Jump to content
Dogomania

Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!


Recommended Posts

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A ja czasem żałuję, że nie mam kamery.
Kabaret "Pieprzone Orzeszki" - daje właśnie w tej chwili popis w starym dobrym kabaretowym stylu a'la niemy film - aczkolwiek popis do niemych nie należy.
Obie parówy usiłują szturmować fotel na którym siedzę, z zamiarem umieszczenia się na moich kolanach. Szara z lewej, biała z prawej - jednoczesny skok, bum! jeden łeb o drugi i jednoczesny lot na podłogę. Potem szara od frontu, biała tyłobokiem przez oparcie - symultaniczne ześliźnięcie łapek i plask o podłogę. Zamiana stanowisk - biała od frontu, szara z boku - białej udaje się wepchnąć przednią połowę, przebiera w powietrzu tylnymi łapkami usiłując podciągnąć zad na fotel, szara wisi na oparciu, zaczepiona przednimi łapkami i wrzeszczy...
Spróbujcie to sobie wyobrazić.

Posted

:-D:-D:-D:-D:-D
Całe szczęście, że nie masz kamery, bo wtedy to wszystko by się nie działo, albo conajmniej w momencie kiedy wyciągnęłabyś kamerę to przestawałoby sie dziać:evil_lol:

A jak w tym wszystkim Kubunio sie odnajduje?;)

Posted

majuska napisał(a):
:-D:-D:-D:-D:-D
A jak w tym wszystkim Kubunio sie odnajduje?;)


Kubunio prawdę powiedziawszy jest nieszczęsnym zwierzem, któremu z całej psychiki już chyba tylko złość została. Poza podwąchiwaniem suczych ogonów żadnych kontaktów sobie nie życzy - suka jest fajna od tyłu, ale przód suki to coś na co się kłapie i warczy. Niechęć Kubusia do życia towarzyskiego została przez całe stado przyjęta do wiadomości i zaakceptowana, więc ma dziadzio to o co mu chodzi - święty spokój.

Posted

Powołując się na swoje doświadczenie z autystycznymi dziadkami....śmiem twierdzić , że się Kubunio rozkręci.
Zaczęłam dziś lokować swoje uczucia w kolejnym dziaduniu...Mikołaju ( Orzechowskim)Założę mu wątek...:roll:

Posted

Uśmiałam się u Kubusia ale to co przeżyłam tutaj....:lol::lol::lol: nie da się opisać, nie da, oj nie da:lol:

nasza parówa jest bardzo podobna ....

Posted

majuska napisał(a):
:crazyeye::crazyeye::crazyeye:
Musicie je poznać:lol:


Tylko , ze nasza parówa Asti ( spumante) chyba jak była małym szczeniorem to była szkolona na psiego agenta ( oglądałam taki film dla dzieci) i tam uczyli te szczeniaczki, że nie mogą się bawić bo muszą być agentami i pomagać FBI.
No i paróweczce to zostało:-( ona nadal uważa , że nie może się bawić i że nadal pracuje dla FBI:loveu::loveu::loveu:

Posted

figa33 napisał(a):
a Matylda to tak elegancko , z fotela nawet nie wstała...:evil_lol:

Wstała, wstała. Złapała za swój koniec obrusika i wskoczyła na kanapę, żeby mieć lepszy punkt oparcia.
A dziś rano okazało się, że Gjalpo kaszle - jeśli ktoś nie słyszał kaszlącego tybetana to proponuję wrzucić garść kamieni do metalowego kubła i potrząsać sobie tym nad głową. Pojechaliśmy do weterynarza - Gjalpo dostał antybiotyk, a reszta ma profilaktycznie zażywać wapno i witaminę C. Zostało zakupione bananowe płynne wapno dla dzieci - entuzjazm budzi raczej średni, tylko Łucja je uwielbia. Wypiła swoją łyżeczkę, próbowała wypić Florence, jak dawałam Matyldzie to Łucję musiałam przygwoździć do podłogi, a jak sterczałam przed Gjalpem i namawiałam żeby wypił to mi ukradła całą butelkę. Odebrałam przemocą. Wychodzi na to, że mam parówę - lekomankę. Jak się zakrapia oczy Matyldzie to Łucka wyje i podstawia swoje lemurze oczyska...

Posted

Florentynka napisał(a):
Wychodzi na to, że mam parówę - lekomankę. Jak się zakrapia oczy Matyldzie to Łucka wyje i podstawia swoje lemurze oczyska...


to może jakieś placebo załatwić.....:eviltong:

Posted

Czasem jej wkrapiam sztuczną łzę. To na pewno nie zaszkodzi, a nie chcę jej pokancerowac psychiki i sprawić, żeby się czuła niekochana.
A swojego karsivanu to nie chce jeść - trzeba przemycać w czymś dobrym.

Posted

Florentynka napisał(a):
Czasem jej wkrapiam sztuczną łzę. To na pewno nie zaszkodzi, a nie chcę jej pokancerowac psychiki i sprawić, żeby się czuła niekochana.
A swojego karsivanu to nie chce jeść - trzeba przemycać w czymś dobrym.

U mnie Maja po skończonym śniadaniu siada przed blatem w kuchni, tam gdzie stoją Poldka leki i piszczy...bo wie, że jak ładuje Poldkowi tabletki w szynkę to ona się też załapie ( na samą szynke oczywiście ) dzięki temu nie przydarzy mi sie np. zapomnieć Poldzia nafaszerować;)

Posted

Właśnie upchnęłam 7 tabletek witaminy C w 5 kawałkach gotowanego kurczaka - po drodze kot mi ukradł 2 kawałki i musiałam łowić nowe z rosołu.
Ale to nic - pojenie Jego Wysokości syropem - to dopiero sport wyczynowy.
Najpierw cała podłoga w kuchni została zapluta na lepko, a potem, jak już wlałam syrop do pyska, to Gjalpo sie otrzepał z obrzydzeniem i opluł mieszaniną śliny i syropu dokładnie wszystko, ze mną na czele.
A w ogóle to on się zachowuje jak taki przysłowiowy chory facet. Miseczkę pod mordą trzeba trzymać, żeby zjadł; drzwi sam łapą nie popchnie jak zwykle, tylko stoi i patrzy z wyrzutem.

Posted

Florentynka to albo mnie rozbawi na amen tekstami , albo rozczuli pięknymi fotami...no po prostu uwielbiam tu zaglądać!!
Kurczę, u nas tez tak Miśka wszystkie kundle kaszlały, nie?:shake: Florentynko trzymamy kciuki za stadko:happy1:

Posted

majuska napisał(a):

Kurczę, u nas tez tak Miśka wszystkie kundle kaszlały, nie?:shake:

No Matyldzia przyniosła to dziadostwo ze schronu i zaraziły się psiaki.
A w schronie nadal ten kaszel szaleje. Tą starszą Pudelkę strasznie męczy :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...