Jump to content
Dogomania

Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!


Recommended Posts

Posted

Nadal się zastanawiam jak to się stało, że nie wpadłam o co chodzi z Pato :D to chyba ta sama dziura w mózgu, w którą wpadła informacja o czkawce dziecka w brzuchu ;)

Dziś nie wytrzymałam i mimo pękającej od dobrych rad (daj mu czopka, herbatkę z koperku, masz za mało pokarmu i on się nie załatwia bo jest głodny - [I]to ostatnie jest najlepsze, by my 80 letni dziadek ;) ) [/I]pojechałam do lekarza. Obejrzała, opukała, Kacper cieszył się jak zwykle, kazała odstawić kaszkę i kupić dicoflor. Po godzinie od podania pięciu kropelek - tama puściła ;) Nam ulżyło zdecydowanie bardziej niż Kacprowi, bo on cieszył się jak zawsze ;)

Majuska, jak się Paćka czuje?
Figafiga - ja poza dwoma tygodniami po porodzie też wróciłam do swojego normalnego rytmu czyli chodzenia spać długo po północy :( szkoda, że Kacper o 7 rano jest już cały rozgadany i gotowy na nowy dzień... Korzystaj, póki możesz ;)
Florentynka - rozpisałabyś mi na pw, co i w jakich ilościach Maks je? :) poza cycem ?

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Florentynka']Jasne. Upiekę sernik, posprzątam po psiej kąpieli i rozpiszę.[/QUOTE]

Dzięki, bo ja już całkiem głupia jestem ... Dziś pediatra (inna- nie moja) powiedziała na temat rozszerzania diety wszystko dokładnie na odwrót niż mówiła moja ... :mdleje:

[I]Sernik, znaczy się FFFTP? [/I]

Posted

[quote name='majuska']co to FFFTP, żebym po goglach sie nie szwędała ???[/QUOTE]

Tego to chyba w googlach nie ma :D jeśli dobrze pamiętam to F****g Far From Twin Peaks czyli popisowe ciasto Flo ;)

Posted

aaaaa...:D :D jakoś tak skrótowo się tu zrobiło :)

Andzike a tak generalnie to nie dobieraj se strasznie do głowy tych schematów żywieniowych, najwazniejszy jest zdrowy rozsądek, matczyna intuicja i takie tam...zobaczysz jak Ci potem Kacper będzie dawał czadu to będziesz pukać se w głowę i się zastanawiać..." to ja mu zupki przecierałam, mlesio podgrzewałam, po pupci klepałam...a on tak mi sie odpłaca "
ja to od zupek zaczęłam na przełomie 5 i 6 miesiąca - słoiki, po to żeby też wprowadzic ten gluten, po 6 mies. chyba dopiero kaszkę na noc, słoiki z mięskiem to chyba po 6 miesiącu też, dawałam też po południu słoiczek z owocami jakimiś, a potem to już poszło, patrzyłam w sklepie co jest dla bachorów i od którego miesiąca i dawałam Paćce, cyc na żądanie oczywiście był cały czas, teraz je praktycznie to co my ;)

Posted

[quote name='majuska']aaaaa...:D :D jakoś tak skrótowo się tu zrobiło :)

Andzike a tak generalnie to nie dobieraj se strasznie do głowy tych schematów żywieniowych, najwazniejszy jest zdrowy rozsądek, matczyna intuicja i takie tam...zobaczysz jak Ci potem Kacper będzie dawał czadu to będziesz pukać se w głowę i się zastanawiać..." to ja mu zupki przecierałam, mlesio podgrzewałam, po pupci klepałam...a on tak mi sie odpłaca "
ja to od zupek zaczęłam na przełomie 5 i 6 miesiąca - słoiki, po to żeby też wprowadzic ten gluten, po 6 mies. chyba dopiero kaszkę na noc, słoiki z mięskiem to chyba po 6 miesiącu też, dawałam też po południu słoiczek z owocami jakimiś, a potem to już poszło, patrzyłam w sklepie co jest dla bachorów i od którego miesiąca i dawałam Paćce, cyc na żądanie oczywiście był cały czas, teraz je praktycznie to co my ;)[/QUOTE]
oj, zgadzam się w 100000%

a co do dzisiejszego dnia to znów burkom zrobiłam mikołajki i godzinę człapałam i toczyłam się po zasypanch śniegiem łąkach, ale miały radochę. Negra ucieszona, a Bąblowi trochę dupsko zmarzło.....nie to co kudły długie :-)

Posted

A słusznie, idźta idźta, lepiej na zimne dmuchać. Ale dobrze, że jej lepiej. Takie chore młode to z jednej strony strasznie biedne przecież,a z drugiej upiorne...

Andzike - ja Ci maila wysłałam, bo nie wiem czy dogopriw by udźwignął taki ciężar gatunkowy.

A po czym uczulenie - oto jest pytanie. Generalnie po brzuchu i podwoziu w ogóle. Jak pokazaliśmy to u weterynarza to padło pytanie czy przypadkiem nie wlazł do jakiejś wody. No wlazł, owszem. No i się okazało, że nawet tam gdzie woda pozornie czysta to jest skażona jakimś syfem, chemią co z deszczem z pól spływa ( ta nasza woda to potok na dnie doliny). I że nie trzeba nawet włazić do wody - wystarczy że pies się przeleci po mokrych po deszczu polach i brzuchem wytrze rośliny. Podobno kupa psów w okolicy choruje, a nasi weci mieli przypadki takich co o mało nie zeszły bo się napiły wody z potoku... szlag by trafił to wszystko.

Posted

A z Tośką to będzie tak: co się uda złapać to jej. Niech sama walczy o przetrwanie.
Ale chętnie przeczytałabym ten elaborat Florentynkowy, można? Podzielicie się? Wcześniej też miałam taką metodę, że patrzyłam po słoiczkach w sklepie i do tabelki.

Strasznie nieprzyjazny sobie robimy ten świat. Dla kasy to wszystko, dla zysku. Biedny Księciunio, biedne psy, a dzikie zwierzęta...
A jak wyszłam dzisiaj rano z psami (bo Hyziek nadal ćwiczy hopla i z Jurkiem nie wychodzi), to kurczę piękna ta zima. Poszłabym w tę przyrodę na dłużej. Tylko, że z Tośką będę musiała zaraz zawracać.

edit. znacie jakieś sprawdzone "cóś" na katar dla starszych dzieciorów? Od trzech tyg daję nasivin, otrivin i nic, nadal smarkają.

Posted

Przesłała dopiero teraz :)
Jestem pod wielkim wrażeniem jadłospisu Maksia, pomysł z przechowywaniem zamrożonego jedzenie w pojemnikach na kostki lodu - genialny :) Zdecydowanie wart opatentowania - dziś go ściągnęliśmy :)
Zdjęcia rewelacja jak zawsze, aczkolwiek numer siedem wygląda dość upiornie :evil_lol:
A ja dziś upiekłam jakiś milion pierników i udekorowałam z pół miliona :mdleje:

Posted

Ooo, masz jakiś patent fajny na pierniczki? Bo rozumiem, że mowa o takich piernikowych serduszkach albo ludzikach, takie płaskie co się lukruje itd? Miałam kiedyś jakiś przepis na takie, ale one nie nadawały się do jedzenia...

Upiornie wygląda, owszem, bo dziś się jadło buraczki między innymi. Cieszą się dużym powodzeniem, co mnie cieszy, bo zdrowe i martwi, bo wiadomo... Jakoś nigdy nie przepadałam za różowym. O! Właśnie wymyśliłam, że buraczki są dobre dla dziewczynek, bo na różowym nie widać plam ( no aż tak bardzo nie widać, w każdym razie).

Posted

Olaboga jak Wy pieczecie:crazyeye::crazyeye:...a ja nic nie piekę...siedzę i browarka sobie piję:eviltong:

Zdjęcie nr 7 ...takie lekkie Pato:diabloti:..że nie wspomnę o planach mamynabank co do żywienia Tośki:shake::shake::evil_lol:

a ja dziś w przytulisku byłam na tym mroziku ponad 2 godziny i powiem Wam, że nie zmarzłam o dziwo, bardzo przyjemnie było....ale nie rozumiem tej pogody, przecież jeszcze jesień jest chyba...a tu już takimi mrozami dowaliło..to co będzie później:shake:

Posted

Florentynka, tak, takie płaskie - choinki, bałwanki, reniferki, serduszka, sanie, buty Mikołaja, Pan i Pani Mikołaj, płatki śniegu, gwiazdki itp, itd, w czerwonym, zielonym i białym lukrze z milionem gwiazdeczek, koralików i innych pierdylionków ;) Czaputkowa robiła chyba zdjęcia gotowych wyrobów, ja mam tylko stół roboczy :D
[url]http://imageshack.us/photo/my-images/59/img2012120800610.jpg/[/url]

Przepis mogę skombinować - ciasto robi zawsze moja przyjaciółka u której się spotykamy, musi chwilę odleżeć przed pieczeniem i dekorowaniem, tak żeby było lepsze. I faktycznie w smaku są super, nawet takie świeże jak dziś (zjadłam ze dwie mikołajowe bez glowy i renifera,któremu ktoś ułamał rogi ;) )

A taka prezerwatywa nakładana Maksowi na ubranie nie uchroni go przed buraczaną inwazją?

Posted

Maks rewelacyjny, a te jego obłędne oczęta :-) Andzike poproszę wywody Florentynki na emaila:-) przyda się w następnym roku :-)

Majuska zazdroszczę piwka!!A pogoda i te mrozki nie za bardzo, właśnie ugotowałam psom ciepłą strawę i zaniosłam do kojca.

Byłam dziś na usg i.....dyndał siusiak jak ta lala - Leoś jest!!!Hurra jak ja się cieszę!!!serduszko i wszystkie inne widoczne narządy ok no i zaczęłam 6 miesiąc.

Posted

[quote name='Figafiga']Byłam dziś na usg i.....dyndał siusiak jak ta lala - Leoś jest!!!Hurra jak ja się cieszę!!!serduszko i wszystkie inne widoczne narządy ok no i zaczęłam 6 miesiąc.[/QUOTE]

Aaaaa!!!! :) :) :) Suuper! :) To teraz oficjalnie - gratulujemy Leosia :loveu:

Posted

[quote name='Figafiga']nie kracz :-)!!!!!!!!![/QUOTE]

To nie krakanie to afirmacja przyszlości ;)
Czaputkowa w czwartek ma połówkowe - ciekawe czy też potwierdzi siusiaka ;)

Posted

[quote name='Figafiga']nie kracz :-)!!!!!!!!![/QUOTE]

też tak wołałam :D

[quote name='Andzike']
Czaputkowa w czwartek ma połówkowe - ciekawe czy też potwierdzi siusiaka ;)[/QUOTE]
A czego wypatruje??

Posted

[quote name='majuska']A czego wypatruje??[/QUOTE]

W 14tym tygodniu czy jakoś tak podejrzewali chłopaka, zobaczymy czy się potwierdzi...

Wrrr... właśnie mnie przelicytowali na bazarku :angryy: a już myślałam, że upoluję słonia dla Kacpra :angryy:

Posted (edited)

Jakiego słonia daj link.
edit już widziałam, mam takiego, nie masz czego żałować, cholerstwo takie głośne i Antoś się tym nie bawił, mam nadzieję, że Leoś będzie. Uwielbiał Garnuszek na klocuszek i ślimaka smakosza.

Edited by Figafiga

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...