MajeczQa Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 To ja wolę mieć gorszy a żeby ładniej wychodził ;P A wogóle to nie aparat tylko komórka :D Zakochałam się w tym psie :loveu: Chyba w piątek się zwolnie z pracy i pojadę do niego, bo żyć bez niego nie mogę... Quote
Asior Posted February 24, 2009 Author Posted February 24, 2009 Majeczka, to co za problem go adoptować :diabloti: Quote
MajeczQa Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 Wczoraj byłam u Brytka :razz: Nie mogłam wytrzymać i musiałam nawiać z pracy i jechać , szczególnie że Aga też jechała, to mnie zabraknąć nie mogło. Jestem szczęśliwa bo maleństwu się goi ogonek, może i teraz mam jakieś zwidy, ale zdaje mi sie że sierśc odrasta. Ale dobrze nie mogło być tak do końca.. oczywiście wyszukałam mu na boku jakąś wielką kulę i po udaniu się do weta okazało się że ma krwiaka :placz: Bosze bosze czy temu psu może się wkońcu przestać dziać tyle niedobrych rzeczy? :( Quote
marysia55 Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 chociaż cię podrzucę.... może ktoś zauważy cię :multi: Quote
Asior Posted March 1, 2009 Author Posted March 1, 2009 no właśnie... nikt nie odwiedza koślawca :placz: Quote
agamika Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 sprostowanie: nikt wirtualnie :eviltong: w rzeczywistości ma 3 razy w tyg spacery ;) dziś mnie poirytowali trochę ludzie w schronisku .. przyszli niby sympatyczni , tacy dla których Brytan idealny ( dom rodzinny wielopokoleniowy , ogród, pies normalnie w domu , cały czas raczej ktoś jest ) ale odpadł ...bo .... bo ..... bo.... za zywy , za ruchliwy (dodam ze Brytan nie jest wcale bardziej "żywotny" od normalnego młodego psa) a panstwo wzieli szczeniaka :roll: ... bo szceniaki nie maja w zwyczaju sie poruszac :diabloti: Brytan bardzo ładnie chodzi na smyczy , nie umie takich "sztuczek" jak siad , noga itd, ale wydaje sie mi ze ma duzy potencjał i trochu pracy :razz: i by chodził "jak w zegarku " ;) on ma w naturze po prostu posłuszenstwo :loveu: Quote
marysia55 Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 no cóż odnosnie tych państwa " brak wyobraźni na pewno nie jest zaletą" , oby tylko nie było nawrotu kolejnego psa do schronu :shake: Quote
agamika Posted March 7, 2009 Posted March 7, 2009 Majka zrobiła super banner :multi: podlinkowałam i zmniejsyzłam do regulaminowych rozmiarów ;) :cool1: Kamis tez czeka ciociu Majkooo :diabloti: Quote
MajeczQa Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 Dobrze Agomiko :lol: Dla Kamisa też zrobię. A właściciwe już zrobiłam tylko musisz sobie teraz nad nim popracować... i nie pamiętam czy wysłałam ci go już czy jeszcze nie... starośc nie radość, pamięć już nie ta :eviltong: a wogóle... dlaczego nikt nie odwiedza i nie podziwia Brytanka?????? Brytanek poszedł na wybiegi ostatnio i mamy ograniczony dostęp do niego :-( Ale Majeczka wykombini coś żeby Brytanek mógł sobie wychodzic na spacerki. Tylko trzeba poznać jego koleżków z celi ;) Quote
agamika Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 [quote name='Asior']ojjjj.. na który wybieg poszedł??? na E , ale juz nie zdążyłyśmy go tam poszukać ostatnio .. miałam byc wczoraj w schronisku, ale w końcu nie pojechałam, (wiesz czemu ) nie lubię takich niespodzianek .. jak mi tak Akord z boksu zniknął, to "odnalazł " sie na izolatkach , bo sie okazało ze jest b. chory ... brrr.. bardzo nie lubię został przeniesiony zeby był na wiekszej przestrzeni, ale to akurat niema dla niego znaczenia ... dla niego ma o wiele wieksze znaczenie bliskosc człowieka Quote
Asior Posted March 12, 2009 Author Posted March 12, 2009 kurde.... mam nadzieje, zę jest tam z fajnymi psami... kurcze on tak lubil Kamisa :( Quote
marysia55 Posted March 13, 2009 Posted March 13, 2009 leć piesku na pierwsza strone i zostań tam tak długo aż sie znajdzie domek dla ciebie :loveu::loveu: Quote
agamika Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 :-(:placz: no i dramat ... dzwoniła Majka do mnie Brytan na wybiegu siedzi cały czas w budzie ! i wygryza ogon ...jak był z Kamisem nie było tak zle :shake: ... nie dosc ze bardzo zżył sie z kamisemto s tamtąd mogłysmy go w miare swobodnie na spacery brać on bardzo pilnie potrzebuje domu ... Quote
marysia55 Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 faktycznie ten pies ma pecha, najpierw do ludzi którzy go nie chcieli, potem do ludzi którzy odebrali mu najlepszego przyjaciela. Nie wiem jak pomóc :shake::shake: Quote
epe Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Może jednak da się po rozmowie w schronie,dać go tam gdzie był? Całe leczenie pójdzie na marne,a już tak się poprawiło!:-( Podobno Roni poszedł dziś do domku i Kamis znowu jest sam!;) Quote
agamika Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Aśka z Majką miały o nim pogadać z kimś w schronisku , zobaczymy co im powiedziano , ale obawiam sie ze jak "poszło " dalej, to będzie coraz ciężej z wyleczeniem go nawet jak pójdzie do domu ... on potrzebuje domu NA JUZ ! Quote
MajeczQa Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Jest TRAGICZNIE!! Ten pies to juz nie jest pies. To już jest wrak psa...:placz: Te wybiegi zamiast polepszyć to pogorszyły sprawę ;( Może gdyby jeszcze miał tam jakiegos kumpla z którym by mogł się bawić,to jeszcze, ale z tego co widziałam to jeden średni piesek siedzi w budzie,wiekszy jest taki nerwowy trochę i raczej malca trzyma na dystans, a ten trzeci o ile jest wogóle to jest taki jakiś odizolowany chyba. A Brytan pośród tego odgryza sobie ogon. KOSZMAR!!! Chodziłam z nim dzisiaj ze łzami w oczach... naprawdę... To nie jest już ten pocieszny koślawczyk... Juz oczy mu się tak nie świecą nawet. Nie wskakuje na człowieka i nie merda tak ogonem... Jest taki zgaszony.. chodzi z opuszczonym łbem, taki obojętny, a jego ogon to jedno mięso :placz: Jak go zobaczyłam dzisiaj na wybiegu leżącego w takiej wielkiej dziurze i kręcącego się w kółko z ogonem to omal się nie poryczałam... Takie maleństwo i tak musi cierpieć...:placz: Boże.. niech chociaż DT się znajdzie, byleby ten pies nie siedział dalej sam w schronisku :placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
epe Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Dziewczyny! Musimy go uratować! Nie mogę patrzeć na ten biedny ogonek:placz: Rozsyłajmy link do tego wątku- ile potrzeba kasy na hotelik,albo pytajmy o DT! Spieszmy się,bo ten piękny pies ma okropnie słabą psychikę,a potem może być za późno na ratunek dla niego! Nikt w Krakowie nie prowadzi DT nawet płatnego? Może Lunarmaid z Jaworzna ma miejsce? Napiszę do niej. Quote
marysia55 Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 matko na niebie wcale sie nie dziwię,że będąc tam na miejscu chciało sie wam płakać , ja płaczę chociaż patrzę tylko na zdjęcia:-(:-(:-(:-( Boże nie wiem jak mu pomóc :shake::shake: chociaż wiem co mu jest potrzebne na CITO :placz: Quote
epe Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Ten co potem stał się agresywny? I nawet jak go wyadoptowali,to agresja już mu nie przeszła i wrócił do schronu? Quote
Asior Posted March 15, 2009 Author Posted March 15, 2009 no własnie zrobiłam raban ( chyba mnie tam coraz mniej lubią :roll: ) ale wszyscy zgodnie twierdzą że jemu się polepszyło odkąd tam poszedł.... Rozmawiałam z Moniką.... mam nadzieje, ze przekaże kierownikowi to co mówiłam :( on zaczyna się zachowywać jak tamten co tyle lat był w schronisku i cały czas siedział z ogonem w pysku :( Quote
agamika Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 ten pies NIGDY nie był tak poważny jak na tych zdjęciach :shake: NIGDY :-( tu są jeszcze Zdjęcia Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.