Jump to content
Dogomania

KRAKÓW - BRYTAN-ON-ek odgryzał sobie ogon. TERAZ MA DOM NA ZAWSZE!!!!


Recommended Posts

Posted

Nie mam pojęcia co z nim jest nie tak :-(

Od wczoraj po wizycie u weta dostaje enterogast do pyska co 8 godzin i lakcid. Wieczorem normalna qpa...a rano w domu mexyk :angryy:

Dzisiaj biegał radośnie cały dzień po ogrodzie, biegunka ustała :roll:
teraz normalnie boję sie iść spać :cool1:

Mam wyniki badania krwi . NIC nie wyszło. Podwyższony poziom leukocytów, czyli stan zapalny. Z ogona ? czy w jelitach ?
Biochemia bez zarzutu. Nerki i wątroba prawidłowe.
Antybiotyk cały czas dostaje przez ten ogon, teraz jeszcze ten enterogast.

Humor ma jakby wygrał w lotto, szczeka tak że ziemia sie trzęsie :crazyeye:
Jak tylko usłyszy, że z wioski dobiega szczekanie jakiegoś pieska to drze się i biega wokół domu. Pomału czuje się jak u siebie i pilnuje ogrodu.
Tylko czekać aż go Granda skróci :shake:

Dziękuję bardzo za wpłaty dla Brytanka.
Do dzisiaj wpłynęło 385 zł :
5 zł Natalia J.
50 zł Makrela
100 zł Oliwia L.
10 zł Magdalena G.
100 Lukasz Gdańsk
50 Marysia55
70 Marysia P.

wydatki niestety są powalające :-( :
155 zł pierwsza wizyta u weta + opracowanie rany na ogonie, wenflon, kroplówki, płyny i witaminy do kroplówek do domu, zastrzyki solcoseryl i antybiotyk na 7 dni
160 zł 7,5 kg RC intestinal
87,20 zł apteka :
48 zł opatrunki hydrożelowe ( 6 zł x 8 sztuk)
18,40 4 butelki rivanolu
16 zł gaziki jałowe
4,80 plaster
105 zł wczorajsza wizyta u weta + leki na biegunkę, badania krwi, drontal na odrobaczenie

Razem wydatki : 507,20

Po odliczeniu wpłat zostaje dziura budżetowa na 122,20 zł :oops:
Wczorajszy rachunek z lecznicy muszę zapłacić w jakieś 7 dni
I trzeba mu kupić tą karmę na stawy, która jak pamiętam kosztuje coś koło 250 zł :placz:

Może ktoś adoptuje chociaż wirtualnie takiego cudaka :modla:

  • Replies 386
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moze na razie tą karme na stawy 6-cio kg kupimy.... ona po 150 zł jest.. tyle, zę się mało opłaca..
W każdym razie ludzie odemnie, a raczej od mojej znajomej mają wplacać po 27, czyli na dniach...
Co do sraczki, moze on coś wpierdziela po kryjomu u Ciebie???
Moze znowu jakiś sznurek :roll:
A co do weta.. jesoo, jakie facet ma stawki.. nie udało by się wynegocjować jakiejś zniżki, przecież to nie Twój psiak, moze schoniskową bidę by potraktował taniej :(
Albo trzeba będzie moze znaleść takiego, co będzie dawał zniżki.. No ostatecznie, mozna by pisać do TOZ-u, zeby pokryli koszt leczenia, lub samej karmy .. Oni do weterynarza kierują na Gabrieli Zapolskiej, to na widoku, dr. Sabina Galganek jest naprawde świetna....
Co wy na to??
AA i miałam dziś kolejny tel o Brytana, Pani szuka psiaka dla rodziców, mieli zawsze tego typu psiaki, znaczy onkowate ;) Ale jeszcze trzeba się zorientować, jak u niego z zostawaniem samemu.... Biafra, jak wychodzisz z domu, (czy wogóle wychodzisz???), to on nie rusza ogona??
Pani jest nauczycielką i nie ma jej ok 5 godz dziennie...

BIAFRA jak z zostawaniem u niego????

Posted

Asior, myślę, że domek gdzie właścicielki nie ma 5 godzin to nie jest miejsce dla Brytanka. On bardzo pilnuje się człowieka, boi się zostawać sam- to po pierwsze.

Po drugie on musi mieć ogród gdzie będzie mógł biegać. Ten pies ma krzywicę i zanik mięśni. U mnie biega całymi dniami i już zupełnie inaczej się zachowuje.
Ma bardziej skoordynowane ruchy i psychicznie też odżył. Z czasem sylwetka mu sie poprawi, tylko musi duzo biegać. Spacerki na smyczy przed blok nie rozwiązują problemu :shake:

Po trzecie - osoba, która go adoptuje musi sobie zdawać sprawę z kosztów utrzymania. On MUSI jeść tą karmę weterynaryną dla psów , które mają problemy z poruszaniem się. Bez tego za parę lat będzie kompletnym inwalidą...przestanie sie ruszać i wtedy co? znowu wróci do schronu ?

Ja go nie zostawiałam nigdy na 5 godzin. Nie wiem czy nie odgryzie ogona .

Co do sznurka, to nie zjadł go u mnie. Przyjechał z taką biegunką ze schronu. Co do rzeczy które mógłby ewentualnie zjeść to jedynie w ogrodzie. Kocie q na przykład, ale nie sądzę aby to dawało aż takie objawy.

Co do weta, to facet nie ma stawek...bo oni mi liczą jedynie za leki i to bardzo ulgowo. Ale jak masz weta, który mu podaruje jakieś leki ( tylko proszę nie takie jak dostawał w schronie) to chętnie z nim pojadę. Na razie dostałam wyprawkę na tydzień do domu, a później sie jakoś umówimy.

Posted

ja nie mam takiego weta, ale można by popytać....
Powiedz mi jeszcze na jak długo Ty go zostawiałaś i czy coś niszczył no i czy po wyj sciu Twoim tez gryzie ten nieszczęsny ogon???

Posted

skończyło się allegro.. Czy ktoś by zrzucil się na opłate za wyróżnienie???????
Bo jak widać to przynosi efekty......bo telefony były.. całe trzy, ale to i tak wiele jak po tak skrzywdzonego psa...

Posted

[quote name='Asior']skończyło się allegro.. Czy ktoś by zrzucil się na opłate za wyróżnienie???????
Bo jak widać to przynosi efekty......bo telefony były.. całe trzy, ale to i tak wiele jak po tak skrzywdzonego psa...

:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: ja, ja , ja :lol:

Posted

irenaka napisał(a):
Dziewczyny! Ja Was:loveu: kocham, ale fizycznie nie wyrabiam:shake:
Napiszcie mi pw. jakie leki potrzebujecie.


Juz piszę. Dziekuję :loveu:

Nie rozumiem u niego jednej rzeczy.
Dostaje leki po których nie ma biegunki. Cały dzień biega i załatwia się normalnie. W nocy ma wodnistą biegunkę i załatwia się na podłogę :shake:
Noc za długa ?
Przedpokój za mały ?
Towarzystwo Grandy mu nie odpowiada ?
Ciemności egipskie mu szkodzą ?

A dlaczego jak W DZIEŃ leży cały dzień w przedpokoju , bo np leje deszcz TO NIC mu sie nie dzieje :roll:

Dzisiaj jeszcze pojadę zrobić badanie kału.

Asior, co do zostawania w domu nie zostawiłam go nigdy dłużej niż 4 godziny. A czy gryzł ogon to nie wiem, bo ma zawinięty.
Poza tym nigdy go nie zostawiałam codziennie np po kilka godzin. Uważam, że wtedy zeżre ogon. On nie lubi być sam.

Nie wierzę, też , że do takiego stanu doprowadziło go schronisko w niespełna trzy miesiące. Rok mieli go poprzedni właściciele. Nie wiesz przypadkiem gdzie go trzymali. Chyba nie poświęcali mu zbyt dużo czasu :shake:
On się panicznie boi zamknięcia, tak jakby gdzieś siedział wiekami.

Posted

Biafra napisał(a):


Nie rozumiem u niego jednej rzeczy.
Dostaje leki po których nie ma biegunki. Cały dzień biega i załatwia się normalnie. W nocy ma wodnistą biegunkę i załatwia się na podłogę :shake:
Noc za długa ?
Przedpokój za mały ?
Towarzystwo Grandy mu nie odpowiada ?
Ciemności egipskie mu szkodzą ?

A dlaczego jak W DZIEŃ leży cały dzień w przedpokoju , bo np leje deszcz TO NIC mu sie nie dzieje :roll:

Dzisiaj jeszcze pojadę zrobić badanie kału.

On się panicznie boi zamknięcia, tak jakby gdzieś siedział wiekami.


A nie myślałaś o tym, że może to ciemność, noc tak go przeraża?
Może był zamykany w jakiś ciemnym pomieszczeniu.
U Ciebie w dzień biega i jest ok a noc to zamknięcie i ciemności.
Sama nie wiem, tylko tak kombinuję.

Posted

irenaka napisał(a):
A nie myślałaś o tym, że może to ciemność, noc tak go przeraża?
Może był zamykany w jakiś ciemnym pomieszczeniu.
U Ciebie w dzień biega i jest ok a noc to zamknięcie i ciemności.
Sama nie wiem, tylko tak kombinuję.


Nie mam innych pomysłów, wiec mu zostawię na noc światło :roll:
Może mu jeszcze radio włącze, żeby go cisza nie dobijała :diabloti:

Właśnie obszczekał porządnie listonosza. Ale bał się wyjść zza domu .

Posted

Śledzę sobie wątek Brytanka, bo on taki onkowaty jak mój Ebi i kogo widzę;). Irenaka ty niestrudzona kobieto. :loveu:Teraz to już Brytankowi może być tylko lepiej Irenaka dobre fluidy wysyła i dobre domki znajduje, mam nadzieję, że po Majkusiu Brytanek będzie następny, bo to cudo koślawiczek i porządny dom mu się należy. Irenaka wyczaruj coś w przerwie remontowej:evil_lol:.

Posted

Biafra napisał(a):

Nie wierzę, też , że do takiego stanu doprowadziło go schronisko w niespełna trzy miesiące. Rok mieli go poprzedni właściciele. Nie wiesz przypadkiem gdzie go trzymali. Chyba nie poświęcali mu zbyt dużo czasu :shake:
On się panicznie boi zamknięcia, tak jakby gdzieś siedział wiekami.


nie mam pojęcia, ale właśnie wydaje mi się, ze własnie był trzymany w kocu.. tylko z drugiej strony, skoro był w kojcu, to skąd umie trzymać czystość... :roll:

Dziś moja znajoma przelewje 200 zł na Brytka :multi::multi::multi:

Posted

Asior napisał(a):
Dziś moja znajoma przelewje 200 zł na Brytka :multi::multi::multi:


to kupę kasiory przyda sie naszemu Brytkowi :loveu::loveu:
skoro dogo 07 chce opłacic allegro Brytankowi to "siur" ja sie ustawiam następna w kolejce ( mam nadzieje że nie będzie takiej potrzeby bo Brytek znajdzie dom ). Ale w razie czego pamietaj o mnie :lol::lol: to tez i mój pies.
Jesli wchodze na wątek jakiejs psiny to sie z nim utożsamiam :cool3: tak juz mam :p:p:p

Posted

Biafra napisał(a):
Kolejny domestos kupiony i przygotowany,
światło włączone,
idę spać :roll:


miałaś jeszcze włączyc radio z jakąś cieplutka muzyczką do lulania :loveu:

Posted

marysia55 napisał(a):
miałaś jeszcze włączyc radio z jakąś cieplutka muzyczką do lulania :loveu:


ja proponuje Feela mu puścić :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...