Asior Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Oto Brytan... słodki młodziak ( ok 1-1,5), z potworną deprechą.... Wygryza sobie ogon .... na spacerku wesoły, ładnie bawił się z towarzyszem z celi, ale nadal próbował chwytać ogon.... Oprócz tego ma coś z łapami... są pokrzywione, i tylne i przednie... na boki.... taki normalnie koślawiec z niego jest, na śniegu mu się te łapięta rozjeżdżają, ale straŚnie kochaniutki z niego chłopaczek :loveu: 19.03.09 r PONIEWAZ OGON BRYTKA WYGLĄDAŁ TAK JAK PONIZEJ, MUSIELIŚMY GO NA CITO WYCIĄGNĄĆ ZE SCHRONISKA.... [SIZE="3"]BRYTAN znajduje się od wczoraj na tymczasie u Biafry.... Wyciągneliśmy go ze schtroniska, bo tam nie miał by żadnych szans... I tak nie wiadomo czy ogon uda się uratować :roll: Dodatkowo trzeba mu zrobić pełną diagnostykę. OPRÓCZ TEGO KRZYWEK MUSI DOSTAWAĆ ODPOWIUEDNIĄ KARMĘ DLA PSIAKÓW Z WADAMI KOSCI I STAWÓW.....JEST DOŚĆ DROGA.... BŁAGAMY O WSPARCIE, BO BIAFRA MA POD OPIEKĄ KILKADZIESIĄT KONI, którymi zajmuje się całkiem sama, i dwa 100- letnie (jak na tę rasę) OLBRZYMY - Kaukazy, również uratowane od śmierci w schronisku..... [SIZE="4"] KAŻDA ZŁOTÓWKA JEST DLA NAS NA WAGĘ ZŁOTA.... [SIZE="4"]Adres dla wpłat: Fundacja "Zwierzę nie jest rzeczą" ul. Batalionu "Skała" AK 8/36 31-273 Kraków nr konta PEKAO SA: 58 1240 1170 1111 0000 2420 9674 Dla przelewów zagranicznych: BIC ( SWIFT) : PKOPPLPW IBAN : PL581240 1170 1111 0000 2420 9674 Przy wpłacie koniecznie podaj nick z Dogomanii !!! + "BRYTAN" Fundacja jest instytucją charytatywną, utrzymującą się jedynie z datków ludzi dobrej woli. Funkcjonuje dzięki pracy wolontariuszy, ludzi o wielkim sercu, nie zatrudnia pracowników najemnych. e-mail: fundacja.konie@wp.pl______ Potrzebna jest każda ilosć rivanolu, gazików jałowych , opatrunków żelowych, plaster superprzylepny, wata, bandaże z siateczki elastycznej:modla: Resztę leków mam na receptach. [quote name='Biafra'] Dziękuję bardzo za wpłaty dla Brytanka. Do dzisiaj wpłynęło 385 zł : 5 zł Natalia J. 50 zł Makrela 100 zł Oliwia L. 10 zł Magdalena G. 100 Lukasz Gdańsk 50 Marysia55 70 Marysia P. wydatki niestety są powalające :-( : 155 zł pierwsza wizyta u weta + opracowanie rany na ogonie, wenflon, kroplówki, płyny i witaminy do kroplówek do domu, zastrzyki solcoseryl i antybiotyk na 7 dni 160 zł 7,5 kg RC intestinal 87,20 zł apteka : 48 zł opatrunki hydrożelowe ( 6 zł x 8 sztuk) 18,40 4 butelki rivanolu 16 zł gaziki jałowe 4,80 plaster 105 zł wczorajsza wizyta u weta + leki na biegunkę, badania krwi, drontal na odrobaczenie Razem wydatki : 507,20 Po odliczeniu wpłat zostaje dziura budżetowa na 122,20 zł :oops: Wczorajszy rachunek z lecznicy muszę zapłacić w jakieś 7 dni I trzeba mu kupić tą karmę na stawy, która jak pamiętam kosztuje coś koło 250 zł :placz: Może ktoś adoptuje chociaż wirtualnie takiego cudaka :modla: Quote
Asior Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 no sami zobaczcie jaki koślawiec :loveu: Quote
Zbójini Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 takw typie owczarka użytkowego. skąd się wziął w schronisku? Quote
agamika Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 na owczarku pl watek juz ma jakby co , od wczoraj nocy Jest BRDAZO KONTAKTOWYM PSEM DO LUDZI , JAK JEST CZŁOWIEK,BARDZO ŁATWO GO ZAINTERESOWAĆ CZYMŚ POZA JEGO WŁASNYM OGON, JEDNAK, CHWILA NIEUWAGI I ZACZYNA GO Z POROTEM ŁAPAC - w srode postarams ie go wyprowadzić I ZOBACZYMY JAKSIE BEDIZE ZACHOWYWAŁ, (PS PRZEPRAZAMM, ALE COS Z KLAWIATURA MI SIE DZIEJE, STAD TE CAPSLOCKI :/) ,SPRÓBUJE TEZ SIE CZEGOS O TYCH STAWACH DOWIEDZIEC :/ INNYM PSOM SIĘ PODPORZĄDKOWUJE , JAK WRÓCIŁ ZE STARSZYM DO BOKSU, TO TRZY MALUCHY WPIERW WITAŁY STARSZEGO I POSZŁY Z NIM NA WYBIEG, A TEN ZA NIMI OGON NA RAZIE BEZ SIERSCI, ALE JUZ ISE POJAWIAJĄ RANKI :/ Quote
MajeczQa Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 agamika napisał(a): OGON NA RAZIE BEZ SIERSCI, ALE JUZ ISE POJAWIAJĄ RANKI :/ Niestety, ale są. Jak wróciłam do domu to się okazało że na spodniach mam takie delikatne pręgi z jego krwi jak machał ogonkiem i uderzał o moje nogi.Ma ranki i ciagle robi swieże. Tak szkoda psiska ;( To taki szczylek zagubiony w tym wszystkim. Jest chyba dość zżyty z drugim onkiem z boksu. A drugi onek też cudny ( Aga, linknij no tu jego watek, a jak go nie ma to koniecznie załóż) i bardzo opanowany. Pozwala szczylkowi po sobie skakać, ale też trochę go ustawia. Jak byliśmy na spacerku to się ładnie bawiły, tyle że ten starszy natychmiast rozkłada Brytka, bo przecież na tych krzywych nóżkach to jak to maleństwo ma się trzymać... I jak biega to też się nieraz potyka, albo nogi mu się rozjeżdzają i spada na pyszczek :( Biedulinka mała :( A charakterek ma cudny. Quote
Asior Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 Aga, dowiedziała byś się jak tam trafił jak będziesz w środę w schronie??? Quote
marysia55 Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 [quote name='Asior'] matko taka bida z niego i troszke platfusik z tymi nóżętami Quote
Asior Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 Brytan został zwrócony do schroniska z którego został wzięty jako szczeniak..... Monia nie jest pewna czy to o niego chodziło, ale chyba przez to, że nie szczekał :stupid: Quote
agamika Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Majka, watek drugiemu zaraz założę, wpierw chciałam sie o nim więcej dowiedzieć :loveu: Byłam dziś m.in u Brytana TAK WIEC : 1. KRZYWE łapki - Brytan już jako szczeniak był zdeformowany, Pani wet powiedziała mi ze teraz to on o wiele lepiej wygląda niż wtedy, jeśli chodzi O ŁAPY . Ma zdeformowane(ZMIANY ZWYRODNIENIOWE >? ) stawy, co pewnie tam kiedyś sie odezwie, ale ONki i taK mają skłonnosci do tych problemów ;) 2. TAK, ZOSTAŁ ZWRÓCONY BO NIE SZCZEKAŁ .. 3. DO SCHRONISKA TRAFIŁ Z POCZĄTKOWYMI OBJAWAMI CHOROBY KOJCOWEJ , W SCHRONISKU NIESTETY ZNACZNIE SIE NASILIŁY - BRYTAN PILNIE POTRZEBUJE DOMU I TERAPII . NA ZEWNĄTRZ NIE POWINIEN TRAFIĆ WSPANIAŁY PIES , DOM Z INNYMI PSAMI MYŚLĘ ZE MILE WIDZIANY ;) PRZYJACIELSKO NASTAWIONY DO WSZYSTKIEGO CO SIE RUSZA , TZN DO KOTÓW NIE WIEM :evil_lol: WPATRZONY W CZŁOWIEKA , CHCIAŁAM DZIS NAGRAC JAK POKRAK CHODZI, ALE TRZYMAŁSIE CAY CZAS MNIE I NIE BARDZO MI WYSZŁO :evil_lol: Quote
Patia Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 O Boże , nóżęta jak mój Bąbelek :-( I w ogóle wszystko podobnie , Bąbelek w stresie gryzł bardzo łapki przednie . Bąbelek też bardzo duże pocieszenie znajduje w obecności drugiego psa , musi zasnąć przytulony do Izis , często prosi , zeby mu przysunąć do niej pontonik . Ona jedna go akceptowała gdy miał ataki padaczkowe . A on w tym swoim poprzednim domu był w kojcu , tak ? Miał byc strózem ? Nigdy nie mieszkał w domu ? Quote
agamika Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Oj , tego nie wiadomo (tez o to pytałam) ,być może początkowo mieszkał w domu, a jak dorósł to dostał wylot . Ale on potrzebuje bliskości człowieka :oops: i ciepła i kogoś komu "będzie się chciało " mieć takiego pokraka:loveu: i z nim trochu popracować ;) dziś kroku bez niego zrobić nie mogłam Quote
agamika Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 oj są :evil_lol: a Brytan z ta swoja "głupkowatością "kojarzy mi sie z Odim .. a Kamis z umaszczenia kojarzy mi sie z Odim ... :diabloti: ale wcale nie jestem "skrzywiona " pod względem Odiego :evil_lol: wątek Kamisa . kolegi z boksu Brytana http://www.dogomania.pl/forum/f28/owczarek-o-miodowych-oczach-kamis-131913/#post11821659 Quote
MajeczQa Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Byłam dzisiaj z Agą i Brytanem i Kamisem na spacerku. Sama nie wiem czy jest lepiej czy gorzej... Jak nas zobaczyły to sie obydwa tak strasznie cieszyły. Brytan nie mógł się z tej radości opanować. Z ogonkiem chyba gorzej :( Całą końcówkę ma już tak zgryzioną że cały czas się leje krew. wszedzie gdzie uderzy zostawia czerwoną linię i to o wiele bardziej widoczną niż poprzednio. W tamtym tygodniu miał troszke nadgryziony ogonek, teraz ma rozwalone tak że z daleka widać czerwona końcówkę... :placz: już na spacerach nie chwyta tego ogona. Ale nie wiem czy to coś daje jak wraca do boksu i rozgryza sobie go na nowo... Biedulinka malutka :( Jemu tak domku potrzeba bardzo. on tak okropnie się cieszy do każdego kogo widzi, tak strasznie dziękuje każdemu kto chociaż na niego spojrzy. Tylko dlaczego nikt nie spojrzał na niego jeszcze tak raz na zawsze.... Quote
MajeczQa Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Dodaję foty z dzisiejszego spacerku ze zdjęciem ogonka :( Tu piękny pyszczuś pana krzywonogiego ( jak dla mnie to on ma nieproporcjonalną głowę do reszty ciała :P) :evil_lol: Strasznie slodki pyśko z podrapanym noskiem Quote
MajeczQa Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Napastowanie cierpliwego Kamisa. :eviltong: W te oczy wystarczy tylko spojrzeć i się zakochać :loveu: i z serii śmieszne miny : i na sam koniec.... :( ogonek :( Quote
marysia55 Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 oj Brysio, Brysio ... zaczynasz spędzać mi sen z powiek ... a to już znaczy że zaczynam być od ciebie uzależniona :loveu::loveu: Quote
epe Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Ciotki kochane! Taki śliczny pies,jeśli znajdziecie trochę czasu,to wklejam wątek o ONku,który też ogon wygryzał-może znajdziecie tam wskazówki medyczne,aby wet schroniskowy coś mu pomógł? http://www.dogomania.pl/forum/f85/junior-ma-juz-wspanialy-domek-u-pani-ewy-w-tarnowskich-gorach-126210/ Brytanowi przede wszystkim dom potrzebny-bo mogą mu się nawyki gryzienia pogłębiać,ale póki co,może medycznie coś na to poradzić? Quote
marysia55 Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 [quote name='Asior'] [FONT="Century Gothic"][SIZE="4"]nasza słodziucha prosi o pomoc :loveu::loveu:[/FONT] Quote
agamika Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Brytan dostaje jakieś leki,jakie, to nie wiem bo w sumienie pytałam :oops:, ale jest pod opieka weta w schronisku za bardzo wiecej juz sie nie da :( leki i czeste spacery minimalna poprawa jest bna samym spacerze, bo o ile na pierwszym jeszcze ogonem sie interesował to teraz juz zero prób podgryzania ogona było Quote
MajeczQa Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 a ja powiem że ja zobaczyłam poprawę i to taką nawet pocieszającą. Na ogonie nie ma nowych rozgryzień. Jest ładnie zagojony strupek który Brytka nie interesuje ani trochę na spacerach i z tego co widzę to chyba w boksie też się zaczyna poprawiać... mam taką cichą nadzieję że dzięki godzinnym spacerom dwa razy w tygodniu Brytkowi to minie... nadzieja matką głupich ale nadzieja podobno czyni cuda ;) Quote
Asior Posted February 23, 2009 Author Posted February 23, 2009 Nie paytajcie co Majka robi, bo niewiem... Quote
MajeczQa Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 już musi się czepiać... Nie widziałaś nigdy człowieka przytulającego się do psa?? Tylko mi trochę się nie udała bo kucnąć nie mogłam bo trochu spodnie miałam za ciasne :P Ale pasujemy do siebie, takie dwa koślawce :lol: Czemu on na twoich zdjęciach jest zawsze bardziej krzywy niz na moich??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.