej wyjazdem informowala ze Tanai w dobrej formie - potem Filip ze strasznei zniosla podroz - co nie jest dziwnym bo kilkakrotnei rozmawialam z Bek ana temat tego ze boje sie ze w transporcie Tani si ebardzo pogorszy - potem znowu popoludniu twoj post ze jest lepiej wiec trudno bylo wyciagac jednoznaczne wnioski - poinformowalas mnei ze mozn aprzyjechac po Tanie w piatek a ja niestety i to chyba oczywiste nie moge nagle wszystkiego rzucic i jechac natychmiast to raz - dwa informowalas ze Tanai cierpi i powinno sie ja uspic nei widzac jej - widzial ja lekarz i na podstawie tego przekazalas swoja opinie j anatoamist jak mowilam wczesniej decyzji o eutanazji nie podejme na podstawie opini innych.MOzn ataka decyzj epodejmowac w zwiazku z tym jaki srodek podac na robaki albo jaka szczepionka zaszczepic nie natomiast o eutanazji - bo tej decyzji cofnac juz nie mozna Gdybym takie decyje podejmowala na podstawie odczuc i opini innych polowa moich posw dawno by nei zyla - bo tak wlasnie twierdzili inni Dlatego jestem zdziwiona ze tego nei rozumiesz. A Irena coz ponosi konsekwencje swoich decyzji - i konsekwencje niezdecydowanai i wycofywania sie z transportu w zwiazku z urazona duma - czasem dume i ego trzeba sobei wsadzic w kieszen bo to niczemu nie sluzy i tp oiwinno byc nauczka na przyszlosc. Poza tym faktura za Srem bylaby niewspolmiernie nizsza gdyby skoncentrowac sie na badaniach wnoszacych do sprawy dzieki ktorym mozna pomoc a nie generujacych koszty. Co do kosztow - ja ponosze je na codzien - i czesto zdecydowanei przewyzszajace koszty faktury za Srem i nie przyszloby mi do glowy robic z tego wielkiego halo - podejmuje decyzje i ponosze konsekwencje. I zostawmy w spokoju dusze Tani - juz nie zyje Zostala pochowana w debogorze cokolwiek by rzec to napewno w miejscu ktore znala i to jest sluszne - nei spalona jak niczyj smiec tylko w ziemi. Piszac znowu i wracajac do tematu nie dajemy jej spokoju nawet po smierci - wiec apeluje o spokoj duszy Tani bo jej to zycia nie wroci a kto mial wyciagnac wnioski wycciagnal albo i nie - nato wplywu nie mamy Mamy zas wplyw na siebei i na swoje postepowanie i na tym sie skupmy.Kazdy ponosi konsekwencje swoich decyzji sam - emocjonalnych , czy racjonalnych - kazdej ja ponosze konsekwencje decycji o eutanazji sama podpisujac papier i bedac przy niej - Irena o swoich wplatach i wyplatach, i ewa za to co dala i niedala Tani -= kazdy bedzie roliczony nie przez nas ale w swoim czasie. Amen - Quote
majku33krakow Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 ten BRAK SZACUNKU na dogo mnie przeraszta. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.