Andzike Posted February 6, 2013 Posted February 6, 2013 FF, ja mam tam działkę :D 11km od Wyszkowa, miejscowość Kamieńczyk ;) No w zasadzie nie ja, tylko babcia Tosia od jamników i dziadek ;) i siedzą tam od kwietnia do października :) Quote
Figafiga Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 Zapomniałam nazwy, gdzie działeczka się znajduje, ale nie wiedziałam, że tak pięknie może być nad Bugiem, te domki takie charakterystyczne ehh, ja chcę wakacje. Dziś byłam u weta i wg usg Henio waży 1800g dziś zakończyłam 31 tc, dla porównania Antoś w 32 tc ważył 2400g :-) EDIT. ta działka to chyba w Szuminie Quote
majuska Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 Gdzie to do lata dziewczyny.... :D śniegiem nas zasypało... Z dedykacją dla Antosia: [video=youtube;rBFfiI5VmKk]http://www.youtube.com/watch?v=rBFfiI5VmKk&feature=player_embedded[/video] Quote
Figafiga Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 Majuska bardzo miły głos masz, a ja w imieniu Antosia dziękuję, jutro jak wstanie to Mu pokażę :-) Quote
Andzike Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 FF - Szumin to trochę dalej, ale fakt, okolica jest super, szczególnie na spacery i przejażdzki konne (tam się uczyłam jeździć i swego czasu znałam wszystkie leśne i nie tylko dróżki). A Henio kawał chłopaka :D qrde jak to szybko zleciało, już 31tc... Majuska - Paćką się już zachwyciłam, ale i tu się zachwycę :D Boska! Po mamusi :D Śniegu po kolana, psy zachwycone, ja nieco mniej :) Melduję, że pierwszy dzień w pracy minął nieźle. Można odpocząć ;) Quote
Florentynka Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 Ufff, odgrzebałam się spod roboty ( troszkę). To jest minus pracy w tym trybie, że nie ma momentu kiedy się już jest po robocie. Nie ma weekendu, nie ma fajrantu, nie ma spokoju, jak jest akurat jakieś spiętrzenie to się siedzi ile doopa wytrzyma. FF - jak Henio mniejszy niż Antoś w porównywalnym wieku to pewnie łatwiej go będzie wypakować. Maks mnie stresuje. Uporczywie karmi Balbinę, podaje jej precle ( Pani Matka mu gdzieś kupuje takie niemal kamienne, świetne do masażu dziąseł) albo suchy chleb. Wychyla się z fotelika, a Balbina sobie odgryza kawałek tego co on trzyma w łapce. A ja truchleję, bo jej się zdarza tracić panowanie nad sobą w sprawie jedzenia, mnie parę razy tak ugryzła przy okazji karmienia z ręki że naprawdę poczułam i boję się, żeby Maksia nie chapnęła. Z drugiej strony widzę , że się stara być delikatna. Z trzeciej - to jednak jest wyłom w zasadzie nie karmieni psów przy stole, a to źle. Z czwartej - pięknie się obserwuje taką symbiozę małego człowieczka z psami. Daje Balbisi gryza, a resztę pakuje sobie do paszczy i wszyscy są zadowoleni. Quote
Andzike Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 Flo, bo jak widać każda forma pracy ma swoje plusy i minusy... a że kumulacji znów się zgarnać nie udało, to jutro znów do roboty... Symbioza Balbiśki z Maksiem - urocza, u nas póki co jest delikatne ciąganie za włosy i uszy - Szirka uwielbia i domaga się więcej, Nelka stara się unikać ;) Łowicka księżniczka ma dość jasno postawione granice przestrzeni osobistej ;) Quote
Florentynka Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 A to ja się pochwalę patologią na całego ( w drugim albumie, ten pierwszy to takie dokumentacyjne fotki): https://picasaweb.google.com/florentynka.psy/PeZactwoICzytelnictwo https://picasaweb.google.com/florentynka.psy/PatologiaZywienia Quote
Figafiga Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 Kacperek ma boskie rąsie, a Maksio boskie stópki, aż bym wycałowała :-) ja Antosiowi codziennie całuję!!! Flo to brązowe za Maksiem to wywrócona miska??I się wydało, żeś dziecko znalazła w kapuście, a nie urodziła!!ha ha ha, a co do papki to raz Antkowi zrobiłam taką ucztę :-) obfociłam i się na tym zakończyło :-) Ale patrząc na Wasze zdjęcie w trójkę to stwierdzam, że cały jak mamusia :-) no po tacie ma inną ważną rzecz :-) Quote
majuska Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 Flo boskie :D ale ja widzę, że zainteresowania po matce "od Mone do Picasso" i takie tam... :D, ja też uwielbiam bose stópki Zrobiłam bazaros dla naszego bandyty Elvisa. http://www.dogomania.pl/forum/threads/239829-Saszetki-RC-Renal-dla-kota-na-Elvisa-do-17-02-godz-21?p=20428471#post20428471 Andzike jak się robi taki napis jak Ty masz i FF???? Quote
Andzike Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 Majuska, poszło na pw, a na bazar już idę :) Quote
halcia Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 http://www.dogomania.pl/forum/threads/239826-Bajki-dla-Dzieci-cude%C5%84ka-dla-Zwierz%C4%85t-co%C5%9B-dla-Ka%C5%BCdego-Mielec21-02 to tez przekleje bazarek Kasi...:) Quote
Andzike Posted February 15, 2013 Posted February 15, 2013 Hop hop, Figafiga i mamanabank - co u Was? Melduję po pierwszym skończonym tygodniu pracy - mam dość, jutro zamierzam zgarnąć te 30 baniek :D Quote
Florentynka Posted February 15, 2013 Posted February 15, 2013 No dobra, to Ty zgarniasz jutro a ja przy następnej poważnej kumulacji. Taki jest plan. Bo ja też mam dość pracy, a przynajmniej pewnych jej aspektów. Moje dziecko urosło straszliwie, zrobiło się długie i ogromne, w ciągu 2 tygodni chyba stopa mu urosła tak, że nie mamy żadnych butów w tym momencie. Quote
mamanabank Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 hej, hej :kiss_2: My nadal prychamy i kichamy, tydzień ferii nam tak właśnie przeleciał, antybiotyk się skończył, a infekcje nie chcą odpuścić, ale, że banda w domu to ciągle coś się dzieje, dziewczyny kształcą swoje umiejętności kulinarne, w czwartek robiły pizzę i kupiły/sprzedano im 10 razy więcej drożdży niż potrzeba, to teraz mają drożdżowe plany na każdy dzień, a przy okazji robią inne rzeczy. Moje durne dzieci zamiast korzystać z ferii i dobrodziejstwa snu wstają pół godziny wcześniej niż zwykle, czyli koło szóstej. Próbowałam z tym walczyć ale się poddałam, z młodością nie wygrasz, z resztą Tośka i burki są po ich stronie, nawet kot :pissed: Wszyscy przeciwko mnie... Czekam Andzike na to nasze spotkanie, co miało być w grudniu... i ciągle coś. Quote
Andzike Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Jak Wam zostanie za dużo drożdży to są świetne na maseczkę na twarz i włosy ;) Jakoś się wybrać nie mogę, teraz to tym trudniejsze, że tylko piątki mam wolne :( naprawdę nie wiem za jakie grzechy :shake: z ciuszków, które dla Tośki odkładałam, pewnie już dawno zdążyła wyrosnąć, a sąsiadeczka już wyrosła z tych, które miała dostać po Tośce :mdleje: Swoją drogą bardzo mi się to przekazywanie ciuchów podoba - wczoraj byliśmy odwiedzić pięciotygodniowego synka przyjaciela Pawła - Kubusia i odebraliśmy pierwszą partię ciuszków po Kacprze, z których już zdążył wyrosnąć, a w których "chodził" Kacper, Tosia, Kuba, a teraz czekają na synka Czaputkowej :) A Figa jak się czuje? szybciutko nam się tu meldować, Henio dokazuje? Flo, jeszcze majuska się czai na kumulację, ale ja się z nią chętnie mogę podzielić dzisiejszą ;) Quote
majuska Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Hejka! Pracowac źle, nie pracować też tak trochę "doopiato", najlepiej to wygrac kumulację , tak żeby sie przelewało i wtedy na spokojnie robić sobie to co się bardzo lubi. Ja to bym chciała sobie prowadzić taką fajną kameralną knajpkę dla ludzi z psami na przykład :) Moje durne dzieci hłe, hłe, hłe......:evil_lol: Quote
Florentynka Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Ja też się mogę podzielić jak co trafię, zachłanna nie jestem , mnie tam tyle potrzeba żeby się nie musieć martwić, na złotych klamkach mi nie zależy. Mamonabank - mam wizję licznych dzież z ciastem drożdżowym, które rośnie, rośnie i rośnie... Moje dziecko też widać durne, bo wstaje o 6. Pocieszam się tym, że mu przejdzie jak tylko będzie musiał wcześnie wstawać ( pewnie jak zaczniemy szkołę, bo do przedszkola można się spóźniać w miarę bezkarnie.) Quote
majuska Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Mój bachor śpi do 7, ale obawaim sie, że to chodzi o godzine kiedy zaczyna się robić jasno i będzie sie ona teraz przesuwać niebezpiecznie ku coraz wcześniejszej, chyba że jakieś koce w oknach jej powiesimy :D Flo Ty tam może nie musisz mieć złotych klamek...ale Łucja może by i chciała, skąd wiesz ?:cool3::p Quote
Andzike Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Kacper też śpi od 7, ale juz ze 3 razy wołał mamusię... :mdleje: Mamanabank, nie chciałby Jurek kolejnych papryczek? :diabloti: (skoro walenie sygnaturą po oczach nie pomaga, to muszę być bardziej nachalna... :D ) Quote
Florentynka Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 (edited) Odbyliśmy dziś dłuuugi spacer ( mimo padającego czegoś śniegopodobnego) z okazji urodzin Jego Wysokości. A potem w domu był tort, oczywiście. A jak wracaliśmy ze spaceru to Maks był troszkę marudny i ja naśladowałam różne zwierzęta, żeby mu dostarczyć rozrywki. I jak zamiauczałam to Maksio się uśmiechnął i zawołał "Ameeee" - on tak mówi na Amelię. Mądre dziecię, nie? A ja mam migrenę trzeci dzień i ogromny strup na nosie, bo Maks mnie podrapał. Edit: wiedziałam, że zapomniałam o czymś. Otóż Gjalpon dziś podczas spaceru zachował się dziwnie :crazyeye:. Mijał nas facet idący z przeciwka, Gjalpon był na smyczy luźno wiszącej, przez szerokość drogi niespiesznie podszedł do faceta i uszczypnął go w tyłek!!!!:crazyeye: Nie było to zachowanie agresywne, szczypnięcie delikatne bardzo, ale raczej mi nie wyglądało na zabawę. Nie do końca wiem jak to odczytywać, ale o ile dobrze rozkodowuję mojego psiunia to było coś w rodzaju " nie podobasz mi się i spadaj, bo mogę uszczypnąć naprawdę". Nigdy tak nie robił, trza będzie drania jednak bardziej pilnować. Może on się czuje bardziej odpowiedzialny jak jesteśmy na spacerze z Maksiem? Edited February 17, 2013 by Florentynka Quote
Andzike Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 Padam na twarz, pysk, mordę i ryj ... a to dopiero poniedziałek. Mój mózg odzwyczajony od skomplikowanej aktywności buntuje się przeciwko temu czego od niego oczekuję :( Flo - jaki tym razem był tort? Masz zdjęcia? :) Sto lat dla Jego Wysokości! :) Szira z Nelką na spacerach z wózkiem były swego czasu nie do zniesienia, a w zasadzie Szira - nigdy nie wiadomo było co jej się tym razem nie spodoba, pan z siatką, pani z laską, słynny murzynek na rowerku czy innych rolkach. Oczywiście Nelka też się nakręcała i razem biegły "atakować" :mdleje: Trochę im przeszło, ale nie wiem czy to nie jest tylko chwilowe... Bez Kacpra zachowują się na spacerze zdecydowanie poprawniej :) Quote
Figafiga Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 Hej, u mnie ok. Leci 33tc, jestem duża, ledwo dycham, ciężko się schylać, ciężko się bawić z Antosiem. Wymyślam takie zabawy, żebym mogła leżeć tzn. układamy puzzle, układamy klocki. Latam co chwilka do kibelka :-) ach te uroki 8 i 9 m-ca :-) Quote
majuska Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Andzike nic nie wiem o niejakim murzynku na rowerku ?? :D oświeć mnie Gjalpo 100 lat ! Flo a co ten facet na uszczypnięcie Gjalpona ? :D FF ale to leci, juz za chwileczkę, już za momencik :) z dwojga złego dobrze, że to nie lipiec i 30 stopniowy upał :) ( hej, a czemu na dogo sie nie bolduje nicków, a na BB tak?? :D ) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.