Jump to content
Dogomania

Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!


Recommended Posts

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pierwsze w życiu prawdziwe święta naszych parówek, obyście mogły jeszcze ich dużo zaliczyć we florentynkowym magicznym domku....w którym wszystko się zdarzyć może.....:razz::lol:




Posted

halcia napisał(a):
Nie bojała?Nie pchała sie z Mati do szafki?

Wykrakałaś, Halciu! Co prawda petardy Łucji nie straszne, mam wrażenie, że jedyne czego Łucja się boi to utrata ludzkiego zainteresowania choćby na 10 sekund. Ale szafka...ach, ta szafka! A właściwie nie ta. Wczoraj Mati spała w szafie w łazience, Łucja tam zaglądała i owszem, ale raczej z ciekawości co też Matylda tam robi.Ale dziś psy zostały na chwilę same i cholery jedne zajrzały sobie do szafki! Tym razem do kuchennej, zawierającej psie przysmaki, kocie chrupki i 3 kilogramową, awaryjną torbę psiej karmy ( na szczęscie zasadnicze żarełko trzymam w magazynku pod kluczem). A cholery były po kolacji...

Posted

hehehe- parówa niesamowita. ten ogon, kuperek, kątowanie (hahahha) i ryjek po prostu odjazd.

ominęło mnie wyszczuplenie parówy- ale właśnie nadrabiam... z przyjemnością:)

Posted

[quote name='Charly']

kulam się ze śmiechu za każdym razem widząc ten podpis. Czy to Łucja?
Tak, to jest Łucja - dawno, dawno temu.
A co do zawartości szafki - to chyba oczywiste, co się z nią stało. Biedne psinki, ledwie się ruszały z przejedzenia, jak wróciliśmy do domu, a wszystko było usłane chrupkami, których nie zdołały zjeść.

Posted

Wczoraj wieczorem pisałam artykuł do Playdoga, o tym czego psy najbardziej nie znoszą i jak mogą sobie z tym radzić. Na liście najbardziej nielubianych rzeczy był odkurzacz, a metodą na niego było zjedzenie wszystkich końcówek i wygryzienie dziury w rurze...
France futerkowe, chyba mi czytały przez ramię...przed chwilą wypatrzyłam, że Łucka coś żuje pod stołem i poprosiłam, żeby mi to pokazała - no to pokazała! Wtyczka od odkurzacza z kawałkiem kabla, ślicznie odgryziona! Ja naprawdę nie umiem przewidzieć co te cholery jeszcze wymyślą! Przecież takie zabawy prądem są niebezpieczne!
Nie wiecie, czy przypadkiem nie produkują gdzieś bojowych pancernych odkurzaczy dla wojska?

Posted

Akuratnie to psiaki lubia.Mój poprzeni Dafi,podczas "prezentacji "odkurzacza w domu,powykradał panu wszystkie koncówi i pochował do zabawy.Zniszczyc nie zdazył,ale chwile trzeba było szukac nim pan wyszedł.Te mi sie udały takie,ze nie niszcza nic.Ale za to potrafia ugryzć w strachu:eviltong:

Posted

Miałam dwa odkurzacze, nie mam żadnego. Końcówki wszystkie - zjedzone, rury w obu - przegryzione. Przed świętami w desperacji zakleiłam dziursko w rurze taśmą - jakoś tam działało. No to odgryźli wtyczkę...

Posted

a spierz im wreszcie doopska na kwaśne jabłko, co one se myślą, to tylko parówy tak rozrabiaja, czy chłopaki tez dorzucaja swoje trzy grosze?

poprosiłam, żeby mi to pokazała - no to pokazała!

ale z drugiej strony to elegancko sie zachowała :)

Posted

Majuska... Ty każesz komuś bić biedne, małe, bezbronne pieski?
O ile wiem, największym pogromcą końcówek od odkurzacza jest Jego Wysokość a jego nie sposób przecież bić!
Ja tam myślę, że wystarczyłoby trochę samodyscypliny i chowanie odkurzacza w magazynku po każdym użyciu...
Ale znając Florentynkę, to ciężko tego od niej oczekiwać. Nawet ode mnie ciężko, a przy Florentynce to ja pedantka jestem.
Sytuacja bez wyjścia...
Może zatrudnić panią do odkurzania, z własnym sprzętem?

Posted

Ja się jej nie dziwię, że nie chowa, bo ja przy 2 psach nie nadążam chować, poza tym to ciężkie jest i wogóle i zaraz od nowa trzeba wyciągać...więc stoi gdzieś tam zawsze za drzwiami gotowy do akcji :)
A z drugiej strony jakby parówy czasem po małym klapie na tyłek dostały to nic by sie nie stało, u mnie wczoraj Maja chciała zagryźć Poldzia ( który zreszta bardzo dzielnie sie opierał ) o kawałek suchego chleba i musiała klapa zaliczyć ( pewnie go nawet nie poczuła ) ale do wieczora bardzo elegancko się zachowywała i Zuzię ładnie przyjęła, a ..i Poldusia przeprosiła. :)

Posted

No pięknie, Majuska, pięknie.
Ty niby taka dobra, szlachetna jesteś, pieski ratujesz, sratata, a Twoje własne o suchy chleb się muszą bić!

Co do odkrurzacza, to sama przyznałam, że choc na tle Florentynki jestem jednostką pedantyczną, sama bym sobie dała spokój z chowaniem go i wyciaganiem co chwilę, będąc w jej sytuacji.

Posted

Dzika_Figa napisał(a):
Majuska... Ty każesz komuś bić biedne, małe, bezbronne pieski?
O ile wiem, największym pogromcą końcówek od odkurzacza jest Jego Wysokość a jego nie sposób przecież bić!
Ja tam myślę, że wystarczyłoby trochę samodyscypliny i chowanie odkurzacza w magazynku po każdym użyciu...
Ale znając Florentynkę, to ciężko tego od niej oczekiwać. Nawet ode mnie ciężko, a przy Florentynce to ja pedantka jestem.
Sytuacja bez wyjścia...
Może zatrudnić panią do odkurzania, z własnym sprzętem?

Jego Wysokość można bić ile wlezie - jest to traktowane jako zaproszenie do zabawy. Parów bić się nie da - odwracają się kółkami do góry i robią miny. Problem chowania odkurzacza został rozwiązany przez amputację. Poza tym nie mogę przecież schować wszystkiego... A pani do sprzątania nie chcę!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...