majuska Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 Ale tu pięknie wygląda !!!!:loveu: Florentynko dzięki Ci wielkie, że nam tyle fotek dajesz, cudownie się odwiedza ten wątek. Quote
Florentynka Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 majuska napisał(a): Florentynko dzięki Ci wielkie, że nam tyle fotek dajesz, cudownie się odwiedza ten wątek. Cała przyjemność po mojej stronie.Moje psy, jak widzą że biorę aparat to reagują tak, jak przeciętny pies na widok smyczy. Aparat = spacer. Biedne bestie, mają namącone w łebkach. Quote
Florentynka Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 Charly napisał(a):Florentynko o co chodzi z tym flimem? jest napisane.., ze, jeśli nadawca jest Twoim przyjacielem upewnij się, ze akceptujesz jego prośbę... O co chodzi? Nie mam pojęcia! Już tam zaglądam i sprawdzę. A juz myślałam, że po paru godzinach walki z komputerem udało mi się umieścić na youtubie film i wszystko gra... Edit: okazało się, że z niewiadomych przyczyn filmik miał adnotację, że jest dostępny prywatnie, poprawiłam, mam nadzieję, że zadziała. Quote
Charly Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 Florentynko o co chodzi z tym flimem? jest napisane.., ze, jeśli nadawca jest Twoim przyjacielem upewnij się, ze akceptujesz jego prośbę... O co chodzi? Quote
Becia66 Posted May 24, 2009 Author Posted May 24, 2009 Na filmiku końcówka najlepsza....:evil_lol::evil_lol: A z czym ona tak walczy ? :eviltong: Quote
Charly Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 już mogę oglądać. Florentynko ona tej kury kawalka nie połknie? Bo na dogo już był taki przypadek. piesek się prawie przejechał. kura w jelitach czy gdzies utknęła. maly juz na most wchodził. Quote
Florentynka Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 Charly napisał(a):już mogę oglądać. Florentynko ona tej kury kawalka nie połknie? Bo na dogo już był taki przypadek. piesek się prawie przejechał. kura w jelitach czy gdzies utknęła. maly juz na most wchodził. Nie połknie. Po pierwsze pilnujemy - bawi się takimi rzeczami pod nadzorem. A po drugie ona żuje bardziej niż odgryza. A jak już coś odpadnie, to wypluwa. A w ogóle kura była jednorazowa, została rozpruta i tyle. Psy mają mnóstwo specjalnych psich pancernych zabawek które nie gubią fragmentów i na ogół właśnie nimi się bawią. Quote
Becia66 Posted May 24, 2009 Author Posted May 24, 2009 To ty Florentynko mieszkasz na wsi i uczysz Łućkę kury podgryzać ? :eviltong: oj, niewesoło kiedyś będzie....:evil_lol: Quote
stokrotka Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 Jak w planie będzie rosół to Łucja będzie miała dłuższy spacerek.:evil_lol::eviltong: Quote
Florentynka Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 a tak wyglądał dzisiejszy dzień Łucji: Picasa Web Albums - Aśka - dziura w ziemi Quote
Charly Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 wspaniale stado. to zupelnie co innego niz jeden pies. w sumie tak jak jedno dziecko. troszki nudno;) "daj zajrzec":lol::loveu: Quote
Becia66 Posted May 24, 2009 Author Posted May 24, 2009 Ja myślę że w tej dziurze to coś musiało być.....:eviltong: A to zdjęcie cudne i takie przepełnione szczęściem.....:loveu: Quote
Charly Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 bardzo mi się podoba wielkopies. Można wiedziec z jakiej hodowli? Quote
Florentynka Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 Charly napisał(a):bardzo mi się podoba wielkopies. Można wiedziec z jakiej hodowli? No cóż...mi się on też podoba, ale w związku z jego obrzydliwym zwyczajem zawłaszczania wątków na których pojawia się jedynie w rolach epizodycznych zacznę gada wypychać z kadru przed zrobieniem zdjęcia... Na temat hodowli wysłałam priv Quote
figa33 Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 super ogląda się uśmiechnięty pychol Łucji-kluseczki-paróweczki-wędrowniczki i jak okazuje się czasem słodkiej zołzy:cool3: Quote
Charly Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 Florentynka napisał(a):No cóż...mi się on też podoba, ale w związku z jego obrzydliwym zwyczajem zawłaszczania wątków na których pojawia się jedynie w rolach epizodycznych zacznę gada wypychać z kadru przed zrobieniem zdjęcia... Na temat hodowli wysłałam priv masz racje. to ja juz po prostu nie będę zwracac na niego uwagi:oops: Quote
Becia66 Posted May 25, 2009 Author Posted May 25, 2009 Charly napisał(a):masz racje. to ja juz po prostu nie będę zwracac na niego uwagi:oops: niestety sie nie da....:razz: Quote
majuska Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 Oj dziewczyny , Łuciakowi charyzmy też nie brakuje, Gialpo tu wielkiej szkody na wątku nie narobi, a poza tym Łuciak na pewno nie miałby nic przeciwko temu, bo wygląda na to , że się lubią:evil_lol: Quote
Charly Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 becia66 napisał(a):niestety sie nie da....:razz: no nie da się nie da. Ale myslalam, że jak obiecam florentynce nie patrzeć na niego, to go nie wywali z kadru:lol: Quote
Florentynka Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 :mad::diabloti::mad:!!! Przypomniała sobie, cholera jedna! Parę dni był spokój.A dziś...myk pod siatką i w świat! Całe szczęście, że byłam w ogrodzie i akurat widziałam moment ucieczki.No więc sprint przez pół ogrodu, skok przez płot ( przy którym zarobiłam kolejnego siniaka) i gonić cholerę. A cholera stoi półtora metra ode mnie, szczerzy się radośnie i ogonem macha. Przemawiam do cholery słodko i wabiąco, a ona też słodka, ale trzyma dystans. Jak próbowałam dystans skrócić to ta zołza zaczęła uciekać. I to jak szybko!!! Złapałam ją w końcu, i niosę do domu. Powrót przez płot - niemożliwy, bo nie da się skakać z psem na rękach, rzucać Łucją przez płot też nie będę - została mi droga do bramy przez wieś, znaczy dookoła wszystkiego. Z tą upiorną parówą na rękach. Dość tego - przestaję ją karmić. Ona waży pół tony!!! I na łańcuch pójdzie, diablica! (tylko jak przymocować łańcuch do kanapy...) I pomyśleć, że zostałam dziś w domu bo mnie dopadła jakaś zaraza i chciałam sobie spokojnie pochorować!!! Quote
Becia66 Posted May 26, 2009 Author Posted May 26, 2009 musisz Florentynko jeszcze hektar dokupic to może bedzie siedziec na d.....:eviltong::evil_lol: a tak z drugiej strony to nie ma co żartować bo kiedyś może się wybrać na dobre.....:roll: Quote
albiemu Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 Lucia - przyszedł i czas na Twoje szczęście ... Podziwiam zawsze wolontariuszy za determinację, włozony trud i serce w szukaniu domu takiego jak Twój Florentynko :) dla psów tak wyjątkowych jak Lucia ... Z uporem maniaka powtarzam swoje powiedzonka, że dobry dom to ten, do którego pies ze schroniska wchodzi jak do swojego po długim spacerze. Przykre, że te spacery w cieniu nieznanego właściciela trwają czasem tak wiele lat. Pamiętam Kluskę - sunię jak Lucia, która po ponad 10 latach widząc swoją pierwszą w zyciu Pancię szepnęła ogonem - cześć Ewuniu wróciłam do Ciebie! Rozpoznały się wzajemnie w swoim pragnieniu szczęścia, miłości, spełnienia, wzajemnej pomocy. Lućka chciała aby ktoś ją na rękach nosił i nosi :) Naprawdę uśmiałam się z Twojego opisu Florentynko, na plecach miałam wspomnieniową kroplę potu bo też kiedyś ją na rękach niosłam :) Pozdrawiam i szczęściary jesteście, że macie siebie. Beciu śpisz zapewne spokojniej :)... Quote
figa33 Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 uffff , ale gorąco , dobrze ,ze mnie Pani kawałek poniosła:eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.