Jump to content
Dogomania

Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!


Recommended Posts

Posted

A "TO" jedno rude co sie tak cieszy????Chwilowo mam trzeciego psa,nawieksza bide z Mielca...i nie wiem ze ja mam.Tam gdzie postawie stoi,tam gdzie połoze lezy bidusia.Wiek oceniany od 7 do 12 lat....ale jaja...zgaduj-zgadula...

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak zaszczuta schroniskiem Bunia wzieta jako"umierajaca"staruszka 12 letnia.Po zdjeciu kamienia z zebow wet stwoierdził,ze moze miec nawet 7-8 lat tylko potwornie zaniedbany szkielecik/po wygolenu wyszło jaka potwornie chuda.Jutro operacja guzów,dwa róznego rodzaju,jedna czarna narośl,drugi w kolorze ciałka u nasady ogonka....

  • 3 weeks later...
Posted

Wierni czytelnicy wątku Łucji zapewne zauważyli, że dawno nie było nic o samodzielnych wyprawach parówy w świat.
Otóż - a pisząc to spluwam przez lewe ramię, pukam w niemalowane tudzież krzyżuję palce od uroku - wygląda na to, że parówa przestała uciekać.
Tak się zastanawiałam co się stało i chyba mam odpowiedź.
Powodem jest Matylda.
Po pierwsze - Matylda nie toleruje Pikusia vel Burbona, czyli Łucjowego kumpla od ucieczek. Praktycznie odkąd jest Mati Burbon przestał przychodzić - dano mu do zrozumienia że jest persona non grata.
Ale na tym nie koniec - sama Łucja też uciekała , a przestała.
Myślę, że się wystraszyła o swoją pozycję naczelnej parówy. Boi się, że skoro mamy Matyldę, to może nie będziemy się za jakąś Łucją uganiać po okolicy.
Morał z tego jest taki - jeśli Twój pies ucieka, spraw sobie drugiego psa.
No proszę, jakie to proste!

Posted

Deszcz, deszcz, deszcz...
Gjalpo nieprzemakalny buszował w ogrodzie, a potem przyszedł do domu się wytrzeć - konkretnie do sypialni, gdzie rzucił się na łóżko i wytarł dokładnie w pościel. Pomyślałam, że w tym stanie rzeczy powinnam pościel zmienić, ale powodowana wrodzonym lenistwem odłożyłam to na później - i całe szczęście, bo przed chwilą parówa pognała do łóżka w podskokach, żeby zwymiotować na prześcieradło kłąb perzu.
Lenistwo to wielka rzecz!

  • 3 weeks later...
Posted

Zaniedbałam moje parówy wirtualnie ( realnie nie sposób ich zaniedbać, potrafią o sobie przypominać dotkliwie).
I cofam, cofam, po trzykroć cofam mój ostatni post - Łucja dziś uciekła - dwa razy!
Deszcze podmyły skarpkę od strony sąsiadów, zrobiła się przerwa pod siatką i paskuda poszła w świat. Pierwszy raz na naszych oczach, więc Adam przeskoczył przez bramę na dole ogrodu ( bo klucz do tej bramy leży w domu na półce - to 160 m - tam i z powrotem to x2 - nie ma czasu na latanie po klucz jak parówa ucieka!), skok był desperacki, bo w klapkach; następnie slalomem przez wieś pogonił parówę i w efekcie dopadł ją pod bramą od frontu, gdzie robiła minę pod tytułem "czego ode mnie chcesz, przecież wracam do domu właśnie"
Drugi raz zwiała skuteczniej - znalazła się w ogrodzie u sąsiadów, ale dopiero po dłuższej chwili poszukiwań.Na tyle dłuższej, że Adam postanowił jej szukać z samochodu. Dopadłam ją w końcu ja - zawołana podeszła pod bramę, ale ona była za bramą, ja przed. Złapałam za obrożę, przesuwając rękę między prętami i tkwiąc w kucki zwrócona tyłkiem w stronę ulicy ryczałam za każdym razem jak mijał mnie jakiś samochód - "chodź tu, zadzwoń niech otworzą i ją wypuszczą" - za każdym razem licząc na to, że to nasz samochód i że Adam będzie miał otwarte okno...

  • 3 weeks later...
Posted

Florentynka, nie wiem od kiedy obiecywalam sobie zajrzeć na wątek Łucji i zawsze było "coś innego"
Dziś stwierdziłam, a co tam - przed pójściem spać przeczytam sobie kilka stron... zaczełam i padłam... oplułam monitor, poszczałam się i zachwyciłam niesamowicie :D
Całe stado jest boskie, parówy to niezłe agentki, a Ty (co Ci juz kiedyś pisałam na innym wątku) masz talent satyryczny, który sie marnuje :)

Posted

Ech, muszę się poskarżyć. A nie mam gdzie, bo Jego Wysokość nie ma swojego wątku, to będę lamentować tutaj.
Ja rozumiem, że Majuska zapłaciła 300 zł za skomplikowaną operację kota,ale odbieram jako głęboką niesprawiedliwość, że ja musiałam wyłożyć okrągłe 100 zł, za leczenie strupa na ogonie!
Wysokość biedny prawdopodobnie miał pchłę lub coś innego, co go użarło w ogon, dodatkowo go sobie wymoczył w bagnie, na ukąszeniu powstał mokry kompres ze zbitej sierści - w efekcie zrobił się stan zapalny skóry na odcinku jakichś 5 centymetrów. No i leczymy ogonek antybiotykami. Próbowałam wczoraj posmarować strup fioletem - nie ma mowy! Mogę dotykać ogona, oglądać szczypać - ale jak mam w ręku wacik to należy przede mną uciec gdzie pieprz rośnie. Póki co ogon został potraktowany turkusowym sprayem - wygląda trochę niesamowicie.
I niech się szybko naprawia, bo mamy w planach jakieś wystawy, a z takim kolorowym wiechciem się nie możemy pokazać...

Posted

Ale delikatny królewicz:)
Taki olbrzym i wacika się boi:evil_lol:
Asiu taka Justynka z Boguchwały to by się Wam przydała ( i jej znajomy chirurg ) my mamy rabaty za zasługi :)

Posted

nasz wet też bardzo nas przyzwoicie traktuje - mamy coś w rodzaju zniżki za hurt ;), ale niestety za leki musimy płacić normalnie - też zresztą z reguły z zaokrągleniem w dół.Ale jakiś sakramencko drogi antybiotyk na ten ogon. A poza tym dużo, bo bydle duże - 4 tabletki dziennie musi zeżreć.

Posted

[quote name='majuska']Ale fajne garden-party, a Lućka gdzie była??

Gjalpo z patelenką mnie rozwalił :)[/QUOTE]
Lućka była - trzymała się poza kadrem, bo młody się jej nie spodobał. Próbowała go zresztą wychowywać zębami, na co on zareagował jak typowy tybetan - radosnymi podskokami i przypadaniem do ziemi.
A Gjalpo z patelenką to jest absolutny, doskonały szczyt lenistwa.

Posted

I po raz kolejny muszę napisać - nasza wieś jest wsią cywilizowaną!
Dziś sąsiad - taki autochton z dziada pradziada, nie żaden tam napływowy z Krakowa, w dodatku ten co go Łucja kiedyś poskramiała jak z pieśnią na ustach wychynął przed dom - otóż ów sąsiad dziś machał na nas i wołał, żeby podejść. Okazało się, że pies mu się przyplątał. Pytanie pierwsze - czy może wiemy czyj to pies.
A potem przemowa, że przecież coś trzeba zrobić, bo pies jest zadbany, ktoś go na pewno szuka. Zapytałam, czy pies może u niego zostać chwilowo - może. Uzgodniliśmy, że trzeba powywieszać ogłoszenia, sąsiad podał swój telefon jako numer do kontaktu...
Adam polazł z aparatem, zrobił zdjęcia, zaraz druknę plakacik i rano się porozwiesza po okolicy.
Jak to miło - prosty chłopiór, a psem się potrafi przejąć. I wie, do kogo uderzyć, hihi!

Posted

[quote name='Florentynka']
Jak to miło - prosty chłopiór, a psem się potrafi przejąć. I wie, do kogo uderzyć, hihi![/QUOTE]

bo wy pewnie już znani w okolicy jako ci nienormalni od psów ale autochton faktycznie zadziwił.....:diabloti:

Posted

To rzeczywicie cieszy :) Zdarzają się takie "perełki " Ja też strasznie się cieszę, że tą naszą Azje boguchwalską zauważono, zadzwoniono o pomoc i jeszcze ma tymczasowe schronienie u tych ludzi :)

Posted

[quote name='majuska']Wątek Łucji spadł na dół 3 strony w moich subskrypcjach, to skandal!!! Nic Pańcia nie pisze o rodzącym sie uczuciu..przecież to ważne jest...[/QUOTE]

No właśnie... Pańcia siedzi teraz u Pucka, a fani Luci, mogliby się nigdy nie dowiedzieć o wielkiej miłości Łucji...

[IMG]http://img535.imageshack.us/img535/9018/dsc0441s.jpg[/IMG]

[IMG]http://img257.imageshack.us/img257/7786/dsc0431x.jpg[/IMG]

[IMG]http://img143.imageshack.us/img143/9923/dsc0443z.jpg[/IMG]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...