Ss Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 We wrześniu 2008 Norman przebywał w Szczebrzeszynie. Miał wtedy 8 lat. Jego właściciele to ludzie bardzo biedni, nie stać ich było na właściwą opiekę nad psem zdrowym, a Norman był chory. Życie spędził w komórce, jest alergikiem, co przy niewłaściwej opiece doprowadziło do rozległego stanu zapalnego skóry. Był potwornie zaniedbany i wychudzony. * Natępnie pies został zabarny i przebywał u Murki na DT. Przeszedł bardzo wiele zabiegów i kuracji. Okazało się, że ma gronkowca. Niestety pozaraż tez inne przebywające tam psy. Teraz bo badaniach znamy diagnoze. To uczulenie na ukąszenia pcheł. Rany się goją i piesek wraca do zdrowia... Jednak nadal poszukuje on naszej pomocy. Potrzebujemy nowego DT a najlepiej DS. Nie możemy doprowadzić by kolejne psiaczki się zaraziły. Szukamy domku bez zwierząt... kto może pomóc? To tylko skrót jego histori. Tutaj jest cała Forum Owczarka Szkockiego Collie :: Zobacz temat - Śniady pies - Janów Lubelski "Norman" DT POTRZEBNY NA CITO! Prosimy o POMOC! Norman przebywa w Janowie Lubelskim Quote
Kolia Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Bardzo proszę o pomoc! Norman nie może wrócić do hoteliku, a trzeba go zabrać z kilniki! Pies nie ma się gdzie podziać! Fundacja Dr Lucy pokryje koszty utrzymania i leczenia Normana, gdyby znalazła się osoba, która mogłaby się nim zaopiekować! TO PILNA SPRAWA! Quote
zurdo Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 NORMAN NIE MIAŁ I NIE MA GRONKOWCA! Nie stanowi zagrożenia dla innych zwierząt ani dla ludzi. I co więcej - dobrze się z innymi psami dogaduje. Proszę, pomóżcie znaleźć mu dom tymczasowy, po niedzieli nie będzie z nim co zrobić :( Ten pies zaliczył w swoim życiu 5 "domów", w ostatnim mieszkał w komórce żywiony tym, czego człowiek nie był już w stanie tknąć... W momencie odebrania go rodzinie był skrajnie wycieńczony... Potem hotelik - klinika - hotelik - klinika... Błagam, pomóżcie nam coś dla Normana znaleźć. Pokryjemy wszystkie koszty... Quote
zurdo Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 ups, nie chciałam wprowadzać w błąd. Norman miał gronkowca- było to wtórne zakażenie bakteriami, które każdy zdrowy pies ma na skórze, ale w przypadku osłabionej bariery ochronnej Normana doszło do zakażenia. W tym momencie jednak Norman jest wyleczony, nie ma żadnych ropnych zmian na skórze. To sobie sama z sobą pogadałam ;) Proszę, może ktoś będzie w stanie nam pomóc... Quote
wanda szostek Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 Chyba jednak lepiej DT bez psów Quote
zurdo Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 wanda szostek napisał(a):Chyba jednak lepiej DT bez psów Pytaliśmy o to. Weterynarz z kliniki w Lublinie stwierdził jednoznacznie - Norman nie stanowi zagrożenia ani dla innych zwierząt, ani dla ludzi. Quote
Lucyja Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Biedny Norman szuka domu tymczasowego. Quote
zurdo Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Tak, Norman ma tymczasowe schronienie u osoby z forum collie. Przebywa w Lublinie i według słów tymczasowej opiekunki jest psim ideałem. Umie chodzić na smyczy, nie reaguje na zaczepki psów, jest przyajzny w stosunku do ludzi i zwierząt. Kochana łagodna i dobrze wychowana przylepka. Piękna na dokładkę. Norman potrzebuje domu - tym razem już na zawsze. [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]*[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] Quote
funia Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Rozmawiałyśmy z rodziną Normana u której mieszkał przed zabraniem do Murki.Wczoraj w rozmowie z Magdą pani Normana prawie płakała i chciała żeby wrócił znowu do nich ,nie wiem Zurdo co ty o tym myślisz ale może to jedyne wyjście:roll: Jedyne co trzeba ,gdyby tam miał wrócić to pomoc finansową bo niestety właśnie brak tego doprowadził Normana do tego stanu. Czekam na odpowiedz ,bo oni są gotowi go zabrać nawet zaraz. Ludzie Ci mają bardzo trudną sytuacją finansową i dwoje dzieci ,w tym jedno chore.Mają jeden pokój z kuchnią, czy Norman musi mieszkać w domu, czy porządna buda wchodzi w grę:oops: Quote
funia Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Aha ,Magda by Nadzorowała opiekę nad nim bo to od niej wyszła cała pomoc dla niego.Gdy był jeszcze z nimi ,zaglądała tam kilka razy w tygodniu Quote
funia Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Norman jakiś ty piekny się zrobił:loveu:.Ale ta twoja sytuacja życiowa i zdrowotna caly czas mnie martwiła ,jestem z toba piesku sercem. Quote
karolaj Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Norman przebywa tymczasowo u mnie. to naprawdę kochany psiak. w ciągu dwóch dni zdążył rozkochać w sobie pół osiedla:loveu: obawiam się że powrót do poprzednich właścicieli to niezbyt szczęśliwy pomysł. oprócz tego że pies był w okropnym stanie fizycznym ma też pewne lęki: boi się zamkniętych powierzchni, o ile w mieszkaniu czuje się dość swobodnie to na klatce ogarnia go lekka panika. idzie grzecznie przy nodze ale widać że się boi:-( poza tym reaguje nerwowo na widok starszego mężczyzny, siwego, krępej budowy. czy w dawnym domku był ktoś taki? niestety te lęki nie wzięły się z powietrza:placz: poza tym rzeczywiście kocha ludzi i zwierzęta. nie reaguje nawet na nachalne zaczepki psów, koty po prostu ignoruje - nawet jeśli kot wściekle prycha;) u mnie Norman nie może zostać:shake: to mieszkanie studenckie. a w domu dwa kolaki. na szczęście lokatorzy są zachwyceni psem ale ja sporo podróżuje. wieć domek pilnie potrzebny. Quote
funia Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Tak ,wszystko to wiem .Sledzę od początku losy Normana . Ale jeśli nic innego sie nie znajdzie to co wtedy?:shake: Jeśli chodzi o reakcję na tego chłopa to nie wiem,ale zadzwonie do Magdy i zapytam . Quote
funia Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 rozmawiałam z Magdą ,mówi ze nikt taki nie był w otoczeniu psa .Właściciel to młody ,szczupły i wysoki . Może ktoś w klinice kto się nim zajmował nie był dla niego miły i zapamiętał to ,a moze ktoś z obsługi go uderzył jak mu sprzątał???? Quote
karolaj Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 ciężko powiedzieć... ale Norman był uwielbiany w klinice:loveu: wszyscy się nim zachwycali, że taki grzeczny i spokojny :loveu:. poza tym to klinika akademicka i pracują tam głównie młodzi ludzie - stażyści. jeden Norman zna prawdę:sad:. Quote
funia Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Już wszystko wiem,Lucynka obsolutnie nie zgodziła się na powrót Normana do SZczebrzeszyna . Także .ciotki działajmy bo Norman czeka !!!!!!! Roozmawiałam przed chwilą z Zurdo ,jest następna tragedia suka collie na łańcuchu zagłodzona okolice SZczebrzeszyna :angryy:{znowu} Quote
funia Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Niedługo będą zdjęcia tej suni to wstawię .Ma dwa lata ,pchły chodzą po niej całymi stadami . Sory przecież to wątek Normana:oops: Quote
wanda szostek Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Kolia napisał(a):Bardzo proszę o pomoc! Norman nie może wrócić do hoteliku, a trzeba go zabrać z kilniki! Pies nie ma się gdzie podziać! Fundacja Dr Lucy pokryje koszty utrzymania i leczenia Normana, gdyby znalazła się osoba, która mogłaby się nim zaopiekować! TO PILNA SPRAWA! A dlaczego nie może wrócić do hoteliku? Quote
zurdo Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 wanda szostek napisał(a):A dlaczego nie może wrócić do hoteliku? W tym momencie to już naprawdę bez znaczenia... Norman nie mógł wrócić do hoteliku, bo to nie jest nasz hotelik, a jego właściciele mieli prawo nie przyjąć go z powrotem. Mieli z jego powodu dużo stresu i dużo problemów, więc podjęli taką decyzję i mieli do niej pełne prawo. Należą im się wielkie podziękowania za całą dotychczasową opiekę. Teraz ważne jest szybkie znalezienie Normanowi porządnego domu... Z tego, co pamiętam, Norman zaliczył w swoim życiu kilka domów - może któryś z poprzednich ma związek z niechęcią do starszych panów... Quote
wanda szostek Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 zurdo napisał(a): Teraz ważne jest szybkie znalezienie Normanowi porządnego domu... Z tego, co pamiętam, Norman zaliczył w swoim życiu kilka domów - może któryś z poprzednich ma związek z niechęcią do starszych panów... W takim razie domu trzeba szukać bardzo ostrożnie, żeby nie musiał już go zmieniać Quote
karolaj Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 Norman powinien mieć domek jak najszybciej. to niesamowite jak on się zmienia. na spacerkach idzie pewnie, z ogonem w górze nie jest już taki przygaszony. zaczyna się dopominać pieszczot. "gada" po swojemu jak chce żeby go pomiziać i podrapać. sam nie rozdrapuje skóry, nie ma ran, ale widać trochę go swędzi bo potrafi wpakować tyłek na kolana jak się zorientuje że będzie drapanko. pięknie daje znać że pora na spacerek, nie szczeka tylko tak ostentacyjnie się przeciąga i zerka na smycz i sam mi łepek w szelki pakuje aaa... i komendy podstawowe drań zna wcześniej patrzył na mnie nieprzytomnie jak padało "siad" więc myślałam że nie wie co to. rzuciłam mu tak od niechcenia komendę przy karmieniu a ten i pięknie usiadł i łapę podał bestyjka interesowna tyle, że nie ja powinnam patrzeć jak on się zmienia to jego właściciel powinien się cieszyć każdym małym postępem myślę, że chętnych odstrasza to że dostał "łatkę" potwora z gronkowcem, który zaraża wszystko, co napotka na swojej drodze Quote
funia Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 No właśnie i ja też o tym cały czas myślę ,że to być moze odstrasza ludzi .Musi się trafić bardzo mądra osoba i oddana osoba;)Normanku ,znajdz dobry domek Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.