GoniaP Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Przekazuję Wam info od weta: Sunia stara, zaniedbana, sierść skołtuniona. Szybki oddech, bardzo słabe kończyny, sunia odczuwa bardzo silny ból. Lekko odwodniona. Wyniki morfologii i biochemii dobre, lekko podwyższony cukier. Rtg odc piersiowego - mięsień sercowy lekko powiększony, serce osłuchowo ok. Kręgosłup - potworna spondyloza, również źródło strasznego bólu. Żeby sunia mogła dalej podróżować, należy odpowiednio ustawić leki p. bólowe. Lekarz dopasowuje je patrząc na reakcje psa, zajmie to ok. 3 dni. Na samą podróż Tania będzie dodatkowo zabezpieczona. Quote
Bliss Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 biedula jaka :-( trzymaj się - już czeka na ciebie domek najlepszy! Quote
Guest Elżbieta481 Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Spondyloza-ch.jasna..Który stopień?Przecież to jest nieuleczalne.Przecież ta choroba nie pojawia się z dnia na dzień.. Elżbieta Quote
Doda_ Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Biedna psinka :( Tania, wszystko będzie dobrze! Bądź dzielna! Quote
bela51 Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Biedna, dlatego tak bardzo odchorowała podróż. Musi cały czas odczuwac wielki ból.:-( Quote
GoniaP Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 bela51 napisał(a):Biedna, dlatego tak bardzo odchorowała podróż. Musi cały czas odczuwac wielki ból.:-( To jest Tani największy problem :( Do końca swoich dni będzie musiała brać leki p. bólowe, żeby jakoś żyć. Prawda jest taka, że rok już stracony... Gdyby przez ten rok mieszkała w cieple i dostawała wspomagacze, np. Caniviton i witaminy, pewnie dziś nie byłaby w tym stanie.... Quote
Guest Elżbieta481 Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 W jej wieku operacja nie wchodzi w grę..Nie znam przecież weta,ktroy ją badał a chciałam spytać: swego czasu głośno było,że w Polsce jest kilkunastu wetów,którzy potrafią robić zdjęcie w w kierunku tej choroby-to się jakoś zmieniło?Nie jestem na bieżąco dlatego pytam. A rentgen w znieczuleniu?Ten mięsień serca lekko powiększony..Za wiele na tą psinę-za wiele.. E/W Quote
AlfaLS Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 GoniaP napisał(a):To jest Tani największy problem :( Do końca swoich dni będzie musiała brać leki p. bólowe, żeby jakoś żyć. Prawda jest taka, że rok już stracony... Gdyby przez ten rok mieszkała w cieple i dostawała wspomagacze, np. Caniviton i witaminy, pewnie dziś nie byłaby w tym stanie.... A w tym roku jeszcze ta zima była taka straszna i długa:shake:. Muszę przyznać że po Tani, opisach jej stanu zdrowia zupełnie innego wymiaru nabiera dla mnie określenie "dożywotka", na której to "dożywotce" Tania była u Ewy:-( Quote
majqa Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 AlfaLS napisał(a): (...) zupełnie innego wymiaru nabiera dla mnie określenie "dożywotka", na której to "dożywotce" Tania była u Ewy:-( No widzisz, ile takie z pozoru zwykłe słowo może mieć barw... Quote
Plicha Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Trzymam kciuki za sunieczke, co za koszmar :( Zeby tylko szczesliwie dotarla do domu :( Quote
GoniaP Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Tu znajdziecie zdjęcia dzisiejszej Tani: http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/Tania?feat=directlink Nie mam siły wstawić... Na 1 zdjęciu widać kawałek Martuni - niezwykłej, ciepłej i dobrej pani technik, która, jestem pewna, pokaże Taniulce, że warto jeszcze trochę pożyć... Quote
kenworth2000 Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 WItam wczoraj jak i dzis przewozilem pieska . Piesek niestety zaniedbany . Dzis byl na spacerze po terenie hotelu w ktorym sie znajdowala przeszla okolo 600 m w pol godziny wiec to mowi samo za seibie . Miala opieke miske z jedzeniem oraz woda jak przyjechalem . Lezala w budzie chodz wlasciel mowil ze pol godinyw czesniej wygrzewala sie na sloncu . w swoim kolcu ktory dostala rano . Noc spedzila w sordku ( pomieszczeniu zamknietym ) . W sremie przekazalem Koc psa , smycz wraz z obroza ( charakterystyczna ) , worek karmy ktora dostalem w szczecinie , ksiezeczke zdrowia . Co do pieneidzy to zostana przkazane w wskazane miejsce przez osobe ktora zapalcila . Pozdrawiam Quote
majqa Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 GoniaP napisał(a):(...) Nie mam siły wstawić... (...) Nie dziwię się Goniu. :-( Obejrzałam i klucha w gardle. Quote
agaga21 Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 dziś byłam z etną w lecznicy, niestety przed południem, minęliśmy się z filipem. może będę miała okazję poznać taniusię jesli kilka dni pobędzie w śremie. bidulka, dobrze, że już teraz jest w profesjonalnych i dobrych rękach. Quote
GoniaP Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 majqa napisał(a):Obejrzałam i klucha w gardle. Ewa 36 stawiam ci wyzwanie!!! Od jutra nie myj włosów i nie czesz się przez rok!!! Koniecznie zrób zdjęcie teraz i za rok!!! Quote
AlfaLS Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Tak bardzo bym chciała żeby Tania mogła się jeszcze przekonać co to znaczy być kochaną, bardzo kochaną.......Mam nadzieję, że jeszcze się o tym przekona...... Quote
Bliss Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 :shake::-(:-(:-(:shake: wstawię kilka ja ......... no comments ....... Quote
elmira Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 GoniaP napisał(a):Ewa 36 stawiam ci wyzwanie!!! Od jutra nie myj włosów i nie czesz się przez rok!!! Koniecznie zrób zdjęcie teraz i za rok!!! Po takim żądaniu, uważam, że jesteś nieludzka! Psa można nie myć rok. Albo całe jego życie. Przegięłaś! (oczywiście piszę z ironią) Quote
majqa Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 GoniaP napisał(a):Ewa 36 stawiam ci wyzwanie!!! Od jutra nie myj włosów i nie czesz się przez rok!!! Koniecznie zrób zdjęcie teraz i za rok!!! Wprost nie mogę się doczekać tej fotorelacji!!! :roflt::roflt::roflt: Quote
GoniaP Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 AlfaLS napisał(a):Tak bardzo bym chciała żeby Tania mogła się jeszcze przekonać co to znaczy być kochaną, bardzo kochaną.......Mam nadzieję, że jeszcze się o tym przekona...... Przekona się, jestem pewna. Poznała już Ciebie i Filipa, i Państwa z hoteliku, teraz ma wokół siebie ciepłych ludzi przez kilka dni, a potem trafi do Czarnej Andy. Dla takich psów jak Tania najważniejsza jest bliskość dobrego człowieka, pewnie, że najlepiej gdyby ten przy niej trwał i się nie zmieniał, ale i tak na pewno to całe zamieszanie wokół Jej psiej osóbki jest dla Niej ważne... Teraz pewnie sobie śpi na miękkim posłanku, w cieple i nic ja nie boli. Jutro nasza dziewczyna będzie w lepszej formie, wierzę w to. I dojedzie do Ciebie Czarna Ando, i Ty nadasz sens Jej życiu. Quote
AlfaLS Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Ta sierść robi nie tylko wrażenie na zdjęciu, ona jest niesamowita w dotyku, prawie same zbite kule, duże średnie albo małe.......:-( Tania jak troszkę odpocznie i pozbędzie się tego zewnętrznego bagażu to dopiero odetchnie........ Quote
GoniaP Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 elmira napisał(a):Po takim żądaniu, uważam, że jesteś nieludzka! Oczywiście, że jestem nieludzka, bo jestem pro psia :diabloti: Quote
Bliss Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 ja proponuję do niemycia włosów dorzucić nieobcinanie paznokci ... nie mogę patrzeć - miałam Onka żył 13 lat i nawet w ostatniej fazie nowotworu nie wyglądał tak jak Tania :-( szczerze mówiąc nie wiem co trzeba zrobić żeby pies tak wyglądał ... naszego pod koniec mało czesaliśmy żeby go nie męczyć ale i tak miał NORMALNĄ SIERŚĆ!!! owszem wyłaziły mu tu i ówdzie kłaczki z podszerstka ale coś takiego!!! nie wiem ... nie rozumiem ... płakać mi się chce .... Quote
AlfaLS Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 GoniaP napisał(a):Przekona się, jestem pewna. Poznała już Ciebie i Filipa, i Państwa z hoteliku, teraz ma wokół siebie ciepłych ludzi przez kilka dni, a potem trafi do Czarnej Andy. Dla takich psów jak Tania najważniejsza jest bliskość dobrego człowieka, pewnie, że najlepiej gdyby ten przy niej trwał i się nie zmieniał, ale i tak na pewno to całe zamieszanie wokół Jej psiej osóbki jest dla Niej ważne... Teraz pewnie sobie śpi na miękkim posłanku, w cieple i nic ja nie boli. Jutro nasza dziewczyna będzie w lepszej formie, wierzę w to. I dojedzie do Ciebie Czarna Ando, i Ty nadasz sens Jej życiu. Ja już wczoraj odniosłam wrażenie, że mimo, że ją to wszystko męczy to ona jest na swój sposób zadowolona;). Wykończona ale zadowolona. Wreszcie ktoś zajmował się nią, Tanią:loveu:. A dla mnie poznać Tanie, Pana Filipa to była sama przyjemność, czułam że Tanię powierzam w dobre ręce i jak widać dobrze czułam... I też uważam, że Tania jest psem, który bardzo chce mieć przy sobie przyjazną dłoń, przyjaznego człowieka, bardzo jej to jest potrzebne i ona na to bardzo zasługuje......... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.