Jump to content
Dogomania

Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!


Recommended Posts

Posted

My tylko Oilatum Soft, ale małą buteleczkę rossmanowskiego zakupiłam kiedyś na wszelki wypadek ...
Swoją drogą przez dwa dni używaliśmy rossmanowskiech pieluch i wyhodowalam Kacprowi tyłek pawiana :roll:

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Ja tylko na tych pampkach babydream, teraz przeniosłam się na te fit, bo tańsze i rewelacja.

Wczoraj byłam u kumpeli i jej 8 - miesięcznej córci i poraz pierwszy widziałam wyciąganie Katarkiem http://2.bp.blogspot.com/-83PtH4ty3Ro/TjqtD8AGEjI/AAAAAAAACUY/eUXSLNVI2W4/s1600/79f15fbdbbe6924f39ca2e2a8f894afa.jpgkataru przez odkurzacz, dla mnie zgroza, ale wydzielina pięknie wyciągnięta. Jakoś nie widzę noszenia z sobą odkurzacza :-)

Edited by Figafiga
Posted

Aha...ja jadę od urodzenia na po prostu Pampersach, doopsko mamy zwykle śliczne, chyba że sie przydaży jakaś kwaśna "zębowa " kupa, teraz używamy rozmiaru 4+ , nie szukam innych pieluch, przywykłam do tych, kupuję w Realu na promocjach

Posted

Ja używałam pampersów oryginalnych do 6 miesiąca, potem szukałam innych i znalazłam :-) też kupowałam w Realach w Łodzi na promocjach:-) Antoś nie miał nigdy problemów z odparzaniem pupy, tylko podczas kuracji antybiotykowej pupa zaczerwieniona.

Posted

A u nas pampersy totalnie się nie sprawdzają - nie wiem o co chodzi, ale przeciekają jak diabli. Poza tym są niebieskie w odcieniu, więc cały czas mnie stresuje dociekanie, czy aby kupa nie jest zielona.
Z rossmana kupuję jak mi się uda upolować pieluchy babydream eko a tak w ogóle to jedziemy na huggies głównie.
Póki co trzymamy się rozmiaru 3, ale wlaśnie rozważam zakupienie jakiegoś 3+ albo co, na noc, żeby opanować rytualną kupę o 5 rano.
Ech, właśnie stwierdziłam, że nie przepadam za Maksiowym wstawaniem o 5. On się budzi i już - chce gadać, turla się po łóżku, gada i tak dalej. A ja spokojnie mogę iść spać o 2, ale wstać o 5 nie mogę. Dziś zresztą usiłowałam wetknąć Maksa Adamowi, przypominając mu, że zawsze się oburzał jak mówiłam, że 7 rano to środek nocy i twierdził, że wczesne wstawanie jest absolutnie normalne. Wiecie, jak zareagował? Wymamrotał " nie łap mnie za słówka", naciągnął kołdrę na łeb i spał dalej!!!

Posted (edited)

Ile dziecięcych dupek tyle preferencji :)

Florentynka, mi się ostatnio udaje spacyfikować Kacpra w wyrze do 9 ;) zupełnie nowa jakość życia :)

Mamuśki - dzięki wiosence, weszłyśmy z aikowo w posiadanie kilkunastu bobaskowych słoiczków - może któreś dziecie życzy sobie jakiś przetwór na zimę? Florentynka zamówiła już dla Maksa dynię, cukinię, jabłka i marchewy :) wszystko ekologiczne, bez konserwantów ;)

EDIT: Musimy się spotkać jak najszybciej, póki całkiem nie wyłysieję. Syn uwielbia wspinać mi się po włosach, zawsze znajdzie ten jeden jedyny włosek, który wymknął się z pod spinki :angryy:

EDIT2: Kacper pozazdrościł Maksowi butów i dziś też nabył sobie pierwszą parę. Złote dziecko umożliwiło mi też kupno butów, więc jest szansa, ze nie przechodzę jesieni w balerinkach ;)

Edited by Andzike
Posted

Słuchajcie, problem jest... 16.10 Jurek musi jechać do Warszawy i nie ma go prawie cały dzień, w związku z tym ja muszę być, bo nie będzie miał kto starszych dzieciaków wpuścić do domu, gdy wrócą ze szkoły :-( Kurczę, w środ mogłabym się wybrać, ale w czwartek (18.10) są Jurka urodziny i jakoś mi głupio tak go zostawić ze wszystkim, chociaż on mówi, żebym się nie przejmowała, odkładać wyjazdu nie ma co, bo się pogoda w końcu zbiesi... No i nie wiem jak to wszystko pogodzić, zupełnie nie wiem. Pasuje mi jak ulał w tygodniu od 8.10, ale dla Andzike to za wcześnie, buuuu..........

Posted

8.10 ja nie moge bo idę do gina, na co czekam już z półtorej miesiąca, ale 9 np. już tak ;)
A może rzeczywiście ten czwartek 18:cool3:..a uczcicie sobie spokojnie urodzinki męża w sobotę, całą paką...no ale nie wtrancam się, Ty mamonabank decyduj;)
Andzike ja na słoiczki sie już nie piszę, bo Paćka wcina prawie dorosłe jedzenie, więc niech mniejsze maluszki się obdzielą tymi dobrami ;)

Posted

U mnie ten tydzień przed 15tym to za wcześnie tylko i wyłącznie z powodu bazarku, który kończę w sobotę 14go i mam zamiar dowieźć Florentynce zakupione słoiczki :)
Właśnie przerobiłam 4kg dyni na słoiczki. Wyszło 13 i zaczynam patrzeć na małe słoiczki z lekkim obrzydzeniem...

Posted

Ale będzie numer jak Kacper stwierdzi, że mu dynia kompletnie nie smakuje :D

Figofigo jak tam Twój brzuś, urósł już??...matko ja tak czasem tęsknię za brzuszkiem i bobasem który tam do mnie robił stuk-puk....teraz mi robi stuk-puk komórką w łeb z rana:shake::mad:

Posted

[quote name='majuska']Ale będzie numer jak Kacper stwierdzi, że mu dynia kompletnie nie smakuje :D[/QUOTE]

Rozmawialiśmy o tym z Pawłem dziś ;) że jak nie będzie lubić... to polubi :evil_lol:
Jeśli chodzi o deserki owocowe, to problemu nie będzie jak Kacprowi coś nie będzie podchodzić - sami zjemy ;) ale do dyni to ja mam stosunek taki jak do cukinii czyli żaden ;)

Posted

[quote name='majuska']

Figofigo jak tam Twój brzuś, urósł już??...matko ja tak czasem tęsknię za brzuszkiem i bobasem który tam do mnie robił stuk-puk....teraz mi robi stuk-puk komórką w łeb z rana:shake::mad:[/QUOTE]

urósł brzuchol, dziś Mamanabank widziała, bo spotkałyśmy się na spacerze, a ja bym chciała już urodzić, bo każdy dzień z mega mdłościami mnie dobija, męczę się jak stara krowa, jak bym była na wylocie ehh

co do stuk puk komórką też Antoni miał taki etap, podnosił spod łóżka i pach w mą głowicę, teraz jak się budzi to idzie do drugiego pokoju i bawi się zabawkami i poleżę jeszcze z 30 minut.

Posted

Ciążę będę super wspominać, chociaż oczywiście zdarzało mi się marudzić ;) A ostatnio złapałam się na tym, że i poród nie jawi mi się już tylko jako teksańska masakra piłą mechaniczną, wspomnienie bólu powoli się zaciera, liczy się tylko efekt na który patrzę i nie mogę uwierzyć, że jeszcze niedawno go z nami nie było...

A Księciunio nas wczoraj trochę zestresował, bo przez cały dzień nie był łaskaw zrobić koopy. Śmiał się, gugał, jadł normalnie i zachowywał się jak co dzień, ale brak koo był niepokojący, dziś miałam wszczynać alarm. Na szczęście okazał się zbędny - rano synuś się odblokował i narobił w trzy pieluszki, śpiochy i śpiworek....

No i jak z naszym zlotem? Bo tak sobie pomyślalam, że może pogadam z aikowo czy mogłaby dorobić papryczek, na wypadek, gdyby ktoś Flo przelicytował, wtedy mogłabym te aktualnie przez Flo wylicytowane dowieźć przed zakończeniem bazarku, znaczy się w tygodniu po 8-ym października ... ;)

Posted

Jakby co, to ja mogę licytować te papryczki do upadłego. Możesz mi je spokojnie przywieźć awansem, a ja zapłacę ile tam będzie trzeba w dniu zakończenia bazarku ( mam nadzieję, ze nie osiągną cen rzędu 1000 zl za słoik ;) )

Posted

Jeśli poprzedni post był nieprecyzyjny ( a chyba był) - jak Wam wszystkim pasuje ten tydzień po 8, to przyjeżdżajcie, Andzike - bierz ze sobą papryczki, zeżremy je na zlocie, a jak się bazarek skończy to zapłacę za nie zgodnie ze stanem licytacji na dzień zakończenia bazarku.

Posted

Dla mnie bomba! :-) Szczegóły jeszcze ustalimy. Postaram się już więcej problemów nie stwarzać.

Figafiga, widziałam, widziałam :-) ale za krótko, jakiś prywatny łowicki zlot by się przydał ;-)

Posted

Super. To ustalajcie szczegóły a ja czekam!
Mamonabank - przesyłka w drodze.

Ja bardzo proszę o meldunki w kwestii preferencji żywieniowych! Czy ktoś pija kawę rozpuszczalną, herbatę zieloną/czerwoną/białą/owocową jakąś? Pytam, bo na ogół nie mamy takich rzeczy w domu ( żyjemy espresso i mocnym earl greyem). Jakieś alergie pokarmowe, wstręty i odrzuty?

Słuchajcie - mój syn jest absolutnie gotowy na "ludzkie jedzenie"! Grzebie mi w talerzu i wścieka się, jak usiłuję go utrzymać z dala od koryta. Próbował już ryżu, ziemniaka i odrobinę gruszki. Więcej oczywiście plucia i paprania, ale coś tam trafia do pyszczka.

Posted

O kurcze, z Maksa się normalnie dorosły facet robi! :)
Melduję, że wstrętem napawa mnie żółty ser - ale tylko w wersji na surowo, bo roztopiony na pizzy czy spaghetti jest do przyjęcia :)

Byliśmy dziś w odwiedzinach u płaczącej Amelki... Nadal płacze, pediatra nie widzi w tym nic niepokojącego - "ot, taki gatunek dziecka" :(

Florentynka, wiesz, że Adelka z Twojego banerka przegrała z babeszjozą? :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...