Florentynka Posted August 7, 2009 Posted August 7, 2009 We wtorek zmarł mój ojciec... to od niego nauczyłam się kochać i szanować zwierzęta. Niemal do ostatnich chwil potrafił się śmiać, kiedy przychodziłam do szpitala i opowiadałam mu co znów wymyśliły nasze psy. Smutno i ciężko...ale wracam na dogo - "show must go on..." Kochane dziewczyny, chcę Wam wszystkim bardzo podziękować za dobre słowa, dobre myśli i życzenia - to dla mnie ważne i wzruszające. Moje ukochane zwierzęta są naprawdę nieocenioną pomocą. Moja wspaniała, wrażliwa Flo, do której po prostu nie mogę się nie uśmiechnąć. Gjalpo, z ludzkim, rozumiejącym spojrzeniem, który niczym tybetański mnich siedzi nieruchomo i mruczy mantry, żeby odpędzić wszelkie zło. Łucja - kochana parówa, która nie odstępuje mnie na krok i spojrzeniem wyraża bezmiar oddania i miłości Sonieczka - suka mamy - czuła, słodka i w każdym ruchu wyrażająca przeogromną radość życia. Amelka - moja kotka, która przychodzi pomruczeć, kiedy jest trudno. Jak to dobrze, że ja ich wszystkich mam... Quote
majuska Posted August 7, 2009 Posted August 7, 2009 Florentynko..... nie wiem co napisać......:glaszcze: Dobrze , że my Ciebie mamy...... Quote
SZPiLKA23 Posted August 8, 2009 Posted August 8, 2009 Bardzo mi przykro, ciesze sie ze psy moga choc troche pomoc Quote
Becia66 Posted August 8, 2009 Author Posted August 8, 2009 Trudno cokolwiek mówić w takich chwilach ale wiedz że jesteśmy z tobą ...:-(...z wami wszystkimi....:-( Quote
Florentynka Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 to poniżej to...jakby to powiedzieć. To była nasza kanapa. Zaczęła Sonia, Łucja pomogła, w międzyczasie ja zaszyłam i kupiłam narzutę, a dziś Gjalpo zdjął narzutę i poprawił dziursko. Czy można ich nie kochać? A to...cóż. To wszystko kiedyś było moje...To łóżko i ten facet...idę spac na wycieraczkę. Quote
Becia66 Posted August 11, 2009 Author Posted August 11, 2009 Florentynka napisał(a): A to...cóż. To wszystko kiedyś było moje...To łóżko i ten facet...idę spac na wycieraczkę. a wycieraczka jeszcze twoja ? :evil_lol::evil_lol: Quote
Florentynka Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 becia66 napisał(a):a wycieraczka jeszcze twoja ? :evil_lol::evil_lol: a wycieraczki w zasadzie nie mamy, Gjalpo zjadł. Quote
majuska Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 Łucja :turn-l:.....jaki chudzielec :loveu::loveu::loveu: Fajnie by było gdyby sie naszej drugiej parówie Matyldzie tak fartnęło:roll: Quote
Becia66 Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 majuska napisał(a):Łucja :turn-l:.....jaki chudzielec :loveu::loveu::loveu: no własnie Florentynko, czy wy ja za bardzo nie głodzicie ? :eviltong: Quote
Florentynka Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 No pewnie, ze głodzimy. A w wolnych chwilach bijamy i każemy ciągnąć wózek z kamieniami. Jutro zrobię zdjęcia świeże, to zobaczycie jakie toto nieszczęśliwe i zabiedzone. Ale, nie wiecie najważniejszego! Odkąd Łucja wróciła "z wygnania" związanego z cieczką nie było ani jednej próby ucieczki! (tfu tfu, i proszę o odpukanie w niemalowane drewno). A jak już przy cieczkowych tematach jesteśmy - pewnie jakoś na początku września będziemy myśleć o sterylce, o ile weterynarz nie będzie widział przeciwwskazań. Quote
Florentynka Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 O, tu widać jak głodzimy. Biedna suczka żre trawę z głodu: Quote
majuska Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 To jak już musi tak bezproduktywnie ciągnąć ten wózek z kamieniami to może do jakiegoś dynamka ją wsadzicie, przynajmniej troche prądu zrobi...:evil_lol: Quote
Becia66 Posted August 14, 2009 Author Posted August 14, 2009 majuska napisał(a):To jak już musi tak bezproduktywnie ciągnąć ten wózek z kamieniami to może do jakiegoś dynamka ją wsadzicie, przynajmniej troche prądu zrobi...:evil_lol: a jak poje trawki to i kosiarka niepotrzebna.....:eviltong: Quote
Florentynka Posted August 15, 2009 Posted August 15, 2009 Dziś Łucja wytarzała się w jakimś cuchnącym paskudztwie, a potem przyleciała na czułości i rozsmarowała to paskudztwo po mnie. Obie wymagałyśmy kąpieli. A potem gdzieś mi znikła z oczu - już myśleliśmy, że trzeba lecieć szukać, ale zjawiła się na wołanie. Tylko że zamiast zwykłego biegu w podskokach poruszała się krokiem powolnym i dostojnie majestatycznym i coś niosła w pysku. W końcu złożyła swoją zdobycz na środku podłogi i okazało się że jest to jajko. Skąd ona wytrzasnęła jajko? Dumnie zademonstrowała je reszcie stada ( przy okazji obrażając ich ile wlezie do siódmego pokolenia wstecz), a następnie, powstrzymana moim pełnym zgrozy okrzykiem przed umieszczeniem jajka na kanapie, udała się do kącika,, gdzie jajko umiejętnie otworzyła i zeżarła. Mam tylko nadzieję, że nie była w kurniku sąsiadów. Może po prostu zabłąkana kura zgubiła to jajo gdzieś u nas. Bo jeśli się okaże, że mam psa co chodzi po wsi i kradnie jaja... :shake: nawet nie chcę myśleć. Quote
majuska Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 Łucja?...złodziejka?.....:-o......nie to niemożliwe!!!:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Florentynka Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Łucja dziś wykorzystała podle fakt, że kot zażyczył sobie spać w szafce na brudy. Szafka została uchylona i Łucja ukradła majtki... Ale to nic. Prawdziwy hit to jest to, że jak ją przyuważyłam z tymi majtkami które zaciekle przeżuwała i spytałam "a co ty tu masz?" to błyskawicznym ruchem wpakowała te majtki pod siebie, przykryła własnym parówim ciałem i udawała,że nic nie ma! I jeszcze robiła taką minę jak lemur, ze spojrzeniem "o co ci w ogóle chodzi?" Quote
Becia66 Posted August 17, 2009 Author Posted August 17, 2009 Kolejne majtki......jejku Florentynko, a zostały ci jeszcze jakieś ???:eviltong::evil_lol: Parówko moja kochana, mocno ściskam cie do serduszka.....:loveu::loveu::loveu: Quote
majuska Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Florentynko ja się zawodowo zajmuję " majtkami " może mogłabym Ci jakoś ulżyć....??:razz: Quote
figa33 Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Łucja chciała pewnie pranie posortować , przygotować , a tu takie pretensje do biednej psinki...:eviltong: , i bądź tu pomocna , ech...:evil_lol: Quote
Florentynka Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Majuska, zaintrygowałaś mnie... Ja mam nieprofesjonalne podejście do majtek. Noszę i karmię nimi psy. Quote
majuska Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Florentynka napisał(a):Majuska, zaintrygowałaś mnie... Ja mam nieprofesjonalne podejście do majtek. Noszę i karmię nimi psy. :roflt::roflt::roflt: W razie czego kochana jestem do usług, potrzebuję rozmiar , fason ( pełne stringi, wysokie, niskie itp. ) oraz kolorystykę;) Quote
Florentynka Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 majuska napisał(a)::roflt::roflt::roflt: W razie czego kochana jestem do usług, potrzebuję rozmiar , fason ( pełne stringi, wysokie, niskie itp. ) oraz kolorystykę;) Łucji wszystko jedno...stringi ma na jedno chapnięcie, a takie bardziej nobliwe majtki to na dwa - trzy gryzy. Może jakby jej dać majtki mojej teściowej to by miała rozrywki na tydzień... Quote
majuska Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Florentynka napisał(a):Łucji wszystko jedno...stringi ma na jedno chapnięcie, a takie bardziej nobliwe majtki to na dwa - trzy gryzy. Może jakby jej dać majtki mojej teściowej to by miała rozrywki na tydzień... Ale ja tym razem na poważnie pytałam, Mati Ci przywiezie:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.