czarna anda Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 irenaka napisał(a):Dzięki Iwonko za potwierdzenie wpłaty. Wobec tego bardzo proszę, abyś opłaciła swój dojazd do Śremu z tej kwoty. Co do różnicy która zostanie po rozliczeniu w tej chwili nie mam żadnego pomysłu. Jedyne na co się nie zgadzam, to opłacenie z reszty kwoty pobytu Tani w klinice w Śremie. Ten koszt jest kosztem który powinna ponieść Ewa36. Jeżeli Ewa nie będzie miała na to pieniędzy, to opłacę również klinikę a kwota faktury będzie kolejnym długiem Ewy wobec mnie. tratata trata ta i klucz !!! Quote
czarna anda Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 czarna anda napisał(a):Irena przepraszam cie ale nie mozesz uznac dlugu w klinice za dlug ewy - nikt tego z nia nie ustalal, nikt nie konsultwal - nie mozna post factum informowac ludzi o kosztach na ktore nie mieli wplywu i nie wyrazali zgody - to nie jest ok Zaraz bede oskarzona o obrone tej co skrzywdzila Tanie ale mam to w dupie zawszew mowie to co mysle w kazdej sytuacji bez wzgledu na to co i kogo ona dotyczy Uwazam ze przeginamy - latwo sie mowi Winna i latwo sie pisze zza komputera Czy zadna z Was nie ma na sumieniu psa ktoremu mogla pomoc lepiej ? wlozyc wiecej serca , pieniedzy, milosci , wiary ? Kazdy z nas ma - nei wierze ze tak nie jest nawet jesli bedziemy zaprzeczac . ja powiedzialam Ewie co mysle o tym co zrobila wprost przez telefon i uwazam to za fair. nei fair zas jest napierdalanie i odrzegnywanie kogos od czci i wiary za to samo tysiackroc i generowanie win i dlugow w nieskonczonosc Nie ma aniolow na ziemi - nikt z nas nie ma skrzydel - kazdemu w jakiejs sytacji piora upalilo i o tojak rozumeim obrazila sie nasza wieleban Irenaka swieta z aureola u wezglowia - pozwolilam sobei na opinei ze nei mozna nikogo wpedzac w dlugi bo to juz niesmaczne wiec urazona krolowa matka strze;lila focha z przytupem i wycofala sie ze swoich switych deklatacji wczesniej walac w ewe 36 na oslep ze ze swoich deklaracji nalezy sie wywizywac I co swieta Irenko - spadasz lizac rany ? prawad w oczy kole ? A ta szmatlawa ewa okazla sie bcy w tej sytuacji jedeyan ktora wywiazala sie ze swoich deklracji - pomijajac wszystko inne Quote
czarna anda Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 bela51 napisał(a):Majqo, nie znam tamtych watkow, tak samo jak nie znalam historii Tani. Chciałam tylko napisac, że nikt nie jest wolny od błedów, a publiczny lincz, to moze jednak przesada? Ale skoro uważacie, ze od tego jest forum, to chciałam zapytac, czy NIE BYŁO BŁEDEM, wożenie bagazówką, starego ,schorowanego psa? Ja nie wiozłabym na pace nawet zdrowego. Miałam nie komentowac tego faktu, bo juz sie stał dokonany i niczego to nie zmieni. Chociąż może tak. Mam nadzieje, że w dalsza drogę Tania pojedzie samochodem osobowym. bela takze prosila o powrot do tematu Tani i nic dalej gdaka gdak bez ladu i skladu wyciaganie brudow i dowalanie Quote
czarna anda Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 czarna anda napisał(a):Goniu pytalam jak ma odebrac psa bo nie wiem jczy platnosc bedzie w gotowce czy przelewem To ze jest pod emirowa znizka nie znaczy ze Emir za nia placi dla mnie - stad tylko moje pytanei bo nie wiem jak uzgodniono z weterynarzem prowadzacym i toba pytanie bez odpowiedzi znowu Quote
czarna anda Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 irenaka napisał(a):Ok. To ja się ze sprawy wycofuję. Uważam , że stan Tani to skutek zaniedbań opiekunki Tani, czyli Ewy36. Odpowiada za to nie tylko moralnie ale też finansowo. Jeżeli uważałaś, ze Tania powinna jechać do Ciebie bezpośrednio, to trzeba było nie sugerować się ani moim zdaniem, ani Pana Filipa. Z całą pewnością dostałabyś zwłoki psa po tej podróży. i w odpwiedzi na mojego posta ze neimoznawpedzac nikogo w dlugi bez uzgodniem otoco nasza swieto milosciwie nam panujaco krolowa matka watku IREANAK - odpisala ... fuj ..... dno i tu jest kupa mulu czym konczy sie klapanie dziobem i walenie w klawiature Quote
irenaka Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 czarna anda napisał(a):i o tojak rozumeim obrazila sie nasza wieleban Irenaka swieta z aureola u wezglowia - pozwolilam sobei na opinei ze nei mozna nikogo wpedzac w dlugi bo to juz niesmaczne wiec urazona krolowa matka strze;lila focha z przytupem i wycofala sie ze swoich switych deklatacji wczesniej walac w ewe 36 na oslep ze ze swoich deklaracji nalezy sie wywizywac I co swieta Irenko - spadasz lizac rany ? prawad w oczy kole ? A ta szmatlawa ewa okazla sie bcy w tej sytuacji jedeyan ktora wywiazala sie ze swoich deklracji - pomijajac wszystko inne Ok, weszłam Ci w paradę, to rób wszystko sama. Tak będzie najlepiej. Odpowiadasz za Tanię wobec tego wycofałam swoją deklarację. Proszę Ci jako prawnego opiekuna Tani do zwrotu pieniędzy których nie chciałaś i przepraszam za udzielanie pomocy której też nie chciałaś. Quote
czarna anda Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 [zaznaczam ze ani slowa nei powiedzialam o tym czy Tanai miala jechac bezposredni do mnei czy nie !!! to jest ireno manipulacaj wstretna i podla faktami i naginanie w swoaj strone celem wybielenia sie i ukrycia focha z przytupem ktorego strzelilas - brawo brawo brawo - biej ci poklon bo wiele wiem o zyciu ale to jest mistrzeostwo coz zawszev sie czegos moge nauczyc najpierw wyrywamy sie do pomocy potem jak juz ktos sie tej pomocy podejmie nie klapiac dziobem tylko podejmujac decyzje o pomocy Tani wycofanie sie rakiem i pozostawaienei z reka w nocniku Brawo brawo rozumiem ze to twoj sposob na pomoc - cudzymi raczkami pomagasz tak ? wiec dlatego moi drodzy forumowicze powiedzialam Irenie zeby wsadzila sobie swoje 500 w dupe - trudno sie nie wkurzyc Quote
czarna anda Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 [quote name='irenaka']Ok, weszłam Ci w paradę, to rób wszystko sama. Tak będzie najlepiej. Odpowiadasz za Tanię wobec tego wycofałam swoją deklarację. Proszę Ci jako prawnego opiekuna Tani do zwrotu pieniędzy których nie chciałaś i przepraszam za udzielanie pomocy której też nie chciałaś. Ireno nie pograzaj sie - weszlas w parade psu klamiac o swoim zaangazowaniu i pomocy " krol jest nagi " i tu cie boli fakty i cytaty mowia same za siebie odejdz w pokoju nie pograzaj sie i nie jatrz znowu nie wybielaj sie cudzym kosztem Quote
czarna anda Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 [quote name='czarna anda']oczywisice udowodnijmy wine!!!! Chrzanic psa wazne kto ma racje !!!!!!!!i tak se wypisz na piersi - mam racje i powies nad lozkiem po smierci tani WARCHOLSTWO I PIENIACTWO IRENO TO NIE JEST DOBRY MOTYW DO RATOWANAI ZWIERZAT i to moja odpwiedz na twoje pieniactwo w sprawie pioeniedzy i twojej zlosci Quote
ewa36 Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 irenaka napisał(a):Ok, weszłam Ci w paradę, to rób wszystko sama. Tak będzie najlepiej. Odpowiadasz za Tanię wobec tego wycofałam swoją deklarację. Proszę Ci jako prawnego opiekuna Tani do zwrotu pieniędzy których nie chciałaś i przepraszam za udzielanie pomocy której też nie chciałaś. ty nie dałaś Iwonie żadnych pieniędzy a mimo to domagasz się od niej zwrotu ? To się chyba nazywa wyłudzenie ? Nie mówił ci o tym twój zaufany prawnik który jak czytałam śledzi ten watek ? To wiedz, że to wyłudzenie w dodatku obrzydliwe. Co wiecej, wyłudzenie ci sie nie udało ale prawo jednakowo penalizuje usiłowanie udolne i nieudolne. Quote
Doda_ Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 czarna anda napisał(a):Doda jutro jade po tanie - i to sie nie zmienia Dzwonilam do Goni zeby poprosic o wystawienie faktury na emira - co sama zaproponowala i wybacz ale kazdy stracilby cierpliwosc bo zamiast merytorycznych gadek zaczeto sie przezucac kwotami zadeklarowanymi Final jest taki ze nie ma na transport i nie ma na pokryci ekosztow faktury - tyle wyszlo z pomocy klapaczy w klawiature Wiem i nawet rozumiem twoje zachowanie. Ja wpłacę i dotrzymam slowa, tylko ze tak jak wczesniej napisalam - na poczatku maja a dokladniej cos kolo 7-9. Też proszę o spokój, to jest watek ciezko chorej Tani w potrzebie i pomózmy jej !!! Quote
bela51 Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Ja też przeleję jutro pare zlotych, tyle ile bede mogła. Wierzę, że inni tez pomoga. Quote
czarna anda Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 irenaka napisał(a):Ewa nie miała mi oddawać tych pieniędzy za klinikę. Chciałam, żeby trafiły do Ciebie, bo wiem, że masz masę psów i na dodatek pewnie zabierzesz Tanię ( tak czuję). Miałam zrobić dokładnie tak jak z transportem. Nie chciałam zwrotu żadnej kasy na swoje konto. Ale skoro ja jestem za klinikę odpowiedzialna, to będzie mój koszt a z transportu się wycofuję. Pana Filpa poproszę o rozlicznie, skoro Ty nie chcesz. i nastepne klapanei swoim pelikanim dziobem Ireny - Tanai zopstala pominieta zaznaczam ze nigdy w zadnym poscie nie powiedzialam slowa o odpowiedzialnosci Ireny czy kogokolwiek za Srem pisalam posty do Goni z prosba o wyliczenie ile bedzie kosztowac pobyt Tani - i to byly mojejedyne slowa w tej sprawie w jednym z postow napisalam ze nie moge kontaktowac sie w sprawei faktury sama bo nie ja chcialabym byc tym obciazona - i to chyba zrozumiale dla wszystkich - nikt kosztow ze man wczesniej nie uzgadnial wiec nei chce ich sama niesc na plecach - ponosze swoje zobowiazania zwiazane z leczeniem i dlatego sie wkurzylam i w koncu tez mi puscily nerwy ale prosze zwrocic uwage w ktorym dopiero poscie i przy jakiej okazji wiecej w tym temacie sie nie wypowiem bo szkoda czasu - irena moze dalej klapac i wszyscy jej popleczniy takze Ja zas jade jutro po Tanei - dzwonilam w tej sprawie do Goni - jako ze nei odbierala telefonow nahralam sie na sekretarke poprosilam aby wystawic rachunek na emira jak proponowala aby skorzystac ze znizki Pieniadze za srem mam nadzieje da rade zaplacic Goni w ratach Prosilabym tylko serdecznie o kutrzejsze sprawne wydanei tani bo mam bardzo chora suke Aze druga w ciezkim stanie z nowotworem i nie chcialabym tracic zcasu na zbedne ceregiele na miejscu i tak jade z sercem na ramieniu i mam nadzioeje ze nic w domu sie nie stanie - o to serdecznie prosze Gonie Quote
czarna anda Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 i przepraszam wszystkich za swoej wczorajsze slowa " brzydkie" ale niestety tez moge sie wkurzyc czytajac posty tych ktorzy chcieli pomagac codzymi rekami , obrazajac sie i obwiniajac wzajemnie ipomijajac kwestie psa ktory mial byc podmiotem a okazal sie byc przedmiotem jesli ktos czuje sie urazony jezykiem " runsztoku " rozumiem jednak nei jest mi przykro ale ci ktorezy mnei znaja wiedza ze slodkopierdzace klapanei nie jest w moim stylu ii nie chcialabym aby kiedykolwiek bylo i to jest moej expose - i wiecej nie chcialabym wracac do emocji i win zajmijmy sie Tania Quote
anett Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 [quote name='irenaka']........ Odpowiadasz za Tanię wobec tego wycofałam swoją deklarację. ............. A co jedno z drugim ma wspólnego?? Czy TANIA nagle już nie potrzebuje wsparcia?? Rozumiem, że Czarna Anda przestała już być Iwonką:loveu: bo ośmieliła się mieć odrębne zdanie w jednej kwestii.. żałosne i żenujące... kolejna, jak to sama określa "awanturka:evil_lol:" w wykonaniu irenaka... Jak m.in. na wątku Alberta, z którego irenaka jest taka dumna... Alberta, dla którego wywalczyła dożywocie w schronisku mariimc. Zgadza się, że w doskonałych warunkach fizycznych, czego nikt nigdy nie kwestionował ale dla większości było nie do pomyślenia aby pies wyciągnięty ze schronu, który przebywał kilka miesięcy w kameralnym hoteliku, biegając po ogrodzie, w stałym kontakcie z ludźmi - trafił z powrotem do schroniska, nawet najlepszego schroniska w kraju. Czarna Anda nie wytłumaczysz, że nie jesteś wielbłądem;) ale tym razem irenaka źle trafiła ze swoją prymitywną manipulacją, bezczelnością, arogancją i przeinaczaniem faktów. Quote
ewa36 Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Co rzec na zakończenie - Babcia miała rację - takie święte jak Irena K to największe gadziny Quote
ewa36 Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 A zaangażowane idą zaraz po świetych - do jednego słoja obie i dobrze dokręcić Quote
ilon_n Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Czy można prosić o klarowną informację o sytuacji suni?? - co z Tanią i jakie rokowania?? Bo powyższa dyskusja stała się zbyt personalna, daleko odeszła od potrzeb Tani i w dodatku niesie pewien dyskomfort dla mniej wtajemniczonych :) Quote
agaga21 Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 widziałam dziś tanię przez 2 minutki. leżała sobie spokojnie. pogłaskałam delikatnie...smutny widok :( Quote
czarna anda Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 nci nie wiem o stanie Tani na dzien dzisiajszy -jestem troche za daleko od niej ale bede wiedziec jutro wszystko - dam znak jak wroce Quote
czarna anda Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 ilon_n napisał(a):Czy można prosić o klarowną informację o sytuacji suni?? - co z Tanią i jakie rokowania?? Bo powyższa dyskusja stała się zbyt personalna, daleko odeszła od potrzeb Tani i w dodatku niesie pewien dyskomfort dla mniej wtajemniczonych :) jutro jade po nia do Sremu wszystko bede wiedziec jak ja zobacze i napewno dam znac bez wzgledu na decyzje Quote
Helga&Ares Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 ewa36 napisał(a):A to jest bardzo dobra kwestia. Ja też bym chciała to wiedzieć zwłaszcza, że ta klinika w sobotę jest zamykana wczesnym popołudniem a w niedzielę przedpoludniem. Czy Tania też jest tam zamknięta w boksie ? Jak ma się w takim razie załatwić ? U mnie miała mozliwośc swobodnego poczłapania na wybieg o dowolnej porze celem załatwienia potrzeba fizjologicznych. Jak wygląda to w Śremie ? I co z karmieniem i pojeniem ? Tylko nie mów, że nagle zaczęłaś przejmować się Tanią. Troszkę za późno, musisz przyznać. Tania ma wielkie, mięciutkie legowisko, dostęp do wody, dostęp do jedzenia i dostaje leki przeciwbólowe - także w weekendy. Lecznica czynna jest do 12/11, a w pozostałym czasie do psów zaglądam ja, także nie musisz martwić się o to, czy któryś nie dostanie leków, jedzenia, kroplówki, czy też nie wyjdzie na spacer. I jeszcze jedno, ona nie jest zamknięta w boksie, ma dużo miejsca do swobodnego poruszania się, niestety nie korzysta, cały czas leży, a do wyjścia na spacer trzeba ją bardzo zachęcać. Ma problemy z wstawaniem, chodzeniem, widać, że ją bardzo boli i że się męczy. Kiedy chodzi chwieje się we wszystkich kierunkach i próbuje stąpać tak, by jak najmniej ją bolało. Stawy ma w fatalnym stanie, nie jest zainteresowana kontaktem z człowiekiem. Ziaja, co może być kolejną oznaką bólu. Obawiam się, że dalsze życie Tani będzie dla niej pasmem cierpień. Nie ciągnijcie jej na siłę, bo przecież chodzi o jakość życia, a nie o długość. Ona się męczy! Ewo, wiedziałaś(?) jaki jest stan zdrowia Tani, dlaczego wobec tego wydałaś ją do kojca, a nie postarałaś się o znalezienie jej ciepłego dt? Być może, a śmiem twierdzić że na pewno, gdyby miała domowy dt, w tej chwili czułaby się o wiele lepiej! Quote
majku33krakow Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Helga&Ares napisał(a):Tylko nie mów, że nagle zaczęłaś przejmować się Tanią. Troszkę za późno, musisz przyznać. Tania ma wielkie, mięciutkie legowisko, dostęp do wody, dostęp do jedzenia i dostaje leki przeciwbólowe - także w weekendy. Lecznica czynna jest do 12/11, a w pozostałym czasie do psów zaglądam ja, także nie musisz martwić się o to, czy któryś nie dostanie leków, jedzenia, kroplówki, czy też nie wyjdzie na spacer. I jeszcze jedno, ona nie jest zamknięta w boksie, ma dużo miejsca do swobodnego poruszania się, niestety nie korzysta, cały czas leży, a do wyjścia na spacer trzeba ją bardzo zachęcać. Ma problemy z wstawaniem, chodzeniem, widać, że ją bardzo boli i że się męczy. Kiedy chodzi chwieje się we wszystkich kierunkach i próbuje stąpać tak, by jak najmniej ją bolało. Stawy ma w fatalnym stanie, nie jest zainteresowana kontaktem z człowiekiem. Ziaja, co może być kolejną oznaką bólu. Obawiam się, że dalsze życie Tani będzie dla niej pasmem cierpień. Nie ciągnijcie jej na siłę, bo przecież chodzi o jakość życia, a nie o długość. Ona się męczy! Ewo, wiedziałaś(?) jaki jest stan zdrowia Tani, dlaczego wobec tego wydałaś ją do kojca, a nie postarałaś się o znalezienie jej ciepłego dt? Być może, a śmiem twierdzić że na pewno, gdyby miała domowy dt, w tej chwili czułaby się o wiele lepiej! tu trzeba cos zrobic,podac psu leki,ale dziewczyny ewa36 i czarna anda niechca pokryc kosztów. Quote
ewa36 Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Byc może Helgo, a byc moze nie. Jednak u nas w tym jak mówisz kojcu nie było aż takich problemów ze wstawaniem i z poruszaniem. Dlatego uważam, że bardzo dobrze że Iwona pojedzie i sama wszystko oceni. Jedno, co sobie zarzucam to to, że nie powiadomiłam wcześniej Iwony - ale po prostu uznałam, że Tania już w naturalny sposób dobiega kresu swego czasu ziemskiego i niech się to spokojnie dokona. Ja po prostu nie wierzę w diagnostykę i leczenie tak starego psa, jej trzeba zapewnić spokój i ograniczyc ból dopóki się da (bo wyeliminować go się nie da w tym wieku tak jak i u starych ludzi), a kiedy ból weźmie góre nad chęcią życia - dać zwierzeciu spokojnie odejśc. Zwróciła mi na to uwagę ni mniej ni więcej tylko Pani Krystyna Sroczyńska przy okazji Brendy z Wrocławia, która swego czasu u mnie była. Wczesniej myślałam tak jak sporo osób z tego wątku - leczyć diagnozować ale co ? na starość nie ma leku, przed śmiercią nie ma ucieczki. Teraz Iwona zabiera ją do siebie i zrobię wszystko, aby wesprzeć Iwonę i zabezpieczyć u niej Tanię. Czemu nie szukałam jej domu powiadasz ? Bo wszystkie nasze psy spędzają całe swoje życie właśnie tam, w takich samych warunkach jak Tania i nie widze w tym niczego złego. Tak samo jak nie wszystkie psy pod opieką Fundacji śą w domach, bo to jest po prostu niemożliwe, i nikt nikomu nie czyni z tego tytułu wyrzutów. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.