Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

czarna anda napisał(a):
mam pytanie - jak mam w razie czego ofebrac psa z Kliniki ?
platnosc jest przelewem ? zbieramy na to ? jako to w koncu kwota ?


Poczekaj na Gonię z pytaniami a co do danych na fakturze to dam Ci znać, ale dopiero w poniedziałek.

Posted

Filip przywoził do mnie WIELOKROTNIE chore psy , w różnym stanie .
Zaopatrzenie psa na drogę należy do osoby ,która tego psa wysyła w drogę.
Filipowi należą się wielkie słowa uznania ,że praktycznie jest na każde zawołanie.
Poświęca swój czas .
Zwrot kosztów paliwa ,to nie wiele w takich sytuacjach.
Czepianie się transportu ,gdy chodzi o życie psa jest ...................{słowa do wyboru}

Posted

Iwono, a może zadzwoń do Goni (była dziś trochę zabiegana) i dopytaj o to, ile jest do zapłaty i czy płatność ma być gotówką, czy da się inaczej.

Posted

mariamc napisał(a):
(...) Filipowi należą się wielkie słowa uznania ,że praktycznie jest na każde zawołanie. (...)

Jeśli nie napisałam tego wcześniej, a mogło mi to umknąć, napiszę teraz, że jestem b.wdzięczna temu Panu, że tak szybko zareagował, znalazł i chęć i czas, by pomóc.

Posted

tez jestem troche zabiegana -najlepiej te informacje umiesci na forum - wtedy mozna sie odniesc i ustalic - bo ja sama nei bede ustalac platnosci za Tanie
Srem nie byl moja decyzja wiec nie moge sama decydowac.

Posted

irenaka napisał(a):
Dzięki Iwonko za potwierdzenie wpłaty.
Wobec tego bardzo proszę, abyś opłaciła swój dojazd do Śremu z tej kwoty. Co do różnicy która zostanie po rozliczeniu w tej chwili nie mam żadnego pomysłu.
Jedyne na co się nie zgadzam, to opłacenie z reszty kwoty pobytu Tani w klinice w Śremie. Ten koszt jest kosztem który powinna ponieść Ewa36.
Jeżeli Ewa nie będzie miała na to pieniędzy, to opłacę również klinikę a kwota faktury będzie kolejnym długiem Ewy wobec mnie.



Irena przepraszam cie ale nie mozesz uznac dlugu w klinice za dlug ewy - nikt tego z nia nie ustalal, nikt nie konsultwal - nie mozna post factum informowac ludzi o kosztach na ktore nie mieli wplywu i nie wyrazali zgody - to nie jest ok

Zaraz bede oskarzona o obrone tej co skrzywdzila Tanie ale mam to w dupie
zawszew mowie to co mysle w kazdej sytuacji bez wzgledu na to co i kogo ona dotyczy
Uwazam ze przeginamy - latwo sie mowi Winna i latwo sie pisze zza komputera

Czy zadna z Was nie ma na sumieniu psa ktoremu mogla pomoc lepiej ? wlozyc wiecej serca , pieniedzy, milosci , wiary ?
Kazdy z nas ma - nei wierze ze tak nie jest nawet jesli bedziemy zaprzeczac .

ja powiedzialam Ewie co mysle o tym co zrobila wprost przez telefon i uwazam to za fair.
nei fair zas jest napierdalanie i odrzegnywanie kogos od czci i wiary za to samo tysiackroc i generowanie win i dlugow w nieskonczonosc

Nie ma aniolow na ziemi - nikt z nas nie ma skrzydel - kazdemu w jakiejs sytacji piora upalilo

Posted

Tania po zabraniu z Dębogóry miała jechać prosto do Iwony - po to została zabrana. Dębogórę opuściła na własnych nogach, wobec tego zachodzi pytanie co spowodowało, że za kilka godzin P. Filip musiał wynosić ją na rękach a następnie dowieżć do kliniki w Śremie ? Jestem w stanie zrozumieć, że przewóz mógł wytrzepać stare, zwyrodniale, i tak poprzesuwane kosci, ale o tym należało pomyśleć wcześniej i odpowiednio ją zabezpieczyć. Ja na warunki jej przewozu nie miałam wpływu, natomiast byłam naciskana na jak najszybsze jej wydanie.
Natomiast co do pobytu Tani w Śremie nikt tego ze mną nie uzgadniał, nie konsultował ani nie pytał o zdanie czy też o zgode, w zwiazku z powyższym nie ma powodów, dla których miałabym ponosić te koszty.
Iwona prosiła, aby pies zabezpieczony przeciwbólowo jechał do niej i gdyby Tania, bedąc u Iwony potrzebowała jakiejkolwiek diagnostyki i leczenia i byłoby to ze mną skonsultowane - poniosłabym te koszty.

Co do moich zobowiązań finansowych, jak również wszelkich płatności, dotyczących Tani - zgodziłam się i zapłaciłam kwotę wyznaczoną przez Irenę pod warunkiem że wpłynie to na konto Iwony i trafi na Tanię, przy czym to Iwona jest teraz opiekunką psa i ona - i tylko ona - decyduje gdzie i w jaki sposób środki te spożytkuje.

Co do mnie, to stawiana pod ścianą i przed faktem bezzasadnych badań (podwójne RTG, które wskazują na to, co widać gołym okiem) jest tylko niepotrzebnie kosztotwórcze i stresujące dla psa.
Na zdjeciach Tani ostrzyżonej jeszcze u Gajowej wyraźnie widać, w jakim stanie jest Tania - że ma powykręcane, zwyrodniałe stawy i słabe tylne nożyny.

Irenaka - ile jeszcze długów mi sprokurujesz na podobnej zasadzie ?
Już ci pisałam i teraz tylko przypominam, że to co robisz ma konsekwencje prawne.
Ja już także pokazałam ten wątek dobremu adwokatowi - karniście, choć sama jestem prawnikiem.
To, co robisz, jest nie tylko obiektywnie bezprawne, ale jest zwykłym chamstwem i prywatną wojną, nie mającą nic wspólnego z dobrem psa.
Pies powinien być u Iwony dawno temu, po to została ode mnie zabrana i powtarzam - to Iwona powinna podejmować wszelkie dalsze decyzje odnośnie Tani - a koszty kliniki w Sremie są kosztem tego, kto Tanię tam umieścił - niczyim więcej.
Nadto nie wyobrazam sobie, aby pieniądze przekazywane na Tanie miały być płacone w Śremie bo tak zadecydowało towarzystwo wzajemnej adoracji bez uzgodnienia tego ani ze mną, ani z Iwoną.
Wszyscy wiemy, że Iwona ma wiele psów i kotów a wszystkie są bardzo chore i w większości stare- że jest tam na co wydawać, nadto Iwona ma zniżki u wetów, o których watpię, aby ich udzielił Śrem.
To na tyle a każdy, kto będzie upubliczniać informacje o moich rzekomych długach wobec IrenyKa poniesie tego konsekwencje.

Posted

czarna anda napisał(a):
tez jestem troche zabiegana -najlepiej te informacje umiesci na forum - wtedy mozna sie odniesc i ustalic - bo ja sama nei bede ustalac platnosci za Tanie
Srem nie byl moja decyzja wiec nie moge sama decydowac.


Oczywiście, że Śrem nie był Twoją decyzją, bo jak pamiętasz był moją.
O czym Cię poinformowałam, jak tylko przyszłaś do siebie po tym jak dowiedziałaś się w jakim stanie jest Tania po przejechaniu trasy Dębogóra - Poznań.
Nie było dobrym pomysłem, żeby Tania jechała dalej, nawet gdyby zaaplikować jej kroplówkę. Mogłyśmy tylko dyskutować o tym do której kliniki w Poznaniu ją zawozić a nie czy w ogóle do jakiejkolwiek ją zawozić, bo z całą pewnością Tania by tej podróży nie przeżyła. To było jedyne wyjście.
Co do finansów chyba też masz jasność, bo już Cię o tym informowałam.
Deklaracji na wątku nie ma zbyt wiele, więc co mam zrobić?
Zostawić Tanię na lodzie, bo Ewa jest nieodpowiedzialna?

Posted

czarna anda napisał(a):
Irena przepraszam cie ale nie mozesz uznac dlugu w klinice za dlug ewy - nikt tego z nia nie ustalal, nikt nie konsultwal - nie mozna post factum informowac ludzi o kosztach na ktore nie mieli wplywu i nie wyrazali zgody - to nie jest ok

Zaraz bede oskarzona o obrone tej co skrzywdzila Tanie ale mam to w dupie
zawszew mowie to co mysle w kazdej sytuacji bez wzgledu na to co i kogo ona dotyczy
Uwazam ze przeginamy - latwo sie mowi Winna i latwo sie pisze zza komputera

Czy zadna z Was nie ma na sumieniu psa ktoremu mogla pomoc lepiej ? wlozyc wiecej serca , pieniedzy, milosci , wiary ?
Kazdy z nas ma - nei wierze ze tak nie jest nawet jesli bedziemy zaprzeczac .

ja powiedzialam Ewie co mysle o tym co zrobila wprost przez telefon i uwazam to za fair.
nei fair zas jest napierdalanie i odrzegnywanie kogos od czci i wiary za to samo tysiackroc i generowanie win i dlugow w nieskonczonosc

Nie ma aniolow na ziemi - nikt z nas nie ma skrzydel - kazdemu w jakiejs sytacji piora upalilo


Ok. To ja się ze sprawy wycofuję.
Uważam , że stan Tani to skutek zaniedbań opiekunki Tani, czyli Ewy36. Odpowiada za to nie tylko moralnie ale też finansowo.
Jeżeli uważałaś, ze Tania powinna jechać do Ciebie bezpośrednio, to trzeba było nie sugerować się ani moim zdaniem, ani Pana Filipa.
Z całą pewnością dostałabyś zwłoki psa po tej podróży.

Posted

Irena - nielacz Ewy z klinika w Sremie.
Prawda tez jest ze stary pies - owczarek z problemami z kregoslupem zle znosi podroz jakakolwiek w najlepszych warunkach
Wystarczy ze lekko przesunie sie krag ktory jest uszkodzony i zaczynaja si eproblemy oddechowe i z chodzeniem - wiem to bo znam te schorzenia owczarkow na pamiec i wiem jak reaguja
balam sie podrozy i balam sie tego ze tak sie moze zdarzyc o czym rozmawialam m.inn z Beka.
pamietam jak Bona jechala do Ewy - chodzaca dojechala nie chodzaco - przesunely sie i tak przesuniete kregi,

jRozmawialam z Gonia P kilka dni temu i wiem ze Goniap nie zostawi Tani na lodzie - bie jest odpwiedzialna iza swoje decyzje i ustalenai z weterynarzem co do leczenai Tani. I nie dopusci do tego zebym nei mogla zabrac tani nawet nie placac za wzsystko
Wiec bez nakrecanai sytacja ktora nie istnieje
Nie generujmy dlugow nikomu narazie bo nic nie wiemy- narazie istnieje kwestia ile a potem trzeba si ezastanowic jak to placic - tyle

Posted

[quote name='ewa36']Tania po zabraniu z Dębogóry miała jechać prosto do Iwony - po to została zabrana. Dębogórę opuściła na własnych nogach, wobec tego zachodzi pytanie co spowodowało, że za kilka godzin P. Filip musiał wynosić ją na rękach a następnie dowieżć do kliniki w Śremie ? Jestem w stanie zrozumieć, że przewóz mógł wytrzepać stare, zwyrodniale, i tak poprzesuwane kosci, ale o tym należało pomyśleć wcześniej i odpowiednio ją zabezpieczyć. Ja na warunki jej przewozu nie miałam wpływu, natomiast byłam naciskana na jak najszybsze jej wydanie.
Natomiast co do pobytu Tani w Śremie nikt tego ze mną nie uzgadniał, nie konsultował ani nie pytał o zdanie czy też o zgode, w zwiazku z powyższym nie ma powodów, dla których miałabym ponosić te koszty.
Iwona prosiła, aby pies zabezpieczony przeciwbólowo jechał do niej i gdyby Tania, bedąc u Iwony potrzebowała jakiejkolwiek diagnostyki i leczenia i byłoby to ze mną skonsultowane - poniosłabym te koszty.

Co do moich zobowiązań finansowych, jak również wszelkich płatności, dotyczących Tani - zgodziłam się i zapłaciłam kwotę wyznaczoną przez Irenę pod warunkiem że wpłynie to na konto Iwony i trafi na Tanię, przy czym to Iwona jest teraz opiekunką psa i ona - i tylko ona - decyduje gdzie i w jaki sposób środki te spożytkuje.

Co do mnie, to stawiana pod ścianą i przed faktem bezzasadnych badań (podwójne RTG, które wskazują na to, co widać gołym okiem) jest tylko niepotrzebnie kosztotwórcze i stresujące dla psa.
Na zdjeciach Tani ostrzyżonej jeszcze u Gajowej wyraźnie widać, w jakim stanie jest Tania - że ma powykręcane, zwyrodniałe stawy i słabe tylne nożyny.

Irenaka - ile jeszcze długów mi sprokurujesz na podobnej zasadzie ?
Już ci pisałam i teraz tylko przypominam, że to co robisz ma konsekwencje prawne.
Ja już także pokazałam ten wątek dobremu adwokatowi - karniście, choć sama jestem prawnikiem.
To, co robisz, jest nie tylko obiektywnie bezprawne, ale jest zwykłym chamstwem i prywatną wojną, nie mającą nic wspólnego z dobrem psa.
Pies powinien być u Iwony dawno temu, po to została ode mnie zabrana i powtarzam - to Iwona powinna podejmować wszelkie dalsze decyzje odnośnie Tani - a koszty kliniki w Sremie są kosztem tego, kto Tanię tam umieścił - niczyim więcej.
Nadto nie wyobrazam sobie, aby pieniądze przekazywane na Tanie miały być płacone w Śremie bo tak zadecydowało towarzystwo wzajemnej adoracji bez uzgodnienia tego ani ze mną, ani z Iwoną.
Wszyscy wiemy, że Iwona ma wiele psów i kotów a wszystkie są bardzo chore i w większości stare- że jest tam na co wydawać, nadto Iwona ma zniżki u wetów, o których watpię, aby ich udzielił Śrem.
To na tyle a każdy, kto będzie upubliczniać informacje o moich rzekomych długach wobec IrenyKa poniesie tego konsekwencje.

OK. Ewo.
Stanowisko Iwony jest mi też znane.
Wobec czego, ponieważ decyzja o oddaniu psa do Śremu była moja poproszę o zwrot kwoty 500,00 na moje konto.
Z tej kwoty opłacę pobyt Tani w Śremie.
Rozliczenie transportu z Panem Filipem zostawiam Wam, to Wasz koszt.

Posted

irenaka napisał(a):
Ok. To ja się ze sprawy wycofuję.
Uważam , że stan Tani to skutek zaniedbań opiekunki Tani, czyli Ewy36. Odpowiada za to nie tylko moralnie ale też finansowo.
Jeżeli uważałaś, ze Tania powinna jechać do Ciebie bezpośrednio, to trzeba było nie sugerować się ani moim zdaniem, ani Pana Filipa.
Z całą pewnością dostałabyś zwłoki psa po tej podróży.


czy ja napisalam ze tania powinna jechac bezposrednio do mnie ? w ktorej czesci mojego postu to pisze ?

Posted

Tania podobno na drugi dzień poczuła się lepiej i nawet biegała rano jak czytałam w którymś Twoim poście Ireno.
To skąd te zwłoki ?
Iwona prosiła, aby Tanię odpowiednio zabezpieczoną zawieżć do niej na drugi dzień po tym, jak już poczuła się lepiej. Zamiast tego zrobiono kolejne RTG i jeszcze ma to być mój dług rzekomo wobec ciebie.
Ponieważ jednak napływają na forum sprzeczne informacje od osob zzangażowanych to uważam, że dobrze, aby Iwona pojachała do Śremu i sama wsio oceniła.

Posted

czarna anda napisał(a):
mam pytanie - jak mam w razie czego ofebrac psa z Kliniki ?
platnosc jest przelewem ? zbieramy na to ? jako to w koncu kwota ?


irenaka napisał(a):
Poczekaj na Gonię z pytaniami a co do danych na fakturze to dam Ci znać, ale dopiero w poniedziałek.


czarna anda napisał(a):
tez jestem troche zabiegana -najlepiej te informacje umiesci na forum - wtedy mozna sie odniesc i ustalic - bo ja sama nei bede ustalac platnosci za Tanie
Srem nie byl moja decyzja wiec nie moge sama decydowac.

Tania w klinice jest pod Emirem. Jeśli chcecie się załapać na naszą zniżkę, to faktura musi być wystawiona na fundację. Jeśli chcecie fakturę na siebie, to formę płatności należy ustalić bezpośrednio z wetem prowadzącym - nie mnie o tym decydować.
Kwoty nie znam.
Nie rozumiem pytania Czarnej Andy: "jak mam w razie czego odebrać psa z kliniki"

Posted

czarna anda napisał(a):
Irena - nielacz Ewy z klinika w Sremie.
Prawda tez jest ze stary pies - owczarek z problemami z kregoslupem zle znosi podroz jakakolwiek w najlepszych warunkach
Wystarczy ze lekko przesunie sie krag ktory jest uszkodzony i zaczynaja si eproblemy oddechowe i z chodzeniem - wiem to bo znam te schorzenia owczarkow na pamiec i wiem jak reaguja
balam sie podrozy i balam sie tego ze tak sie moze zdarzyc o czym rozmawialam m.inn z Beka.
pamietam jak Bona jechala do Ewy - chodzaca dojechala nie chodzaco - przesunely sie i tak przesuniete kregi,

jRozmawialam z Gonia P kilka dni temu i wiem ze Goniap nie zostawi Tani na lodzie - bie jest odpwiedzialna iza swoje decyzje i ustalenai z weterynarzem co do leczenai Tani. I nie dopusci do tego zebym nei mogla zabrac tani nawet nie placac za wzsystko
Wiec bez nakrecanai sytacja ktora nie istnieje
Nie generujmy dlugow nikomu narazie bo nic nie wiemy- narazie istnieje kwestia ile a potem trzeba si ezastanowic jak to placic - tyle

Wybacz, że się wtrąciłam w sprawę Tani, nie powinnam.
Powinnam pozwolić, żeby dojechały do Ciebie zwłoki psa, bo Ty tak chciałaś.
Zrobiłam błąd. Masz jasność i zdania nie zmienię.

Posted

Irena nie mozna sie obrazac .- o psa tu chodzi nie o nasze urazane ego czy wojne o udowodnienei winy


podaj mi numer konta na priva poprosze

Po Tanie pojade bez wzgledu na to czy beda miala na to pieniadze czy tez nie i bez wzgledu na to jakie koszty bed emiala w zwiazku z tym poniesc i to sie nie zmieni

Posted

irenaka napisał(a):
Wybacz, że się wtrąciłam w sprawę Tani, nie powinnam.
Powinnam pozwolić, żeby dojechały do Ciebie zwłoki psa, bo Ty tak chciałaś.
Zrobiłam błąd. Masz jasność i zdania nie zmienię.



powtarzam post

czy ja napisalam ze tania powinna jechac bezposrednio do mnie ? w ktorej czesci mojego postu to pisze ?

Posted

irenaka napisał(a):
OK. Ewo.
Stanowisko Iwony jest mi też znane.
Wobec czego, ponieważ decyzja o oddaniu psa do Śremu była moja poproszę o zwrot kwoty 500,00 na moje konto.
Z tej kwoty opłacę pobyt Tani w Śremie.
Rozliczenie transportu z Panem Filipem zostawiam Wam, to Wasz koszt.


A otóz i wyszło szydło z worka o co tak naprawdę chodzi zaangażowanym - o czyste pieniactwo, a nie o ratowanie psa.

A kto ma ci Ireno zwrócić na twoje konto te 500 ?

Bo ze mną niczego nie uzgadniałaś odnośnie transportu a tym bardziej jego kosztu i nawet nie chciałaś mi podać imienia kierowcy więc się wal z tym tytułem zwortu.

A Iwona jedzie do Sremu, nie ma kasy i zabiera Tanię i co - ona może ma ci cokolwiek zwracać ty wielce Tanią przejęta ?

Posted

GoniaP napisał(a):
Tania w klinice jest pod Emirem. Jeśli chcecie się załapać na naszą zniżkę, to faktura musi być wystawiona na fundację. Jeśli chcecie fakturę na siebie, to formę płatności należy ustalić bezpośrednio z wetem prowadzącym - nie mnie o tym decydować.
Kwoty nie znam.
Nie rozumiem pytania Czarnej Andy: "jak mam w razie czego odebrać psa z kliniki"


Goniu pytalam jak ma odebrac psa bo nie wiem jczy platnosc bedzie w gotowce czy przelewem
To ze jest pod emirowa znizka nie znaczy ze Emir za nia placi dla mnie - stad tylko moje pytanei bo nie wiem jak uzgodniono z weterynarzem prowadzacym i toba

Posted

GoniaP napisał(a):
Tania w klinice jest pod Emirem. Jeśli chcecie się załapać na naszą zniżkę, to faktura musi być wystawiona na fundację. Jeśli chcecie fakturę na siebie, to formę płatności należy ustalić bezpośrednio z wetem prowadzącym - nie mnie o tym decydować.
Kwoty nie znam.
Nie rozumiem pytania Czarnej Andy: "jak mam w razie czego odebrać psa z kliniki"


Goniu a ile by to było ze zniżką na Fundację ?
Orientujesz się ?

Posted

czarna anda napisał(a):
Irena nie mozna sie obrazac .- o psa tu chodzi nie o nasze urazane ego czy wojne o udowodnienei winy


podaj mi numer konta na priva poprosze

Po Tanie pojade bez wzgledu na to czy beda miala na to pieniadze czy tez nie i bez wzgledu na to jakie koszty bed emiala w zwiazku z tym poniesc i to sie nie zmieni


Masz rację, weź sprawy w swoje ręce.
Wybacz, że kosztem zaciągania długów chciałam wejść Ci w paradę. I wybacz, że umierającego psa oddałam do kliniki, nie pytajac Cię o zdanie.
Moje urażone ego, zostaw w spokoju. Czasu nie cofniesz, ja też, choć bardzo bym chciała aby Tania była tym psem którego oddawałaś w dobre ręce Ewy.
Ewa kliniki zapłacić nie chce, chce płacić za leczenie psa u Ciebie. Pytanie czy Tania dojedzie, czy zniesie ten ból. I zastanów się co by było, gdyby Gonia jej nie zabrała pod swoje skrzydła.
PW z kontem wysyłam, pamiętaj o rozliczeniu transportu z Panem Filipem.
Nie masz skrupułów w obciążaniu mnie kosztami kliniki, wiedząc, że nie mam na to kasy. Masz za to skrupuły wobec Ewy, która doprowadziła tego psa do tego stanu.
Niech tak będzie.

Posted

GoniaP napisał(a):
Tania w klinice jest pod Emirem. Jeśli chcecie się załapać na naszą zniżkę, to faktura musi być wystawiona na fundację. Jeśli chcecie fakturę na siebie, to formę płatności należy ustalić bezpośrednio z wetem prowadzącym - nie mnie o tym decydować.
Kwoty nie znam.
Nie rozumiem pytania Czarnej Andy: "jak mam w razie czego odebrać psa z kliniki"


Gonia, zgodnie z umową płacę za klinikę ja.
Z nikim nie ustalaj kosztów, tylko ze mną.
Nikogo to nie powinno obchodzić, bo ja zadecydowałam o oddaniu Tani do Ciebie.
Miałyśmy umowę i tego się trzymaj.

Posted

irenaka napisał(a):
Masz rację, weź sprawy w swoje ręce.
Wybacz, że kosztem zaciągania długów chciałam wejść Ci w paradę. I wybacz, że umierającego psa oddałam do kliniki, nie pytajac Cię o zdanie.
Moje urażone ego, zostaw w spokoju. Czasu nie cofniesz, ja też, choć bardzo bym chciała aby Tania była tym psem którego oddawałaś w dobre ręce Ewy.
Ewa kliniki zapłacić nie chce, chce płacić za leczenie psa u Ciebie. Pytanie czy Tania dojedzie, czy zniesie ten ból. I zastanów się co by było, gdyby Gonia jej nie zabrała pod swoje skrzydła.
PW z kontem wysyłam, pamiętaj o rozliczeniu transportu z Panem Filipem.
Nie masz skrupułów w obciążaniu mnie kosztami kliniki, wiedząc, że nie mam na to kasy. Masz za to skrupuły wobec Ewy, która doprowadziła tego psa do tego stanu.
Niech tak będzie.


Nie masz kasy Ireno ?
Ale pisałaś ciut wcześniej że zapłacisz tą klinikę i będzie to mój dług wobec ciebie - tak oto kończy się pieniactwo w czystej postaci.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...