Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

majqa napisał(a):
Dziękuję Alfo, z całego serca za pomoc. Myślę, że za parę dni będę w stanie pomóc ogłoszeniami. Pytań dziś już nie zdążę zadać ale co się odwlecze... ;-)


Teraz to ja się wku..:crazyeye: Zaraz Ci tą piękną pupę obiję kijami:evil_lol:.
Jako pierwszy dyktator;) dogo napiszę tylko: JUŻ CIĘ TU NIE MA:mad:!!!

Posted

Ewa,
leki to nie wszystko.

niech za komentarz starczą te zdjecia.
Jeszcze troszkę koleżeństwa:





Jest mi bardzo przykro, Ewo. Bardzo :(:(

Posted

beka napisał(a):
Ewa,
leki to nie wszystko.


Jest mi bardzo przykro, Ewo. Bardzo :(:(

Beka proszę weź pod uwagę, że te psy są młode, bez bagażu,mają całe życie przed sobą - Tania jest starszą sunią, po ciężkich przejściach schroniskowych i tak jak one to ona już nigdy nie będzie wyglądała:shake:

Posted

beka napisał(a):
Ewa,
leki to nie wszystko.

niech za komentarz starczą te zdjecia.
Jeszcze troszkę koleżeństwa:





Jest mi bardzo przykro, Ewo. Bardzo :(:(


Oby znalazł się lepszy dom.

Posted

wlasciwie nie wiem co napisac
Przywiozlam psa ze schroniska - ozywionego , biegajacego za patykami w dredach zanidbanego obsranego ale ciekawego zycia ciekawego ludzi i swiata , podchodzacego do kazdego czllwieka ktory przyszedl do Gajowej , Tanai w swoich smiesznych podkokach przynosila kolek w zebach i zaczepiala zeby jej rzucac
W tej chwili widze psa bez zycia bez nadzieji patrzacego na kraty patrzacego na psy ktore sie bawia i na staw nad ktory niky go Qrwa nie zaprowadzi
Nie dziwie sie ze Tania powoli umiera bo nie ma sensu w swoim zyciu i nie ma dla kogo i czego zyc
Tak malo trzeba by przynajmniej okazac zainteresowanei psu czeszac go
mam wlasciwie same psy ktore trafily do mnie w stanie tragicznym
Wiadomo ze zcasu sie nie cofnie i Tanai jest coraz starsza ale moja Aza z Boguszyc tez jest strasznei stara mimo to bawi sie ze mna przewraca na brzuszek jest przytulana dlatego wciaz zyje - ma cel i sens
Nie stac mnei na drogie leki ale stac mnei na serce to nic nie kosztuje jest tansze ale daje wiecej nizeli niejdena wydane olbrzymnia kwota
zastanowie jutro teraz siedze i rycze ze nie zostawilam Tani u siebie poprostu bo tak mialam zrobic

ewka mialam doCiebie pelne zaufanie - do tej pory na watku staralam sie nie zabierac glosu bo ufalam ze ze naprawde pokochalas tanie - to co widze i w jakim jest stanie w moim odczuciu temu zaprzecza . beata tez niejednokrotnie miala psy w kojach - zasrane zabrane ze schroniska a mimo to po krotkim czasie zostaly wyczesane wypielegnowane
to co tania ma na siersi i to co jest w jej oczach mowi samo za siebie
Musze sie na spokojnie zastanowic mam u siebie teraz totalny scisk i zero szkolen w perspektywie wiec krok o zabraniu Tani do mnie musze spokojnie rozwazyc
pomysle o tym jutro jak mawiala scarlet

Posted

mam pytanie dosyc istotne z punktu widzenia domu dla Tani - jakie sa jej wyniki badan krwi - rozumiem ze jako stary pies ma je zrobione bo nie wyobrazam sobie inaczej - w jakim stanie jest watroba i nerki ? czy potrzebuje karmy weterynaryjnej ?
czy w takim razie Tania chodzi ? czy wogole nie wstaje ?
Jak zachowuje sie w kontakcie z innymi psami ? bo rozumiem ze bedac z innymi psami ma do nich dostep ? chyba ze bylby to mezalians

Posted

ewa36 napisał(a):
Iwona - jeśli możesz ją zabrać, zrób to wobec tego.
W czym i jak będę mogłam to Ci pomogę.


Ewa ja nie mam kilku hektarow mam dom wynajmowany a w nim 11 psow i 9 kotow wiec zanim to powiem musze przeanalizowac w takiej sytacji na chlodno jak je pomieszcze
mam w tej chwili suke w kiepskim stanie i zanim podejme ta decyzje musi sie wyjasnic jej stan zdrowia
Ale zdecydowanie wlasnei ta opcje rozwazam bo jest najszybsza

Posted

Tania chodzi i wstaje. Wyniki z krwi nie budzą zastrzeżeń. Nie wymaga karmy weterynaryjnej.
Tania poszczekuje na inne psy, ale to chyba nie agresja.

Posted

Iwona - na ile będę w stanie, na tyle Ci pomogę. Możesz być tego pewna.
Ale u mnie to też różnie, powiem Wam, że do Tani sporo dokładał Dziadek.
Hektary nie są moje, to już było przerabiane.

Posted

Ale - aby uniknąć zamieszania , zróbmy tak, że przemyślę swoje finanse i dam Ci ostatecznie znać jak to mogłaby być kwota - być może to będzie mniej niestety.
Ty w międzyczasie zastanów się, czy rzeczywiście zabierasz Tanię.

Posted

ewka to nie chodzi o finanse - to chodzi o to ze to nie moj edom i jak mnie wlasciciel wypierdzieli to nie bede miala sie gdzi epodziac
musze przemyslec to i jeszcze zostalam sama z 11 psami - nikt mi nie pomaga jak wiesz musze zarabiac na zycie i wyjezdac mam bardzo zaufana osobe ktora w tym czasie zostaje mi z psami ale nie moge jej wpierdzielic na leb tylu starych i schorowanych psow - musze to z nia orzedyskutowac. Poza tym co bedzie jesli zmienia sie jej plany zyciowe i ma takie prawo i biore to tez pod uwage ze strachem i nie bedzie mogla byc z moimi psami - kto sobie sam poradzi zeby obrobic 12 psow w tym polowa chorych sam ? Jedna tzreba wysikac bo ma atonie pecherza 0 niby jest to proste ale ostatnio mialam przyklad ze nawet weterynarz poproszony o wysikanie jej podczas mojej nieobecnosci dal dupy i ni epotrafil tego zrobic - ja wiem jak oproznic pecherz i sprawdzic czy jest zupelnei pusty ale to proste ni ejest sama wiesz zreszta po Bonei jak chorowala na zapalenia - mnie udaje sie z Aza tego uniknac bo nauczylam sie od dobrego weta jak to si erobi i dwa lata mojej Andzi ew ten sposob oproznialam pecherz wiec teraz ja daje rade - ale to trudna sprawa bo nie oprozniony pecherz nawet powoduje zapalenie jak cholera - to tez wiesz - mialas przyklad z Bonia
musze tez zastanowic jak Tanie ulokowac- mam koty - juz dwa przez swoaj brawure stracilam - zagryzla je suka ktora byla u mnie dwa lata - robi sie coraz ciasniej i nie chodzi o to ze Tanai je zagryzie - w to watpie ale jak jest scisk to jest agresja mam tez psy ktore sa mlode w miare - chore ale mlode i nie chcxe doprowadzic do nieszczescia

Zawsze mysle w takich sytacjach ze jezdze samochodem duzo i jak mi sie cos stanie co stanie sie z tyloma zwierzakami ? i dokladanei ot tak jeszcze jedego bez przemyslenai co i jak jest durne
Poza tym mam coraz mniej sil i czasem poprostu nie daje fizycznie rady wiec to tez musze wziasc pod uwage

Zaluje ze nie dalas mi informacji ze Tania powinna trafic do domu bo zle znosi bycie sama co widac- myslalam ze przegadujac tyle zcasu razem mozemy miec do siebie na tyle zaufanai.Wtedy nie bralabym suki z interwencji Wiktorii i pospieszyla sie z adopcja Bridy byloby latwiej i spokojniej i teraz luzniej
teraz musze poprostu pomyslec spokojnie ale juz nie dzisiaj

Posted

AlfaLS napisał(a):
Beka proszę weź pod uwagę, że te psy są młode, bez bagażu,mają całe życie przed sobą - Tania jest starszą sunią, po ciężkich przejściach schroniskowych i tak jak one to ona już nigdy nie będzie wyglądała:shake:



Alfa oczywiscie ze nie bedzie tak wygladala i nikt tego nie oczekiwal - nie o cudy chodzi. mam stare psy po ciezkich przejsciach i wiem ze moga wygladac czysto, byc wyczesane i miec w oczach zycie - a to naprawde niewiele
Kontakt z czlowiekiem to daje - najlepszy kojec nie zapewni szczescia nigdy - sa psy ktorym to wystarcza ale ewa jak Tania byla u niej w domu sama pisala ze chodzi za nia sunia po domu krok w krok - chce poczuc ze ma dla kogo zyc w kojcu poza domem , patrzac na czlowieka przez kraty nawet zlote kraty jest i czuje sie jak w wiezieniu z ktorego niedawno wyszla i nie wie dlaczego znowu tak trafila i w czym zawinila ze nikt jej nie chce
i wobec tych informacji - pisanei o pokochaniu jej jest nie na miejscu
tyle

Posted

czarna anda napisał(a):
Alfa oczywiscie ze nie bedzie tak wygladala i nikt tego nie oczekiwal - nie o cudy chodzi. mam stare psy po ciezkich przejsciach i wiem ze moga wygladac czysto, byc wyczesane i miec w oczach zycie - a to naprawde niewiele
Kontakt z czlowiekiem to daje - najlepszy kojec nie zapewni szczescia nigdy - sa psy ktorym to wystarcza ale ewa jak Tania byla u niej w domu sama pisala ze chodzi za nia sunia po domu krok w krok - chce poczuc ze ma dla kogo zyc w kojcu poza domem , patrzac na czlowieka przez kraty nawet zlote kraty jest i czuje sie jak w wiezieniu z ktorego niedawno wyszla i nie wie dlaczego znowu tak trafila i w czym zawinila ze nikt jej nie chce
i wobec tych informacji - pisanei o pokochaniu jej jest nie na miejscu
tyle


Pięknie to napisałaś, od serca i czujesz dokładnie tak jak ja .
Nie spodziewałam się ( mimo wszystko), że w takim tragicznym stanie będzie Tania. Nie mam pojęcia jak można doprowadzić psa do takiego stanu.
Jak ona musi cierpieć psychicznie- odrzucona:-( i na dodatek, że przy takim stanie włosa, skóra może być bardzo odparzona. Nie liczyłabym na to, że ma jakieś badania, tak jak nie liczę na to, że ma podawane leki.
Pisanie o miłości w takiej sytuacji zakrawa na jakąś paranoję.Jak można nie widzieć tego cierpienia?
Nie rozumiem jak można zostawić w takiej sytuacji psa i nie pomóc a zająć się następnymi? Jak można skazywać ją na taką wegetację i cierpienie.
AlfaLS ile jeszcze psów z dogo tam jest?

Z mojej strony będzie tylko jeden ruch.
Pozwole sobie wpisać Ewę36 na czarne kwiatki.
Będę też rozsyłać informację o wątku do innych. Niech sami wyciągają wnioski i niech uważają. Niech już nigdy żaden pies, tak jak Tania nie cierpi i niech żaden pies nie trafi w ręce Ewy.

Posted

czarna anda napisał(a):
ewka to nie chodzi o finanse - to chodzi o to ze to nie moj edom i jak mnie wlasciciel wypierdzieli to nie bede miala sie gdzi epodziac
musze przemyslec to i jeszcze zostalam sama z 11 psami - nikt mi nie pomaga jak wiesz musze zarabiac na zycie i wyjezdac mam bardzo zaufana osobe ktora w tym czasie zostaje mi z psami ale nie moge jej wpierdzielic na leb tylu starych i schorowanych psow - musze to z nia orzedyskutowac. Poza tym co bedzie jesli zmienia sie jej plany zyciowe i ma takie prawo i biore to tez pod uwage ze strachem i nie bedzie mogla byc z moimi psami - kto sobie sam poradzi zeby obrobic 12 psow w tym polowa chorych sam ? Jedna tzreba wysikac bo ma atonie pecherza 0 niby jest to proste ale ostatnio mialam przyklad ze nawet weterynarz poproszony o wysikanie jej podczas mojej nieobecnosci dal dupy i ni epotrafil tego zrobic - ja wiem jak oproznic pecherz i sprawdzic czy jest zupelnei pusty ale to proste ni ejest sama wiesz zreszta po Bonei jak chorowala na zapalenia - mnie udaje sie z Aza tego uniknac bo nauczylam sie od dobrego weta jak to si erobi i dwa lata mojej Andzi ew ten sposob oproznialam pecherz wiec teraz ja daje rade - ale to trudna sprawa bo nie oprozniony pecherz nawet powoduje zapalenie jak cholera - to tez wiesz - mialas przyklad z Bonia
musze tez zastanowic jak Tanie ulokowac- mam koty - juz dwa przez swoaj brawure stracilam - zagryzla je suka ktora byla u mnie dwa lata - robi sie coraz ciasniej i nie chodzi o to ze Tanai je zagryzie - w to watpie ale jak jest scisk to jest agresja mam tez psy ktore sa mlode w miare - chore ale mlode i nie chcxe doprowadzic do nieszczescia

Zawsze mysle w takich sytacjach ze jezdze samochodem duzo i jak mi sie cos stanie co stanie sie z tyloma zwierzakami ? i dokladanei ot tak jeszcze jedego bez przemyslenai co i jak jest durne
Poza tym mam coraz mniej sil i czasem poprostu nie daje fizycznie rady wiec to tez musze wziasc pod uwage

Zaluje ze nie dalas mi informacji ze Tania powinna trafic do domu bo zle znosi bycie sama co widac- myslalam ze przegadujac tyle zcasu razem mozemy miec do siebie na tyle zaufanai.Wtedy nie bralabym suki z interwencji Wiktorii i pospieszyla sie z adopcja Bridy byloby latwiej i spokojniej i teraz luzniej
teraz musze poprostu pomyslec spokojnie ale juz nie dzisiaj


Iwona wszystko jasne i nie ma pospiechu - nikt nie naciska.
Tyle, że po ostrzyzeniu i po ponownym wykąpaniu ta sierść odrosła równie paskudna.
Będziesz miała kolejne wyzwanie.
Ja myślałam, że by ją drugi raz ostrzyc i zobaczyć co odrośnie tyle, że jeszcze jest zimno.
Wyczesywanie nie wchodzi w grę - trzeba by ją szarpać i wyrywać włosy.

Posted

irenaka napisał(a):
Pięknie to napisałaś, od serca i czujesz dokładnie tak jak ja .
Nie spodziewałam się ( mimo wszystko), że w takim tragicznym stanie będzie Tania. Nie mam pojęcia jak można doprowadzić psa do takiego stanu.
Jak ona musi cierpieć psychicznie- odrzucona:-( i na dodatek, że przy takim stanie włosa, skóra może być bardzo odparzona. Nie liczyłabym na to, że ma jakieś badania, tak jak nie liczę na to, że ma podawane leki.
Pisanie o miłości w takiej sytuacji zakrawa na jakąś paranoję.Jak można nie widzieć tego cierpienia?
Nie rozumiem jak można zostawić w takiej sytuacji psa i nie pomóc a zająć się następnymi? Jak można skazywać ją na taką wegetację i cierpienie.
AlfaLS ile jeszcze psów z dogo tam jest?

Z mojej strony będzie tylko jeden ruch.
Pozwole sobie wpisać Ewę36 na czarne kwiatki.
Będę też rozsyłać informację o wątku do innych. Niech sami wyciągają wnioski i niech uważają. Niech już nigdy żaden pies, tak jak Tania nie cierpi i niech żaden pies
nie trafi w ręce Ewy.


Będę Ci wdzięczna za ten ruch.
Uniknę dzieki temu takich historii jak niniejsza idąc komuś na rękę.
A psów jest jak psów, nie muszą do mnie trafiać z dogomanii.

Posted

ewa36 napisał(a):
Będę Ci wdzięczna za ten ruch.
Uniknę dzieki temu takich historii jak niniejsza idąc komuś na rękę.
A psów jest jak psów, nie muszą do mnie trafiać z dogomanii.


Komuś na rękę?
Komu?
Tani poszłaś na rękę? A może na wątku Daszy ktoś Cię prosił, żebyś ją zabierała?
Dobrze wiedzieć, że nie tylko dogomanię trzeba przed tobą ostrzegać. Z tego wynika, że nawet nie rozumiesz i nie chcesz zrozumieć jaką krzywdę wyrządziłaś Tani.

Posted

Rozumiem Wasze zarzuty ale ich nie podzielam.
Co mnie kto prosił lub nie ad Daszy, nie Twoja sprawa.
Już powiedziałam, że Tanię przyjęłam na prośbę Gajowej i Iwony.
nie planowałam tego.
I nie rozliczajcie mnie ze swoich nadziei, jeśli łaska.
Zapewniłam jej tyle czasu, uwagi i środków ile mogłam.
Tak się tylko składa, że nikt jej nie chciał. Iwona myślała aby ją zabrać ale na myśleniu się skończyło.
Uwazasz mnie za zbrodniarza - wpisuj.
Jak powiedziała wcześniej Beka - przeżyję to.

Posted

Oczekuję na decyzję.
Przydało by się chyba z wyprzedzeniem pomyśleć o transporcie, ja w najbliższym czasie nie mogę wybrać się gdzieś dalej.

Posted

irenaka napisał(a):
AlfaLS ile jeszcze psów z dogo tam jest?


Ja nie widziałam żadnego innego, są tylko te młode - hodowlane.

ewa36 napisał(a):
Iwona wszystko jasne i nie ma pospiechu - nikt nie naciska.
Tyle, że po ostrzyzeniu i po ponownym wykąpaniu ta sierść odrosła równie paskudna.
Będziesz miała kolejne wyzwanie.
Ja myślałam, że by ją drugi raz ostrzyc i zobaczyć co odrośnie tyle, że jeszcze jest zimno.
Wyczesywanie nie wchodzi w grę - trzeba by ją szarpać i wyrywać włosy.


Chyba naciska - Tania naciska:-(.

Ewa ta sierść sama taka nie odrosła:shake:. Jeśli pies po ostrzyżeniu, wykąpaniu miałby ją czesaną, szczotkowaną np. raz dziennie wyglądałoby to zupełnie inaczej. Dlatego napisałam, że ona potrzebuje domowej opieki, takiej która jest z nią co najmniej 15-16 godzin na dobę z czego kilka godzin takich tylko dla Tani, na pielęgnację, tulenie, kochanie. Na początku na pewno więcej tego czasu będzie potrzebowała, później pewnie mniej. Ona potrzebuje MIŁOŚCI.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...