Jump to content
Dogomania

Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!


Recommended Posts

Posted

Ona jest faktycznie słodka - dla ludzi. Niesamowicie przylepna, uśmiechnięta i kochana.
Powinnam ją sprać na kwaśne jabłko za tą ucieczkę, ale nie mam siły...
Jestem poparzona pokrzywami, pokłuta jakimiś kolcami i przebiegłam co najmniej dystans maratonu w dodatku wydzierając się cały czas... (Jedno jest pewne - żadna z sąsiadek nie ma na imię Łucja).

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

becia66 napisał(a):
:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Florentynko chyba psy pomyliłaś bo to na pewno nie nasza Lućka.
To rozkoszny słodziak, miśka przytulanka, foczunia najsłodsza pod słońcem :eviltong: i niemozliwe żeby sie tak zmieniła w ciągu 2 dni....:eviltong::mad:


To nawet prawdopodobne. Przed wycieczką nikogo nie biła i nie goniłą kotów, prawda?
Może Adam znalazł nie tego psa, co trzeba, a biedna słodka Łucja się gdzieś błąka smutna i zagubiona???

Posted

Charly napisał(a):
Florentynko oddaj ją i wez od nas psa- dostaniesz taką jaką obiecano Twojej rodzinie: krzywonogiego kangura:evil_lol::lol:


A ile Wy tam jeszcze macie tych krzywonogich kangurów?
Co to kurcze, fabryka?
Mama jest oburzona i mówi, że jak tak to ona Sonieczkę odsyła pocztą do Elbląga bo to miał być jej kangur, jedyny taki na świcie a nie jakaś masówka!!!

Posted

Florentynka napisał(a):

Nawiasem mówiąc to jest kawał charakternej zołzy.A, poza tym goni koty.
Upiór, prawdziwy upiór.


:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Florentynko chyba psy pomyliłaś bo to na pewno nie nasza Lućka.
To rozkoszny słodziak, miśka przytulanka, foczunia najsłodsza pod słońcem :eviltong: i niemozliwe żeby sie tak zmieniła w ciągu 2 dni....:eviltong::mad:

Posted

Charly napisał(a):
Florentynko ona jest lipna, oddaj ją i wez od nas psa- dostaniesz taką jaką obiecano Twojej rodzinie: krzywonogiego kangura:evil_lol::lol:

NIE MA MOWY, NIE ODDAM, UWIELBIAMY TĄ CHOLERĘ.
A macie tam więcej takich kangurów? Myślałam, że ten był ostatni z miotu ( a w dodatku niepodobny...)

Posted

Charly napisał(a):
Florentynko ona jest lipna, oddaj ją i wez od nas psa- dostaniesz taką jaką obiecano Twojej rodzinie: krzywonogiego kangura:evil_lol::lol:


ja ci oddam.....:mad:.....ty...ty...ty wielka miłośniczko zwierząt....!!!:mad::evil_lol:

Posted

rany , pogubiłam się, to było zapotrzebowanie na kangura ?:cool3:
coś się znajdzie , trzeba poszperać..:eviltong::evil_lol:
ale to mała ciekawska , no patrzcie ją , kluska jedna , wycieczek się jej zachciało , musi czuć się pewnie i bezpiecznie skoro tak robi ,
Lućka nie wygłupiaj się !:mad:

Posted

figa33 napisał(a):
rany , pogubiłam się, to było zapotrzebowanie na kangura ?:cool3:
coś się znajdzie , trzeba poszperać..:eviltong:

Nie, nie. Kangur już jest. Co prawda ja go mam tylko na część etatu, ale wystarczy.
P.S. Nazwa przylgnęła do biednej Sonieczki...

Posted

becia66 napisał(a):
Czy Łucja z rana na miejscu ? mam nadzieje że ta pieronica kochana znów sie w jakiś rejs nie wybrała....:roll:

W nocy to ona nie ma szans uciec, zamknięta w sypialni barłoży się u nas w łóżku. Dziś jeszcze nie było prób ucieczek. Łucja w nastroju zabawowym, zaczepia, biega i podskakuje. Za to mastif wziął z Łucji zły przykład i próbował szturmować ogrodzenie.Ja oszaleję:-o.

Posted

Ja nie łapię o co chodzi...Łucja cały czas penetruje wzdłuż ogrodzenia ( a my latamy za nią i uszczelniamy), a z drugiej strony dom może być otwarty na oścież, jaśli tylko ludzie są w środku to ona wcale nie ma ochoty nigdzie iść i leży gdzieś przy człowieku. Okazuje nam uczucia bardzo wylewnie, więc chyba nie jesteśmy tacy źli, żeby trzeba było od nas uciekać. I wydaje mi się, że terytorium jest w zupełności wystarczające dla takiego pieska.
A wiecie co wczoraj zrobiła? Okradła mastifa z jedzonka, ot co.I poza swoją porcją oraz częścią porcji yorka, którą zdobyła brutalną przemocą pochłonęła chyba z pięć kurzych łapek. Ona nigdy nie zeszczupleje w tym trybie, a mam wrażenie, że powinna...

Posted

uffff...odetchnęłam z ulgą że jest jeszcze u was....:eviltong:
Naprawde nie rozumiem jej zachowania....u nas sama nawet nie zapuszczała sie w ogród, a widziałaś Florentynko że taki duży to on nie jest...to taki mały kawalontek twojego....
Boję sie że sie kiedys wydostanie i zniknie na dobre.....:shake:...chyba że jej przejdzie.......:roll:
Łućka cholero mała siądż na dup..... :mad:

Posted

Przejdzie jej.Póki co pilnujemy i mamy oczy dookoła głowy. a poza tym poczuliśmy się zmobilizowani do zrobienia porządku w ogrodzie, przeglądu siatki i wycięcia chaszczy, żeby nie miała gdzie się ukrywać.
Myślę, że ona ma za dużo wrażeń ostatnio, niech jej się to uleży we łbie i będzie dobrze.
Robi wrażenie mądrej, pojętnej suczki.

Posted

Lucia jest cwana, ale do ułożenia, ona próbuje na ile sobie może pozwolić pewnie...a potem załatwia wszystko swoim rozbrajającym uśmiechem :lol:
Zresztą ja się jej nie dziwię - tyle czasu zamknięta w boksie to teraz chce poszaleć;)

Posted

Melduję, że Łucja wciąż na miejscu.
Zaraz wrzucę dzisiejsze zdjęcia.
A, rano się pięknie bawili z mastifkiem - w przeciąganie pluszowego skunksa, ale niestety nie miałam aparatu...

Posted

czekamy:multi:.

"zaraz" się trochę przeciąga- mam nadzieję, że mała nie zwiała:razz:. Tak teraz już będzie, brak informacji= pytania czy czasem nie wybyla:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...