Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przekazuję Wam info od weta:

Sunia stara, zaniedbana, sierść skołtuniona.
Szybki oddech, bardzo słabe kończyny, sunia odczuwa bardzo silny ból. Lekko odwodniona.
Wyniki morfologii i biochemii dobre, lekko podwyższony cukier.
Rtg odc piersiowego - mięsień sercowy lekko powiększony, serce osłuchowo ok.
Kręgosłup - potworna spondyloza, również źródło strasznego bólu.

Żeby sunia mogła dalej podróżować, należy odpowiednio ustawić leki p. bólowe. Lekarz dopasowuje je patrząc na reakcje psa, zajmie to ok. 3 dni. Na samą podróż Tania będzie dodatkowo zabezpieczona.

Guest Elżbieta481
Posted

Spondyloza-ch.jasna..Który stopień?Przecież to jest nieuleczalne.Przecież ta choroba nie pojawia się z dnia na dzień..
Elżbieta

Posted

bela51 napisał(a):
Biedna, dlatego tak bardzo odchorowała podróż. Musi cały czas odczuwac wielki ból.:-(

To jest Tani największy problem :( Do końca swoich dni będzie musiała brać leki p. bólowe, żeby jakoś żyć.
Prawda jest taka, że rok już stracony... Gdyby przez ten rok mieszkała w cieple i dostawała wspomagacze, np. Caniviton i witaminy, pewnie dziś nie byłaby w tym stanie....

Guest Elżbieta481
Posted

W jej wieku operacja nie wchodzi w grę..Nie znam przecież weta,ktroy ją badał a chciałam spytać:
swego czasu głośno było,że w Polsce jest kilkunastu wetów,którzy potrafią robić zdjęcie w w kierunku tej choroby-to się jakoś zmieniło?Nie jestem na bieżąco dlatego pytam.
A rentgen w znieczuleniu?Ten mięsień serca lekko powiększony..Za wiele na tą psinę-za wiele..
E/W

Posted

GoniaP napisał(a):
To jest Tani największy problem :( Do końca swoich dni będzie musiała brać leki p. bólowe, żeby jakoś żyć.
Prawda jest taka, że rok już stracony... Gdyby przez ten rok mieszkała w cieple i dostawała wspomagacze, np. Caniviton i witaminy, pewnie dziś nie byłaby w tym stanie....

A w tym roku jeszcze ta zima była taka straszna i długa:shake:.
Muszę przyznać że po Tani, opisach jej stanu zdrowia zupełnie innego wymiaru nabiera dla mnie określenie "dożywotka", na której to "dożywotce" Tania była u Ewy:-(

Posted

AlfaLS napisał(a):
(...) zupełnie innego wymiaru nabiera dla mnie określenie "dożywotka", na której to "dożywotce" Tania była u Ewy:-(

No widzisz, ile takie z pozoru zwykłe słowo może mieć barw...

Posted

WItam wczoraj jak i dzis przewozilem pieska . Piesek niestety zaniedbany . Dzis byl na spacerze po terenie hotelu w ktorym sie znajdowala przeszla okolo 600 m w pol godziny wiec to mowi samo za seibie . Miala opieke miske z jedzeniem oraz woda jak przyjechalem . Lezala w budzie chodz wlasciel mowil ze pol godinyw czesniej wygrzewala sie na sloncu . w swoim kolcu ktory dostala rano . Noc spedzila w sordku ( pomieszczeniu zamknietym ) . W sremie przekazalem Koc psa , smycz wraz z obroza ( charakterystyczna ) , worek karmy ktora dostalem w szczecinie , ksiezeczke zdrowia . Co do pieneidzy to zostana przkazane w wskazane miejsce przez osobe ktora zapalcila . Pozdrawiam

Posted

dziś byłam z etną w lecznicy, niestety przed południem, minęliśmy się z filipem. może będę miała okazję poznać taniusię jesli kilka dni pobędzie w śremie. bidulka, dobrze, że już teraz jest w profesjonalnych i dobrych rękach.

Posted

majqa napisał(a):
Obejrzałam i klucha w gardle.
Ewa 36 stawiam ci wyzwanie!!! Od jutra nie myj włosów i nie czesz się przez rok!!! Koniecznie zrób zdjęcie teraz i za rok!!!

Posted

Tak bardzo bym chciała żeby Tania mogła się jeszcze przekonać co to znaczy być kochaną, bardzo kochaną.......Mam nadzieję, że jeszcze się o tym przekona......

Posted

GoniaP napisał(a):
Ewa 36 stawiam ci wyzwanie!!! Od jutra nie myj włosów i nie czesz się przez rok!!! Koniecznie zrób zdjęcie teraz i za rok!!!


Po takim żądaniu, uważam, że jesteś nieludzka! Psa można nie myć rok. Albo całe jego życie. Przegięłaś!

(oczywiście piszę z ironią)

Posted

GoniaP napisał(a):
Ewa 36 stawiam ci wyzwanie!!! Od jutra nie myj włosów i nie czesz się przez rok!!! Koniecznie zrób zdjęcie teraz i za rok!!!

Wprost nie mogę się doczekać tej fotorelacji!!! :roflt::roflt::roflt:

Posted

AlfaLS napisał(a):
Tak bardzo bym chciała żeby Tania mogła się jeszcze przekonać co to znaczy być kochaną, bardzo kochaną.......Mam nadzieję, że jeszcze się o tym przekona......
Przekona się, jestem pewna. Poznała już Ciebie i Filipa, i Państwa z hoteliku, teraz ma wokół siebie ciepłych ludzi przez kilka dni, a potem trafi do Czarnej Andy. Dla takich psów jak Tania najważniejsza jest bliskość dobrego człowieka, pewnie, że najlepiej gdyby ten przy niej trwał i się nie zmieniał, ale i tak na pewno to całe zamieszanie wokół Jej psiej osóbki jest dla Niej ważne... Teraz pewnie sobie śpi na miękkim posłanku, w cieple i nic ja nie boli. Jutro nasza dziewczyna będzie w lepszej formie, wierzę w to. I dojedzie do Ciebie Czarna Ando, i Ty nadasz sens Jej życiu.

Posted

Ta sierść robi nie tylko wrażenie na zdjęciu, ona jest niesamowita w dotyku, prawie same zbite kule, duże średnie albo małe.......:-( Tania jak troszkę odpocznie i pozbędzie się tego zewnętrznego bagażu to dopiero odetchnie........

Posted

ja proponuję do niemycia włosów dorzucić nieobcinanie paznokci ...

nie mogę patrzeć - miałam Onka żył 13 lat i nawet w ostatniej fazie nowotworu nie wyglądał tak jak Tania :-(

szczerze mówiąc nie wiem co trzeba zrobić żeby pies tak wyglądał ... naszego pod koniec mało czesaliśmy żeby go nie męczyć ale i tak miał NORMALNĄ SIERŚĆ!!! owszem wyłaziły mu tu i ówdzie kłaczki z podszerstka ale coś takiego!!! nie wiem ... nie rozumiem ... płakać mi się chce ....

Posted

GoniaP napisał(a):
Przekona się, jestem pewna. Poznała już Ciebie i Filipa, i Państwa z hoteliku, teraz ma wokół siebie ciepłych ludzi przez kilka dni, a potem trafi do Czarnej Andy. Dla takich psów jak Tania najważniejsza jest bliskość dobrego człowieka, pewnie, że najlepiej gdyby ten przy niej trwał i się nie zmieniał, ale i tak na pewno to całe zamieszanie wokół Jej psiej osóbki jest dla Niej ważne... Teraz pewnie sobie śpi na miękkim posłanku, w cieple i nic ja nie boli. Jutro nasza dziewczyna będzie w lepszej formie, wierzę w to. I dojedzie do Ciebie Czarna Ando, i Ty nadasz sens Jej życiu.

Ja już wczoraj odniosłam wrażenie, że mimo, że ją to wszystko męczy to ona jest na swój sposób zadowolona;). Wykończona ale zadowolona. Wreszcie ktoś zajmował się nią, Tanią:loveu:.
A dla mnie poznać Tanie, Pana Filipa to była sama przyjemność, czułam że Tanię powierzam w dobre ręce i jak widać dobrze czułam...
I też uważam, że Tania jest psem, który bardzo chce mieć przy sobie przyjazną dłoń, przyjaznego człowieka, bardzo jej to jest potrzebne i ona na to bardzo zasługuje.........

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...