Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 92
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

piekny jest!
bede 3mac kciuki za niego!
a durni ludzie uwazaja, ze chlopak za stary..
co za glupota:shake:

moja oneczka taka siwa jest od momentu jak skonczyla rok.

Posted

Mam kilka pytan:
Gdzie on by sie nadal bardziej do mieszkania czy domu z ogrodem?
Musialabym pogadac z moim facetem, ale moze jest szansa ze go przygarne :)
Czy moge prosic o jak najbardziej szczegolowe dane o jego charakterze?
Czy goni koty lub inne zwierzeta (tak zeby zlapac i zabic), czy jest wesolek czy raczej smutas czy lubi biegac czy raczej dostojnie sie przechadza, jak znosi zostawienie go samego, jakie ma klopoty ze zdrowiem, jak reaguje na inne psy, doczytalam, ze jest dominujacy, ale czy w uparcie-agresywny sposob? (za kilka lat na pewno wezme drugiego)...
Czy mozna okreslic czy jest sklonny do ucieczek? (uwielbiam spacery po lesie z luzno biegajacym piesiem, po pewnym czasie chcialabym z Kamisem tak spacerowac)

Proszę pisać wszystko lub podać namiar na osobę, która by mogła opisać jego charakter.

Posted

Gdzie on by sie nadal bardziej do mieszkania czy domu z ogrodem?


Do mieszkania i do domu o ile będzie miał swobodny wstęp do domu (tzn na pewno nie nadaje się na stróża/psa mieszkającego na zewnątrz) , Z tym ze wiadomo , to jest pies ze schroniska, więc być może trzeba go będzie uczyć czystości jak szczeniaka .



Czy goni koty lub inne zwierzeta (tak zeby zlapac i zabic),


z kotami nie miał kontaktu, i cięzko "wyrokować"w schronikowych warunkach :oops:


czy jest wesolek czy raczej smutas


yyyy ...no jest taki normalny , nie jest juz zwariowanym szczeniakiem , uwielbia sie łasić do ludzi , ale jaki będzie w domu ? kto to wie ? ;)

Stenka, staruszka weteranka która większośc zycia spędziła w schronisku . była zgaszona , smutna , w nowym domu szaleje jak szczenie :evil_lol:

czy lubi biegac czy raczej dostojnie sie przechadza


no więc tak, Kamis w schroniku jest od zeszłego roku , na spacery zaczełam go brac teraz , wiec jak juz wyleci na ten spacer (raz w tygodniu tylko :-() to ciągnie na wszystkie strony , chce pozaznaczać wszystkie drzewka , ale po pewnym czasie sie uspokaja i ładnie chodzi , czasem mamy odmienne zdanie co do kierunku,ale nie upiera sie on zbytnio i idziemy tam gdzie ja chce

, jak znosi zostawienie go samego,


oo, niestety, tego to nie jestem w stanie przewidzieć,:shake: ale kazdego psa idzie przyzywcaic do tego - trzeba sie liczyć jednak z tym ze może to wymagac wiele pracy


jakie ma klopoty ze zdrowiem,


chyba nie ma , jest na boksach ogólnych, leków zadnych nie dostaje


doczytalam, ze jest dominujacy, ale czy w uparcie-agresywny sposob?


Kamis mieszka obecnie z 3ma mniejszymi samcami , dogaduja sie bez problemu,ale widac ze to raczej on rządzi . Przejawów agresji u niego nigdy nie widziałam . Był tez z Brytanem młodym owczarkiem głuptasem strasznym, to np dawał mu łapę/głowe na kark i tyle , na spacerach sie bawili . Był tez ze starszym owczarkiem i tez nie było problemu, choc jak wyszli na spacer to był moment ze zesztywniał przy Roninie, ale na tym sie skonczyło .

Czy mozna okreslic czy jest sklonny do ucieczek?


oj, nie wiem .. on jest zabrany z ulicy ..nie wiadomo czy komuś nie uciekł .. niby nikt go nie szukał , ale pewności nie mozna miec . My zawsze radzimy nimimum kilka miesięcy na długiej lince na otwartym terenie i cwiczenie posłuczeństwa gdzies na terenie zamknietym



To jest tak, ze po psie ze schroniska nalezy sie spodziewać wszystkiego , ze moze niszczyć jak zostanie sam, ze moze próbowac nawiac, ze nie bedzie słuchał.. no wszystkiego ..
i jak człowiek spodziewa sie wsztskiego najgorszego, nastawi sie na to ze pies moze wymagac pracy zanim stanie sie tym wymarzonym , a moze i nigdy nie bedzie całkiem posłuszny . i z takim nastawieniem psa wezmie, to wtedy jestesmy spokojniejsze o adopcje ... powrót do schronika to jest tragedia

ja przepraszam jesli zabrzmiałam protekcjonalnie czy coś takiego:oops:, tylko ostatnio była jakas seria zwrotów ... do schronika na 100% wróciła młoda kochana sunia , i chyba jeszce jakis psiak .. do hotelu zabrałysmy tez jednego psa adoptowanego ze schronika który po miesiącu sie znudził (a decycja o psie wydawała ise tak bardzo przemyslana :( ) , wiec wole zeby ludzie mieli swiadomośc ze w schroniku pies moze zachwywać sie inaczej niz puzniej , i trzeba sie z tym liczyc , ze nie wszystko sie da sprawdzić w schroniku

Kamis jest jednym z moich ulubiency , pies którego gdymym miała warunki sama bym zabrała :oops:

Posted

Agamika, dzieki za odpowiedz i cenne wskazowki.

Moj przedostatni pies byl ze schroniska i dobrze wiem ze takie psy to "jajko-niespodzianki" ;) . To byl bokser, bardzo agresywny do innych psow. Meczylo mnie to caly czas. Ciagla czujnosc gdy wychodzimy na spacer, musialam miec oczy dookola glowy, kaganiec - swiatek piatek czy niedziela. Gdy zobaczyl psa troche mniejszego od siebie(wieksze to juz w ogole) to byl juz rywal, ktoremu trzeba bylo przetrzepac skore :-( Wpadal w szal i koniec.
Zaakceptowalam go takim jakim byl i kochalam do konca. Ale nastepnego takiego chce sie ustrzec.
Potem byl u mnie na dlugim tymczasie amstaff, jeszcze wiekszy wariat. Ten to nawet suki gryzl. Co ja sie z nim mialam. Ale go baaaardzo milo wspominam. Do ludzi byl jak złoto. Ech, pamietam jak go przebralam w sweterek - poplakalismy sie z moim Piotrkiem ze smiechu, a Bulletowi sie to bardzo podobalo :)


I jeszcze kilka zapytan jesli mozna :oops:

Jakiej jest wielkosci: duzy czy sredni?
Jak z sierscia? Czy dobrze widze na zdjeciach, ze jest z niego raczej puchaty misio?
Nie chcialabym byc upierdliwa, ale jakbys miala czas i mozliwosc zrobic mu filmik byloby pysznie :)

Przykro mi slyszec o psach, ktore wracaja z adopcji, w moim przypadku tak nie bedzie. Wyobrazam sobie jaka to trauma dla zwierzaka i zabite nadzieje ludzi, ktorzy sie wystarali o dom.
Ja przemyslalam decyzje o adopcji (nie widze przeszkod :) ), zostal jeszcze moj chlopak, ktorego musze przekonac. Dlaczego on nie chce, to juz zainteresowanym odpowiem na maila. :P Zbyt to dla mnie prywatne.

EDIT: i jeszcze wazna rzecz: czy on jest kastrowany?

Prosze, prosze zeby nie...

Posted

Daka napisał(a):


EDIT: i jeszcze wazna rzecz: czy on jest kastrowany?

Prosze, prosze zeby nie...


Dlaczego nie?
Wszystkie psy w schronisku muszą być wykastrowane...
Szczególnie te rasopodobne i w typach ras.
Kamis o ile mi się dobrze zdaje jest już wykastrowany, ale niech to lepiej potwierdzi agamika, bo mi sie juz nieraz w wielu sprawach zdawało a w rzeczywistości bywało inaczej :eviltong:
Ale jak jeszcze nie jest to będzie. Musi. To warunek adopcji.

Posted

Moze za moja odpowiedz zostane zlinczowana :P
Ale uwazam, ze kazdy czlowiek ma wolnosc slowa (w granicach rozsadku) i wolnosc wyboru.

Po prostu nie chce psa wykastrowanego, tak jak nie wszyscy zdecydowaliby sie wziasc psa bez lapki lub pieska gluchego. Dla mnie wykastrowanie jest czyms okaleczajacym, jestem tu tradycjonalistka jak juz pisalam Agamice.
Nie jestem starej daty i nie zamykam sie na nowoczesne metody wychowania/szkolenia/leczenia, nie sa mi obce powody dla ktorych sie to robi i w pewnych sytuacjach jest to zabieg pozadany. Ale ja bym ciagle myslala o tym, ze ucieto mu jajka, a dzien w ktorym mialby byc wykonany ten zabieg bylby dla mnie ogromnie stresujacym przezyciem.

Posted

;)
To jest tak piekny owczar, ze nie powinien zostac wykastrowany.
Jedyna samica w stadzie bede ja. I tak pozostanie. Szczenieta mnie nie interesuja. Jestem zagorzala przeciwniczka rozrodu psow innych niz te z rodowodem.
Jakby przyszlo mi zaplacic tysiaka za to ze potraktuja go jako psa-reproduktora, mimo ze nigdy bym go do suczki nie puscila - to zaplacilabym. Cholera, zaplacilabym... a moj facet by mnie powiesil ;) ;) ;)

Posted

Daka!
Ponieważ reprezentujesz zdanie odmienne na temat kastracji- wytłumacz mi proszę swoje racje.
Ja podam Ci moje- jako zwolenniczki kastracji:
-przede wszystkim zdrowotne- pies wykastrowany nie będzie miał raka jąder,ani problemów z prostatą
-wygoda dla właściciela- nie będzie uciekał,gdy poczuje zapachy cieczek,będzie mniej agresywny w stosunku do samców,zapędy dominacyjne osłabną.
To wszystko nie powoduje,że pies jest apatyczny,niechętny do zabawy,tyje- to nieprawda!
Jeśli pies kastrowany ma normalne życie tzn.odpowiednią dawkę ruchu i zabawy oraz kontakt z właścicielami /a nie siedzi zamknięty np.w kojcu/ to w czym jest problem,czy jajka są,czy to tylko wydmuszki?:evil_lol:
Psu to wcale nie przeszkadza!
Gorzej jak ma i chce mu się suki,a tu nic z tego:placz:
Jak nie ma to mu się nie chce i pies się nie "męczy" !

Posted

Epe,
nie wiem, czy jest sens o tym dyskutowac. Nie mam az tak specjalistycznej wiedzy na ten temat by podac i bronic doskonalych argumentow.
Sprobuje podac takie, z ktorymi ja sie spotkalam i jakie doswiadczylam u psow kastrowanych. Nie wiem jak to jest u suczek. Nigdy suki nie mialam, a znajomi nie mieli kastrowaych suk.

Piszesz, ze pies kastrowany nie bedzie mial raka jader, ale moga sie pojawic komplikacje samego zbiegu (narkoza, zapalenie?)
Fakt, piesek sukami mniej sie interesuje, ale z ta agresja to mozemy sobie pogdybac. Czasem zostaje ona zmniejszona czasem nie.
Uciekanie - uciekanie psa wynika z bledu w wychowaniu, nie mozna rozwiazywac tego kasatracja. To ze bedzie slabiej reagowal na ruie, to nie wiem czy sie z tego cieszyc. Dla mnie pies, ktory zywo reaguje na ruie, na inny jakis zapaszek, ktory go zaabsorbowal, to czuje ze on zyje pelnia zycia. Inna sprawa jest to, jak on sie wtedy zachowa - oddali sie od wlasciciela czy nie. Mialam 4 psy. Zaden nie uciekl nigdy za suka. A recze ze kilka z nich rozsadzal testosteron ;)
Z tego co zauwazylam po psach moich kolegow/kolezanek to zmienia sie charakter, pieso tyje (mozna oczywiscie kontrolowac jego apetyt, w koncu to my mu dajemy zarelko). Mi taka zmiana charakteru nie odpowiada. A juz w przypadku Kamisa to szczegolnie. Jestem pewna, ze bylby doskonalym towarzyszem z zachowaniem tych cech, ktore ma. Ja bym je chciala pielegnowac, a nie wyciszac. Marze, by za rok wystartowac z psem amatorsko w Agility. Czyz nie byloby lepiej, gdyby nie byl kastratem??

Jesli pieskowi sie "chce" to wystarczy zapewnic mu duzo zajecia, zabawy, nauki i nie bedzie odczuwal tak mocno instynktu.
I jeszcze zdanko ode mnie: moze to kiepskie porownanie, ale zastosuje - w zyciu czlowiek powinien wszystkiego zaznac, smutku, radosci, milosci i odrzucenia zalotow, tak samo pies, powinien zaznac wszystkiego i milosci (i "zawodu milosnego") i sytuacji stresujacej (w sensie nie traumatycznej) i smaku kwasnego i cierpkiego i obowiazku i rozrywki, takiego pelnego zycia. Dla mnie sterylka jest ograniczeniem. Tego, ze charakter sie wycisza nie zmieni nic, a kastracji sie nie cofnie.
To wszystko ma swoje wady i zalety. Jedna z zalet, niewatpliwą, jest to, ze ograniczy sie w ten sposob biedule, ktore trafiaja do schroniska :(

Posted

Nie mamy o czym dyskutować, bo jak napisałam pies prawdopodobnie jest juz wykastrowany, a jak nie to będzie przed adopcją i nie da się tego uniknąć ani cofnąć.
Jeżeli się o psa odpowiednio zadba to się nie zmienia mu charakter.
I co do pomyłek przy zabiegu - u dobrego weta to prawie że delikatny zabieg kosmetyczny.
A swoją drogą - mój Amciak przed kastracją był agresywnym,nieposłusznym i wybitnie nie miłym psem. Po kastracji stał się bardzo przytulny, mogę go spuszczać teraz ze smyczy bez obawy że doskoczy mi do jakiegos człowieka i rozszarpie, sam do mnei przyłazi się przytulać i jest bardzo energiczny i wesoly.

a jeśli chodzi o agility z Kamisem to mnie osobiście się nie widzi. Pies ma o ile pamietam 8 lat i nigdy nie był uczony, spokojny jest ale jak się go rozbiega to pobiegać lubi, ale nie widzę kamisa w agility...

A tak wogóle to jeżeli Kamis jest kastrowany to co?

Posted

Kamis ma 6 lat, a agility mialo byc takie amatorskie, nie powazne, zawodowe. tylko po to by razem ze mna pracowal, oczywiscie wzielabym pod uwage jego stan zdrowia i przystosowala trening do jego samopoczucia lub w ogole zrezygnowala gdy nie mial by juz na niego ochoty z racji wieku. Trening/szkolenie daje mi najwiecej radosci w obcowaniu z psem.
W kazdym razie jesli kastracja jest regulaminowo i bezwzglednie nakazana (a jak juz zdazylam sie ogolnie rozeznac to jest) to Kamis pojdzie do kogos innego.
Od siebie moge mu tylko reklame w necie zrobic i wsrod znajomych popytac.
Mysle, ze ma duze szanse na znalezienie domu, w necie ludzie czesto pytaja o owczarki, a jego wiek 6 lat jeszcze go nie skresla.
Jesli Agamika nie ma nic przeciwko to jako osobe kontaktowa chcialabym ja podawac. Ona najwiecej wie o Kamisie.
Bede szukac nadal jakiegos innego pieska i czy tak czy tak przygarne, albo schroniskowego lub takiego, ktorego ktos chce oddac.

Posted

robie to po raz pierwszy i nie wiem czy dobrze czynię, ale na sledzonym przeze mnie wątku jest para "niebieskieoko", która była nastawiona bardzo poważnie na adoptowanie ONKA , adopcja nie doszła do skutku bo ich ktos uprzedził ( zdecydowało schronisko), może by sie zainteresowali naszym Kamisem . To jest link do wątku
http://www.dogomania.pl/forum/f28/gryziona-juz-pogryziona-z-bliznami-owczarkowata-sunia-taki-aniol-potrz-dt-127084/index15.html
może cos z tego wyjdzie???
podrzuciłam im nasz wątek ale może dobrze by było gdyby sie ktos stąd odezwał do nich????

Posted

Daka będę bardzo wdzięczna za ogłoszenia wszelkiego rodzaju :loveu:

Namiry jak najbardziej moje moga byc :), jesi sie nie myle to sa podane w pierwszym poście :)

dzis juz nie zdaze ale jutroppostaram sie powstawiac fotki nowe :loveu: ...

marysiu :loveu: dzieki za czujnośc . kAMIS JEST CUDONY, WIEC JESLI NIE ZAGLĄDLI, TO ICH STRATA :cool1:

Posted

agamika napisał(a):
marysiu :loveu: dzieki za czujnośc . kAMIS JEST CUDONY, WIEC JESLI NIE ZAGLĄDLI, TO ICH STRATA :cool1:

nawet nie wiedzą ile stracili, ale tak w cichości duszy liczyłam że sie zainteresują . Szkoda :shake:

Posted

Chyba tylko Ty , bo jakoś tu ludności nie widzę za dużo :eviltong:
Robi ktuś Kamisowi ogłoszenia?? i gdzie?
To ja pomogię w miarę moich skromnych możliwości i tez mu walnę trochę ogloszeń jak będę ogłaszała moje psy i koty.
Mam gdzieś jeszcze jakies foty Kamiska to jak je odnajdę to wrzucę na wątek to będzie więcej fot do ogłoszonek ;)

Posted

Ludność czyta, nie zawsze pisze :evil_lol:
Ale wchodzi tu wciąż z nadzieją, że coś się w zyciu Kamiska odmieni. Taką miałam nadzieję, bo się konkretnie dopytywała o niego Daka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...