Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 963
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

My jutro mamy przegląd. Strasznie tego nie lubię.
Co do sprzedaży maluchów - najgorsi są ludzie, którzy dzwonią i dzwonią, proszą o zarezerwowanie im konkretnego szczeniaczka a później nie odzywają się, nie odbierają telefonów. Koszmar.
U mnie wszystkie są już sprzedane ale nie ukrywam, że 3 osoby czekały od dość dawna. Generalnie telefonów raczej brak.
Ale poczekaj aż się trochę ociepli. W mig się sprzedadzą.

Posted

Ula, musisz się na to przygotować psychicznie. Przecież nie zostaniesz ze wszystkimi maluchami ! Zobaczysz, później wszystkie pójdą w tydzień. Ale swoje przeżyjesz jak będą miały po 4 czy 5 miesięcy.

Posted

Ja się denerwuję jak one między sobą się gryzą, szarpią itd. Mam wrażenie, że się pozagryzają. I to dziewczyny są bardziej zajadłe niż chłopcy.
U Ciebie tez tak walczą ?

Posted

Nie za bardzo właśnie . Tybetki były bardziej waleczne . Tutaj wszystko trwa krócej a akcja jest zdecydowanie szybsza :lol: Uwielbiam siedzieć i obserwować te ich zabawy , zwłaszcza szalone gonitwy i wpadanie w poślizg na zakrętach :evil_lol: . Dzisiaj robiłam co moglam zeby je ufocić niestety nawet aparat ustawiony na ruch nie dal rady nadążyć za nimi :shake: . Pewnie zostanie mi tylko filmowanie :lol:

Guest papillonek
Posted

rodzice napisał(a):
Nie za bardzo właśnie . Tybetki były bardziej waleczne . Tutaj wszystko trwa krócej a akcja jest zdecydowanie szybsza :lol: Uwielbiam siedzieć i obserwować te ich zabawy , zwłaszcza szalone gonitwy i wpadanie w poślizg na zakrętach :evil_lol: . Dzisiaj robiłam co moglam zeby je ufocić niestety nawet aparat ustawiony na ruch nie dal rady nadążyć za nimi :shake: . Pewnie zostanie mi tylko filmowanie :lol:


Albo lepszy aparat hihi

Posted

no własnie w tym sęk ze aparat nówka cewka :lol: i pierwsze fotki w ruchu tez były nim robione i wyszły dobrze , tyle ze teraz latały po domu jak przeciagi i nie szlo ich złapać :evil_lol: . wchodzi w grę jeszcze taka opcja ze coś tam sie może w aparacie poprzestawialo i nam sie sprzet po prostu zbuntował :eviltong: .
I teraz nowina - oby nie zapeszyc :mad: - jutro nasza rodzyneczka prawdopodobnie pojedzie do nowego domku w Opolu . Mam obietnicę ze bedzie pokazywana na wystawach - na czym mi szalenie zależy bo jest sliczna . Figurke ma po mamusi ,charakter tez :loveu:

Guest papillonek
Posted

Ech tam! ważne zeby miała kochajacych właścicieli ,a nie sukcesy na wystawach :/ Myślę ,że jej na tym nie zależy hehe
I zauwż,że nawet w spoczynku aparat zrobił rozmazane zdjęcie ,więc coś jest nie tak :/

Posted

Też jestem tego zdania - najważniejsze, żeby trafiła do dobrych ludzi. Oczywiście, zawsze fajnie jak maluchy są wystawiane ale ja przede wszystkim szukam dobrych domów. Jeżeli przy tym będzie pokazywana to super.
U mnie z tego miotu Blade będzie wystawiany i bardzo mnie to cieszy bo jest naprawdę super maluchem - pięknie zbudowany, super główka i kolorek też na moje oko będzie nietypowy, pręgowany. Ale i tak najważniejsze, że jedzie do bardzo sympatycznych ludzi (wszystko na to wskazuje z naszych rozmów telefonicznych).
Ula, mam nadzieję, że reszta też szybko znajdzie nowych właścicieli.

Posted

Pokusa juz w nowym domku w Opolu . bedzie mieszkała z kolezanka maltanka - widzialam foteczki ( bardzo zadbana ) , bedzie karmiona gotowanym mieskiem z warzywkami bo nowa pani tak karmi swoje zwierzaki ( koty tez ) . Co do wystaw to maja ogromną ochote i chyba beda jeżdzili cała rodzinka . Mówili juz coś o Krakowie , na Opole tez chcieli , wiadomo maja pod nosem .
dzisiejsze fotki - mamy 9 tygodni i chyba dość ładny wlos co myslicie


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us

Posted

Na zdjęciu gdzie dwa maluchy są obok siebie (chyba na schodach) to ten po prawej jest identyczny jak nasz Jack. Tak samo się odbarwia na jakieś beże czy złoto.
Problem z zaciekami pod oczami też identyczny.

Co do włosa - lepiej nic nie mówić przed zmianą na "dorosły", żeby nie zapeszyć. Czasem maluchy mają cudowną szatę a po zmianie pojawiają się problemy.

Posted

Zauważyłam ze oczka im nie łzawią jak sa w swoim kojcu na gazetach i podkladach , natomiast kiedy wypuszczam je na brykanko po salonie wtedy po jakiś 20 minutach oczka robia sie mokre . Moze powodem jest cytrusowy płyn do podlogi ? Moze być też inna obcja - każde siusiu na podlodze jest zaraz spryskiwane specjalnym plynem , który ma zniechecać do sikania w miejscach niedozwolonych .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...