lika1771 Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Jasza napisał(a):czarna anda - ukłony w Twoją stronę! Tylko dzięki Takim ludziom jak Ty, historie beznadziejne stają się tymi, które potem powtarza się przez lata, które są tym promykiem w tunelu, które dają siłę, żeby walczyć... Wiem, czytając to co piszesz i widząc emocje które aż się wylewają z Twoich wypowiedzi, że podejmiesz najsłuszniejszą decyzję, niezależnie od tego jaka ona będzie. Wiem to, bo WALCZYSZ o Tanię. Mocno trzymam kciuki, żeby było dobrze. I wierzę, że tak będzie. Ja sie dołaczam do tych ukłonow i kłaniam sie wszystkim ktorzy Tani pomagaja Quote
Dana i Muszkieterowie Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 [quote name='GoniaP']Przynajmniej ostatnie lata życia Tani nie były łatwe. Myślę, że decydującym czynnikiem w posunięciu się choroby w ostatnim roku był brak rzetelnej opieki weterynaryjnej i fakt, że żyła na zewnątrz, w tym przeżyła ciężką zimę w budzie. Były takie straszne mrozy :-( Quote
czarna anda Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 cudowny osiolek.... kontaktowy, zabawowy pomimo wieku i tego co przeszla tak aTanie zapamietalam wlasnie Quote
Ra_dunia Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 wczoraj zaczęłam czytać... dzisiaj kończyłam... czasem człowiek wręcz nie może uwierzyć w to co widzi i czyta. Majqua - dziękuję, że masz banerek. Brak mi słów. Pewnie jak wielu. Taniu - walcz psino, nie daj się. Będziesz mogła pożyć jeszcze trochę w raju tu na Ziemi u Czarnej Andy... Quote
ilon_n Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Zdjęcia Lary mówią same za siebie. Jak bardzo galopujące zmiany zaszły u Tani przez ostatni rok!! Oby znalazł się ratunek na cierpienie Taniuli .. Quote
Bliss Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 na tych fotkach to zupełnie inny pies! jak mozna było zmarnować tę radość z życia? zamienić wesołe mimo ograniczeń zwierzę w siedzącą kukłę? jaką mam wielką nadzieję, że uda się to wrócić ... cofnąć czas jakoś do cholery :-( Quote
Plicha Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Nie wiem co napisać... Ando trzymaj się! Tania maleństwo, sama w tym kojcu całą zimę :placz: Brak mi słów... Quote
Nutusia Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 [quote name='AlfaLS']Toscanka ma wątek na dogo? Możesz podać linka? Oczywiście, że ma! http://www.dogomania.pl/threads/116269-TOSCA-g%C5%82%C3%B3d-odcisn%C4%85%C5%82-nieodwracalne-pi%C4%99tno-prosimy-o-pomoc Ewa pojawiła się jakoś tak pod koniec marca 2009 - Tosina wtedy bardzo ciężko chorowała na zapalenie płuc. Ewa nam wtedy bardzo pomagała - wysyłała leki, zbierała pieniądze... Potem zniknęła z naszego wątku, jak zresztą wiele innych Cioć, które pognały do bardziej potrzebujących. Wciąż nie mogę uwierzyć, szukam wytłumaczenia i niestety nie znajduję :( Quote
AlfaLS Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Natusia, bardzo dziękuję za link do wątku. Widzę, że będę miała solidna lekturę na niedzielę;). Ja też staram sie pewne rzeczy zrozumieć, ogarnąć i nie mogę:shake:, żadnym sposobem nie mogę....:-(:-(:-( Quote
Nutusia Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 AlfaLS napisał(a):Natusia, bardzo dziękuję za link do wątku. Widzę, że będę miała solidna lekturę na niedzielę;). Ja też staram sie pewne rzeczy zrozumieć, ogarnąć i nie mogę:shake:, żadnym sposobem nie mogę....:-(:-(:-( Trochę się tego uzbierało :) Tosca jest u mnie na DT bezterminowym - patrz dożywotnim, gdyż jej stan nie pozwala (i chyba nigdy nie będzie pozwalał na szukanie domku) od 7 października 2008 i nie powiem - tematów do wpisów na wątku nie brakowało (i tych fajnościowych i tych nie za bardzo niestety też :() Ale zapraszamy do lektury i do odwiedzin! Każda Ciocia na wagę złota przy wybrykach naszej Smoczycy - PR baaardzo nam się przyda! :) Ona miała przyjechać do mnie tylko po to, żeby samotnie, w schronisku nie odejść anonimowo. Przyjechała, rozejrzała się i doszła do wniosku, że warto jeszcze trochę pożyć - mam nadzieję, że Tani też się uda. Czarna Ando, GoniuP, Irenko i wszyscy inni - kłaniam się Wam w pas! Quote
Ra_dunia Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Nutusiu, ja też Ewę poznałam na wątku Toskanki... dlatego w głowie mi się to co czytałam tutaj nie mogło zmieścić... ale... jak jest - każdy widzi :( Taka schorowana sunia, staruszka, w mrozy zeszłej zimy w nieogrzewanym boksie, w budzie... to dla mnie zbrodnia :( Nawet na wsiach zabitych dechami nieuświadomieni ludzie traktujący zwierzęta jak rzeczy w tą zimę psy często do domów wpuszczali... Kciuki za Tanię mocno zaciskam i niecierpliwie wyglądam dalszych wieści... Quote
czarna anda Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 [quote name='Nutusia']Oczywiście, że ma! http://www.dogomania.pl/threads/116269-TOSCA-g%C5%82%C3%B3d-odcisn%C4%85%C5%82-nieodwracalne-pi%C4%99tno-prosimy-o-pomoc Ewa pojawiła się jakoś tak pod koniec marca 2009 - Tosina wtedy bardzo ciężko chorowała na zapalenie płuc. Ewa nam wtedy bardzo pomagała - wysyłała leki, zbierała pieniądze... Potem zniknęła z naszego wątku, jak zresztą wiele innych Cioć, które pognały do bardziej potrzebujących. Wciąż nie mogę uwierzyć, szukam wytłumaczenia i niestety nie znajduję :( mnie tez Ewa pomogla - dostalam duzo lekow dla Azy ktore sa cholernie drogie i musialabym naprawde wydac sporo pieniedzy zeby je kupic Quote
Cantadorra Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Ewa pomogla realnie na wielu wątkach. Trzeba to jej przyznac. Czemu tak sie stalo z Tanią? Nie wiem i nie bede w to wnikac. Teraz najwazniejsza jest Tania. Anda trzymaj sie. To wszystko takie trudne. Quote
beka Posted April 23, 2010 Author Posted April 23, 2010 Nutusia napisał(a):Ona miała przyjechać do mnie tylko po to, żeby samotnie, w schronisku nie odejść anonimowo. Przyjechała, rozejrzała się i doszła do wniosku, że warto jeszcze trochę pożyć - mam nadzieję, że Tani też się uda. Tak samo było z umierającym Dionizym, który przyjechał umrzec u andy i prawie rok żył. Tak samo Aza. Byłam pewna że zanim do niej dojedzie to umrze po drodze. A dziś chodzi do lasu .. Tez ma nadzieje że Tania przed przejciem za TM pozna miłosc człowieka Quote
Promyczek Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Nie miałam zamiaru się wypowiadac............ czarna anda ogromny szacunek dla Ciebie! Podziwiam konsekswencję i wielkie poświęcenie! Kilka lat temu byłam przez rok na silnych lekach przeciwbólowych (na początku co 2 godziny), z pomocą zaprzyjaźnionej farmaceutki wygrzebałam się z sepsy. Bo się UPARŁAM! Żadnych innych podstaw do wygrzebania się nie było. Dlatego wierzę, że upór może zdziałac cuda i wierzę anda, że jeśli uznasz, że można jeszcze walczyć to wygrasz :) Ja to wiem! A co do Ewy.... pewnie ma wiele dobrych chęci, pewnie się stara, ale jedyne co Jej wychodzi to pomoc finansowa, i może przy tylko takiej pozostać powinna. Bo codzienna troska, obowiązki, zabiegi pielęgnacyjne, brak dyzpozycyjności zwyczajnie Ja przerastają. Ewa ja Cię proszę... zrób jeszcze coś dla Tani, nie oskarżaj teraz nikogo. To bez sensu. A swoją drogą, powiedz czym ją naszprycował wet który ją "tuningował" przed wyjazdem. Bo jestem okrutnie ciekawa. To miała być jakaś nowa wersja, "pimp my dog"? (Przepraszam :( Ale jak widzę zdjęcia Taniusi to budzi się we mnie zło :() Quote
majku33krakow Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 czarna anda moge cie prosic o nr konta twojego? Quote
argusiowa Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 jak normalnie gęba zamyka mi się tylko przy jedzeniu tak szczerze nie wiem co powiedzieć...jestem w szoku, a i to określenie nie pasuje do tego co czuję czytając historię Tani...biedna psina Na pocieszenie powiem tylko tyle że suka Onka mojego brata, Nokia, też ma stawy w strasznym stanie, nie chodzi na tylne łapy, ma to związek z bebeszjozą i chorobami typowymi dla Onków, najważniejsze było zminimalizowanie bólu, dużo pomógł wózek inwalidzki zrobiony przez teścia brata. pies odżył i swietnie sobie radzi...może i Tani się uda :) trzymam mocno kciuki:) zdjecie Nokiowej: Quote
AlfaLS Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Sara, która była w hoteliku u Mosii na koniec życia miała podarowany taki wózeczek. Może później Tania też mogłaby z niego korzystać? Sara już za TM a co z wózeczkiem to pewnie magda222 wie;) Quote
czarna anda Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 dziewczyny sama tez mam taki wozek - moja Anda jezdzila na nim 2 lata jednak zeby pies mogl jezdzic na wozku musimiec stawy przednich lap bez zarzutu caly ciezar psa na wozku opiera sie na przednich lapach i mostku - tania ma zwyrodnienia nie niedowlad tylnych lap i zwyrodnienia piersoowej czesci takze Moja sunia niestey musiala zostac uspiona po 2 latach bo pomimo formy doskonalej , plywania i masazow siadly jej nadgarstki - co dopiero Tani ktora wszystkie 4 lapy ma w stanie koszmarnym nie uniesie jej wozek - nie w takim stadium choroby Quote
majku33krakow Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 ciocia irenaka powiedziała ze niechce tych 500 zł odemnie powiedziała zebym czarna anda wpłacił,wiec co jakis czas bede wpłacał po troche. Quote
Freya73 Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Mialam nic nie pisac ale wedle powiedzenia "kto nie potepia, ten przyzwala", nie potrafie milczec. Tania zostala brutalnie potraktowana. Zostala rzucona w kat jak szmaciana lalka, ktora sie znudzila. Samotna, obolala, zapewne zmarznieta, chora i opuszczona. Serce mi krwawi. Bardzo smutny watek i tyle. Quote
majku33krakow Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 [quote name='Freya73']Mialam nic nie pisac ale wedle powiedzenia "kto nie potepia, ten przyzwala", nie potrafie milczec. Tania zostala brutalnie potraktowana. Zostala rzucona w kat jak szmaciana lalka, ktora sie znudzila. Samotna, obolala, zapewne zmarznieta, chora i opuszczona. Serce mi krwawi. Bardzo smutny watek i tyle. Masz racje freya73,ewa36 poprostu Tanie zdradziła,zdradziła swojego przyjaciela,mogła napisac ze ja to przerosło,nie no ja uważam ewe36 za swojego WROGA.oszukiwała nas na wątku jawnie i spremedytacją Quote
irenaka Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 [quote name='majku33krakow']ciocia irenaka powiedziała ze niechce tych 500 zł odemnie powiedziała zebym czarna anda wpłacił,wiec co jakis czas bede wpłacał po troche. Dziękuję Majku za pomoc:loveu:. Na pw już nie odpowiadam, konto Czarnej Andy masz na pierwszej stronie: nr Rachunku: Inteligo 50102055581111108655000043 iwona gabor-kantorowicz Quote
majku33krakow Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 [quote name='irenaka']Dziękuję Majku za pomoc:loveu:. Na pw już nie odpowiadam, konto Czarnej Andy masz na pierwszej stronie: nr Rachunku: Inteligo 50102055581111108655000043 iwona gabor-kantorowicz nie zauważyłem,przejołem sie strasznie Tanią,a watek cały nie czytałem tylko do 20 strony Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.