Jump to content
Dogomania

KRAKÓW - BRYTAN-ON-ek odgryzał sobie ogon. TERAZ MA DOM NA ZAWSZE!!!!


Recommended Posts

Posted

Oto Brytan... słodki młodziak ( ok 1-1,5), z potworną deprechą.... Wygryza sobie ogon .... na spacerku wesoły, ładnie bawił się z towarzyszem z celi, ale nadal próbował chwytać ogon....
Oprócz tego ma coś z łapami... są pokrzywione, i tylne i przednie... na boki.... taki normalnie koślawiec z niego jest, na śniegu mu się te łapięta rozjeżdżają, ale straŚnie kochaniutki z niego chłopaczek :loveu:










19.03.09 r

PONIEWAZ OGON BRYTKA WYGLĄDAŁ TAK JAK PONIZEJ, MUSIELIŚMY GO NA CITO WYCIĄGNĄĆ ZE SCHRONISKA....





[SIZE="3"]BRYTAN znajduje się od wczoraj na tymczasie u Biafry.... Wyciągneliśmy go ze schtroniska, bo tam nie miał by żadnych szans... I tak nie wiadomo czy ogon uda się uratować :roll:
Dodatkowo trzeba mu zrobić pełną diagnostykę.

OPRÓCZ TEGO KRZYWEK MUSI DOSTAWAĆ ODPOWIUEDNIĄ KARMĘ DLA PSIAKÓW Z WADAMI KOSCI I STAWÓW.....JEST DOŚĆ DROGA....

BŁAGAMY O WSPARCIE, BO BIAFRA MA POD OPIEKĄ KILKADZIESIĄT KONI, którymi zajmuje się całkiem sama, i dwa 100- letnie (jak na tę rasę) OLBRZYMY - Kaukazy, również uratowane od śmierci w schronisku.....

[SIZE="4"]
KAŻDA ZŁOTÓWKA JEST DLA NAS NA WAGĘ ZŁOTA....


[SIZE="4"]Adres dla wpłat:

Fundacja "Zwierzę nie jest rzeczą"
ul. Batalionu "Skała" AK 8/36
31-273 Kraków
nr konta PEKAO SA:
58 1240 1170 1111 0000 2420 9674

Dla przelewów zagranicznych:
BIC ( SWIFT) : PKOPPLPW
IBAN : PL581240 1170 1111 0000 2420 9674

Przy wpłacie koniecznie podaj nick z Dogomanii !!! + "BRYTAN"


Fundacja jest instytucją charytatywną, utrzymującą się jedynie z datków ludzi dobrej woli. Funkcjonuje dzięki pracy wolontariuszy, ludzi o wielkim sercu, nie zatrudnia pracowników najemnych.
e-mail: fundacja.konie@wp.pl______



Potrzebna jest każda ilosć rivanolu, gazików jałowych , opatrunków żelowych, plaster superprzylepny, wata, bandaże z siateczki elastycznej:modla:
Resztę leków mam na receptach.


[quote name='Biafra']
Dziękuję bardzo za wpłaty dla Brytanka.
Do dzisiaj wpłynęło 385 zł :
5 zł Natalia J.
50 zł Makrela
100 zł Oliwia L.
10 zł Magdalena G.
100 Lukasz Gdańsk
50 Marysia55
70 Marysia P.


wydatki niestety są powalające :-( :
155 zł pierwsza wizyta u weta + opracowanie rany na ogonie, wenflon, kroplówki, płyny i witaminy do kroplówek do domu, zastrzyki solcoseryl i antybiotyk na 7 dni
160 zł 7,5 kg RC intestinal
87,20 zł apteka :
48 zł opatrunki hydrożelowe ( 6 zł x 8 sztuk)
18,40 4 butelki rivanolu
16 zł gaziki jałowe
4,80 plaster
105 zł wczorajsza wizyta u weta + leki na biegunkę, badania krwi, drontal na odrobaczenie

Razem wydatki : 507,20

Po odliczeniu wpłat zostaje dziura budżetowa na 122,20 zł :oops:
Wczorajszy rachunek z lecznicy muszę zapłacić w jakieś 7 dni
I trzeba mu kupić tą karmę na stawy, która jak pamiętam kosztuje coś koło 250 zł :placz:

Może ktoś adoptuje chociaż wirtualnie takiego cudaka :modla:

  • Replies 386
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

na owczarku pl watek juz ma jakby co , od wczoraj nocy

Jest BRDAZO KONTAKTOWYM PSEM DO LUDZI , JAK JEST CZŁOWIEK,BARDZO ŁATWO GO ZAINTERESOWAĆ CZYMŚ POZA JEGO WŁASNYM OGON, JEDNAK, CHWILA NIEUWAGI I ZACZYNA GO Z POROTEM ŁAPAC - w srode postarams ie go wyprowadzić I ZOBACZYMY JAKSIE BEDIZE ZACHOWYWAŁ, (PS PRZEPRAZAMM, ALE COS Z KLAWIATURA MI SIE DZIEJE, STAD TE CAPSLOCKI :/) ,SPRÓBUJE TEZ SIE CZEGOS O TYCH STAWACH DOWIEDZIEC :/


INNYM PSOM SIĘ PODPORZĄDKOWUJE , JAK WRÓCIŁ ZE STARSZYM DO BOKSU, TO TRZY MALUCHY WPIERW WITAŁY STARSZEGO I POSZŁY Z NIM NA WYBIEG, A TEN ZA NIMI

OGON NA RAZIE BEZ SIERSCI, ALE JUZ ISE POJAWIAJĄ RANKI :/

Posted

agamika napisał(a):

OGON NA RAZIE BEZ SIERSCI, ALE JUZ ISE POJAWIAJĄ RANKI :/

Niestety, ale są. Jak wróciłam do domu to się okazało że na spodniach mam takie delikatne pręgi z jego krwi jak machał ogonkiem i uderzał o moje nogi.Ma ranki i ciagle robi swieże.
Tak szkoda psiska ;( To taki szczylek zagubiony w tym wszystkim.
Jest chyba dość zżyty z drugim onkiem z boksu. A drugi onek też cudny ( Aga, linknij no tu jego watek, a jak go nie ma to koniecznie załóż) i bardzo opanowany. Pozwala szczylkowi po sobie skakać, ale też trochę go ustawia. Jak byliśmy na spacerku to się ładnie bawiły, tyle że ten starszy natychmiast rozkłada Brytka, bo przecież na tych krzywych nóżkach to jak to maleństwo ma się trzymać...

I jak biega to też się nieraz potyka, albo nogi mu się rozjeżdzają i spada na pyszczek :(
Biedulinka mała :(
A charakterek ma cudny.

Posted

Brytan został zwrócony do schroniska z którego został wzięty jako szczeniak.....
Monia nie jest pewna czy to o niego chodziło, ale chyba przez to, że nie szczekał :stupid:

Posted

Majka, watek drugiemu zaraz założę, wpierw chciałam sie o nim więcej dowiedzieć :loveu:


Byłam dziś m.in u Brytana

TAK WIEC :

1. KRZYWE łapki - Brytan już jako szczeniak był zdeformowany, Pani wet powiedziała mi ze teraz to on o wiele lepiej wygląda niż wtedy, jeśli chodzi O ŁAPY .
Ma zdeformowane(ZMIANY ZWYRODNIENIOWE >? ) stawy, co pewnie tam kiedyś sie odezwie, ale ONki i taK mają skłonnosci do tych problemów ;)

2. TAK, ZOSTAŁ ZWRÓCONY BO NIE SZCZEKAŁ ..

3. DO SCHRONISKA TRAFIŁ Z POCZĄTKOWYMI OBJAWAMI CHOROBY KOJCOWEJ , W SCHRONISKU NIESTETY ZNACZNIE SIE NASILIŁY - BRYTAN PILNIE POTRZEBUJE DOMU I TERAPII .
NA ZEWNĄTRZ NIE POWINIEN TRAFIĆ


WSPANIAŁY PIES , DOM Z INNYMI PSAMI MYŚLĘ ZE MILE WIDZIANY ;)
PRZYJACIELSKO NASTAWIONY DO WSZYSTKIEGO CO SIE RUSZA , TZN DO KOTÓW NIE WIEM :evil_lol:

WPATRZONY W CZŁOWIEKA , CHCIAŁAM DZIS NAGRAC JAK POKRAK CHODZI, ALE TRZYMAŁSIE CAY CZAS MNIE I NIE BARDZO MI WYSZŁO :evil_lol:

Posted

O Boże , nóżęta jak mój Bąbelek :-( I w ogóle wszystko podobnie , Bąbelek w stresie gryzł bardzo łapki przednie . Bąbelek też bardzo duże pocieszenie znajduje w obecności drugiego psa , musi zasnąć przytulony do Izis , często prosi , zeby mu przysunąć do niej pontonik . Ona jedna go akceptowała gdy miał ataki padaczkowe .

A on w tym swoim poprzednim domu był w kojcu , tak ? Miał byc strózem ? Nigdy nie mieszkał w domu ?

Posted

Oj , tego nie wiadomo (tez o to pytałam) ,być może początkowo mieszkał w domu, a jak dorósł to dostał wylot . Ale on potrzebuje bliskości człowieka :oops: i ciepła i kogoś komu "będzie się chciało " mieć takiego pokraka:loveu: i z nim trochu popracować ;)

dziś kroku bez niego zrobić nie mogłam

Posted

Byłam dzisiaj z Agą i Brytanem i Kamisem na spacerku.
Sama nie wiem czy jest lepiej czy gorzej...
Jak nas zobaczyły to sie obydwa tak strasznie cieszyły. Brytan nie mógł się z tej radości opanować.
Z ogonkiem chyba gorzej :( Całą końcówkę ma już tak zgryzioną że cały czas się leje krew. wszedzie gdzie uderzy zostawia czerwoną linię i to o wiele bardziej widoczną niż poprzednio. W tamtym tygodniu miał troszke nadgryziony ogonek, teraz ma rozwalone tak że z daleka widać czerwona końcówkę... :placz:
już na spacerach nie chwyta tego ogona. Ale nie wiem czy to coś daje jak wraca do boksu i rozgryza sobie go na nowo...
Biedulinka malutka :( Jemu tak domku potrzeba bardzo.
on tak okropnie się cieszy do każdego kogo widzi, tak strasznie dziękuje każdemu kto chociaż na niego spojrzy.
Tylko dlaczego nikt nie spojrzał na niego jeszcze tak raz na zawsze....

Posted

Dodaję foty z dzisiejszego spacerku ze zdjęciem ogonka :(

Tu piękny pyszczuś pana krzywonogiego ( jak dla mnie to on ma nieproporcjonalną głowę do reszty ciała :P) :evil_lol:




Strasznie slodki pyśko z podrapanym noskiem



Posted

Ciotki kochane!
Taki śliczny pies,jeśli znajdziecie trochę czasu,to wklejam wątek o ONku,który też ogon wygryzał-może znajdziecie tam wskazówki medyczne,aby wet schroniskowy coś mu pomógł?
http://www.dogomania.pl/forum/f85/junior-ma-juz-wspanialy-domek-u-pani-ewy-w-tarnowskich-gorach-126210/
Brytanowi przede wszystkim dom potrzebny-bo mogą mu się nawyki gryzienia pogłębiać,ale póki co,może medycznie coś na to poradzić?

Posted

Brytan dostaje jakieś leki,jakie, to nie wiem bo w sumienie pytałam :oops:, ale jest pod opieka weta
w schronisku za bardzo wiecej juz sie nie da :( leki i czeste spacery

minimalna poprawa jest bna samym spacerze, bo o ile na pierwszym jeszcze ogonem sie interesował to teraz juz zero prób podgryzania ogona było

Posted

a ja powiem że ja zobaczyłam poprawę i to taką nawet pocieszającą.
Na ogonie nie ma nowych rozgryzień. Jest ładnie zagojony strupek który Brytka nie interesuje ani trochę na spacerach i z tego co widzę to chyba w boksie też się zaczyna poprawiać...
mam taką cichą nadzieję że dzięki godzinnym spacerom dwa razy w tygodniu Brytkowi to minie...
nadzieja matką głupich ale nadzieja podobno czyni cuda ;)

Posted

już musi się czepiać...
Nie widziałaś nigdy człowieka przytulającego się do psa??
Tylko mi trochę się nie udała bo kucnąć nie mogłam bo trochu spodnie miałam za ciasne :P
Ale pasujemy do siebie, takie dwa koślawce :lol:

Czemu on na twoich zdjęciach jest zawsze bardziej krzywy niz na moich???

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...