ewa36 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 [quote name='AlfaLS']Drogie Cioteczki - tak jak napisała Ewa mam numer telefonu do Pana Stasia ale ponieważ Pan się troszkę zezłościł naleganiem na zdjęcia - Ewa pisała o tym - to zadzwonię do niego w poniedziałek, jak emocje troszkę opadną:evil_lol:. Zadzwonię i postaram się umówić na jakiś jak najbliższy pasujący Panu Stasiowi termin. Obiecuję, że zabiorę mu mało czasu - ot, wejdę, przywitam się miło, zobaczę Tanię, zrobię zdjęcia / duuuuuuuużo - bo Citeczki chcą duuuuuuuuuuużo /, pięknie się pożegnam i znikam;). A potem zaraz do domku i wstawię te fotki na wątek:lol:. Dlatego bardzo Was proszę - wytrzymajcie jeszcze troszkę, mam nadzieję, że już niedługo......... Ewa, dzięki za ten telefon:loveu: Pozdrów Pana Stasia od nas i przekaż mu że co złego to nie ja, żeby mnie widłami nie pogonił:evil_lol: To ja dziękuję Alfo ..... Wyświadczasz mi dużą grzeczność .....zrewanżuję się :lol: Ze Stasiem będę jeszcze do poniedziałku rozmawiać nie martw się, to b. dobry, ciepły i miły człowiek, tylko nie lubi ..... jak chyba większość z nas. Quote
irenaka Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 ewa36 napisał(a):Nic na to nie poradzę Irenko. Starałam się temu zapobiec ale widzisz, co się dzieje. Ewo, Ty mnie chyba nie rozumiesz. Jestem za porozumieniem między ludźmi, ale do czasu. Przecież takie Twoje wpisy, to jawne ich lekceważenie:shake:: ewa36 napisał(a):a ja nie musze i nie będe się tłumaczyć jak w przedszkolu i jeszcze na czerwono mi wyłuszczono jak w podstawówce. Nie widzę podstaw do tego, aby zadane w sposób kulturalny pytania o psa, prośba o zdjęcia były pomijane lub spotykały się z taką Twoją reakcją. Skoro masz psa na DT, to masz niestety obowiązki wobec tych którzy Ci tego psa powierzyli i tych którzy na tym wątku śledzą jego losy. Czy to tak ciężko zrozumieć, że ktoś się martwi? Quote
ewa36 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 irenaka napisał(a):Ewo, Ty mnie chyba nie rozumiesz. Jestem za porozumieniem między ludźmi, ale do czasu. Przecież takie Twoje wpisy, to jawne ich lekceważenie:shake:: Nie widzę podstaw do tego, aby zadane w sposób kulturalny pytania o psa, prośba o zdjęcia były pomijane lub spotykały się z taką Twoją reakcją. Skoro masz psa na DT, to masz niestety obowiązki wobec tych którzy Ci tego psa powierzyli i tych którzy na tym wątku śledzą jego losy. Czy to tak ciężko zrozumieć, że ktoś się martwi? Prośby nie były pomijane ani lekcewazone. Nie jestem włascicielem Dębogóry i nie mogę decydować o wejsciu tam osób trzecich wbrew właścielowi. Zdjęć nie robię i nie mam aparatu. Wszyscy od poczatku o tym wiedzieli. Czy tak cięzko to zrozumieć ? Quote
majqa Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 [quote name='ewa36'] Prośby nie były pomijane ani lekcewazone. Nie jestem włascicielem Dębogóry i nie mogę decydować o wejsciu tam osób trzecich wbrew właścielowi. Zdjęć nie robię i nie mam aparatu. Wszyscy od poczatku o tym wiedzieli. Czy tak cięzko to zrozumieć ? Masz aparat w komórce (to się przewijało na wątku, miałaś zrobić nią zdjęcia i przesłać), ofertę wstawienia ich, po przesłaniu, dostałaś od Dody_. Na jedno Twoje słowo wstawiłabym i ja, przecież przesyłałaś mi już zdjęcia. :-) Beka dostała na kom., z tego co pisze, jedno, nieczytelne. Dla przypomnienia - [FONT=Times New Roman]05.08.09 - Ewa pisze: "Wczoraj byłam u Tani Ale zamiast robic zdjecia bodaj telefonem robiłam jej przymusową higienę"[/FONT][FONT=Times New Roman] - fakt, higiena ważna rzecz :-) Ba, Ewo sama apelowałaś o pomoc fotkową: [/FONT][FONT=Times New Roman]12.08.09 - " Dziewczyny pospieszmy się z tymi zdjęciami Tania jest wiekowa i bardzo wyniszczona nie ma co się oszukiwac w tym zakresie ....."[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] Jeśli był taki problem z wejściem na teren pana Stasia, a była oferta pomocy Agnieszki32, można było poprosić dziewczynę o pożyczenie aparatu (oddać i Aga wstawiłaby zdjęcia) lub pożyczyć od kogoś innego, aparat to już nie luksus, wielu go ma (jakiś ich odsetek na pewno by pożyczył). Quote
ewa36 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 [quote name='majqa']Masz aparat w komórce (to się przewijało na wątku, miałaś zrobić nią zdjęcia i przesłać), ofertę wstawienia ich, po przesłaniu, dostałaś od Dody_. Na jedno Twoje słowo wstawiłabym i ja, przecież przesyłałaś mi już zdjęcia. :-) Beka dostała na kom., z tego co pisze, jedno, nieczytelne. Dla przypomnienia - [FONT=Times New Roman]05.08.09 - Ewa pisze: "Wczoraj byłam u Tani Ale zamiast robic zdjecia bodaj telefonem robiłam jej przymusową higienę"[/FONT][FONT=Times New Roman] - fakt, higiena ważna rzecz :-) Ba, Ewo sama apelowałaś o pomoc fotkową: [/FONT][FONT=Times New Roman]12.08.09 - " Dziewczyny pospieszmy się z tymi zdjęciami Tania jest wiekowa i bardzo wyniszczona nie ma co się oszukiwac w tym zakresie ....."[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] Jeśli był taki problem z wejściem na teren pana Stasia, a była oferta pomocy Agnieszki32, można było poprosić dziewczynę o pożyczenie aparatu (oddać i Aga wstawiłaby zdjęcia) lub pożyczyć od kogoś innego, aparat to już nie luksus, wielu go ma (jakiś ich odsetek na pewno by pożyczył). Będziecie mieć te zdjęcia. O co jeszcze chodzi ? Ja nie miałam i nie mam żadnego problemu z wejściem na teren Stasia, jestem tam zawsze mile widziana - tyle, że Stasio nie życzył tam sobie wycieczek. Miał prawo. Quote
ewa36 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Beka dostała ode mnie zdjęcie Tani meilem, nie mam ani jednego zdjęcia Tani w komórce. Quote
ewa36 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 A teraz już nie bedę pożyczać aparatu - niech Alfa sama zrobi zdjęcia, bo jeszcze o fotomontaż będę posądzona Quote
ewa36 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Dzisiejszą całościową wymianę zdań na temat zdjeć Tani odbieram jako jwednoznaczne votum nieufności - Quote
magda222 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 To jest jakaś paranoja !!! O co to wielkie halo i cała nieprzyjemna dyskusja ??? Chodzi tylko o kilka zdjęć !!! Pierwszy raz spotykam się z czymś takim na dogo... Quote
ewa36 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 MUSIMY ZOBACZYĆ ZDJĘCIA BO TAK SIĘ MARTWIMY - i niech tak zostanie. Ja robiłam wpisy bardzo liczne na watku Tani i przez długi czas pisałam sama do siebie - widać to za mało. Quote
ewa36 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 magda222 napisał(a):To jest jakaś paranoja !!! O co to wielkie halo i cała nieprzyjemna dyskusja ??? Chodzi tylko o kilka zdjęć !!! Pierwszy raz spotykam się z czymś takim na dogo... O to, co napisałam wcześniej ale powtórzę - nie jestem właścicielem Dębogóry a właściciel nie życzył sobie tam żadnych osób trzecich. Ja nie mam aparatu i nie mogę robić zdjęć. Wszyscy od początku wiedzieli jak wygląda moja sytuacja. Dziś zadzwoniłam do Stasia, powiedziałam mu jaka jest sytuacja i wkurzony powiedział, aby w takim razie podać jego tel. Alfie. On nie jest z dogo i dla niego to domaganie się zdjęć jest niezrozumiałe tak samo, jak dla Ciebie ta dyskusja. On uważa, że jak ktoś daje dom staremu psu to jest to bardzo ładnie a wycieczki są już niepotrzebne - co raczej jest ogólnie przyjęte poza dogo, w ktorym Staś nie uczestniczy i ktorym nie jest zainteresowany. Na koniec dodał jeszcze, że jak macie takie zastrzeżenia z powodu zdjeć, to możecie znaleźć jej lepszych opiekunów. Zrobiłam dobrze, poniosłam i ponoszę koszty i dostałam z dwóch stron. Rzeczywiście, o co ta dyskusja. Będziecie mieć te kilka zdjęć, a nawet więcej niż kilka - Alfa obiecała. Quote
magda222 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 W takim razie po co były te apele o pomoc w zrobieniu zdjęć skoro wiedziałaś, że pan Stasio nie życzy tam sobie osób trzecich? Jak do tej pory nie było mowy o tym. Quote
ewa36 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 magda222 napisał(a):W takim razie po co były te apele o pomoc w zrobieniu zdjęć skoro wiedziałaś, że pan Stasio nie życzy tam sobie osób trzecich? Jak do tej pory nie było mowy o tym. Magdo - słuszne pytanie i przepraszam Cię. Ty nie znasz tej sytuacji, ale osoby zaangażowane - znają i od początku dobrze znały. Nie będę już pisać kto, każdy dobrze wie - zgodnie z zaangażowaniem. Starałam się to załatwić - naprawdę - i nawet parę razy już się zgodził, po czym coś mu wypadło albo mi coś burknał i tyle. Prośby były, bo było chroniczne jęczenie o te cholerne zdjęcia. Jakby nie było innych problemów. A ja tłumaczyć się obszernie nie miałam ochoty. Zresztą, z czego ? Od povczatku moja sytaucja zdjęciowa była wiadoma. Kiedy zabierałam Tanię, wszyscy się cieszyli ze jest dla niej kąt. Nie było na nią chętnych - wierz mi. Quote
AlfaLS Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Kurcze, Ewa to jak mają być z tego powodu jakieś większe problemy to może da się jakoś tak załatwić żeby np. Tania przyszła do mnie przed bramę?;) No oczywiście nie sama:evil_lol:. Wiesz, absolutnie nie chciałabym żebyś miała z tego powodu jeszcze większe problemy niż już wyszły. Ciotki pisały tu że chcą zdjęcia Tani - mnie tam bez różnicy z której strony bramy je zrobimy a jeśli dzięki temu Pan Stasiu będzie mniej zły to może pomyśl nad tą propozycją;). Quote
majqa Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 AlfaLS napisał(a):Kurcze, Ewa to jak mają być z tego powodu jakieś większe problemy to może da się jakoś tak załatwić żeby np. Tania przyszła do mnie przed bramę?;) (...). Pomysł rewelacja! :-) Quote
ewa36 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 AlfaLS napisał(a):Kurcze, Ewa to jak mają być z tego powodu jakieś większe problemy to może da się jakoś tak załatwić żeby np. Tania przyszła do mnie przed bramę?;) No oczywiście nie sama:evil_lol:. Wiesz, absolutnie nie chciałabym żebyś miała z tego powodu jeszcze większe problemy niż już wyszły. Ciotki pisały tu że chcą zdjęcia Tani - mnie tam bez różnicy z której strony bramy je zrobimy a jeśli dzięki temu Pan Stasiu będzie mniej zły to może pomyśl nad tą propozycją;). Alfo, nie martw się. Stasio słowa nie cofnie ani Cię nie pogryzie - daję na to gwarancję poxipolu :diabloti: Co się stało, to się nie odstanie. Stasio już wyraził zgodę i po prostu w przyszłości już tego problemu nie będzie, bo wyraził się jasno co do psów z dogo. Po prostu - popatrz proszę, co ciut wyżej pisałam Magdzie. Naprawdę nie chce mi się już gadać ani powtarzać. Quote
majqa Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 Życzę dobrej nocki Wszystkim Wątkowiczkom!!! :-) Quote
irenaka Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 ewa36 napisał(a):Prośby nie były pomijane ani lekcewazone. Nie jestem włascicielem Dębogóry i nie mogę decydować o wejsciu tam osób trzecich wbrew właścielowi. Zdjęć nie robię i nie mam aparatu. Wszyscy od poczatku o tym wiedzieli. Czy tak cięzko to zrozumieć ? Po przeczytaniu ostatnich postów, to faktycznie ciężko mi to zrozumieć. Dlaczego inni mają rozumieć Ciebie a Ty ich nie? magda222 napisał(a):W takim razie po co były te apele o pomoc w zrobieniu zdjęć skoro wiedziałaś, że pan Stasio nie życzy tam sobie osób trzecich? Jak do tej pory nie było mowy o tym. Też nie rozumiem Ewo i moim zdaniem w takiej sytuacji Pan Stasiu nie powinien już dostać żadnego psa z dogo. Zabierałaś Tanię do siebie i faktycznie wszyscy mieli prawo się cieszyć i byli wdzięczni za dom, oddałaś go Panu Stasiowi i teraz okazuje się, że tak naprawdę facet sobie nie życzy u siebie osób trzecich. Jak dla mnie, to nadal jesteś odpowiedzialna za tego psa i za przekazywanie informacji o nim. Masz jakąś umowę podpisaną z tym panem? Na jakiej podstawie i dlaczego pies znalazł się u tego pana? Quote
ewa36 Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 irenaka napisał(a):Po przeczytaniu ostatnich postów, to faktycznie ciężko mi to zrozumieć. Dlaczego inni mają rozumieć Ciebie a Ty ich nie? Też nie rozumiem Ewo i moim zdaniem w takiej sytuacji Pan Stasiu nie powinien już dostać żadnego psa z dogo. Zabierałaś Tanię do siebie i faktycznie wszyscy mieli prawo się cieszyć i byli wdzięczni za dom, oddałaś go Panu Stasiowi i teraz okazuje się, że tak naprawdę facet sobie nie życzy u siebie osób trzecich. Jak dla mnie, to nadal jesteś odpowiedzialna za tego psa i za przekazywanie informacji o nim. Masz jakąś umowę podpisaną z tym panem? Na jakiej podstawie i dlaczego pies znalazł się u tego pana? Na takiej, ze nie było innego miejsca dla tego psa. Jaka umowa ? O czym Ty mówisz ? prosiłam człowieka o pomoc i przyjęcie psa bo nikt jej nie chcial zabrać i NIKT NIE KWAPIŁ SIĘ DO DOKŁADANIA DO HOTELU i jeszcze umowa ? Może jeszcze pokwitowanie ? Z Gajową za wszystko rozliczyłam się ja bez dyskusji - a miałam tylko partycypować w kosztach. Tak to było koleżanko i czy to się komuś podoba, czy nie - powiem o tym głośno. To ja zostałam wystawiona i zostałam z kosztami i nic nie mówię - i jeszcze pretensje ? Umowy ? PROSZONO MNIE ABYM JĄ ZABRAŁA BO NIE BYŁO CO Z NIĄ ZROBIĆ. Już powiedziałam, że jak macie zastrzeżenia to szukajcie jej lepszych opiekunów. Wydano mi ją na DT a nie na dożywotko bo to tylko moje oswiadczenie ? nie potwierdzone przez Bekę iGajowa ? Przyjmuję do wiadomości - co w takim razie z szukaniem jej domu ? Dlaczego osoby tak aktywnie zaangażowane w szarpanie mnie nie zajmowały się tym od lutego ? I naraz tylko przypomniały sobie o zdjęciach ? Suńka była pozostawiona u mnie i wszyscy uznali temat za zakończony w kwestii szukania jej domu choć jak czytałam miał to być DT i niewazne co ja mówię bo to nie potwierdzone - w zwiazku z tym to ja mam pytanie, co dalej osoby zaangazowane zamierzają w tym temacie zrobić ? Miałam mieć pomoc w jej utrzymaniu a nikt poza Asior nie potrudził się o bodaj symboliczną próbę w tym zakresie - zbiórki, bazarki - NIC. A co do psów z dogo, to sprawa jak chodzi o Pana Stasia i o mnie jest już jasna Quote
ewa36 Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 ewa36 napisał(a):Na takiej, ze nie było innego miejsca dla tego psa. Jaka umowa ? O czym Ty mówisz ? prosiłam człowieka o pomoc i przyjęcie psa bo nikt jej nie chcial zabrać i NIKT NIE KWAPIŁ SIĘ DO DOKŁADANIA DO HOTELU i jeszcze umowa ? Może jeszcze pokwitowanie ? Z Gajową za wszystko rozliczyłam się ja bez dyskusji - a miałam tylko partycypować w kosztach. Tak to było koleżanko i czy to się komuś podoba, czy nie - powiem o tym głośno. To ja zostałam wystawiona i zostałam z kosztami i nic nie mówię - i jeszcze pretensje ? Umowy ? PROSZONO MNIE ABYM JĄ ZABRAŁA BO NIE BYŁO CO Z NIĄ ZROBIĆ. Już powiedziałam, że jak macie zastrzeżenia to szukajcie jej lepszych opiekunów. Wydano mi ją na DT a nie na dożywotko bo to tylko moje oswiadczenie ? nie potwierdzone przez Bekę iGajowa ? Przyjmuję do wiadomości - co w takim razie z szukaniem jej domu ? Dlaczego osoby tak aktywnie zaangażowane w szarpanie mnie nie zajmowały się tym od lutego ? I naraz tylko przypomniały sobie o zdjęciach ? Suńka była pozostawiona u mnie i wszyscy uznali temat za zakończony w kwestii szukania jej domu choć jak czytałam miał to być DT i niewazne co ja mówię bo to nie potwierdzone - w zwiazku z tym to ja mam pytanie, co dalej osoby zaangazowane zamierzają w tym temacie zrobić ? Miałam mieć pomoc w jej utrzymaniu a nikt poza Asior nie potrudził się o bodaj symboliczną próbę w tym zakresie - zbiórki, bazarki - NIC. A co do psów z dogo, to sprawa jak chodzi o Pana Stasia i o mnie jest już jasna Ireno, przepraszam Cię. Ty po prostu nie wiesz pewnych rzeczy. Nie planowałam zabrania Tani - zostałam o to poproszona i zgodziłam sie w dobrej wierze, bo nie było co z psiną zrobić. Beka założyła jej watek i też dziewczyna poświeciła swój czas choć ma co robić ale ja wówczas nie byłam jeszcze na dogo zalogowana., Beko - dziękuję. Gajowa super opiekowała się Tanią i przeprowadziła jej higienę, fryzjera, lekarza i wiele innych rzeczy. A potem sunia trafiła do mnie bo nie było środków ani chetnych na płacenie za hotel. Gajowa - dziękuję. Stasio ma 10 swoich psów i dodatkwą, CODZIENNĄ pracę zwiazana z bieżacą opieką nad Tanią, na co przystał tylko dlatego, że Go o to prosiłam. Z opieki tej wywiazuje się lepiej niż bardzo dobrze, starowina ma lepiej uprzatniety wybieg i kojec niz pozostałe psy. To Jego prywatny teren i nie musi wpuszczać tam osób 3-cich ani się z tego tłumaczyć. Naprawdę ostatni raz mówię, że zdjęcia będą tak jak wszyscy chcieli. O to zdaje się chodziło, czy ktoś ma coś jeszcze do dodania w tej kwestii ? Bo ja nie zaprzeczam że odpowiadam za Tanię i nie mam sobie nic do zarzucenia odnośnie pieczy nad staruszką. Informacje przekazywałam i absolutnie nie zgadzam się że nie. wręcz przez długi czas pisałam na jej watku sama do siebie -popatrzcie wtecz na wpisy. Ale ponieważ padły zarzuty pod moim adresem (Stasia proszę w to nie mieszać - jemu należy tylko podziekować za to co zrobił i robi a jak ktos tego nie rozumie to nie rozumie) - i nie jest to jak czytałam dożywotko, to zadam konkterne pytanie i oczekuje konkretnej odpowiedzi - co dalej z psiną, kto i w jaki sposób będzie szukał jej domu, kto będzie dokładal do jej utrzymania ? OD TEJ PORY TYLKO RZECZOWO BĘDĘ W KWESTII TANI ROZMAWIAĆ. Tak chciały osoby zaangażowane - bardzo zaangażowane - to mają teraz okazję wykazać JAKIEGO RODZAJU JEST TO ZAANGAŻOWANIE. Pozdrawiam wszystkich. Quote
majqa Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 [quote name='ewa36'] (...) Naprawdę ostatni raz mówię, że zdjęcia będą tak jak wszyscy chcieli. O to zdaje się chodziło, czy ktoś ma coś jeszcze do dodania w tej kwestii ? (...) nie jest to jak czytałam dożywotko, to zadam konkterne pytanie i oczekuje konkretnej odpowiedzi - co dalej z psiną, kto i w jaki sposób będzie szukał jej domu, kto będzie dokładal do jej utrzymania ? (...) W kwestii zdjęć nie mam nic do dodania. Czekam na nie i bardzo się cieszę, że dojdą do skutku. Sprawę dożywotka poruszyłam ja więc czuję się w obowiązku odpowiedzieć. Robię to Ewo wstawiając m.in. fragment własnego, wczorajszego wpisu z Daszy: 9.04.2010 - "Zaprzeczeniem dożywotka, przynajmniej na dziś dzień i tę godzinę (obecnego, mojego wpisu) jest info Beki z 1 postu (i któregoś na dalszej stronie), że sunia jest u Ciebie na tymczasie , jednoznaczny tytuł i ulokowanie wątku w konkretnym dziale." Do tego, czy właściwie, czy też błędnie postrzegam przesłanie tego wątku (DT?/ DS?) muszą się odnieść osoby, które przekazały Ci Tanię. Jeżeli to dożywotko czas zmienić tytuł, 1 post informacyjny i poprosić moda o przeniesienie wątku do właściwego działu. Jeśli nie, trzeba się przyłożyć do szukania domku. Załóżmy, że trzeba będzie szukać Tani domu. W związku z tym pytasz Ewo, kto i w jaki sposób będzie szukał jej domu. Tu również odpowiem wyłącznie za siebie cytatem z Daszy, kolejnym fragmentem wyżej przywołanego wpisu: "Kwestia ogłoszeń Tani - nie wiem, czy ktoś ogłaszał ją poza mną w lutym 2009. W każdej chwili, na życzenie dziewczyn, które Ci przekazały sunię, powtórzę ogłoszenia (może już z nowymi zdjęciami )." Jeżeli ktoś zechce mi w tym pomóc, będzie mi bardzo miło. Na pytanie, kto będzie dokładał się do jej utrzymania nie potrafię odpowiedzieć, tu z kolei warto by było zamanewrować tytułem. Wiem natomiast, kto nie będzie dokładał. Tym kimś jestem ja. Jednocześnie chciałabym, by to, że ja się nie dołożę nie było odebrane jako rodzaj strzelonego przeze mnie focha. Wyjaśniam. Nie mam wolnych środków, by móc zadeklarować pomoc finansową. Zwierząt na własnym utrzymaniu mam znacznie więcej niż wymieniona liczba podopiecznych pana Stasia i to wobec nich muszę stanąć na wysokości tego, finansowego zadania. Quote
irenaka Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 Im więcej postów piszesz Ewo, tym bardziej mnie przerażasz. Nie rozumiem co to znaczy, że przekazałaś psa, bo nie było innego miejsca dla niej? A kim Ty byłaś w takim razie? Po co ją zabierałaś, skoro miała być tylko "pucharem przechodnim" . Czy to nie Ty miałaś być DT? Czy dziewczyny które powierzyły Ci Tanię wiedziały , że nie będzie u Ciebie w domu, tylko pójdzie dalej? A dlaczego nie od razu do Pana Stasia ? Dlaczego musiała przywiązywać się do Ciebie i później trafić do kojca? Nic z tego nie rozumiem. Jak Ty rozumiałaś dobro tego psa? A teraz umowy. Umowa powinna być spisana pomiędzy Tobą a dziewczynami na DT u Ciebie i wówczas nie byłoby takiej sytuacji, że rozporządzasz psem jak swoją własnością. Jeżeli takiej umowy nie było, to przynajmniej powinna być umowa między Tobą a Panem Stasiem. Wówczas nie byłoby sytuacji, że nie można nawet zdjęć zrobić, bo stanowi to obrazę majestatu. DT ma być transparentny, jak tego nie ma, to należy się zastanowić nad postępowaniem DT. Z mojego doświadczenia wynika, ze czasami muszę ingerować jako opiekun nawet w sposób żywienia psa. A jaki Ty masz wpływ na to jak Pan Stasiu opiekuje się Tiną, jak ją leczy? Może się mylę co do Ciebie, może za bardzo ufasz temu człowiekowi a niestety, jeżeli zabiera się psa pod swoje skrzydła, to trzeba nad nim czuwać. Umowa o DT musi to gwarantować, inaczej nigdy nie mamy żadnego zabezpieczenia a na tym cierpi pies. Być może, jest wszystko OK, być może "puchar przechodni" ma się świetnie, ale we mnie wszystko co teraz piszesz wzbudza niepokój. Nie wypierasz się, że odpowiadasz za Tanię, ale napisz mi proszę, jak często jesteś u niej, jaki masz teraz wpływ na to, jak postępuje nieformalny opiekun? Co do pieniędzy,nie wypowiadam się, bo kompletnie nie jestem w temacie. Mogę się tylko odnieść, do tego co dotyczy opieki nad psem a ta dyskusja rozpoczęta od drobnego, ale ciągnącego się wiele miesięcy problemu braku zdjęć zupełnie mnie przeraziła. Sytuacja Tani jest nieciekawa i daje dużo do myślenia. I jeszcze jedna prośba Ewo, nie nazywaj mnie więcej koleżanką, źle się z tym czuję. Quote
ewa36 Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 irenaka napisał(a):Im więcej postów piszesz Ewo, tym bardziej mnie przerażasz. Nie rozumiem co to znaczy, że przekazałaś psa, bo nie było innego miejsca dla niej? A kim Ty byłaś w takim razie? Po co ją zabierałaś, skoro miała być tylko "pucharem przechodnim" . Czy to nie Ty miałaś być DT? Czy dziewczyny które powierzyły Ci Tanię wiedziały , że nie będzie u Ciebie w domu, tylko pójdzie dalej? A dlaczego nie od razu do Pana Stasia ? Dlaczego musiała przywiązywać się do Ciebie i później trafić do kojca? Nic z tego nie rozumiem. Jak Ty rozumiałaś dobro tego psa? A teraz umowy. Umowa powinna być spisana pomiędzy Tobą a dziewczynami na DT u Ciebie i wówczas nie byłoby takiej sytuacji, że rozporządzasz psem jak swoją własnością. Jeżeli takiej umowy nie było, to przynajmniej powinna być umowa między Tobą a Panem Stasiem. Wówczas nie byłoby sytuacji, że nie można nawet zdjęć zrobić, bo stanowi to obrazę majestatu. DT ma być transparentny, jak tego nie ma, to należy się zastanowić nad postępowaniem DT. Z mojego doświadczenia wynika, ze czasami muszę ingerować jako opiekun nawet w sposób żywienia psa. A jaki Ty masz wpływ na to jak Pan Stasiu opiekuje się Tiną, jak ją leczy? Może się mylę co do Ciebie, może za bardzo ufasz temu człowiekowi a niestety, jeżeli zabiera się psa pod swoje skrzydła, to trzeba nad nim czuwać. Umowa o DT musi to gwarantować, inaczej nigdy nie mamy żadnego zabezpieczenia a na tym cierpi pies. Być może, jest wszystko OK, być może "puchar przechodni" ma się świetnie, ale we mnie wszystko co teraz piszesz wzbudza niepokój. Nie wypierasz się, że odpowiadasz za Tanię, ale napisz mi proszę, jak często jesteś u niej, jaki masz teraz wpływ na to, jak postępuje nieformalny opiekun? Co do pieniędzy,nie wypowiadam się, bo kompletnie nie jestem w temacie. Mogę się tylko odnieść, do tego co dotyczy opieki nad psem a ta dyskusja rozpoczęta od drobnego, ale ciągnącego się wiele miesięcy problemu braku zdjęć zupełnie mnie przeraziła. Sytuacja Tani jest nieciekawa i daje dużo do myślenia. I jeszcze jedna prośba Ewo, nie nazywaj mnie więcej koleżanką, źle się z tym czuję. Dziewczyny dobrze wiedziały, że pójdzie dalej. Quote
ewa36 Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 To znajdżcie lepszy DT - transparentny, ze zdjęciami itd. Już wyjaśniłam, kim ja w tym wszystkim byłam i po co ja zabierałam. W domu u mnie była jakiś czas bo wymagała leczenia a nikt nie miał czasu jeżdzic z nią w tę i spowrotem z dębogóry do lekarza. Poza tym była słabiutka i ostrzyżona, a w marcu było jeszcze zimno. Dlatego potem pojechała do kojca. Właśnie prosiłam Stasia, aby jak najszybciej przyjła Alfę ze zdjęciami żebyśie wszystkie zobaczyły, jak krzywda dzieje się psu. Dziekuję za pomoc dla staruszki od nikogo nie usłyszałam - ale chyba nie powinnam tego oczekiwać w tak zatroskanym gronie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.