Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Majaa napisał(a):
No extra wieści ! Kontrolę mam nadzieję, że się uda załatwić szybciutko!
Tylko ten transport ............ hmmmmmmmmmm ..........



Majaa dzisiaj ma wysokie obroty i szczytową formę:multi: załatwiła transport na sobotę:loveu::loveu: boshe! dlaczego ONA tylko jedna taka tutaj w Starach. jakiś klonik by się przydał to by o połowę się zmniejszyła ilość bezdomniaków

  • Replies 702
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Soema napisał(a):
Wy to dziewczyny szalejecie :) trzymam kciuki żeby się poukładało wszystko ;)

To nie szleństwo - to desperacja! Kolejnych 8 szczeniaków czeka :-(

Posted

GoskaGoska napisał(a):
to trzymamy kciuki za sunie , a Mimi ma jakies ładne foto?
I co z tą 8 ?

Oj z naszej strony wszystko dograne jeśli chodzi o Sisi i Lilkę Tylko tansport może nie być jutro a za tydzień. Jutro sprawa się rozstrzygnie, więc czekamy !
A z 8 kolejnymi szczeniorami .......... hmmmmmmmmm To dwa zgloszenia od dwójki wetów .......... Na szczęście są na tymczasach :lol:
Jedna suczka z dwójką (dziewczynka i chłopiec) ok 2,5 tygodniowych teraz, wg moich obliczeń. Podobno sczka niewielka, ale jeszcze ich nie widziałam
Druga to suka z sześcioma szczeniakami. Fotki szczeniorów mam, ale jeszcze za małe na fotach, żeby je ogłaszać Obecnie mają ok. 4 tygodni (chyba się nie mylę), afotki mam sprzed półtora tygodnia Ale jak mi fotosik zadziała to wstawię :)

Posted

[quote name='GoskaGoska'] a Mimi ma jakies ładne foto?

Tragedia dziś się stała i do tego nie wiadomo, jak do niej doszło:crazyeye:

Sisi rano rozpaczała, bo Mimi stała się krzywda! I faktycznie .........! A Mimi, jak to ona ......... cichutko siedziała i wystraszona czekała na pomoc!
Mimi ma koszmarnie połamaną łapę :placz::placz::placz: Już jest po trwającej 4 godziny :crazyeye: operacji, ale czy sie udała tego nie wie nikt. Wet razem z ortopedą ludzkim jednoznacznie określili, że szanse na to, że takie złamania się zrosną są niewielkie, ale spróbowaliśmy. Ma "dosztukowane" kawałki kości i cyt. "drutu w łapie więcej niż kości"

Postaram się zdobyć zdjęcie rentgenowskie w formie elektronicznej i je tu wstawić!

Posted

Aż mnie ścisnęło.. biedactwo.. :-( czego jak się zaczyna okładać, to momentalnie się wszystko sypie.. Trzymam mono kciuki, bardzo mocno..
Aż mnie mdli, jak pomyślę co mała czuła...:shake:
Pieprzony świat :placz: na dziś dość...

Posted

GoskaGoska napisał(a):
Ale co ona jest na zew, gdzie jacys ludzie jej cos mogli zrobic? Kurcze nie masz przypuszczeni jak to sie stac moglo? CO z niá? Biedaczka :-(

Jest na "tylnym" podwórku u mrs.ka! I to do tego w 3cim domu od lasu na "wsi zabitej dechami" Ludzie obcy na to podwórko raczej nie wchodzą, zwłaszcza miejscowi, bo dla nich strach - 6 dużych psów! Wg weta i ortopedy pogryziona również nie jest ponad wszelką wątpliwość! Rany, jakie miała na łapie to tylko otarcia. Dwie koncepcje się urodziły w miarę prawdopodobne:
1. coś na nią spadło, jak rozrabiały - przegląd podwórka u mrs.ka przewidziany na jutro - dzisiaj było za ciemno już :-(
2. Ona spadła z murku, ale ta koncepcja została raczej odrzucona, ze względu na ogromne dysproporcje między uszkodzeniami, a wysokością (max ok. 1 m) :crazyeye:
Kilka kolejnych koncepcji musi być zweryfikowane, a każda corazz bardziej niedorzeczna się wydaje, ale naprawdę ciężko o tym dziś przesądzić

Posted

Przegląd podwórka nie wyjaśnił niczego :placz: Nadal nie wiemy:crazyeye: co się stało!

Na szczęście mała MIMI ma się dobrze. Ma apetyt i z gipsem radzi sobie świetnie!
Dostaje antybiotyki i na razie nie potrzebuje nic przeciwbólowego :crazyeye: Może zastrzyl wczorajszy jeszcze działa, bo to prawie niemożliwe, żeby nie okazywała żadnego bólu !

Lilka i Sisi są w nowym domku! Transport się udał! Kontrola też

Wielkie podziękowania dla Jura z miau!, Rodziców Mrs.ka oraz BlackSheWolf!

Posted

Soema napisał(a):
Chociaż tyle.. :roll:
Dzielna ta mała, że też w ogóle nie płakała.. Oby nowy domek wszystko wynagrodził :)

Umówmy się, że do nowego domku daleko! Nawet jego szukania!
Na razie najważniejsze jest zdrowie sunieczki!

Posted

dzięki Majaa wszystko jest praktycznie na bierząco opisane:lol:
ja dodam tylko kilka szczegółów,może najpierw tych weselszych czyli dotyczących LiLi i SiSi.Dziewczynki są razem w nowym domu i całe szczęście bo głównie zajmują się sobą czyli dzikie gonitwy,walki i polowania,temperament mają podobny także jest wesoło.Podróż zniosły dzielnie bo pomimo,ze moze nie tak daleko ok.200 km. ale trzy razy zmieniały samochód:evil_lol: ,a do opieki nad nimi było zaangazowane kupa osób:evil_lol: do Skarżyska zawiozłam bandziorki sama,do Łodzi dzięki uprzejmości Jura jechały na kolanch kibiców Widzewa jadących na mecz:evil_lol:w Łodzi przesiadły się do Taxi (gratis oczywiscie)i Lilka jechała na przednim siedzeniu-oczywiście,a Sisi bawiła się z tyłu z moją mamą,w Ozorkowie dołączyła BlackSheWolf z jeszcze jedną wolontariuszką ze schroniska w Łowiczu(dzięki dziewczyny:lol:) i taką ekipą pojechali na kontrolę domku. Musiało się udać !!!:multi:

Posted

Majaa napisał(a):
Umówmy się, że do nowego domku daleko! Nawet jego szukania!
Na razie najważniejsze jest zdrowie sunieczki!

Mnie chyba cała 'cudowna' atmosfera Świąt na oczy siadła.. Wmówiłam sobie, że mała też do domu pojechała :roll::oops: Ehh..
te małe psiaki mają zaskakująco wiele chęci do życia.. Wierzę, że i Mimi jej nie zabraknie i szybko wróci do zdrowia..

Posted

[quote name='Soema'].
te małe psiaki mają zaskakująco wiele chęci do życia.. Wierzę, że i Mimi jej nie zabraknie i szybko wróci do zdrowia..




faktycznie chęci do życia Mimi nie brakuje,ledwo się wybudzała z narkozy a już próbowała machać ogonkiem.
Ale same chęci czasami nie wystarczą:shake:Mimi przeszła czterogodzinną operacje,po której tak naprawdę nie wiadomo jaki będzie efekt.Wielkie podziękowania należą się Naszemu Wetowi,dlugo się zastanawiał czy się zdecydować na ten zabieg.Konsultował się z bardzo dobrym ortopedą,który zresztą oglądał osobiście Mimi i też stwierdził,że złamania są fatalne i przy tak drobnych kosteczkach to płytki się nie nadają,a śrubki będzie strasznie trudno zamontować ,no i nie wiadomo jaki efekt.Nie ukrywam,że ja się już prawie poddałam,nie zniosłabym cierpienia tego malutkigo stworzonka.W czasie operacji doktorowi dosłownie drętwiały już palce,robił ostatnią próbę,gdyby się nie udało mieliśmy Mimki już nie wybudzac...chyba tylko Majaa, jak zwykle zresztą, się nie poddawała...
zresztą co ja tu będę opisywać zobaczcie sami jak wyglądała łapka Mimi na rtg...


,

Posted

no właśnie ,wielki podziękowania ,dla Pawła:loveu: który zaangażował cały odzdział ortopedyczny i dyrekcje szpitala w Starach. do pomocy dla Mimi:loveu: niestety w naszym mieście nie ma RTG dla zwierząt:shake:bez ich pomocy nie wiele moglibyśmy zrobic:shake:
Ania102 ustal kiedy będziemy mogli zrobić kontrolne zdjęcie,w ciągu tygodnia można jescze zrobić drugą operację,chociaż ja nawet nie chcę o tym myśleć:shake:

Posted

Wiem, we wtorek to załatwimy tzn ustalimy. Przesłałaś to zdjęcie na sggw?A dzisiaj dowiedziałam się o kolejnym szczeniaku w potrzebie, szczegółów jeszcze nie znam.

Posted

Ja tu ładuję rtg Mimi,a tu widzę, że wszystko opisane i rtg też jest:cool3:.

Nic dodać, nic ująć, więc ja trochę wieści o Ziutce przedstawię


Dzisiaj znów trochę pobiegała Ziutka po ławeczce :cool3:








Posted

Podokuczała Berci :razz: i pozaczepiała ludzi, a trochę ich było dzisiaj na grillu w naszej „stodole”. Na kolankach też się wysiedziała :cool3:











Ale, żeby nie było, to moje „wariatki” też na grilla zawitały i oto, co mrs.ka z nimi zrobiła :angryy: Zresztą one już wiedzą doskonale kogo z towarzystwa wybierać, bo im się podda całkowicie, a setki ludzi mogłyby być

Nie no! Naprawdę! Mrs.ka nie wolno dawać psów pod opiekę - to już od dawna wiemy z Jej TZ-em! ;) Zobaczcie sami! Wszystkie rozpuści :cool3:




PS. Moje psy robią dużo różnych dziwnych rzeczy, ale żeby jedna na stoliku siedziała, a druga była kołysana na fotelu bujanym na kolanach :crazyeye: Tak dobrze to nie mają ;)

Posted

Ziutka mnie rozbraja .......... OK. miesiąc temu uciekała na widok ludzi wyciągających do niej ręce, a dziś w rozpacz wpadła, że obcy ludzie przyjechali, a ona ......... siedzi w kojcu!
Rozpazała tak, że ............ uległam :oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...