Florentynka Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 Ona jest faktycznie słodka - dla ludzi. Niesamowicie przylepna, uśmiechnięta i kochana. Powinnam ją sprać na kwaśne jabłko za tą ucieczkę, ale nie mam siły... Jestem poparzona pokrzywami, pokłuta jakimiś kolcami i przebiegłam co najmniej dystans maratonu w dodatku wydzierając się cały czas... (Jedno jest pewne - żadna z sąsiadek nie ma na imię Łucja). Quote
Dzika_Figa Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 becia66 napisał(a)::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Florentynko chyba psy pomyliłaś bo to na pewno nie nasza Lućka. To rozkoszny słodziak, miśka przytulanka, foczunia najsłodsza pod słońcem :eviltong: i niemozliwe żeby sie tak zmieniła w ciągu 2 dni....:eviltong::mad: To nawet prawdopodobne. Przed wycieczką nikogo nie biła i nie goniłą kotów, prawda? Może Adam znalazł nie tego psa, co trzeba, a biedna słodka Łucja się gdzieś błąka smutna i zagubiona??? Quote
Dzika_Figa Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 Charly napisał(a):Florentynko oddaj ją i wez od nas psa- dostaniesz taką jaką obiecano Twojej rodzinie: krzywonogiego kangura:evil_lol::lol: A ile Wy tam jeszcze macie tych krzywonogich kangurów? Co to kurcze, fabryka? Mama jest oburzona i mówi, że jak tak to ona Sonieczkę odsyła pocztą do Elbląga bo to miał być jej kangur, jedyny taki na świcie a nie jakaś masówka!!! Quote
Becia66 Posted May 12, 2009 Author Posted May 12, 2009 Florentynka napisał(a): Nawiasem mówiąc to jest kawał charakternej zołzy.A, poza tym goni koty. Upiór, prawdziwy upiór. :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Florentynko chyba psy pomyliłaś bo to na pewno nie nasza Lućka. To rozkoszny słodziak, miśka przytulanka, foczunia najsłodsza pod słońcem :eviltong: i niemozliwe żeby sie tak zmieniła w ciągu 2 dni....:eviltong::mad: Quote
Florentynka Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 Charly napisał(a):Florentynko ona jest lipna, oddaj ją i wez od nas psa- dostaniesz taką jaką obiecano Twojej rodzinie: krzywonogiego kangura:evil_lol::lol: NIE MA MOWY, NIE ODDAM, UWIELBIAMY TĄ CHOLERĘ. A macie tam więcej takich kangurów? Myślałam, że ten był ostatni z miotu ( a w dodatku niepodobny...) Quote
Charly Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 Florentynko ona jest lipna, oddaj ją i wez od nas psa- dostaniesz taką jaką obiecano Twojej rodzinie: krzywonogiego kangura:evil_lol::lol: Quote
Becia66 Posted May 12, 2009 Author Posted May 12, 2009 Charly napisał(a):Florentynko ona jest lipna, oddaj ją i wez od nas psa- dostaniesz taką jaką obiecano Twojej rodzinie: krzywonogiego kangura:evil_lol::lol: ja ci oddam.....:mad:.....ty...ty...ty wielka miłośniczko zwierząt....!!!:mad::evil_lol: Quote
Dzika_Figa Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 Charly napisał(a):nie. nie mamy już kangurów:shake:wzięliście ostatniego:lol::loveu: To co się pchasz z kangurem jak nie masz? :lol: Ktoś mógłby się poczuć rozczarowany Quote
Charly Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 nie. nie mamy już kangurów:shake:wzięliście ostatniego:lol::loveu: Quote
figa33 Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 rany , pogubiłam się, to było zapotrzebowanie na kangura ?:cool3: coś się znajdzie , trzeba poszperać..:eviltong::evil_lol: ale to mała ciekawska , no patrzcie ją , kluska jedna , wycieczek się jej zachciało , musi czuć się pewnie i bezpiecznie skoro tak robi , Lućka nie wygłupiaj się !:mad: Quote
Florentynka Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 figa33 napisał(a):rany , pogubiłam się, to było zapotrzebowanie na kangura ?:cool3: coś się znajdzie , trzeba poszperać..:eviltong: Nie, nie. Kangur już jest. Co prawda ja go mam tylko na część etatu, ale wystarczy. P.S. Nazwa przylgnęła do biednej Sonieczki... Quote
Becia66 Posted May 13, 2009 Author Posted May 13, 2009 Czy Łucja z rana na miejscu ? mam nadzieje że ta pieronica kochana znów sie w jakiś rejs nie wybrała....:roll: Quote
Florentynka Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 becia66 napisał(a):Czy Łucja z rana na miejscu ? mam nadzieje że ta pieronica kochana znów sie w jakiś rejs nie wybrała....:roll: W nocy to ona nie ma szans uciec, zamknięta w sypialni barłoży się u nas w łóżku. Dziś jeszcze nie było prób ucieczek. Łucja w nastroju zabawowym, zaczepia, biega i podskakuje. Za to mastif wziął z Łucji zły przykład i próbował szturmować ogrodzenie.Ja oszaleję:-o. Quote
Florentynka Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 Ja nie łapię o co chodzi...Łucja cały czas penetruje wzdłuż ogrodzenia ( a my latamy za nią i uszczelniamy), a z drugiej strony dom może być otwarty na oścież, jaśli tylko ludzie są w środku to ona wcale nie ma ochoty nigdzie iść i leży gdzieś przy człowieku. Okazuje nam uczucia bardzo wylewnie, więc chyba nie jesteśmy tacy źli, żeby trzeba było od nas uciekać. I wydaje mi się, że terytorium jest w zupełności wystarczające dla takiego pieska. A wiecie co wczoraj zrobiła? Okradła mastifa z jedzonka, ot co.I poza swoją porcją oraz częścią porcji yorka, którą zdobyła brutalną przemocą pochłonęła chyba z pięć kurzych łapek. Ona nigdy nie zeszczupleje w tym trybie, a mam wrażenie, że powinna... Quote
Becia66 Posted May 13, 2009 Author Posted May 13, 2009 uffff...odetchnęłam z ulgą że jest jeszcze u was....:eviltong: Naprawde nie rozumiem jej zachowania....u nas sama nawet nie zapuszczała sie w ogród, a widziałaś Florentynko że taki duży to on nie jest...to taki mały kawalontek twojego.... Boję sie że sie kiedys wydostanie i zniknie na dobre.....:shake:...chyba że jej przejdzie.......:roll: Łućka cholero mała siądż na dup..... :mad: Quote
Florentynka Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 Przejdzie jej.Póki co pilnujemy i mamy oczy dookoła głowy. a poza tym poczuliśmy się zmobilizowani do zrobienia porządku w ogrodzie, przeglądu siatki i wycięcia chaszczy, żeby nie miała gdzie się ukrywać. Myślę, że ona ma za dużo wrażeń ostatnio, niech jej się to uleży we łbie i będzie dobrze. Robi wrażenie mądrej, pojętnej suczki. Quote
majuska Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 Lucia jest cwana, ale do ułożenia, ona próbuje na ile sobie może pozwolić pewnie...a potem załatwia wszystko swoim rozbrajającym uśmiechem :lol: Zresztą ja się jej nie dziwię - tyle czasu zamknięta w boksie to teraz chce poszaleć;) Quote
Florentynka Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Melduję, że Łucja wciąż na miejscu. Zaraz wrzucę dzisiejsze zdjęcia. A, rano się pięknie bawili z mastifkiem - w przeciąganie pluszowego skunksa, ale niestety nie miałam aparatu... Quote
Charly Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 czekamy:multi:. "zaraz" się trochę przeciąga- mam nadzieję, że mała nie zwiała:razz:. Tak teraz już będzie, brak informacji= pytania czy czasem nie wybyla:lol: Quote
Florentynka Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Nie zwiała, leży na fotelu za moimi plecami. Zaraz się przeciąga,bo zdjęcia trza przejrzeć, wybrać, wrzucić itp, a w międzyczasie probuję ugotować obiad. Ale będą, będą. Quote
Florentynka Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Ok, dla niecierpliwych i bardzo spragnionych link: Picasa Web Albums - Aśka - znów Łucja i ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.