Jump to content
Dogomania

Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!


Recommended Posts

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

We wtorek zmarł mój ojciec...
to od niego nauczyłam się kochać i szanować zwierzęta. Niemal do ostatnich chwil potrafił się śmiać, kiedy przychodziłam do szpitala i opowiadałam mu co znów wymyśliły nasze psy.
Smutno i ciężko...ale wracam na dogo - "show must go on..."

Kochane dziewczyny, chcę Wam wszystkim bardzo podziękować za dobre słowa, dobre myśli i życzenia - to dla mnie ważne i wzruszające.

Moje ukochane zwierzęta są naprawdę nieocenioną pomocą.
Moja wspaniała, wrażliwa Flo, do której po prostu nie mogę się nie uśmiechnąć.
Gjalpo, z ludzkim, rozumiejącym spojrzeniem, który niczym tybetański mnich siedzi nieruchomo i mruczy mantry, żeby odpędzić wszelkie zło.
Łucja - kochana parówa, która nie odstępuje mnie na krok i spojrzeniem wyraża bezmiar oddania i miłości
Sonieczka - suka mamy - czuła, słodka i w każdym ruchu wyrażająca przeogromną radość życia.
Amelka - moja kotka, która przychodzi pomruczeć, kiedy jest trudno.
Jak to dobrze, że ja ich wszystkich mam...

Posted

to poniżej to...jakby to powiedzieć. To była nasza kanapa. Zaczęła Sonia, Łucja pomogła, w międzyczasie ja zaszyłam i kupiłam narzutę, a dziś Gjalpo zdjął narzutę i poprawił dziursko. Czy można ich nie kochać?



A to...cóż. To wszystko kiedyś było moje...To łóżko i ten facet...idę spac na wycieraczkę.

Posted

Florentynka napisał(a):



A to...cóż. To wszystko kiedyś było moje...To łóżko i ten facet...idę spac na wycieraczkę.


a wycieraczka jeszcze twoja ? :evil_lol::evil_lol:

Posted

No pewnie, ze głodzimy. A w wolnych chwilach bijamy i każemy ciągnąć wózek z kamieniami.
Jutro zrobię zdjęcia świeże, to zobaczycie jakie toto nieszczęśliwe i zabiedzone.
Ale, nie wiecie najważniejszego! Odkąd Łucja wróciła "z wygnania" związanego z cieczką nie było ani jednej próby ucieczki! (tfu tfu, i proszę o odpukanie w niemalowane drewno). A jak już przy cieczkowych tematach jesteśmy - pewnie jakoś na początku września będziemy myśleć o sterylce, o ile weterynarz nie będzie widział przeciwwskazań.

Posted

majuska napisał(a):
To jak już musi tak bezproduktywnie ciągnąć ten wózek z kamieniami to może do jakiegoś dynamka ją wsadzicie, przynajmniej troche prądu zrobi...:evil_lol:


a jak poje trawki to i kosiarka niepotrzebna.....:eviltong:

Posted

Dziś Łucja wytarzała się w jakimś cuchnącym paskudztwie, a potem przyleciała na czułości i rozsmarowała to paskudztwo po mnie. Obie wymagałyśmy kąpieli.
A potem gdzieś mi znikła z oczu - już myśleliśmy, że trzeba lecieć szukać, ale zjawiła się na wołanie. Tylko że zamiast zwykłego biegu w podskokach poruszała się krokiem powolnym i dostojnie majestatycznym i coś niosła w pysku. W końcu złożyła swoją zdobycz na środku podłogi i okazało się że jest to jajko. Skąd ona wytrzasnęła jajko? Dumnie zademonstrowała je reszcie stada ( przy okazji obrażając ich ile wlezie do siódmego pokolenia wstecz), a następnie, powstrzymana moim pełnym zgrozy okrzykiem przed umieszczeniem jajka na kanapie, udała się do kącika,, gdzie jajko umiejętnie otworzyła i zeżarła.
Mam tylko nadzieję, że nie była w kurniku sąsiadów. Może po prostu zabłąkana kura zgubiła to jajo gdzieś u nas. Bo jeśli się okaże, że mam psa co chodzi po wsi i kradnie jaja... :shake: nawet nie chcę myśleć.

Posted

Łucja dziś wykorzystała podle fakt, że kot zażyczył sobie spać w szafce na brudy. Szafka została uchylona i Łucja ukradła majtki... Ale to nic. Prawdziwy hit to jest to, że jak ją przyuważyłam z tymi majtkami które zaciekle przeżuwała i spytałam "a co ty tu masz?" to błyskawicznym ruchem wpakowała te majtki pod siebie, przykryła własnym parówim ciałem i udawała,że nic nie ma! I jeszcze robiła taką minę jak lemur, ze spojrzeniem "o co ci w ogóle chodzi?"

Posted

Kolejne majtki......jejku Florentynko, a zostały ci jeszcze jakieś ???:eviltong::evil_lol:
Parówko moja kochana, mocno ściskam cie do serduszka.....:loveu::loveu::loveu:

Posted

Florentynka napisał(a):
Majuska, zaintrygowałaś mnie...
Ja mam nieprofesjonalne podejście do majtek. Noszę i karmię nimi psy.


:roflt::roflt::roflt:
W razie czego kochana jestem do usług, potrzebuję rozmiar , fason ( pełne stringi, wysokie, niskie itp. ) oraz kolorystykę;)

Posted

majuska napisał(a):
:roflt::roflt::roflt:
W razie czego kochana jestem do usług, potrzebuję rozmiar , fason ( pełne stringi, wysokie, niskie itp. ) oraz kolorystykę;)

Łucji wszystko jedno...stringi ma na jedno chapnięcie, a takie bardziej nobliwe majtki to na dwa - trzy gryzy. Może jakby jej dać majtki mojej teściowej to by miała rozrywki na tydzień...

Posted

Florentynka napisał(a):
Łucji wszystko jedno...stringi ma na jedno chapnięcie, a takie bardziej nobliwe majtki to na dwa - trzy gryzy. Może jakby jej dać majtki mojej teściowej to by miała rozrywki na tydzień...

Ale ja tym razem na poważnie pytałam, Mati Ci przywiezie:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...