Majaa Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 mrs.ka napisał(a):ktoś ją wczoraj ropieszczał za bardzo:evil_lol: Hmmm......... zastanówmy się ............ kto to mógł być? :niedowia: Quote
mrs.ka Posted April 14, 2009 Author Posted April 14, 2009 Majaa napisał(a):Hmmm......... zastanówmy się ............ kto to mógł być? :niedowia: to jaaa:multi::multi::multi: Quote
Majaa Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Super! Widzę,że wątek w końcu przechodzi metamorfozę i staje się oficjalnie wątkiem szczeniorów ze Starachowic (AFN) ! :multi::multi::multi: Quote
Ania102 Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Majaa a wstawiałaś gdzies te szczeniaki z południa?? Quote
Majaa Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Czekam na nowe fotki, bo na tych które mam, to jeszcze pełzaki malutkie :cool3: Wiem, że psiak ma już domek - zostało 5 suczek z tego miotu Quote
Soema Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Czy ktoś ma jakiś sposób na edukowanie ludzi prostych.. odnośnie sterylek :roll: ja wiem, jestem młoda, do tego nie wyglądam na swój wiek i wszyscy mnie wyśmiewają.. Nawet pan w taxi powiedział, że to tak jakbym siebie albo jego ciachnęła :stupid: dlatego suczki zawsze idą na końcu...:roll: Quote
Ania102 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Ziutke chce zobaczyć chłopak ode mnie z pracy, jest zdecydowany na szczeniaka- widział zdjecia Ziutki ale chce ja zobaczyć na żywo. Kiedy mogłabym go podesłać? Majaa podam mu jutro numer do Ciebie to ustalcie szczegóły. Quote
Ania102 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Kolejny szczeniaczek ,,Klusek,, do adopcji, 6cio tygodniowy. Znaleziony razem z rodzeństwem w reklamówce na śmietniku w ostrowcu świętokrzyskim. Piesek przebywa w domu tymczasowym w starachowicach, jest odrobaczony. Quote
GoskaGoska Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 no jaki pięknotek - tylko ogloszen trzeba a domek sie szybko znajdzie , ma juz ten maluch ogloszenia jakies? Quote
Majaa Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 GoskaGoska napisał(a):no jaki pięknotek - tylko ogloszen trzeba a domek sie szybko znajdzie , ma juz ten maluch ogloszenia jakies? No ślicznotek:loveu: Ale wyszło jakieś drobne niedogranie i Ania102 ma wyjaśnić z mrs.ka warunki adopcji więc wstrzymajmy się przez moment z ogłoszeniami A ja Wam powiem że Ziutencja znów przeszła samą siebie dzisiaj ! POszłam kaarmić psiaki w kojcach i znów z ulicy przez szczeble spotkałam rudego szczeniora - teoretycznie sąsiadów, ale głodny okrytnie, a z Berą i Ziutką zaprzyjaźniony wręcz:evil_lol: Ziutka przeżyła standard karmienia tego psiaka, czyli przez płot podana miska, ale tym razem miska spadła i Ziutki tak rozpaczającej dawno nie widziałam, bo poszłam wsypać psiakowi porcję, a z drugiej strony 3 michy stały pełne u niej i u Bery w kojcu, ale wg Ziutki to tragedia, że karmimy inne psy. Na karmienie Sary reaguje podobnie. Tylko, że do Sary nie stara się nawet pysknąć, bo ona sama jest nadal jak tylko głowa Sary. Muszę nad tym popracować, bo mogą być problemy, jeśli Ziutka trafi do domu z innymi psami ! Quote
Majaa Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Ania102 napisał(a):Ziutke chce zobaczyć chłopak ode mnie z pracy, jest zdecydowany na szczeniaka- widział zdjecia Ziutki ale chce ja zobaczyć na żywo. Kiedy mogłabym go podesłać? Majaa podam mu jutro numer do Ciebie to ustalcie szczegóły. Dzisiaj widziałam się z tymi ludźmi, bo Aniu trzeba precyzować takie informacje - człowiek nie chciał psa dla siebie, a dla swojej rodziny Nos mi podpowiada, że Jemu bym psa wydała :-( Ale to tylko intuicja! Realia tam jak na okołostarachowickie warunki prawie luksus, ale wiedza o prawidłowej opiece zdrowotnej nad zwierzętami na poziomie, powiedzmy ............... niskim JAK JA NIENAWIDZĘ JEŹDZIĆ NA KONTROLE PRZEDADOPCYJNE W TYCH OKOLICACH! :placz: Potem mam zgryz, jak trafię na taki na przykład domek ................... W standardzie prawidłowej adopcji nie mieści się za cholerę, z której strony by nie patrzeć, za wyjątkiem dobrego ogrodzenia i psa na łańcuchu nie trzymanego oraz "psiolubności" Reszta standardu zdroworozsądkowo myślącego dogomaniaka leży i kwiczy :placz: a ja ........ razem z tym standardem :placz: , bo ............... znam realia tutejsze ............. i nic mi nie pasuje ............. Chciałabym podjąć pozytywną decyzję, ale przeraża mnie .......................... dotychczasowy brak odpowiedzialności, ewidentnie wynikający z braku wiedzy :placz::placz::placz: To dotyczyło Ziutki, ale to tylko przykład bo dzisiaj byłam na 4 kontrolach przedadopcyjnych, w tym dwóch "zleconych" z zewnątrz i wnioski mam koszmarne ........ wiecznie ten brak wiedzy ;( Czy ludzie tutaj zaczną w końcu myśleć o psiakach lub kotach w sposób odbiegający od zapyziałej, zapomnianej przez ludzkość ucywilizowaną wsi? Ja się do tego chyba nie nadaję .............. :shake: !!!!!!!!!!!!!! Ja mam, do jasnej cholery, psy lub koty adoptować, czy wydawać, jak przekupa spod lasu?????????? Cały dzień dzisiaj spędziłam na kontrolach i jedna jedyna wyszła całkowicie pozytywnie ...................... oczywiście "zlecona" z dużego miasta i oczywiście przeprowadzona na wyraźne życzenie "adoptujących" Druga w tym samym tonie i w podobnych okolicznościach wykazala po rozmowie z potencjalnymi właścicielami, że powinni zaadoptować innego psa, co nastąpi niebawem .......... A reszta.......... ot taka jak napisalam na początku ......... nijaka .............. Quote
Majaa Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Ziutka koszmarie rozpacza w kojcu po wydaniu Bery :placz: Nie mogę sobie z nią poradzić Ona chce nie tylko ludzia swojego, ale też swojego psa :evil_lol: Quote
mrs.ka Posted April 27, 2009 Author Posted April 27, 2009 Majaa napisał(a):Po podsumowaniu w myślach tego co nastąpiło od czasu, kiedy rozliczenie robiłam to psy starachowickie są aktualnie zadłużone u weta na conajmniej 1,5 tysiąca :placz::placz::placz: zwracamy się więc z prośbą do Wszystkich,którzy nie mogą pomagać osobiście,a bardzo by chcieli ratować psy:loveu:,o których zapomniał cały świat na aukcje charytatywną,narazie zbieramy fundusze na operację i leczenie MiMi MiMi-szczeniak z połamaną łapką CHARYTATYWNA (621566752) - Aukcje internetowe Allegro Quote
Majaa Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 A dzisiaj przybyła maleńka suczka wyrzucona w kartonie w lesie z dwoma ok 4-rotygodniowymi kluskami :placz: Quote
fridaoo Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Majaa napisał(a):A dzisiaj przybyła maleńka suczka wyrzucona w kartonie w lesie z dwoma ok 4-rotygodniowymi kluskami :placz: czyli ile juz maluchów jest na stanie???? offik:oops: Maja...chciałam przypomnieć, ze żółwik czeka!:diabloti: Quote
justysiek Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 jak by wam byl potrzrebny jakis tymczas dla szczeniaka na gwalt pamietajcie o mnie, postaram sie pomoc:roll: jestem ograniczona co do wiekszych psow z powodu mojej suki, ktora nie toleruje praktycznie niczego poza sama soba :mad: Quote
Majaa Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 fridaoo napisał(a):czyli ile juz maluchów jest na stanie???? E no - nie jest tak źle chwilowo ze szczeniakami :-o Tylko 4 ! Mimi z połamaną łapką Ziutka, ale to już duża zsocjalizowana panna (3,5 miesiąca w końcu ma:cool3:) i te dwa kluski Wiemy jeszcze o 7 w sumie ale raz że nie wiadomo kto je "wydaje" (uwielbiam to słowo :angryy:), więc nie są ogłaszane, choć info od wetów pochodzi, a w przypadku 3-ki pomoc potrzebna, ale ludzie chyba nawet nie będą rozumieli, o co chodzi - sami mają 10-cioro dzieci Więc ten tematzostaje dla mrs.ka w wolnej chwili ;) fridaoo napisał(a):offik:oops: Maja...chciałam przypomnieć, ze żółwik czeka!:diabloti: Ja Cię ...................... zapomniałam :oops::oops::oops: Sorrki:oops::oops::oops: Jutro poustalam co jak i gdzie z moim aquaterrarium Quote
Majaa Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Ładna droga w środku lasu, prawda? Ktoś, kto dzisiaj wywalił przy niej Pimpka uznał, że jemu też się będzie podobała. Maleństwo wyskoczyło mi z rowu, kiedy wracałam do domu. Łaskawca nie wyrzucił go głodnego. Zresztą najprawdopodobniej nadjechałam niedługo po tym jak został tam zostawiony. Godzinę wcześniej wracali moi przyjaciele ta samą drogą i psa tam nie było. Nie był głodny, nie był brudny, nie ma pcheł, a miał zamieszkać w ......... lesie. Pimpek dzisiaj został już profilaktycznie odpchlony, odrobaczony i zaszczepiony, no i oczywiście zbadany i wygłaskany. Ma ok. 8 tygodni i równiutko waży 3 kg. Quote
Majaa Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 A tak Pimpek wygląda w towarzystwie Ziutencji, z którą przyszło mu od dziś dzielić kojec. Ziutka ma ok. 3,5 miesiąca, więc widać, że Pimpek raczej nie będzie dużym psem. Quote
mrs.ka Posted May 2, 2009 Author Posted May 2, 2009 Majaa napisał(a):A tak Pimpek wygląda w towarzystwie Ziutencji, z którą przyszło mu od dziś dzielić kojec... nie wiem czy mu się tak do końca spodobało towarzystwo Ziutki,która po szkoleniu przez Berunię teraz to samo chce zastosować w stosunku do Pimpka (to się nazywa "fala" ...jakoś tak?:evil_lol:) w każdym razie Pimpek nawiał wczoraj z "koszarów" co umożliwiły mu jego małe gabaryty. Wolnością sie długo nie nacieszył,może z godzinkę,bo Pani Kapitan Majaa odnalazła go i siłą(czytaj :na rączkach)doprowadziła z powrotem.Pimpek idąc rowami wzdłuż wiejskiej drogi,dotarł do sklepiku,gdzie to PanowiePijącyPiwo się nim zaopiekowali;)dalej niech Majaa opowie ,bo ja tam już nie dotarłam:evil_lol: Quote
andzia69 Posted May 3, 2009 Posted May 3, 2009 wy to powinnyście ksiażki zacząc pisać:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Majaa Posted May 3, 2009 Posted May 3, 2009 mrs.ka napisał(a):Pimpek idąc rowami wzdłuż wiejskiej drogi,dotarł do sklepiku,gdzie to PanowiePijącyPiwo się nim zaopiekowali;)dalej niech Majaa opowie ,bo ja tam już nie dotarłam:evil_lol: Pimpek pewnie między sztachetami się wydostał - dawno nie miałam takiego malucha, więc nie przewidzialam Owszem po max godzinnej ucieczce znalazł się po opieką grupy specjalnej PPPpS = PanówPijącychPiwopodSklepem, ale był pod super ochroną :cool3: jak wieści gminne donoszą :multi: Z jego ucieczki wnioski są różne i różnie je oceniam, zwłaszcza pierwszy ;) 1. Pimpek został w domu i wariatki moje tylko czasami mrukną, kiedy przegina i "mamkują" mu bez słowa sprzeciwu :crazyeye: , a za TZ łazi non stop :razz: Nie powinnien zostać na stałe, choć TZ wczoraj teorie snuł jaki on będzie piękny ONkowaty i powinien zostać (ale Pimpek ani ONkowaty nie będzie, ani duży, nie jest to ważne zresztą potrzebujemy DT , a to że niespełna dobę po tym, jak znalazłam Pimpka ktoś wywalił dwie maleńkie szczeniorki na tej samej drodze tylko ok. dwa kilometry wcześniej świadczy o tym najlepiej 2. Ludzie nie mają świadomości na mojej wsi, że można nie mieć "problemu" i sukę można wysterylizować :crazyeye::crazyeye: (ale też mają obawy przed tym zabiegiem) Efekt wycieczki Pimpka = miejsce (umówmy się prawie - jak - żulernia, a sześć psów jest - głównie znajdy), a jednak wszystkie osoby zadecydowały o sterylce suki (niezależnie od pokoleń i stanu trzeźwości i ............... kosztów - to mnie wręcz w osłupienie wprawiło:crazyeye:) Zaskakujące było dla mnie to, że ludzie obecni na tym podwórku - umówmy się w 80 % nietrzeźwi, wiedzieli, co to sterylizacja, ale nie wiedzieli jak się odbywa!!!!!!!! No cóż dotychczas topili pewnie psiaki Pewnie wcześniej pozbyli by sie problemu Finał: W tym tygodniu mam zawieźć ich sukę na sterylkę :multi:- koszty pokrywają! andzia69 napisał(a):wy to powinnyście ksiażki zacząc pisać:evil_lol::evil_lol::evil_lol: A wiesz, że wielokrotnie o tym pomyślałam :cool3: Tylko czasu brak :placz: ale to niestety nie będą bajki z zawsze szczęśliwym zakończeniem :shake: Quote
mrs.ka Posted May 4, 2009 Author Posted May 4, 2009 tak,czy tak Pimpuś całkiem nieźle na tej ucieczce wyszedł:evil_lol: śpi z ludziami,plącze się ciągle między nogami i bez przerwy mruczy,a jak jest "ciotka psia nr.dwa czyli ja" to jest oczywiście jeszcze na rączkach noszony:loveu: słodziak :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.